Dodaj do ulubionych

LO im. Sikorskiego

25.02.06, 22:24
jak sadzicie do czego daza nauczyciele nie majacy umiejetnosci radzenia sobie
z mlodzieza i przekazania jej swojej pseudo pedagogicznej wiedzy???
Edytor zaawansowany
  • hoover2 27.02.06, 19:49
    ja mysle ze oni po prostu nie potrafia przekazac swej wiedzy nie zawsze
    wystarczajacej i nie sa przygotowani do pracy z mlodzieza bo jak sie na
    niektorych nauczycieli popatrzy to ich wyglad czlowieka odstrasz...klawisz
    spoko watek poruszyles mam nadzieje ze bedzie coraz wiecej postow na ten temat.
    pozdro
  • wiolcia12 28.02.06, 19:10
    Skończłam LO we Włoszczowie i współczuję tym którzy tam poszli. Poziom
    inteligencji i kultury osobistej 90% nauczycieli pozostawiea wiele do zyczenia.
    Przez całe cztery lata (stary system) byliśmy poniżani, mieszani z błotem,
    zacytuję jeden z "lekkich tekstów" nauczycielki:
    << dziś rozpoczyna się tydzień dobroci dla zwierząt, kto zgłasza się do
    odpowiedzi?>>
  • lobuz21 13.03.06, 17:40
    Może i teksty niektórych nauczycieli sa nie na miejscu, ale miej na uwadze, ze
    tylko niektórych. Nie mozna oceniac calej kadry majac na uwadze postepowanie
    jednostki. Piszesz o kulturze. Sam jestem po LO. Wiem rowniez jaka kulture
    prezentuja uczniowie, pozostawia wiele do życzenia...
  • rodowity_wloszczowianin 13.03.06, 18:01
    Myślę że trochę przesadzasz z tą krytyką tej szkoły bo też ją skończyłem i
    uważam pobyt tam za bardzo udany. Owszem są nauczyciele, którzy nie powinni w
    ogóle uczyć, ale jest ich coraz mniej. Wszystko zależy, na kogo się trafi.
    Tekst który zacytowałeś przypomina mi język J. W. Czy mam rację ???
  • strazak_1985 16.03.06, 11:41
    Kropek, czy mógłbyś napisać mi na telefon kto to jest J.W. bo jakoś nie kojarze
    takiej osoby???
  • bartek861 02.04.06, 14:57
  • rodowity_wloszczovvianin 03.04.06, 20:28
    "Myślę że trochę przesadzasz z tą krytyką tej szkoły bo też ją skończyłem i
    uważam pobyt tam za bardzo udany. Owszem są nauczyciele, którzy nie powinni w
    ogóle uczyć, ale jest ich coraz mniej. Wszystko zależy, na kogo się trafi.
    Tekst który zacytowałeś przypomina mi język J. W. Czy mam rację ???"
    nieprawda to co napisałem wcześniej jest ich więcej. Sami przecież zobaczcie kto tam teraz uczy . za moich czasów szkolnych to byli nauczyciele a teraz. Wszystko po zaocznych studiach, albo dziennych ale po koneksji ś mieszne .
  • rodowity_wloszczowianin 14.05.06, 00:09
    No nie tu też pod mnie podszył. Szkoda że wcześniej tego nie zauważyłem. 3 litery „w” są w moim loginie, ciekawe na ile sposobów można mnie jeszcze podrobić. Może któryś z maturzystów mi to przeliczy bo ja swoją maturę zdawałem 3 lata temu i niestety już zapomniałem rachunek prawdopodobieństwa.
  • rodowity_wloszczowianin 14.05.06, 00:29
    Chyba już powinienem położyć się spać skoro takich rzeczy nie potrafię wyliczyć. Jest 2 do potęgi 3 możliwych kombinacji, jedna z nich jest moim loginem, zatem można mnie podrobić tylko na 7 sposobów.
  • zuzaaa 13.03.06, 20:45
    Ja skończyłam LO równo 30 lat temu, było bardzo dobrze, wiele osób ukończyło
    studia, szkoda że nie ma zjazdów koleżeńskich. Pozdrawiam
  • maadzia87 13.05.06, 22:42
    Z LO nie ma problemu trzeba tylko inteligentnie rozpracować kadrę :)
    <powodzenia nowicjuszom> Ja w tym roku skończyłam tę szkołę i szczerze mówiąć
    jestem szczęśliwa z tego powodu!!
  • accerino 14.05.06, 12:34
    LO nie da się opisać. To trzeba przeżyć.
    Fibakiewiczowej zawsze życzyłem wypadku.
  • q_q_q 14.05.06, 13:05
    Fibakiewiczowa nie była taka zła. Co prawda zawsze z chemii miałem 2 ale przynajmniej lubiła chłopców i lubiła świńskie dowcipy :P
  • accerino 14.05.06, 13:25
    Cóż wolałem Halinę Ś. Zawsze miałem u niej wyższą ocenę.
    Fibakiewiczowej do dziś nie znoszę i nie zmienię o niej zdania.
    Notorycznie przekręcała moje nazwisko /złośliwość/ bo się do niej nie
    przymiliłem pewnego dnia. Cóż charakter mieć trzeba.
  • council 15.05.06, 23:30
    O rany po przeczytaniu tego watku wspomnienia wróciły,różne.W odróżnieniu od
    większości tu piszących jestem w wieku niemal matuzalemowym.Pamiętacie Kazia
    Wrońskiego i jego akcje podczas strzelania,napady szału itd,a co odwalała
    Z.Kaczmarska?Nieodżałowany prof.Piotrowski-wspominam go z wielkim
    sentymentem,sprawiedliwy był jak mało kto.Załosne lekcje historii z Krotlą lub
    Kurzacem,no i Kaziu Godzina(jaki kolor miała kamiennica Lęckich?).
  • accerino 16.05.06, 09:19
    Za moich czasów Piotrowskiego już nie było. Fibakiewiczowa to jego córka.

