Wkurzanie rozumiem.
Sam nie wiem, skąd się bierze to ku... i chu..
Chyba z niepewności takiego robotnika za granicą.
Dodaje sobie odwagi.
Jest to żenujące, ale o wiele mniej od pijących na umór w weekendy Angoli ( nie mylic z normalnymi Anglikami )
--
Księstwo Cieszyńskie