Dodaj do ulubionych

ktore dzielnice w Berlinie...

07.02.06, 22:54
sa delikatnie mowiac nieciekawe??? chce wynajac mieszkanie w spokojnej
okolicy, tylko ze nie znam Berlina. pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • 07.02.06, 23:20
    hehe ten sam post jest na forum ogolnym
    jak nie masz ochoty na dodatkowe wrazeniasmile) to polecam wilmersdorf
    tu jest tak spokojnie ze az czasem nudno
    pa
  • 08.02.06, 08:43
    i sasiednia dzielnica Friedenau, same matki z dziecmi smile
  • 08.02.06, 11:17
    szukam aktualnie nowego mieszkania: matki z dziecmy to ok, ale myslalem ze sami
    starzy ludzie mieszkaja na fridenau. Jest cos w tym? (nie usmiecha mi sie
    mieszkac z kombatantami H-Jugend tudziez M-Bund smile )
  • 08.02.06, 10:01
    To ja moze jeszcze zapytam czy wolisz mieszkac blisko centrum czy nie, wolisz
    studentow jako sasiadow, rencistki, ludzi kolo 30 z dyplomem w kieszeni i
    dzieckiem czy podstarzale 'dzieci kwiaty' - slowem jakie srodowisko Cie
    interesuje. Duzo zalezy nie tylko od dzielnicy ale tez jej czesci.
    Napisz na czym Tobie zalezy, a dokonamy wnikliwej analizy srodowiskowej i
    dobierzemy odpowiednia dzielnice a nawet ulice smile
    Pozdrawiam.
  • 10.02.06, 23:58
    o przepraszam, ja mieszkalam na kreuzbergu i az tak dramatycznie ci turcy nie
    wygladaja. co prawda w mojej kamienicy turcy (tacy prawdziwi) mieli zakaz
    zamieszkania, ale na ulicy mi to kompletnie nie przeszkadzalo. na kreuzbergu
    jest masa domow "pilnowanych" przez prywatnych wlascicieli i tam
    mieszkaja "normalni" ludzie (tzn. zadne 10-osobowe rodziny tureckie). a sama
    dzielnica jest swietna jak ktos jest mlody i ma duzo czasu. co prawda
    ukradziono mi tam rower, ale mogli to byc rownie dobrze polacy a nie turcy smile
    mnie sie tam dobrze mieszkalo, uwielbiam te przeladowane towarem stragany z
    warzywami i owocami, ktore troche zdrowiej wygladaja jak sztucznie
    podkolorowane jablka w sklepach. na pewno kreuzberg jest lepszy jak wedding, bo
    na kreuzberg masowo sciaga masa nietureckich mlodych ludzi i oni stanowia wcale
    niemniejsza grupe jak turcy.
  • 24.02.06, 00:47
    camel_3d napisał:

    > no fakt. masz racje. nie caly kreuzberg jest taki. Niektore czesci sa na
    prawde
    >
    > ladne.


    Kreuzberg to dzis dla NIEMCOW dzielnica najbardziej IN. ALe co gastarbeiterka
    ktorej Turcy przeszkadzaja moze o tym wiedziec?
    >
    >
  • 24.02.06, 00:45
    camel_3d napisał:

    > ale zapomniej o kreuzbergu, neukoeln i wedding..no i tiergatren... wszstko
    > takie zaturczone ze szkoda gadac.

    No tak. Hajda zapolaczac mieszczanskie dzielnice. Turcy sie szanownej
    gastarbeiterce nie podobaja....
  • 24.02.06, 09:52
    samotnyberlinczyk napisał:
    > No tak. Hajda zapolaczac mieszczanskie dzielnice. Turcy sie szanownej
    > gastarbeiterce nie podobaja....

    rozumiem, ze ty mieszkasz w wiezowcu i w calym zespole budynkow zdominowanych
    przez anteny satelitarne i wielorodzinne rodziny tureckie, ktorych nie
    rozumiesz, bo slabo mowia po niemiecku i zza okna slyszysz tylko turecki, masz
    czysto na klatce, w windzie, jest ci dobrze i chcesz nam powiedziec, ze
    swietnie ci sie tak mieszka. ok. zrozumialam.
  • 24.02.06, 10:39
    naprawde dobresmile))
    jest taki rodzaj polonii ktorej pogladow nigdy nie pojme, cos oni zyja w
    klimacie gastarbeiterowania, "zapolaczania mieszczanstwa" (czyzby sami sie za
    takowe uwazali hehe!!!)

    a co do turkow to kazdy pisze przez pryzmat wlasnych
    doswiadczen, "zadziwiajace" ze wiekszosc ma podobnesmile
    pa
  • 03.03.06, 10:18
    alesko napisała:

    > naprawde dobresmile))
    > jest taki rodzaj polonii ktorej pogladow nigdy nie pojme, cos oni zyja w
    > klimacie gastarbeiterowania, "zapolaczania mieszczanstwa" (czyzby sami sie za
    > takowe uwazali hehe!!!)