    Ale Kazia Wrońskiego jak najbardziej i jego napady.....blaty ławek pękały...
    Historia i PO....
  • zuzaaa 16.05.06, 21:54
    Council, chyba w tym samym czasie chodzłyśmy do szkoły, zapomniałaś
    o "wspaniałej" rusycystce p. Chmielarz. Ile ona mi krwi napsuła. Pozdrawiam.
  • maadzia87 20.05.06, 14:38
    Bardzo sympatyczne wspomnienia. Może opowiecie coś więcej? chętnie dowiem się
    czegoś wiecej o LO sprzed lat... myśle, że inni też by chcieli. COUNCIL licze
    na Ciebie :)
  • laurinko 21.05.06, 18:18
    Pani Karaś - zawsze się czepia... chcę napisać coś jeszcze, ale chyba nie wypada...
  • council 22.05.06, 14:42
    Czego uczy pani Karaś?Pamiętacie jak psorka Luszczowa bujała się na krześle a
    klasa wstrzymywała oddech-przewróci się wreszcie,czy nie;no i tem odwieczny
    tekst o chińskiej cesarzowej.Matma-Helen-załóżmy że-Sobalowa,noga matematyczna
    ze mnie ale nie wspominam jej żle.Ameryk-opryskliwy,złośliwiec albo przemiły
    facio,który potrafil poprowadzić najciekawsze lekcje w liceum.Kurzac,w moich
    czasach zapytany o zbrodnię katyńską lub 17 września 1939 umierał ze strachu i
    nie podejmował tematu.Po drodze przewinął się jeszce Krotla-żałosny
    historyk,Kaczmarski od PO-czy ktoś wiedział wtedy,że to był oficer UB?
  • accerino 22.05.06, 23:19
    Fakt faktem, na pewnym etapie zajęć z fizyki z panią Karaś trudno było
    cokolwiek zrozumieć.
    Jeżeli do chemii wróciła pania Święciak - na plus dla liceum, chociaż za moich
    czasów padła ofiarą niewybrednego żartu.
    Helka Sobalowa ona dla tego LO jest jak trzy paski dla adidasa. "Załóżmy"
    "a teraz moi drodzy wyciągamy karteczki". Reguła jedna - jak nie pytała na
    poczatku lekcji to po koniec jak amen w pacierzu kartkówka.
    Ewelina - ok.,
    Witkowicz - masakra, czasami na zajęciach prawie pogromy żydowskie się odbywały,
    za nie douczenie się na pamięć Pana Tadeusza....
    Ameryk - "Będziemy się uczyć geografii i historii ziemii ojczystej a nie głupot
    z waszych książek" Teksty miał zarombiste.

