Dodaj do ulubionych

Komisja dyscyplinarna po czesku

23.03.10, 11:58
Dla tych, którzy narzekają na polskie sądy i komisje dyscyplinarne:

Wczoraj, czyli 22.3.2010 otrzymałem wezwanie do stawienia się na posiedzenie
komisji dyscyplinarnej mojego wydziału na 28.1.2010. Później okazało się, że
bez mojej wiedzy zostałem relegowany z uczelni w zawieszeniu na 1 rok.
Specjalnie dla mnie zmienili też przepisy abym nie mógł uczyć i dorabiać jako
cieć. Wszystko na podstawie kłamstw, bez prawa do obrony i złożenia wyjaśnień.
Przez 2 miesiące o niczym nie wiedziałem. Zupełnie jak w "Procesie" Kafki.
Edytor zaawansowany
  • neni_zac 23.03.10, 12:23
    Darku i co teraz zrobisz? co dalej?
  • slon.bez.tromby 23.03.10, 15:55
    Dokończę kilka rozpisanych projektów i skończę swój marny żywot.
  • sks_baltyk_1930 23.03.10, 16:04

    Przestan, wez sie w garsc i walcz. Moze jakies odwolanie? Sprobuj,
    moze sie uda, niech wiedza, ze tak latwo sie nie poddasz. Powodzenia
    Sieczu.

    --
    "Blbec nikdy nepochopí, že je blbcem skutečně – pravdu o tom, že je
    blbcem, blbci říkáš zbytečně"
  • slon.bez.tromby 23.03.10, 16:06
    Moze jakies odwolanie?

    Termin na odwołanie minął miesiąc temu. Tej decyzji nawet nie było na tablicach
    ogłoszeń ani w dokumentach Intranetu, gdzie wszystkie dotychczasowe decyzje się
    znajdowały.
  • kanapony 23.03.10, 12:58
    > Wczoraj, czyli 22.3.2010 otrzymałem wezwanie do stawienia się na
    posiedzenie komisji dyscyplinarnej mojego wydziału na 28.1.2010.

    nie odbierałeś wezwania? i odbyło się bez ciebie...? dziwne
    coś chyba nam wciskasz



    > Później okazało się, że bez mojej wiedzy zostałem relegowany z
    uczelni w zawieszeniu na 1 rok.

    no i się doigrałeś, myślałeś że bezkarnie będziesz ich kąsał w
    nieskończoność?



    > Specjalnie dla mnie zmienili też przepisy abym nie mógł uczyć i
    dorabiać jako cieć.

    człowiek, który uczy nie powinien nie móc powstrzymać się od
    przekazywania swoich poglądów, zwłaszcza takich, jakie masz ty
    nie wiem, jak uczysz, ale chyba nie super, skoro nie przymknięto na
    twoje poglądy oczu



    > Wszystko na podstawie kłamstw, bez prawa do obrony i złożenia
    wyjaśnień.

    w to nie wierzę, i jakich kłamstw - plujesz jadem na Czechów na lewo
    i prawo, wszędzie zostawias po sobie ślady nienawiści...



    > Przez 2 miesiące o niczym nie wiedziałem.

    akurat



    > Zupełnie jak w "Procesie" Kafki.

    hehehehehehehe, co za bzdury



    --
    Nejvĕtší lstí ďábla je, když sám o sobe prohlašuje, že není.
  • neni_zac 23.03.10, 13:12
    kanapony napisała:

    > > Wczoraj, czyli 22.3.2010 otrzymałem wezwanie do stawienia się na
    > posiedzenie komisji dyscyplinarnej mojego wydziału na 28.1.2010.
    >
    > nie odbierałeś wezwania? i odbyło się bez ciebie...? dziwne
    > coś chyba nam wciskasz

    Raczej nie wciska, poinformowano go listownie ale go nie odebral.
    Działają jak sąd grodzki, nie stawia sie to sie nie broni.
    Decyzja zapada bez strony w tej sprawie.

    > > Przez 2 miesiące o niczym nie wiedziałem.
    >
    > akurat
    >
    Dostał powiadomienie listownie że decyzja wchodzi w życie z
    dniem ... odebral i już wie smile

    Tylko teraz musimy zalatwić Panu Darkowi jakąś prace, żeby tych
    punktów pod sklepem nie zbierał na pryte
  • kanapony 23.03.10, 15:21
    jak się nie odbiera to się ma...
    aviza nie było?

    a skąd wiesz co i jak w tych sprawach??

    sam sobie załatwiaj
    tongue_out

    --
    Nejvĕtší lstí ďábla je, když sám o sobe prohlašuje, že není.
  • slon.bez.tromby 23.03.10, 15:52
    > aviza nie było?

    Nie było
  • slon.bez.tromby 23.03.10, 15:51
    > nie odbierałeś wezwania? i odbyło się bez ciebie...? dziwne
    > coś chyba nam wciskasz

    Wysłali na nieaktualny adres, chociaż mieli mój polski adres i szkolny e-mail.

    > no i się doigrałeś, myślałeś że bezkarnie będziesz ich kąsał w
    > nieskończoność?

    Kogo?

    > człowiek, który uczy nie powinien nie móc powstrzymać się od
    > przekazywania swoich poglądów,

    Byłaś na moich zajęciach?

    > nie wiem, jak uczysz, ale chyba nie super, skoro nie przymknięto na
    > twoje poglądy oczu

    To nie było za mój przedmiot ani za moją pracę. W ankiecie nt. jakości nauczania
    miałem całkiem dobry wynik.

    > w to nie wierzę, i jakich kłamstw - plujesz jadem na Czechów na >lewo i prawo,
    wszędzie zostawias po sobie ślady nienawiści...

    Ta sprawa tylko pokazuje, że mam rację.
  • kanapony 24.03.10, 14:10
    slon.bez.tromby napisała:

    > Wysłali na nieaktualny adres, chociaż mieli mój polski adres i
    szkolny e-mail.

    kopią pod sobą dołki? przecież to łatwo poważyć...



    > Byłaś na moich zajęciach?

    nie, nie byłam
    i nie o zajęciach pisałam tylko o etyce nauczyciela



    > To nie było za mój przedmiot ani za moją pracę. W ankiecie nt.
    jakości nauczania miałem całkiem dobry wynik.

    ależ konkrety "całkiem dobry" to może byc nawet 2 z 6, w końcu nie
    najgorszy big_grin



    > Ta sprawa tylko pokazuje, że mam rację.

    bzdura, pokazuje tylko , że Czesi byli bardzo cierpliwi


    --
    Nejvĕtší lstí ďábla je, když sám o sobe prohlašuje, že není.
  • loppe 23.03.10, 17:16
    To interesująca sytuacja. A czego tam uczysz? I dlaczego właśnie tam?
  • slon.bez.tromby 23.03.10, 17:56
    Uczylem tam bo bylo fajnie.

    W kazdym razie wyrzucony zostalem za cos innego.
  • loppe 23.03.10, 18:56
    A co Ci się tak podobało?
  • wislok1 23.03.10, 22:40
    Co to oznacza ?

    Za co ?
    No bo chyba nie "anonimowe" pisanie na forum.

    Jak nie napiszesz, o co się czepiali, trudno będzie tobie pomóc.

    Nie wiem czy forum to dobre miejsce na taką pomoc.
    Przygotuj swoją obronę i zaalarmuj konsulat.

    Tylko musisz być niewinny, musisz mieć na to dowody, bo za winnego nikt nie będzie nadstawiał d...
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • slon.bez.tromby 23.03.10, 22:57
    Za co:
    1. Przeglądanie zbyt dużej liczby zdjęć studentów/ek w intranecie
    uczelni (przeglądałem bo na intranetowym forum był temat o
    najładniejszych zdjęciach studentek).
    2. Opublikowanie odnośników do zdjęć ładnych studentek na forum.
    3. Kłócenie się o ban na zdjęcia (nie widzę nawet zdjęć moich
    studentów).
    4. Po aroganckich odpowiedziach administratora napisałem do jego
    szefa, że jak się nie przestanie tak zachowywać, to go osobiście
    nauczę dobrego zachowania i za to głównie wyleciałem.

    Bez winy nie jestem, ale na wyrzucenie z uczelni to nie jest. Co
    najwyżej na naganę, tym bardziej, że chciałem osobiście wyjaśnić
    sprawę, ale z Czechami się nie da. Kto nie zna realiów forów
    internetowych tej uczelni nie jest w stanie zrozumieć sprawy. Po
    prostu jest tam coś takiego, że administratorzy mogą cię bezkarnie
    poniżać, obrażać innych i arogancko odpowiadać, ale im nikt nie może
    nic zrobić ani powiedzieć. Pisze się tam pod prawdziwym imieniem i
    nazwiskiem. Gdybym mógł przedstawić swoją wersję i dowody ją
    potwierdzające, to sprawa wyglądałaby całkiem inaczej.

    Ale sam sobie poradzę.
  • loppe 23.03.10, 23:06
    w Stanach też by Cię pewnie za to wylali, więc przynajmniej nie
    potrzebujesz mieć poczucia jakiejś krzywdy
  • slon.bez.tromby 23.03.10, 23:13
    Mnie nie obchodzi co jest w Stanach. Nie miałem prawa do obrony ani
    do przedstawienia swoich racji i dowodów. Na forach mojej uczelni
    dzieją się dużo gorsze rzeczy. Był np. temat, gdzie naśmiewali się z
    brzydkich zdjęć niektórych osób. Nikt nie poniósł kary. Obrzucają
    się wyzwiskami, grożą sobie - żadnej interwencji. Informatycy w
    ogóle są bezkarni, mogą cię wyzywać, poniżać, traktować jak śmiecia
    tylko dlatego, że są pracownikami uniwersytetu. O innych, jak np.
    dziekanie mojego wydziału nie wspomnę.
  • wislok1 23.03.10, 23:19
    No to leć z tym do rektora.
    Tylko musisz mieć twarde dowody na to, że za jeszcze gorsze rzeczy nikogo nie ukarali.
    A swoją drogą, to nikt cię pod pistoletem do pisania na tym forum nie zmuszał.

    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • slon.bez.tromby 23.03.10, 23:23
    > A swoją drogą, to nikt cię pod pistoletem do pisania na tym forum
    > nie zmuszał.

    To prawda, dlatego przyznaję, że jest to po części moja wina. Ja na
    tamtym forum piszę już od 3 lat i do tej pory, mimo różnych
    konfliktów światopoglądowych, problemów nie było.
  • sks_baltyk_1930 24.03.10, 16:05

    W Stanach gorsze rzeczy sie dzieja i nikt nikogo nie wylewa. Pointa
    komletnie nietrafiona a zreszta tak jak sieczu napisal co maja Stany
    wspolnego z tym tematem ???

    --
    "Blbec nikdy nepochopí, že je blbcem skutečně – pravdu o tom, že je
    blbcem, blbci říkáš zbytečně"
  • wislok1 23.03.10, 23:14
    Z całym szacunkiem, ale po jakiego hu...
    piszesz jakieś komentarze do zdjęć, zamiast spróbować umówić się z dziewczynami w realnym świecie lub milczeć ?
    Mogły to odebrać jako seksizm, męski szowinizm, itp.
    A już pouczanie admina, co ma robić ?

    Na twoim miejscu bym poleciał z tym do rektora, oczywiście przeprosił i prosił o amnestię
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • slon.bez.tromby 23.03.10, 23:19
    > > Z całym szacunkiem, ale po jakiego hu...
    > piszesz jakieś komentarze do zdjęć, zamiast spróbować umówić się z
    > dziewczynami w realnym świecie lub milczeć ?

    Myślisz, że tylko ja pisałem? To była zabawa, której tylko admin nie
    rozumiał. Ja miałem pecha, że akurat mnie wybrał.

    > Na twoim miejscu bym poleciał z tym do rektora, oczywiście
    przeprosił.

    Już wcześniej chciałem tę sprawę wyjaśnić i przeprosić (długo przed
    rozpoczęciem postępowania dyscyplinarnego), ale jak to u Czechów,
    otrzymałem chamską odpowiedź. Ale tego oczywiście we wniosku nie
    opisali.

  • kanapony 24.03.10, 14:15
    jestem tu ponad rok
    bywam w różnych środowiskach, miejscach, urzędach...
    NIGDY nikt nie był wobec mnie chamski
    czasem nie wiedzą jak coś zrobić (bank), czasem nie mają
    wystarczających kompetencji do pełnionej funkcji, czasem po prostu
    są zmęczeni
    ale chamstwo - nigdy
    ty to masz szczęście


    --
    Nejvĕtší lstí ďábla je, když sám o sobe prohlašuje, že není.
  • bsl 24.03.10, 14:25
    buraków w Czechach tez sporo jak w kazdym innym kraju
    --
    Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem; toż to nie piwo.
  • sks_baltyk_1930 24.03.10, 16:03

    bsl napisała:

    > buraków w Czechach tez sporo jak w kazdym innym kraju


    Dokladnie!!! Kto pisze, ze w CZ ich nie ma to po prostu patrzy na
    Czechy przez rozowe okulary. Wszedzie jest chamstwo, niezaleznie od
    narodowosci a wiec i w Polsce i tak samo w Czechach... a nawet na
    tym forum, ale nie bede wnikal w szczegoly.


    --
    "Blbec nikdy nepochopí, že je blbcem skutečně – pravdu o tom, že je
    blbcem, blbci říkáš zbytečně"
  • loppe 24.03.10, 23:39
    I podobno buraki wszędzie widzą buraki!!!
  • marguyu 25.03.10, 00:10
    loppe napisał:

    > I podobno buraki wszędzie widzą buraki!!!
    Jednym slowem; cwikla wink

    --
    www.etvoici.bloog.pl/
    photomar.over-blog.com/
    No kill: marfish.pl/
    smile Jdu, ne vím kam, ale těším se. wink Luba Skořepová
  • kanapony 26.03.10, 12:33
    sks_baltyk_1930 napisał:

    >
    > bsl napisała:
    >
    > > buraków w Czechach tez sporo jak w kazdym innym kraju
    >
    >
    > Dokladnie!!! Kto pisze, ze w CZ ich nie ma to po prostu patrzy na
    > Czechy przez rozowe okulary. Wszedzie jest chamstwo, niezaleznie
    od
    > narodowosci a wiec i w Polsce i tak samo w Czechach... a nawet na
    > tym forum, ale nie bede wnikal w szczegoly.
    >
    >


    i ja też tego nie pisałam
    mimo jednego takiego, co mi wciska, iż patrzę na Czechów i RC i
    widzę same superhiperrzeczy - tak nie jest

    spotkałam sie z niemiłym zachowaniem, owszem
    ale nigdy z chamstwem
    ale może to, co dla mnie jest niegrzecznością - dla innych już jest
    chamstwem?

    pozatym, jak człowiek ma się zachować niemile a widzi uśmiech -
    stopuje?
    a jak ktoś by był chamski - jest tylko niemiły?

    i trochę więcej zrozumienia chyba mam dla ludzi - każdy może być
    zmęczony i mi cos odburknąć czy krzywo spojrzeć
    to normalne
    ja też tak mam


    --
    Nejvĕtší lstí ďábla je, když sám o sobe prohlašuje, že není.
  • devvil 27.03.10, 11:29
    Z takim podejściem do życia i poglądami to nie dziwię się, że może
    spotkał się z chamstwem.
  • slon.bez.tromby 27.03.10, 11:38
    A ty myślisz, że ja wszystko na forach piszę na poważnie?
  • devvil 27.03.10, 11:47
    Twoja strona www (sieczu.ic.cz) i tamtejsze poglądy też nie są na
    poważnie? Buehehehe. Nie rozśmieszaj mnie, ja wyciągnąłem z Twoich
    tekstów tyle nienawiści, rasizmu, że głowa mała.
  • slon.bez.tromby 27.03.10, 13:27
    Cóż, nie każdy musi się zgadzać z żądaniami różnych Tinky Winky i
    niekontrolowaną imigracją albo innymi lewackimi frazesami. To, że dzisiaj tzw.
    tolerancja, czyli ślepa zgoda na wszelkie żądania różnych mniejszości, jest
    wyznacznikiem poziomu człowieka, jest po prostu żałosne. A ludzie podążają za
    modą, bo można im wmówić wszystko. Jak będzie nagonka na lewaków, to ci sami
    ludzie zmienią swoje poglądy o 180 stopni, bo tak im zasugerują media.
  • devvil 27.03.10, 15:10
    Wiesz, Ty naprawdę masz obsesję.I to tako typowo polską, bo w PL nie
    ma niekontrolowanej imigracji i baaaaardzo długo jej nie będzie, więc
    nie wiem o czym tu mowa. Co do tinky winky i bliżej nieokreślonych
    żądań jakichś tajemnych sił i mocy, mnie też to nie pasuje i jakoś
    nie klepię o tym na każdym forum, na uczelni itp. itd. Poza tym nie
    wpieraj ludziom, że są ogłupieni TV, albo mediami, bo ja np. TV nie
    oglądam, bo nie mam na to czasu a słucham jedynie radia, czasem coś
    poczytam na necie, ale nigdy z jednego źródła. I podejrzewam, że
    wiele osób robi podobnie. Dla Ciebie, ktoś kto czyta np. Wyborczą
    jest skreślony. I to nie jest niezgodność poglądów tylko jakichś
    chory radykalizm. A takich ludzi z radykalnymi poglądami było już w
    historii wielu (nazwisk przytaczać nie będę) i co wynikło z ich
    "wspaniałych" poglądów. Zresztą wiesz, mam wrażenie, że Ty masz
    obsesję, że Ty jeden jedyny masz słuszne poglądy, a reszta to głupi
    tłum, który dał się omamić. A może jednak tak nie jest? Poza tym
    śmieszą mnie agresorzy, którzy z powodu nieporozumień kupują gazy
    łzawiące, pieprzowe i kastety. A może ta cała kłótnia ze
    współlokatorami o której piszesz wyglądała nieco inaczej? Zresztą, ja
    nie mam obsesji, że ciągle jestem obiektem zainteresowań gejów, na
    zagranicznych wyjazdach nie wcinam batoników, żeby było jak najtaniej
    ani nie myję się w dworcowej umywalce, nie obrażam kobiet i nie
    oceniam innych ludzi przez pryzmat wyglądu i jednorazowej rozmowy (co
    nie znaczy, że jestem fanem Joli Rutowicz i innych tego typu ludzi).
    I może dzięki temu, że nie dziaduję i nie interesuję się czyimiś
    problemami, chyba mam więcej sukcesów i radości z życia niż Ty. Ale
    cóż, każdy ma inny sposób na życie. Ale jeśli ktoś woli tylko napięte
    sytuacje, kłótnie i pokazywanie swojego JA (przez duże J) w każdej
    sytuacji, jego sprawa. A skoro tak najeżdżasz na Czechów i Czechy, to
    po co tu żyjesz? Wracaj do wspaniałej Polski, pruderyjnego kraju
    obłudnych katolików (nie wszyscy są obłudni), którzy leżeliby krzyżem
    przed ołtarzem, a jak tylko wyjdą z kościoła, to drugiego człowieka w
    łyżce wody by utopili. W Czechach przynajmniej mniej jest
    świętojebliwców, co modlą się pod figurą a diabła mają za skórą.
    Naprawdę, więcej optymizmu, mniej głupiej zadziorności.
  • slon.bez.tromby 27.03.10, 17:24
    Pod wzgledem imigracji nie dostrzegasz dwoch aspektow.
    1. Kobiety - Polki leca na kazdego imigranta i chetnie go utrzymuja
    2. Traktat Lizbonski - jest w nim zapis, ze np. czesc uchodzcow, ktorzy zostana
    zlapani przy probie dostania sie na terytorium Francji, Hiszpanii itp. zostanie
    rozdzielona miedzy "nowe" kraje UE, czyli liczba uchodzcow ma sie stopniowo
    wyrownywac. Nie wiem, czy Polska nie zalatwila sobie tzw. "wyjatku" jak w
    malzenstwach homoseksualistow, o czym nie informowaly polskojezyczne media.

    To,wbrew pozorom, powazny problem.

    Co do Tinky Winky: ja nie naleze do fanatykow krzyczacych "Pedaly do gazu", ale
    nie zgadzam sie z zadaniami grup "lewackich" dotyczacych tych zagadnien ani
    lansowaniem okreslonych zachowan w mediach. Na kazdym forum i na kazdej uczelni
    to wlasnie oni ciagle nawijaja o swoich klopotach. Na studiach jakos udawalo mi
    sie, mimo roznicy w pogladach, dobrze wychodzic z anarchistami, ekologami,
    dzialaczami ruchow na rzecz praw czlowieka itp. Po prostu nie to bylo decydujace
    w kontaktach. Gorzej, jesli sie trafi na wojownika typu Biedron.

    Jesli myslisz, ze media nie oglupiaja ludzi, to jestes w wielkim bledzie.
    "Wyborcza" sam czytam, bowiem sa tutaj stosowane podrecznikowe mechanizmy
    manipulacji. Wiekszosc ludzi nie czyta gazet w ogole lub tylko pobieznie, co
    skwapliwie wykorzystuja dziennikarze np. w postaci nieadekwatnych tytulow lub
    stronniczej interpretacji zdarzen. To zjawisko nazywa sie "tabloidyzacja". Jesli
    bedziesz czytal gazety z kilku krajow, zobaczysz, ze takie same metody
    manipulacji sa w Czechach, Polsce, Slowenii, Chorwacji czy na Slowacji. Media to
    oczywiscie nie wszystko. Jest jeszcze presja grup spolecznych, czyli
    towarzystwa. Wyobrazasz sobie, zeby na imprezie studenckiej np. chwalic
    Kaczynskiego? Bedziesz skreslony. Tu nie ma miejsca na indywidualizm i
    samodzielne myslenie.
  • slon.bez.tromby 27.03.10, 17:39
    Jesli chodzi o klotnie. Nie kupilbys sprzetu, gdyby Ci siedmiu pijanych kolesi
    grozilo znisczeniem pokoju? Po wytrzezwieniu sie jednak uspokoili i teraz jest
    zgoda.

    Rowniez przekrecasz to, co napisalem o wyjazdach zagranicznych. Teletubisie mnie
    zaatakowaly tylko w toalecie na dworcu w Belgradzie. Jak bedziesz, to radze
    odwiedzic. To toaleta rodem z horrorow Hitchocka. Ja po prostu zwiedzam tak,
    zeby zwiedzic jak najwiecej za jak najtaniej, wiec oszczedzam na jedzeniu i
    noclegach (chociaz czasem wole doplacic kilka euro do pokoju jednoosobowego
    zamiast spac w osmioosobowym). Kazdy podrozuje wedlug swoich mozliwosci i
    gustow. Ja kompletnie olewam zabytki, skupiam sie natomiast na obserwacji ludzi.

    O ludziach typu Jola Rutowicz moznaby sporo napisac. Mnie po prostu smieszy
    jakich idoli lansuja media i jak ludzie to to przyjmuja. Ze cos takiego ma tylu
    wielbicieli, jest wyznacznikiem stylu oraz ma swoich nasladowcow, to dla mnie
    jest po prostu glupota. Nie moge sie z tego nie smiac. Porownaj chociazby: Doda,
    Jola Rutowicz, Palikot, na drugim biegunie Ewa Farna. Czy widac roznice? Polska
    kultura w ostatnich dwudziestu latach stoczyla sie, poza nielicznymi wyjatkami,
    na dno. Taka jest moja opinia i mam do niej prawo.

    Ja u Czechow cenie niektore zalety, ale niestety, nie sa to ludzie idealni, jak
    pisza czechofile. Maja sporo wad, o ktorych nikt nie pisze. Lepiej pisac jak tam
    jest wspaniale, cudownie, nie ma chamow, nie ma fanatyzmu. Lepiej jest zyc w
    zludzeniach i nie dostrzegac rzeczywistych problemow. To, ze kazda krytyka jest
    nazywana "nienawiscia", to kwestia podejscia. Czesi po prostu nie maja poczucia
    humoru i dystansu do siebie.Polscy czechofile sa jeszcze gorsi.

    Z religia nie badz takim optymista. Teraz w Czechach ateizm sie radykalizuje,
    coraz wiecej zwolennikow ma rowniez islam. Kiedys bedziesz dziekowal katolikom
    za piekne czasy. Zaznaczam, ze jestem ateista.
  • devvil 27.03.10, 22:11
    Wiem i zdaję sobie sprawę, że media chcą sterować ludźmi, nie bez
    powodu nazywa się je "4 władzą". Ale do rzeczy, co do Czechów, to
    Czech Czechowi nierówny. I zupełnie inni są ludzie z Pragi,
    "Morawianie" z Brna a inni z regionu, w którym jestem i pracuję ja. I
    ja może obracam się też w innym towarzystwie, nie naukowym, ale
    ludzi,którzy są inżynierami, bo i sam nim jestem (i nie wywyższam się
    tu, bo nikt mi nie pomógł w zdobyciu wiedzy i wykształcenia-zdobyłem
    je sam) ale takim, które potrafi żartować samo z siebie i ma poczucie
    humoru. Ale może to wyjątek, a cały naród taki nie jest wg Ciebie. I
    jeszcze jedno, wiesz, w Polsce w swoim zawodzie nie dostałbym pracy,
    bez znajomości i koneksji. Tu pani prezes na mojego maila
    odpowiedziała w ciągu 30 minut z zaproszeniem na rozmowę. Bo tu w
    przeciwieństwie do Polski nie urządza się castingów pracowniczych
    pt.: "kto będzie chciał najmniej zarabiać". I ze względu na to
    przeniosłem się tu, a tyle ile tu zarabiam jako absolwent uczelni
    wyższej, to w Polsce mogę pomarzyć.
  • sks_baltyk_1930 27.03.10, 23:14

    Bo tu w
    > przeciwieństwie do Polski nie urządza się castingów pracowniczych
    > pt.: "kto będzie chciał najmniej zarabiać".


    I tu jestes w bledzie bo niestety w wiekszosci firm tak to wlasnie
    dziala sad To, ze Tobie sie udalo nie znaczy, ze we wszystkich
    czeskich firmach tak jest.


    --
    "Blbec nikdy nepochopí, že je blbcem skutečně – pravdu o tom, že je
    blbcem, blbci říkáš zbytečně"
  • loppe 27.03.10, 23:24
    Typowa figura retoryczna ciasnogłowego czarnowidza który przecież
    nie ma pojęcia jak jest "w wiekszości firm" ale na wszelki wypadek
    napisze ci że jest źle bo on tak uważa.

    Cytuję - "I tu jestes w bledzie bo niestety w wiekszosci firm tak to
    wlasnie dziala To, ze Tobie sie udalo nie znaczy, ze we wszystkich
    czeskich firmach tak jest. "


    On oczywiście wie jak jest w większości, za każdym k... razem, jeste
    źle, biedny czlowiek.
  • loppe 27.03.10, 23:27
    ps. a mógłby przecie poprzestac na opisie tego swojego przypadku,
    napisac np. - "gratukuję bracie, fajna ta pani dyrektor, ja miałem
    inne doświadczenie"
  • sks_baltyk_1930 28.03.10, 21:19
    no i po co sie odzywasz debilu, do ciebie nie pisalem

    --
    "Blbec nikdy nepochopí, že je blbcem skutečně – pravdu o tom, že je
    blbcem, blbci říkáš zbytečně"
  • slon.bez.tromby 27.03.10, 23:27
    Miales sporo szczescia. Wbrew pozorom tutaj uklady tez czesto decyduja.
    Radzilbym zachowac umiarkowany optymizm.

    Ten ich humor czesto jest na pokaz. Znajdziesz takich, ktorym bedziesz mogl
    zaufac, jak rowniez takich, ktorzy udaja przyjaciol i czyhaja na najmniejsze
    twoje potkniecie. Lubia tez donosic. Jak zreszta wszedzie. Gorzej, jesli trafisz
    na buraka na stanowisku. Wtedy nie masz szans, jak sie zbuntujesz, to gore
    bierze solidarnosc narodowa. Mowie to po swoich doswiadczeniach. Jeszcze kilka
    miesiecy temu moje perspektywy i szanse na kariere wygladaly swietnie. Myslalem,
    ze bedzie fajnie itp. Dzisiaj jestem na dnie. Moge liczyc tylko na kilka osob
    (Czechow).

    > Tu pani prezes na mojego maila
    > odpowiedziała w ciągu 30 minut z zaproszeniem na rozmowę.

    Moze sie zdarzyc, ze kiedys przyjdziesz do pracy i nikt sie nie bedzie do
    Ciebie odzywal. Wyslesz maila i tak samo, w 30 minut, otrzymasz odpowiedz, ze
    juz tam nie jestes potrzebny.
  • loppe 27.03.10, 23:29
    Ty też k... liczysz na solidarnośc narodową i ciagnie się ten twój
    zasrany wątek - co może powstanie narodowe ma wybuchnać?!
  • slon.bez.tromby 27.03.10, 23:32
    My tu po prostu dyskutujemy. Co ty w ogole bierzesz?
  • loppe 27.03.10, 23:34
    My tu po prostu dyskutujemy. Co ty w ogóle bierzesz?
  • devvil 27.03.10, 23:42
    Owszem, ludzie donoszący są wszędzie. Ale co do Waszych teorii, że są
    castingi, to zapraszam choćby na jobdnes.cz gdzie podane są
    wynagrodzenia w większości ofert pracy, więc o czym Wy piszecie?
    Jeśli mam w ogłoszeniu 30 000 CZ, to na rozmowie okaże się, że dają
    tylko 15 000? Bez jaj. A co do tego wywalania z firmy, to wiesz
    Sieczu, może od razu przestanę chodzić do pracy w obawie o to, czy
    mnie wyleją. No ja jednak tak nie zrobię, bo nie kłapię wszystkim na
    prawo i lewo co mnie się nie podoba, bo i komu to do szczęścia
    potrzebne? Mnie obchodzi moje życie i mój byt, a nie wymyślanie sobie
    problemów z lewakami, gejami i lesbijkami czy imigrantami. A może
    grozi nam jakieś niebezpieczeństwo z ich strony drodzy prorocy?
  • slon.bez.tromby 28.03.10, 00:13
    Znowu przekręcasz moje słowa i popadasz w skrajności. Patrzysz,
    podobnie jak 99% Polaków w Czechach, przez różowe okulary.
  • loppe 28.03.10, 00:17
    Patrzysz,
    > podobnie jak 99% Polaków w Czechach, przez różowe okulary.


