Ale prawda jest taka że władze czeskie mogą nam skoczyć.Ten konflikt jest
wywołany przez kilka osób o poglądach nacjonalistycznych,jako że na zaolziu
pewni Czesi czują się jakoś zagrożeni "expansją" Polaków ,co było wzniecane
przez 50lat okupacji radzieckiej i teraz mamy takie cyrki.
Poza tym Czechy to nie Białoruś i raczej nie grożą nam represje na
granicy,nikomu poza wyjątkami nie zależy na takim stanie.Sprawy zapewne wciąż
mogą być załatwione przez gminy przygraniczne,wystarczy pokonać bałagan
administracyjny i być dwujęzycznym.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.