  • activejet 30.05.06, 23:41
    ja mam miłe wspomnienia po LO tylko niektórych nauczycili "szczególnie"
    zapamietam mam na myśli M.Ś. (napewno wiecie o kogo chodzi) a wy co o niej
    sądzicie?
  • mloda3080 08.08.06, 08:12
    a ja to LO uważam za najgorszą szkołe!! zero kultury ze strony nauczycieli jak
    i uczniów. Jedynie zajecie nauczycieli to plotkowanie zamiast prowadzenie
    lekcji jak to robią "słynne" nauczycielki!! Najlepiej im się mówi o cenach
    swoich nowych ubrań i gdzie je kupiły. Uczniowie też nie są zbyt kulturalni a
    najbardziej potwierdza to zachowanie jednego z uczniów Karola S. który
    prowadząc konkrus w DK rzucił ziemniakiem w osoby z ZPR 2. "rolnika". to jest
    istny brak kultury!!! i Musze przyznać, że "rolnik" ma o wiele sympatyczniejszą
    kadre nauczycielska i potrafią o wiele wiecej nauczyć, bo w ogólniaku to tylko
    się mówi o poziomie a tak naprawdę go nie ma.
  • wlolove 09.08.06, 09:10
    tak naprawdę w żadnej z tych trzech szkół nie ma poziomu, a obecne zsp 1 czyli
    dawne lo jest spoko, mam strasznie fajne wspomnienia stamtąd ,mimo,że nieraz
    owszem raził brak tolerancji itp. Kochany Jasiu Błaut"CO?!cisza przed burzą"heeh
    a że kobitki plotkują o cenach nowych ubrań, to się zdarza w każdym miejscu
    pracy, a pani witkowicz owszem czasem ostra, ale do dziś jestem jej wdźięczny za
    przekazaną wiedzę:)pozdro dla wszystkich absolwentów i uczniów sikorszczaka
  • jacusix 26.08.06, 16:04
    Nie dawno wyszedłem z LO i wspominam bardzo miło. Nigdy sie nie uczyłem a i tak
    wyszedłem z dobrą średnią. Jedno co mi się podobało tu luzy jakie mozna było
    sobie wypracować i zawsze jakieś jaja się robiło... bo właśnie o to chodzi w
    tej szkole :D
  • accerino 26.08.06, 16:08
    Ja wyszedłem dawno temu i musiałem się uczyć na dobrą średnia.
    A za zrobienie jaj swego czasu przez kumpli, terror szalał.

    Najlepszy numer był jak ukradli komputery i potem okazało się że sprawca
    mieszkał przy LO.
  • charlotta74 30.08.06, 23:59
    Za moich czasów to chyba najgorzej było z matematyką. Poziom poniżej zera.
    Zresztą jeśli ktoś chciał coś wiedzieć, to musiał dużo sam pracować. Na studiach
    dopiero doceniłam to, jak dużą rolę odgrywa szkoła średnia! Ja musiałam się
    uczyć wszystkiego dwa razy więcej, bo praktycznie niczego mnie w LO nie
    nauczyli...szkoda właściwie denerwować się wspominając te koszmarne czasy, a
    właściwie tę wielką stratę czasu
  • pawel.low 31.08.06, 23:47
    A jakie to są te "Twoje czasy". Bo za moich czasów przynajmniej klasa mat-fiz
    dawała poziom matematyki wystarczający do tego aby przez pierwszy semestr
    analizy mat. robić sobie tylko powtórki. Więc nie generalizuj. Matematyka z
    prof. Sobalową była na niezłym poziomie.
  • charlotta74 01.09.06, 19:12
    No właśnie dobrze powiedziane "na niezłym poziomie:)". Nie generalizuję.
    Stwierdzam fakty. I nie chodzi mi o panią Sobalową.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka