aniiiah,
nie ma za co
Podrobek nie kupuje, bo nie mam slepego pedu na marki i, szczerze
mowiac, gwizdze na to co napisane na mrtece. Ma byc estetyczne,
dobrej jakosci i wygodne. Reszta to literatura. Zbyt dobrze znam
aktualny rynek i producentow na to, abym dala sie nabrac na historie
z markami.
Dzis w butiku galerii Koflandu kupilam inna narciarska kurtke, nieco
nawet lepsza, o 400 koron tansza i... tez jest produkowana w
Chinach. W Sportissimo zaplacilabym znowu za nazwe sklepu. Tylko po
co, bo w koncu kurtka sluzy mi do chodzenia po lesie, kulaniu sie w
sniegu i innych zabaw na swiezym powietrzu.
Najwazniejsze, to nie dac sie zwariowac
--
www.etvoici.bloog.pl/
photomar.over-blog.com/
No kill:
marfish.pl/

Jdu, ne vím kam, ale těším se.

Luba Skořepová