    Naturalnie Polakom wolno pisac o "zaturczeniu". Polak to cos lepszego przeciez.
    I zeby nie bylo niejasnosci: jestem rodowitym Niemcem i Berlinczykiem,
    studiowalem polonistyke, stad znam Wasz jezyk. Teraz poznaje Wasza kulture.
  • 24.02.06, 10:47
    aaa sam kreuzberg ma w sobie jakis urok, zgadzam sie,ja to nazywam "najmniej
    berlinska" z dzielnic (bo nie czuje sie tych "wilhelmow i fryderykow" czyli
    typowego dla mitte monumentalizmu)
    przyjrzec sie uwazniej to sa tam fantastyczne budynki, architekruta ktora
    przypomina nieco prage (ja mam slabosc do czeskiej pragi), szkoda tylko, ze
    pomiedzy nimi powstawiano te okropne domy z satelitami,
    no ale stragany sa fajne
    chetnie bym tam sie przeprowadzila, ale moj luby na sam widok tych anten i
    tureckich napisow dostaje wysypki, wiec musimy zostac w statecznej
    mieszczanskiej dzielnicysmile
  • 24.02.06, 15:32
    no rzeczywiscie, kreuzberg jest super. mozna tam dobrze i tano zjesc, pobawic
    sie, ale mieszkac? no zalezy gdzie... Sa kawalki gdzie jest rewelacyjnie, ale
    wiekszosc jest fatalna. Juz pomijam fakt brudu, halasu i parkowanie w 10
    rzedzie..smile
    --
    BERLIN BERLIN!!!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12488
  • 03.03.06, 09:55
    karl1985 napisał:

    > sa delikatnie mowiac nieciekawe??? chce wynajac mieszkanie w spokojnej
    > okolicy, tylko ze nie znam Berlina. pozdrawiam

    Jezeli chcesz miec rzeczywisty spokoj to powinienes poszukac sobie mieszkania w
    multikulturowych dzielnicach, gdzie wprawdzie Turcy, Grecy, Francuzi, Rosjanie
    czy Arabowie pielegnuja swoja odmienna kulture ale tez gotowi sa akceptowac i
    Twoja odmiennosc i swoistosc. W odroznieniu od Turkow, Arabow, Amerykanow czy
    Rosjan jak dotad Polacy nie wypracowali sobie statusu odrebnej grupy, nie
    stworzyli wlasnych sorodkow czy okregow i nie wyglada na to, zeby mialo to
    nastapic w najblizszej przyszlosci, wiec wtopienie sie w rezydentne grupy jest
    najlepszym rozwiazaniem.
  • 03.03.06, 12:31
    berlinczyk napisał:
    > Jezeli chcesz miec rzeczywisty spokoj to powinienes poszukac sobie mieszkania
    > w multikulturowych dzielnicach, gdzie wprawdzie Turcy, Grecy, Francuzi,
    Rosjanie
    > czy Arabowie pielegnuja swoja odmienna kulture ale tez gotowi sa akceptowac i
    > Twoja odmiennosc i swoistosc. W odroznieniu od Turkow, Arabow, Amerykanow czy
    > Rosjan jak dotad Polacy nie wypracowali sobie statusu odrebnej grupy, nie
    > stworzyli wlasnych sorodkow czy okregow i nie wyglada na to, zeby mialo to
    > nastapic w najblizszej przyszlosci, wiec wtopienie sie w rezydentne grupy
    jest
    > najlepszym rozwiazaniem.


    troche sie tobie dziwie. studiowales niby polonistyke, bezblednie piszesz po
    polsku a nie lubisz polakow? ktos kazal ci studiowac ta polonistyke?

    dlaczego nie mozemy miec rzeczywistego spokoju w dzielnicach nie
    multikulturowych? uwazasz, ze polaka widac tu z kilometra, ze to polak? co
    takiego jest w nas odmiennego i swoistego, ze niemiec musi to akceptowac? Ilu
    znasz polakow?