    A przez jakie Ty sloniu patrzysz na te 99% PolakóW?smile
  • devvil 28.03.10, 00:25
    A może to Ty nie potrafisz czytać ze zrozumieniem? Innym wpierasz jak
    patrzą i jak się zachowują, a sam chyba nie widzisz co robisz. Może
    cała ta sytuacja z administratorami wyglądała jednak inaczej?
    Podobnie było z wieloma sytuacjami w PL, gdzie pod przykrywką
    dobroczynności, ktoś nie dokumentował przychodów i oszukiwał fiskusa.
    Więc może i tak teraz było? Ja nie patrzę przez różowe okulary, bo
    NIGDZIE nie ma raju i kraju w 100% idealnego. Wszędzie są plusy i
    minusy. Ale widzę, że Ty chyba nigdzie nie będziesz czuł się dobrze,
    bo ciągle coś będzie nie tak. I ciągle będziesz miał utarczki z
    przełożonymi. Ale widać nie żyje Ci się źle, masz za co żyć, bo masz
    w dupie i pewnych rzeczy nie potrafisz/nie chcesz* (*niepotrzebne
    skreślić) przemilczeć. I widzę, że chyba życie Cię tego nie nauczyło
    i nie dało porządnego kopa w dupę. A co do tych moich różowych
    okularów, to wiesz, perspektywa stażu w PL za 800 zł przez 12
    miesięcy a praca w CZ i "Nástupní plat" 20000 CZK pozwala mi mieć te
    "różowe okulary" i za przeproszeniem w**rać się na Polskę. Bo 800 zł
    na przeżycie w mieście z 700 000 mieszkańców i kawalerką do wynajęcia
    za 1300 zł a 100 000 miasto i 5000 CZK za kawalerkę to jest różnica.
  • slon.bez.tromby 28.03.10, 18:41
    > Ja nie patrzę przez różowe okulary

    Patrzysz

    Jak osadzasz kraj po pensji, to co powiesz na Czechy, jesli w Niemczech czy
    gdzies indziej na starcie dostaniesz np. 2000 euro? To tez bedziesz plul jadem
    na lewo i prawo?
  • devvil 28.03.10, 23:03
    Jasne, tylko, że "demoludy" startowały z podobnego poziomu i co? Dziś
    za nami jest Rumunia, Bułgaria i Łotwa. Więc Ty nie pluj i nie osądzaj
    innych, bo ceny u nas choćby mieszkań są wyższe niż w CZ a zarobki
    niższe. I jakie to ma przełożenie? To jest czyta ekonomia i nie ma tu
    miejsca na Twoje filozofowanie.
  • kanapony 24.03.10, 14:13
    i oczywiście to admin był arogancki a Sieczu jak aniołek...

    jakie umawianie, przecież on gardzi Czeszkami...
    ... i po diabła się gapił na ich fotki?

    --
    Nejvĕtší lstí ďábla je, když sám o sobe prohlašuje, že není.
  • slon.bez.tromby 24.03.10, 17:30
    Nie pisałem, że byłem aniołkiem. Ja po prostu nienawidzę jak ktoś z
    racji stanowiska czy stopnia naukowego traktuje innych jak śmieci i
    daje im do zrozumienia, że są dla niego zerem. Niestety, po jakimś
    czasie nie wytrzymuję i takim osobom mówię to wprost.
  • wislok1 24.03.10, 21:30
    Jak im groziłeś, to sam się podłożyłeś
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • slon.bez.tromby 24.03.10, 22:38
    Może i tak, ale ktoś ich w końcu powinien nauczyć dobrych manier. Ze
    względu na stanowisko są jednak nietykalni, a mogą przy tym poniżać
    każdego.
  • wislok1 25.03.10, 00:29
    Czym innym jest naśmiewanie się z kogoś, czymś innym grożenie komuś.
    To pierwsze można uznać za opowiadanie kawałów,
    sayrę,
    to drugie za łamanie prawa.
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • slon.bez.tromby 25.03.10, 11:16
    Ja wiem, dlatego wcześniej, po zapoznaniu się z przepisami, które
    zabraniają przeglądania zbyt dużej liczby zdjęć studentów (przepisy
    też mówią, że administratorzy w tej sytuacji proszą o wyjaśnienie,
    czego nie zrobili), uznałem swój błąd i przeprosiłem. Niestety, nikt
    o tym nie wspomniał, podobnie jak o aroganckim zachowaniu
    administratorów.

    Gdyby to była nagana, to bym nic nie mówił. Tymczasem zrobiono ze
    mnie bandytę i zboczeńca przedstawiając zdarzenia bez żadnego
    kontekstu i prawa do obrony. Mam zepsutą opinię na całej uczelni
    oraz zniszczoną karierę naukową. Po prostu zwykła demonstracja siły.
    Wszystko oczywiście za plecami. A ja myślałem, że dziwne wydarzenia
    wokół mnie to sprawka nowego kierownika polonistyki.
  • wislok1 25.03.10, 22:51
    Co to za pojęcie prawne "zbyt dużej" ?
    Idiotyzm.
    Idź z tym do rektora i walcz.

    W to, że wszystko odbywa się za plecami, mogę uwierzyć, to typowe dla dawnej Austrii, obojętnie czy Austria, czy Czechy, czy Cieszyn, czy Galicja, taka jest mentalność. Tego chyba nauczyli Habsburgowie:
    pokazano w prasie fotkę cysorza Franca Jozefa; na pokaz było "nasz Kaiser na Moście Karola", a za plecami "stary diota na Moście Karola"


    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • tlum.cz 25.03.10, 23:13
    wislok1 napisał:
    > pokazano w prasie fotkę cysorza Franca Jozefa; na pokaz było "nasz Kaiser na M
    > oście Karola", a za plecami "stary diota na Moście Karola"

    To nie tak było. Chodziło o nowo otwarty most przy Teatrze Narodowym (dzisiejszy most Legií). W gazetach pokazano fotkę cesarza z podpisem "Procházka na mostě" (Spacer na moście) i od tego czasu mówiono na cesarza "starej Procházka" (dla mniej obeznanych: Procházka to częste czeskie nazwisko). Później nawet na dzisiejszej ulicy Národní třída miał sklepik z herbatą pan Staněk, oprócz herbaty sprzedawał też rzeczy importowane z Japonii, między innymi równie bambusowe laski, które zaczął reklamować dużym napisem: "HOLE NA PROCHÁZKU", co można zrozumieć na dwa sposoby - "laski do spacerowania" lub "kije na Procházkę".
    Źródło: Jan Werich: Potlach, str. 71-72, Melantrich 1983

    Procházka na mostě:
    images1.wikia.nocookie.net/__cb20090604131521/necyklopedie/images/5/55/ProchazkaNaMoste.JPG
  • wislok1 25.03.10, 23:53
    Znam historię z cysorzem na moście.
    To było, jak napisałem. Oddałem sens wydarzenia.
    Nikt otwarcie nie atakował cysorza, ale za plecami tak.

    Habsburgowie wbili ludziom do głowy, że mają być posłuszni władzy, ale jednocześnie nie interesowało ich prymitywne cenzurowanie.
    Stąd ludzie kierowali się aluzjami, skrótami myślowymi, itp.

    To siedzi w ludziach do dziś. Zwróć uwagę na to, że cała Galicja i Śląsk Cieszyński NIGDY jako pierwsze nie organizowały strajków przed 1989,nigdy. Kraków za plecami psioczył na komunę, ale jednocześnie nigdy otwarcie się nie buntował. Zawsze za plecami. To samo było w cieszyńskim grajdołku, czeskocieszyńskiml, praskim, itd.
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • slon.bez.tromby 26.03.10, 12:47
    Takie są po prostu przepisy. Uniwersytet sobie sam ustala.

    Walka oficjalną drogą nie ma sensu. Wszyscy na stanowiskach patrzą tylko na
    pieniądze, a studentów traktują jak śmieci.
  • wislok1 26.03.10, 23:03
    Nieoficjalną drogą nie wygrasz tym bardziej.
    Skoro uczelnia ustala zasady i nikogo nie zmusza do nauki w niej,
    to nic im nie zrobisz.
    Pozostaje ci udawać skruchę i pójść do rektora z prośbą o łaskę
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • slon.bez.tromby 26.03.10, 23:44
    Nie wygram w zadnym wypadku, lecz moge chociaz czesciowo uratowac dotychczasowa
    dobra opinie.

    Do rektora nie ma po co isc. Juz raz przepraszalem, co w ogole nic nie dalo, a
    wrecz sprowokowalo Czechow do dzialania. Ale Czesi tacy sa, strasznie msciwi i
    nigdy nie wybaczaja. Niby przyjmuja przeprosiny, udaja przyjaciol, a pozniej
    atakuja znienacka, kiedy nie mozesz sie bronic. Taka mentalnosc.
  • wislok1 27.03.10, 20:33
    Już raz przepraszałem ?

    Nie pisałeś wcześniej o tym.
    Cóż, musiałeś ładnie nabroić, skoro uznali to za recydywę
    i uważasz, że już rektor ci nie pomoże
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • slon.bez.tromby 27.03.10, 21:31
    Zle mnie zrozumiales. Ja przepraszalem za moje zachowanie i za to, ze
    przegladalem zbyt duza liczbe zdjec. To ciagle jeden i ten sam incydent.
    Oczywiscie o przeprosinach oraz przyznaniu sie do bledu nigdzie nie ma mowy.
  • wislok1 28.03.10, 08:57
    Coś kręcisz.
    Wcześniej pisałeś, że o zarzutach nie miałeś pojęcia.
    Sam sobie zaprzeczasz

    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • slon.bez.tromby 28.03.10, 09:34
    Nie kręcę. Wcześniej sprawa dotyczyła tylko przeglądania fotek i
    dostałem ban na fotki, o co kłóciłem się z administratorami. To było
    w listopadzie. Potem był spokój, myślałem, że sprawa się skończyła.
    Dopiero teraz w marcu dostałem wezwanie na komisję dyscyplinarną na
    28 stycznia w sprawie tej kłótni.
  • wislok1 28.03.10, 14:04
    Nie było spokoju.
    Oni, czyli administratorzy, skieorwali twoją sprawę wyżej, jak im groziłeś, że ich przywołasz do porządku.
    Myślałeś, że jest spokój, a to różnica.

    Gdybyś im nie groził, to by ci g... zrobili

    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • devvil 28.03.10, 14:11
    Podobnie było pewnie z palaczami z akademika z którymi też Sieczu
    chciał "pokojowo" rozwiązać problem. Jak tak czytam jego posty, to mam
    wrażenie, że wszyscy naokoło winni są problemom, niepowodzeniom i
    przykrościom jakie przytrafiają się Sieczowi. Wszyscy inni, tylko nie
    on.
  • slon.bez.tromby 28.03.10, 18:39
    Jak chcesz, to mozesz wierzyc, ze bez powodu i bez wyczerpania innych srodkow
    zaatakowalem siedmiu pijanych, grzecznych chlopczykow, ktorzy sobie tylko o
    pierwszej w nocy chcieli powrzeszczec w akademiku i palic w kuchence. Mozesz
    wierzyc w to, ze recepcjonistka miala zwidy widzac ich zachowanie. W koncu Czesi
    zawsze sa bez winy.
  • slon.bez.tromby 28.03.10, 18:35
    Wiem, ale wszystko odbywalo sie bez mojej wiedzy i prawa do obrony - to jest
    sedno sprawy. Kara bylaby, ale sadze, ze po przedstawieniu moich dowodow
    skonczyloby sie na naganie.
  • wislok1 28.03.10, 21:30
    No to mówię raz jeszcze: idź z tym do rektora.