    Polacy nie wypracowali sobie statutu odrebnej grupy, bo niby po co? to nas
    odroznia od np. turkow, ze niekoniecznie musimy swiatu pokazywac, ze jestesmy
    polakami i ten kraj bedzie nalezal do nas (chodzi mi o polakow, ktorzy nie zyja
    na poziomie minimum socjalnego). ja tego nie potrzebuje. jestem w niemczech i
    zyje z niemcami, po co sztucznie budowac sobie spolecznosc polska? wiesz co to
    jest umiejetnosc integracji? no wlasnie, to nas odroznia od np. turkow. a czy
    umiejetnosc integracji nie jest przypadkiem scisle powiazana z inteligencja? no
    i masz odpowiedz!
  • 03.03.06, 12:54
    Masz racje, nasz odroznie przede wszytskim to, ze nie jestesmy "widoczni" na
    ulicach. Pijaka mozne spotkac wszedzie i to nie musi byc zaraz Polak. No i my
    nie pielegnujemy swoich tradycji az do bolu. Wiekszosc z nasz przyjechala tu i
    stara sie zyc normalnie. Rozumiem, ze wiekszosc Turkow czy Arabow przyjechala
    tu za chlebem z malych wiosek. Nie znali jezyka, nie znali kultury, byli inni -
    zarowno pod wzgledem zachowania, ubioru, religii, jak i wygladu.
    Szukali "swoich"..i to jest normalne. Nienormalne jest to, ze nie daja swoim
    dzieciom zyc tak jak w tym kraju zyje wiekszosc. Ciagle pielegnuja swoje
    tradycje do tego stopnia, ze sie sami zniewalaja.

    --
    BERLIN BERLIN!!!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12488
  • 04.03.06, 20:46
    dokladnie, jakos podejrzanie brzmi polonistyka i antypolonizm, do tego swoisty
    emocjonalizm wypowiedzi, ktorego nie polaczylabym z niemieckosciasmile
    moze sie myle i sa geniusze jezykowi wsrod nassmile
    co do pytania poczatkowego to mysle ze nie zrozumiales kontekstu- jak ktos
    przybwa tu z polski to ma przed oczami polskie dzielnice gdzie ludzie normalni
    mieszkaja razem z marginesem spol (spadek po komunie i wyrownywaniu roznic
    klasowych) i w specyficzny sposob rozumie brak spokoju, bezpieczenstwa itp
    (tutaj padlo magiczne slowo praga- czyli taka "wspaniala" dzielnica warszawska)
    moj luby mieszkal cale studia w wawie i mial dokladnie taki sam cel jak autor
    postu- znalezc w berlinie spokojna dzielnice, dlatego mieszkamy na bardzo
    niemieckim wilmersdorfiesmile
    a polacy sa b rozni, nie da sie ich spakowac do jednego worka, ja mysle ze to
    przez ten wrodzony indywidualizm,
    pozdrowka dla pozytywnych berlinskich polonusowsmile
  • 04.03.06, 20:53
    ach zapomnialam dodac ze oryginalny post zaczynajacy cala te dyskusje byl na
    stronie ogolnoniemieckiej, tutaj jest tylko skrot
    pa
  • 05.03.06, 23:42
    alesko napisała:
    > ach zapomnialam dodac ze oryginalny post zaczynajacy cala te dyskusje byl na
    > stronie ogolnoniemieckiej, tutaj jest tylko skrot

    a co to jest strona ogolnoniemiecka?
  • 05.03.06, 23:54
    jest takie forum polacy w niemczech i tam ten post znalazl sie najpierw,
    dopiero potem doradzono jego autorowi zeby sie udal na berlin,
    pa
  • 08.03.06, 20:07
    elch8 napisała:

    > troche sie tobie dziwie. studiowales niby polonistyke, bezblednie piszesz po
    > polsku a nie lubisz polakow? ktos kazal ci studiowac ta polonistyke?

    Bardzo lubie Polakow, Polske. Bywam tam czesto jako gosc. Rowniez Polacy i
    Turcy sa goscmi w Niemczech. Turcy sa nawet zaproszonymi goscmi.
    Nie podoba mi sie tylko, jezeli w moim kraju jeden gosc o drugim gosciu pisze z
    pogarda.
  • 08.03.06, 21:09
    berlinczyk napisał:
    > Nie podoba mi sie tylko, jezeli w moim kraju jeden gosc o drugim gosciu pisze
    > z pogarda.

    jestem gosciem i staram sie nie przeszkadzac gospodarzom, nie krzycze, nie
    skacze, nie pokazuje kim jestem i skad przybywam, nie narzucam gospodarzom
    swoich "widzimisie", staram sie wspolpracowac z gospodarzami, nie brudze, nie
    smiece, nie niszcze mienia gospodarzy, zawsze mowie dzien dobry, dziekuje, w
    jezyku gospodarzy, ucze sie jezyka gospodarzy i staram sie usmiechac do
    gospodarzy. czy nie tak powinien zachowywac sie gosc w naszym domu?

    no wlasnie. wiec czasami mozna skrytykowac cos co wychodzi (czesto dobitnie)
    poza ramy przeznaczone dla gosci.

    mnie osobiscie Turcy (dla ciebie extra z duzej litery, zeby byl szacunek smile
    irytuja swoja nieprzyswajalnoscia do tego swiata. gdyby na ich miejscu byli
    polacy to rownie dobitnie bym krytykowala polakow, narodowosc nie ma tu nic do
    rzeczy.

    a lubisz bardziej Turkow czy polakow?
  • 08.03.06, 22:20
    elch8 napisała:

    > mnie osobiscie Turcy (dla ciebie extra z duzej litery, zeby byl szacunek smile
    > irytuja swoja nieprzyswajalnoscia do tego swiata. gdyby na ich miejscu byli
    > polacy to rownie dobitnie bym krytykowala polakow, narodowosc nie ma tu nic
    > do rzeczy.
    >
    > a lubisz bardziej Turkow czy polakow?

    Czy Polacy nie nalezy pisac tez z duzej litery?
    Lubie Turkow i lubie Polakow, inaczej. Turcy w Niemczech sa bardziej
    zintegrowanymi od Polakow. Naturalnie pisze o wiekszosci bo wyjatki sa zawsze.
    Tureckie sklepy, restauracje sa na kazdym kroku, Turcy potrafia prowadzic
    wlasne interesy, warsztaty, przejeli styl zycia europejskiego, dostosowali sie
    do gospodarki niemieckiej, kultury, przejmuja znaczace role w niej. To dobrze,
    ze przy tym potrafia zachowac tez wlasna kulture, zwyczaje rodzinne. Turcy
    potrafia zostac soba.


  • 08.03.06, 23:46
    berlinczyk napisał:
    > Turcy w Niemczech sa bardziej
    > zintegrowanymi od Polakow

    co ty rozumiesz przez slowo "integracja"? bo mam wrazenie, ze nie mowimy o tym
    samym.

    > Tureckie sklepy, restauracje sa na kazdym kroku

    no nie wiem czy akurat to jest znakiem "integracji"

    >Turcy potrafia prowadzic
    > wlasne interesy, warsztaty

    a polacy sie nie zintegrowali i siedzia na uczelniach, robia doktoraty, w
    instytutach naukowych, instytcjach, biurach, koncernach informatycznych itp.

    >dostosowali sie
    >do gospodarki niemieckiej, kultury

    ??

    >Turcy
    > potrafia zostac soba.

    dziwne tylko, ze tak duzo mowi sie o koniecznosci integracji mlodziezy, widac
    jest to problem w tym kraju, ja jestem tylko obserwatorem.

    a tak w ogole to ja turkow nie krytykowalam, oni mi tu nie przeszkadzaja,
    napisalam tylko, ze niekoniecznie musze mieszkac w bloku z antenami
    satelitarnymi od gory do dolu smile), bo po prostu lubie miec cisze pod oknem.
  • 09.03.06, 09:11
    hej
    no chyba jednak inaczej interpretujemy slowo integracja, masz racje elchu,
    poza tym na ostatnim kursie niem na HU obie moje niemieckie nauczycielki
    (zdarzylo sie ze bylo ich dwie) non stop chcialy rozmawiac z nami o tym
    dlaczego turcy sie tak zle integrujasmile))
    pa
  • 09.03.06, 21:44
    alesko napisała:

    > hej
    > no chyba jednak inaczej interpretujemy slowo integracja, masz racje elchu,
    > poza tym na ostatnim kursie niem na HU obie moje niemieckie nauczycielki
    > (zdarzylo sie ze bylo ich dwie) non stop chcialy rozmawiac z nami o tym
    > dlaczego turcy sie tak zle integrujasmile))
    > pa


    No to wyglada na to, ze Polacy wiedza jednak lepiej, nawet jak jest w
    Niemczech. Pozostaje tylko zyczyc nadal dobrego samopoczucia.


  • 09.03.06, 22:11
    elch8 napisała:

    > berlinczyk napisał:
    > > Turcy w Niemczech sa bardziej
    > > zintegrowanymi od Polakow
    >
    > co ty rozumiesz przez slowo "integracja"? bo mam wrazenie, ze nie mowimy
    > o tym samym.
    >
    > > Tureckie sklepy, restauracje sa na kazdym kroku
    >
    > no nie wiem czy akurat to jest znakiem "integracji"
    >
    > >Turcy potrafia prowadzic
    > > wlasne interesy, warsztaty
    >
    > a polacy sie nie zintegrowali i siedzia na uczelniach, robia doktoraty, w
    > instytutach naukowych, instytcjach, biurach, koncernach informatycznych itp.

    Sa Turcy ktorzy tez robia kariery naukowe, doktoraty i tak dalej. Liczba Turkow
    studentow, lekarzy, naukowcow, prawocnikow koncernow i tak dalej jest znacznie,
    bez porownania wieksza niz liczba Polakow w tych pozycjach. To przeciez nie
    jest miernik integracji. Trzeba patrzec na wszystkie warstwy spoleczne i na
    wszystkie dziedziny zycia spolecznego i tu naprawde Turcy sa daleko dalej od
    Polakow. Przykro mi, jezeli sie to Polakom nie podoba ale tak jest. Jest tez
    sprawa oczywista ze przy znacznie wiekszej liczbie Turkow niz Polakow nawet
    niskie procentowo grupy problematyczne sa widoczniejsze. Ale oceniac na ich
    podstawie calosc Turkow w Niemczech to tak samo niesprawiedliwie jak mowic o
    wszystkich Polakach ze zlodzieje samochodow, prawda?
  • 10.03.06, 00:51
    wiec
    integracja wg polityki niemieckiej (mialam taki przedmiot na studiach w PLsmile))
    polega na tym ze nie tyle sie popiera oddzielne kultury tylko zmierza do tego
    zeby zostaly mowiac konkretnie zintegrowane z kultura niemiecka jako kultura
    dominujaca,
    moze to sie roznie nazywac w oficjalnych dokumentach
    ale tak sie to okresla w nauce o politykach integracyjnch ktora dazy jak wiemy
    do obiektywnej definicjismile

    pozdrowka
  • 10.03.06, 08:41
    no tak zapomnialam ze dla ciebie
    to turkom sie ta niemiecka klutura tak podoba i generalnie jest dla nich
    atrakcyjna a nie jakies muzulmanskie getta
    ja nie lubie ich stosunku do kobiet, ktory w zaden sposob nie miesci sie w
    ramach nie tylko niem ale ogolnie europejskich standardow
    pa
  • 11.03.06, 16:33
    berlinczyk napisał:
    > Sa Turcy ktorzy tez robia kariery naukowe

    w to nie watpie. przeciez to nie o to chodzi.

    >Trzeba patrzec na wszystkie warstwy spoleczne i na
    > wszystkie dziedziny zycia spolecznego i tu naprawde Turcy sa daleko dalej od
    > Polakow.

    co masz konkretnie na mysli?

    >Przykro mi, jezeli sie to Polakom nie podoba ale tak jest.

    tu nie chodzi o to czy mi sie to podoba czy nie. mnie Turcy nie przeszkadzaja,
    wrecz przeciwnie (knajpy, warzywa smile), ale jako czysty obserwator mozna chyba
    cos ocenic.

    > Jest tez
    > sprawa oczywista ze przy znacznie wiekszej liczbie Turkow niz Polakow nawet
    > niskie procentowo grupy problematyczne sa widoczniejsze. Ale oceniac na ich
    > podstawie calosc Turkow w Niemczech to tak samo niesprawiedliwie jak mowic o
    > wszystkich Polakach ze zlodzieje samochodow, prawda?

    no prawda smile) oczywiscie generalizuje sie sprawy w takich wywodach, ale jesli
    ocenia sie zjawisko, zawsze sie zaczyna uogolniac. Turkow w berlinie widac i to
    bardzo. dlaczego polakow tak nie widac? a jest ich wcale niemalo w tym miescie.
    mysle ze jestes fenomenem niemieckim, bo generalnie kazdy wie, ze z integracja
    Turkow nie jest tak latwo. mlodziez w szkolach nawet nie potrafi sie poslugiwac
    porzadnie jezykiem kraju, w ktorym mieszkaja od urodzenia. to chyba swiadczy o
    poziomie integralnosci.

    wydaje mi sie ze troche idealizujesz ta nacje.

    a polacy kradna samochody, co do tego nie masz chyba watpliwosci co? i pomimo,
    ze jestem polakiem potrafie to glosno powiedziec.

    tylko mi nie odpowiadaj, ze nie wszyscy to robia wink
  • 12.03.06, 19:45
    no wiec Niemczech mieszka 2.600.000 osob pochodzenia tureckiego. W tym 600.000
    ma stale obywatelstwo.
    Z tych 2.000.000 pozostalych stala prace (jak to ujete w statystychak -
    oplaca skladki) 420.000.... no to pozostali zyja na zasilkach. W tym sa tez
    wliczione dzieci i rencisci (ok 150.000) .


    --
    BERLIN BERLIN!!!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12488
  • 12.03.06, 21:32
    hej
    no w koncu mamy czarno na bialym to co dla nas bylo oczywiste
    mysle ze ten koles sciemnial od poczatku
    najpierw udowanial ze turcy dbaja o wlasna kulture a potem ze sa zintegrowani,
    watpie czy ktos obdarzony taka logika myslenia skonczyl jakiekolwiek studia hehe

    pozdr
  • 12.03.06, 21:55
    alesko napisała:
    > mysle ze ten koles sciemnial od poczatku

    tego nie bylabym taka pewna, bo takie glosy sa rowniez slyszalne w tym kraju.
    tacy "zieloni" co wszystko i wszystkich kochaja wink)

    albo podszczypal nas troche, zeby ruszyc to forum, bo czasami troche stoi smile

  • 12.03.06, 22:11
    alesko napisała:

    > hej
    > no w koncu mamy czarno na bialym to co dla nas bylo oczywiste
    > mysle ze ten koles sciemnial od poczatku
    > najpierw udowanial ze turcy dbaja o wlasna kulture a potem ze sa
    zintegrowani,

    Zaczynam zdawac sobie sprawe z tego, ze polskie rozumienie integracji to
    bezwzgledne i bezkrytyczne podporzadkowanie sie kulturze kraju gospodarza, z
    uzywaniem epitetow w rodzaju "zaturczenie" wlacznie.
  • 12.03.06, 23:15
    berlinczyk napisał:
    > Zaczynam zdawac sobie sprawe z tego, ze polskie rozumienie integracji to
    > bezwzgledne i bezkrytyczne podporzadkowanie sie kulturze kraju gospodarza, z
    > uzywaniem epitetow w rodzaju "zaturczenie" wlacznie.

    hej berlinczyk, wpadnij do mnie na kawe a zobaczysz ile polskosci jest w moim
    domu! co to znaczy bezkrytyczne podporzadkowanie sie kulturze kraju gospodarza?
    moze zaczniemy nowy watek i pokrytykujemy kulture gospodarza czyli Twoja, ja
    mam wiele do napisania, az tak bezkrytyczna nie jestem i nie kupuje wszystkiego
    co mi tu w tym kraju serwuja. co nie znaczy, ze musze sie organizowac w polskie
    grupy i wyznawac tylko to co polskie przy poparciu rodzinnych poplecznikow.
  • 13.03.06, 12:53
    coz..skoro zdecydowalismy sie tu zyc..naszym obowiazkiem jest przestrzeganie
    prawa. Mozemy sie troszczyc o wlasna kulture i robic wszystko zeby nasze
    dziecie mowilily lepiej po polsku niz niemiecku, ale czy to im ulatwi zycie
    tutaj? czy bedziesz dumny ze swojego dziecko, ktore pol zycia spedzi na zasilku
    bo nie potrafi poprawnie pisac, czytac i mowic jezykmiem kraju, w ktorym
    mieszka od urodzenia?


    --
    BERLIN BERLIN!!!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12488
  • 13.03.06, 18:45
    camel ma absolutna racje
    nie nauczyc dzieci (nie mowiac o sobie)jezyka kraju w ktorym mieszkaja to
    skazac je na wegetacje, ta cala dyskusja o dzieciach tur itp ktore nie ucza sie
    w niem (sic)szkolach jezyka niem to byl dla mnie szok, moja nauczycielka niem
    prowadzi kursy dla turczynek..wychowane tutaj w berlinie, ukonczyly szkole
    podst na ogol i sa na poziomie...B1!!! czyli slabe mittelst!

    mysle ze wiekszosc z nas integruje sie na tyle ile uwaza to za konieczne i
    rozsadne
    to jest zawsze kwestia indywidualnego podejscia
    dla mnie na pewno standardem jest znajomosc jezyka, po prostu nie wyobrazam
    sobie mieszkania gdziekolwiek i nie znania jezyka kraju..to zamyka wszystkie
    drzwi, no chyba ze ktos nie ma ambicji albo gra w pantomimiesmile
    pa
  • 15.03.06, 11:18
    alesko napisała:

    > camel ma absolutna racje

    Trudno sie zgodzic do konca w tak trudnym i zlozonym temacie. Kazdy ma swoj
    poglad, Polacy swoj a Niemcy swoj, kazdy z nas tutaj swoj i tak chyba zostanie.
    Poza ramy rozsadnej dyskusji wykracza wlasnie wspomniana camel, gdy pisze o
    sytuacji jako "zaturczenie ze szkoda gadac". Gosc i to nie zaproszony obraza
    goscia zaproszonego. Jezeli tak ma wygladac integracja Polakow, to zgroza.
    Mam nadzieje, ze w ten sposob nie mysli wiekszosc Polakow. Po tej dyskusji mam
    tej nadzieji jednak mniej.
  • 15.03.06, 14:04
    a kto ci dal prawo wypowiadania sie w imieniu calych niemiec?moze jeszcze
    napiszesz ze jestes angela merkel, hehe
    a moze raczej panem schäuble, ktory zamierza obciac kase na kursy jezyka dla
    obcokrajowcow (nie wiem czy dzieli ich na zaproszonych czy nie), ciekawe czy
    turczynkom po niem grundschule tez obetna dotacje hehe
    prawda, nie ma co myslec nacjami, ja ludzi dziele jakosciowo-brudni i czysci,
    kreatyni i nudni jak flaki z olejem, wyksztalceni i prosci itp itdsmileto tak na
    przyklad, o kazdym poznanym czlowieku moge miec przeciez swoje wlasne zdanie,
    nie jako polka tylko jako JA (mam wrazenie ze nie doceniasz indywidualizmu i
    stosujesz kategorie kolektywne)
    tak samo integruje na tyle ile chce, bo dano mi rozum i inteligencje, moge
    sobie z kazdej poznanej kulutry wybrac to co mi sie podoba a to co
    nie..odrzucic, i do niczego nie czuje sie zmuszana (zapewne przchodzi mi to tak
    latwo dlatego ze wychowano mnie w kregu kultury europejskiej a nie afrykanskiej
    albo azjatyckiej)
    jakbym nie chiala mieszkac w De to pojechalabym gdzies indziej, calkiem
    prawdopodobne ze to nastapi,
    pa

  • 16.03.06, 14:02
    alesko napisała:

    > prawda, nie ma co myslec nacjami, ja ludzi dziele jakosciowo-brudni i czysci,
    > kreatyni i nudni jak flaki z olejem, wyksztalceni i prosci itp itdsmileto tak na
    > przyklad, o kazdym poznanym czlowieku moge miec przeciez swoje wlasne zdanie,
    > nie jako polka tylko jako JA (mam wrazenie ze nie doceniasz indywidualizmu i
    > stosujesz kategorie kolektywne)

    Wytlumacz to nie mnie a swoim rodakom, ktorzy maja czelnosc
    pisac "zaturczenie". W odpowiedzi nie pozostawalo nic innego, niz siegnac do
    kategorii kolektywnych.
    Co do indywidualizmu, to jestem z moja zona Polka bardzo szczesliwy od
    kilkudziesieciu juz lat i to bardzo indywidualnie.
  • 15.03.06, 15:31
    >Gosc i to nie zaproszony obraza
    > goscia zaproszonego. --

    Myslisz ze tu zaproszono 2.600.000 Turkow? Mylisz sie...
    Moze i nie jestem zaproszony, al edla mnei wielka ujma na honorze bylby pojscie
    po zasilek socjalny. A juz spedzenie na nim calego zycia z czystego lenistwa
    wogole nie wchodzi w rachube..
    Obawiam sie ze Niemcy tez nie znosza Turkow i Arabow..choc tego glosno nie
    mowia. Dopieo po na prawde blizszym poznaniu gdzies tam przebakna, ze maja ich
    po dziurki w noscie. Al emysle ze to tak ze wszystkimi najcami, ktore w srodku
    jakisc dominujacej kultury tworza swoje getto. Tu czarni nie wzbudzaja
    wiekszych emocji..po prostu jest ich malo. W Menchesterze sa dzielnice czarnych
    w ktorych kwitnie kryminalny swiatek, jest niebezpiecznie itp. Tam Anglicy
    wyrazaja sie pogardliwie o czarnych a woleliby Turkow.






    BERLIN BERLIN!!!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12488
  • 15.03.06, 23:45
    berlinczyk napisał:
    > Trudno sie zgodzic do konca w tak trudnym i zlozonym temacie. Kazdy ma swoj
    > poglad, Polacy swoj a Niemcy swoj, kazdy z nas tutaj swoj i tak chyba
    zostanie.
    > Poza ramy rozsadnej dyskusji wykracza wlasnie wspomniana camel, gdy pisze o
    > sytuacji jako "zaturczenie ze szkoda gadac". Gosc i to nie zaproszony obraza
    > goscia zaproszonego. Jezeli tak ma wygladac integracja Polakow, to zgroza.


    okreslenie "zaturczenie" szczerze mowiac tez mi sie nie podoba, ale takie
    okreslenia to nasza narodowa cecha, niestety, wiec trzeba czasami przymknac na
    to oko wink

    z tymi zaproszeniami to niestety jest tak jakby sie zaprosilo kolezanke do domu
    a ona przychodzi z mezem, wujkiem, ciocia, tesciowa, psem i kotem, bo mozna sie
    za darmo napic i najesc. bylbys zadowolony, ze zaprosiles kolezanke?

    a ja jade sobie wczoraj metrem pozno wieczorem, wsiadaja 4 lekko pijane osoby,
    dwoch Turkow, takich prawdziwych... z wygladu, dwie panienki, blondynki a tu
    nagle na chwiejnych nogach tych dwoch Turkow na caly wagon zaczyna tlumaczyc
    cos blondynkom... czysta polszczyzna smile))

    takze moze polowa z tych naszych Turkow to polacy co? smile)
  • 16.03.06, 13:51
    elch8 napisała:

    > a ja jade sobie wczoraj metrem pozno wieczorem, wsiadaja 4 lekko pijane
    osoby,
    > dwoch Turkow, takich prawdziwych... z wygladu, dwie panienki, blondynki a tu
    > nagle na chwiejnych nogach tych dwoch Turkow na caly wagon zaczyna tlumaczyc
    > cos blondynkom... czysta polszczyzna smile))
    >
    > takze moze polowa z tych naszych Turkow to polacy co? smile)


    Kurde, jakos nie wypada przyznac, ze to Polacy ubrani jak Turcy smile
  • 16.03.06, 14:47
    > okreslenie "zaturczenie" szczerze mowiac tez mi sie nie podoba, ale takie
    > okreslenia to nasza narodowa cecha, niestety, wiec trzeba czasami przymknac na
    > to oko wink

    IMHO to okreslenie bylo bardzo niewlasciwe i sugerowalo pogarde wobec Turkow (w
    tym jednym sie z berlinczykiem zgadzam). dlatego jakos nie mam ochoty na udzial
    w tej dyskusji.. (tylko te trzy grosze wtrace wink)
  • 16.03.06, 15:25
    no rzeczywiscie okreslenie to ni ejest najlepsze... mam nadzieje ze nikt z
    tutejszych forumowiczow nie poczul sie urazony. postaram sie nie uzywac tego
    zwrotusmile



    --
    BERLIN BERLIN!!!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12488
  • 16.03.06, 15:28
    camel_3d napisał:

    > no rzeczywiscie

    nawet za nagorsze i zle rzeczy jak ktos potrafi przeprosic to mam do niego
    szacunek wink
  • 16.03.06, 15:46
    podziwiam za odwage cywilna smile
  • 16.03.06, 15:26
    rootka napisała:
    > IMHO

    smile moze bez tego okrslenia calej dyskusji by nie bylo, bo Berlinczyk by sie tak
    na nas nie wkurzyl. chociaz z tego co kojarze tylko jedna osoba w ten sposob
    okreslila to zjawisko, ja staralam sie tego "nie zauwazyc".
  • 15.03.06, 17:47
    ...i neukölln
    --
    Alle Tage sind gleich lang nur unterschiedlich breit.
  • 15.03.06, 23:30
    czy ty tez tak dobrze mowisz po polsku jak piszesz? tak pytam z ciekawosci.
    zakladam, ze to jednak nie byla prowokacja i jestes Niemcem smile
  • 16.03.06, 13:56
    elch8 napisała:

    > czy ty tez tak dobrze mowisz po polsku jak piszesz? tak pytam z ciekawosci.
    > zakladam, ze to jednak nie byla prowokacja i jestes Niemcem smile

    Moja slubna jest Polka i dokonuje korekty. Niezly ma przy tym ubaw z niektorych
    tutejszych pretensjonalizmow.
  • 16.03.06, 15:32
    berlinczyk napisał:

    > Moja slubna jest Polka i dokonuje korekty. Niezly ma przy tym ubaw z
    niektorych
    > tutejszych pretensjonalizmow.

    no to jednak taka mala prowokacja byla wink czytalam kazde twoje zdanie uwaznie w
    poszukiwaniu wpadek i bledow, zeby cie nakryc. szkoda, ze nie pisales od siebie
    bez tlumacza, lubie jak Niemcy uzywaja polskiego i robia te swoje bledy, ktore
    zawsze brzmia zabawnie i sympatycznie smile)

    pozdrow zone.
  • 16.03.06, 17:05
    ja zwrocilam na pewne slaskie nalecialosci, czy twoja zona pochodzi z pld-zach?

    pretensjonalizm hehe ja myslalam ze jestem tylko madrala z zawsze dobrym
    samopoczuciemsmile))to pewnie dlatego ze tak naprawde...nigdy nie jestem do konca
    powaznasmile))
    pa
  • 16.03.06, 17:05
    ja zwrocilam uwage powinno byc oczywiscie
  • 24.09.06, 23:24
    karl1985 napisał:
    sa delikatnie mowiac nieciekawe???
    chce wynajac mieszkanie w spokojnej
    >okolicy, tylko ze nie znam Berlina. pozdrawiam.
    _____________
    Dzielnica Steglitz a poza rowniez tym tam gdzie masz jeziora,ryby,zielen.
    Oczywiscie zalezy od twoich alternatyw.
    Mark Lips
    komponist24@gmail.com


  • 24.09.06, 23:36
    Steglitz i Dahlem sa idealne dla rodziny i szkoly.
    Tak samo,dzielnice wschodnie:zielen,alternatywy dla dzieci itd.
    Oczywiscie Charlottenburg.

    O Berlinie nie mozna mowic"nieciekawe dzielnice".
    Kazda dzielnica ma swoje za i przeciw.
    Wszystko zalezy od Ciebie.
    Od interesu,od pracy,od wykszalcenia,
    twojej aktywnosci,dzialan,energii,
    jesli posiadasz itd.
    Tak samo jest w Paryzu i w Londynie.
    Jak wiesz w Berlinie mozna po polsku ale i po rosyjsku,
    oprocz niemieckiego i angielskiego.
    Oczywiscie rowniez mozesz po turecku.

    Berlin jest wyjatkowo toleracyjny.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.