    Trudno żeby ktoś z zewnątrz mógł wpłynąć na twoją sytuację, jeśli nabroiłeś.

    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • wislok1 28.03.10, 22:54
    Nabroiłeś i to fakt.


    Sądy grodzkie w Polsce działają podobnie. Jak oskarżony się nie stawi na rozprawę, to dają wyrok i finito.

    Nie dokonałeś aktualizacji adresu, wysłali pod stary, TY jesteś winien.
    W tej sytuacji sam rozumiesz, że trudno aby ciebie bronił ktoś z zewnątrz.
    Nie sądzę, aby rektora wmieszali wcześniej do całej sprawy.
    Oczywiście szanse twoje nie są największe, ale to chyba jedyne wyjście.
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • slon.bez.tromby 28.03.10, 23:08
    W zasadzie jedynym wyjściem jest dla mnie pogodzenie się z całą
    sytuacją i zakończenie kariery naukowej lub zmiana uczelni.

    Adresy mieli trzy, w tym adres poczty elektronicznej. Gdyby chodziło
    o jakieś pieniądze, które byłbym winien uczelni, to pewnie sprawa
    wyglądałaby inaczej.
  • wislok1 28.03.10, 23:30
    No to szukaj innej uczelni, tylko dyskretnie.
    I jak znajdziesz, to nie szukaj guza.

    Powodzenia


    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • astarita 11.04.10, 05:42
    Podzielam opinie. Musisz sie nauczyc z tym zyc. Czesi sa falszywym
    narodem, nie powiedza Tobie do oczy tego, co mysla, a do oczy powiedza
    tylko, aby Cie zaatakowac. Zyje w Pradze szesnascie lat a troche te
    mentalnosc poznalem. Najlepiej jest ich po prostu olewac. Nie
    denerwowac sie, bo Twoje smutki ich w namiejszym stopniu nie intresuja
    a sprawiedliwosc w Czechach... Kochany, gdzie jestesmy.

    Oczywiscie w sprawie pracy sa tutaj uklady a nigdy nie wiadomo, co sie
    stanie nastepnego dnia. Ja nie mam tutaj najlepszych doswiadczen, nie
    wyplacanie wyplat, znikad pomoc... normalka. A nigdy sie nie patrzylem
    na Czechow przez rozowe okulary, po prostu na obecnosci cudzoziemcow
    zarabiaja (nie lozyli na szkoly, dochody dla wlascicieli mieszkan). A
    tam jakies vlezdoprdelnctví w sprawie pracy... Chachacha.
  • devvil 27.03.10, 11:32
    Znasz przysłowie: "pokorne ciele dwie matki ssie"? Ale Ty nie
    potrafiłbyś tak postąpić, bo oczywiście coś jest sprzeczne z Twoimi
    wydumanymi poglądami. No to zawsze mów co masz na myśli, a może za
    kilka lat obudzisz się na zielonej trawce, bo nikt nie będzie Cię już
    nigdzie zatrudnić...Ale oczywiście wtedy INNI będą winni, a nie
    wspaniały sieczu.
  • devvil 27.03.10, 11:35
    chciał nigdzie zatrudnić*
  • neni_zac 24.03.10, 16:49
    jak bys zrobil dobrą wojne to można odzyskać treści na forum nawet
    usuniete przez admina, ale to juz podchodzi pod policie i sprawne
    cywilna
  • slon.bez.tromby 24.03.10, 17:29
    Szkoda czasu i pieniędzy. Administratorów stać na wakacje na Nowej
    Zelandii i w Bhutanie w ciągu jednego roku, więc gdyby co mają
    pieniądze na wszystko. A za pieniądze można cokolwiek. Mam lepszy ,
    sprawdzony pomysł.
  • marguyu 26.03.10, 12:54
    Madrosc ludowa mowi: Jaksobie poscielesz, tak sie wyspisz.
    Sieczu ma dziob wielki jak gdanska szafa i wszystko wie lepiej.
    Teraz przekonal sie o tym ile warta jest jego wiedza o zyciu i
    stosunkach miedzyludzkich.
    Rozbawil mnie wpis, w ktorym odgraza sie, ze nauczy "ich" dobrych
    manier. Czyzby w koncu znalazl zakurzony podrecznik savoir-vivre?

    Naturalnie, wszyscy sa winny, tylko nie on.

    --
    www.etvoici.bloog.pl/
    photomar.over-blog.com/
    No kill: marfish.pl/
    smile Jdu, ne vím kam, ale těším se. wink Luba Skořepová
  • loppe 27.03.10, 23:42
    Charakterystyczne że żaden z naszych czeskich przyjaciół nie
    ingerował, nie pojawił się w tym wątku. Taki k... słoń czy inny
    pieniacz byłby juz 10 razy w analogicznym wątku w drugą stronę
  • slon.bez.tromby 28.03.10, 00:14
    > Charakterystyczne że żaden z naszych czeskich przyjaciół nie
    > ingerował, nie pojawił się w tym wątku.

    Jeszcze oblewają mój koniec.

    > Taki k... słoń czy inny
    > pieniacz byłby juz 10 razy w analogicznym wątku w drugą stronę

    Bla Bla Bla. Taki loppe czy inny lizus pojawiłby się 10 razy w
    analogicznym czeskim wątku.
  • loppe 28.03.10, 00:18
    ha ha ha ha ha ha

    no tu już dobiłeś
    do dna
  • loppe 28.03.10, 00:24
    Tu będziesz miał jeszcze lepsze i liczniejsze okazje do uczenia tego
    czego tam chciałes uczyć, już nie pamiętam - sprawiedliwości,
    kultury?smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka