Dodaj do ulubionych

Reklama majowki w Instytucie Polskim

30.04.10, 15:25
Instytut Polski w Pradze widocznie zaczyna pelnic inna funkcje,
skoro reklamuje prywatna impreze pana przewodnika....

Polský institut v Praze ŚWIT NA MOŚCIE KAROLA

Data: 02.05.2010

Start: godz. 5.15 – wschód słońca celebrujemy na środku mostu o: 5.37

Miejsce zbiórki: Mostowa wieża na prawym brzegu praskim – dokładnie:
pomnik Karola IV

AKCJA BEZPŁATNA
prosimy o zgłoszenie obecności mailem na adres:
piotrekgawlinski@o2.pl
(w tytule: Majówka 2010)
Edytor zaawansowany
  • 30.04.10, 22:05
    Nie rozumiem, tylu mądrych ludzi i nie potraficie sprowadzić do parteru jednego gościa
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • 01.05.10, 15:04
    > skoro reklamuje prywatna impreze pana przewodnika....

    Ty swoim postem robisz to samo. Pan przewodnik jest mistrzem marketingu.
  • 01.05.10, 16:12
    Przeciez jest napisane, ze to akcja bezplatna, to czemu by nie mieli jej
    reklamowac? Nic w tym przeciez zlego nie ma.

    --
    Małgosia 25.03.2005
  • 01.05.10, 16:56
    A ja tez mam watpliwosci. Czy w takim razie jezeli ktos zaproponuje
    akcje prywatna, darmowa, to beda ja reklamowac? Dla mnie to dziwne.
  • 01.05.10, 17:02
    www.msz.gov.pl/Misja,i,zadania,Instytutow,Polskich,w,swiecie,20910.html

    Moze warto przeczytac.
  • 02.05.10, 12:51
    "Misją dyplomacji kulturalnej jest skuteczne oddziaływanie na możliwie
    najszersze miejscowe środowiska artystyczne, eksperckie i opiniotwórcze"
    "Instytuty Polskie uwzględniają w swej działalności budowanie grona przyszłych
    sprzymierzeńców w dziele popularyzacji polskiego dorobku - pracowników i
    studentów wydziałów polonoznawczych, polonistyk, slawistyk i studiów
    środkowoeuropejskich"

    Jak najbardziej Swit na Moscie Karola sie pod to łapie...

    Generalnie te Polskie Instytuty sa po to, zeby o Polsce bylo pozytywnie glosno,
    zeby sie cos ciekawego dzialo. Gosc sobie wymyslil nietypowy sposob biegania po
    Pradze, robi to za darmo, moze uda mu sie jakies darmowe pressy zalatwic, moze
    pare osob tam przyjdzie, studentow, turystow, to czemu o tym nie napisac?
    Ostatecznie co w tym zlego?
    Ja nic nie widze, przeciwnie, fajny pomysl.

    Gdyby ktos zorganizowal maraton pod polskim szyldem w Pradze, to tez by w tym
    niczego zlego nie bylo. Gdyby zrobil teatrzyk dla dzieci po polsku- tez niech to
    ten Instytut reklamuje. Gdyby ktos chcial puscic w niebo 1000 bialych i
    czerownych balonikow z Mostu Karola- niech puszcza... Czemu nie? Niech sie mowi
    o Polsce pozytywnie.
    --
    Małgosia 25.03.2005
  • 02.05.10, 16:03
    Juz sam wyraz "misja" kojarzy mi sie jednoznacznie z czym innym, a
    nie jednorazowym "bieganiem" po Pradze, zreszta w celach
    rozreklamowania firmy. I czy ten Pan zacheca Czechow do tego
    biegania? Nie. A taka wlasnie jest rola i funkcja instytutow:
    prezentacja Polski obywatelom krajow, w ktorych placowki sie
    mieszcza.
    Tutaj akcja obliczona na tlumy rodakow przyjezdzajace w tym terminie
    do Pragi.
    Nie wiem, kto to zamiescil w Internecie, ale mam nadzieje, ze to
    pomylka.
  • 02.05.10, 18:53
    A mnie sie kojarzy z bieganiem po Pradze...\
    To jest napisane takim sposobem, ze kazdy sobie moze pod to podstawic co chce.
    Skad wiesz, ze np. czescy studenci polonistyki tego nie przeczytali? I nie
    przyszli biegac? Uczac sie przy okazji polskiego?
    A moze akcja nie byla jednorazowa i bedzie sie odbywac cyklicznie?
    Zupelnie nie rozumiem, co Ci w tym tak strasznie przeszkadza? W koncu gosc nic
    zlego nie zrobil...
    --
    Małgosia 25.03.2005
  • 02.05.10, 20:39
    Pampeliszko, nie chce byc zlosliwa, ale moze nastepna akcja tego
    pana i Instytutu Polskiego bedzie ogladanie Praskiego Jezulatka o
    polnocy w Boze Cialo? To czwartek, znowu przybeda rodacy. I sadze,
    ze dobrze Pani/Pan wie, o co chodzi.
  • 02.05.10, 20:43
    Gostek prazuje na czarno, reklamuje się w necie, jego akcja jest tylko reklamą do już całkiem płatnego oprowadzania po Pradze bez płacenia podatków.
    Nie rozumiem, jak prawdziwi przewodnicy mogą się tak dać robić w ...,a Instytut Polski reklamować tego tepu imprezy
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • 02.05.10, 22:47
    Skad wiecie, ze na czarno? Jesli nie placi podatkow, to wczesniej czy pozniej go
    dorwie Urzad Skarbowy, zwlaszcza, jesli bedzie go wszedzie widac. To chyba nic
    zlego, ze sie reklamuje w necie...

    A jesli na praskie jezulatko sie znajda chetni w Boze Cialo - to czemu nie? Nie
    ma zakazu.

    Gosc ma pomysl, zrobił coś innego, udalo mu sie dobrze sprzedac w Polskim
    Instytucie, zna sie troszke na marketingu i pytam sie jeszcze raz, co w tym
    zlego? Nikt Wam nie broni czegos wymyslec i isc z tym i do pracy i do konsulatu
    i do IP. Smieszna jest ta nagonka.
    Dodam w ps. ze goscia nie znam, po Pradze o swicie nie biegam, bo wtedy spie w
    Olomoucu, a imponuje mi, ze znalazl pomysl, jak sie wyroznic z tlumu nieznanych
    i niewyrozniajacych sie niczym przewodnikow...Wycieczek do Pragi jest chyba
    tyle, ze dla was wszystkich wystarczy pracy, nie?



    --
    Małgosia 25.03.2005
  • 02.05.10, 23:01
    Jest cały wątek o tym "przewodniku" na forum, nie ma go na liście pracujących legalnie.

    Ja rozumiem, każdy orze, jak może.
    Przymiera głodem, żyje wyłacznie suchymi rochlikami i piwem, nic nie umie i nie może znaleźć pracy, itp.
    Nie stać go na podatki.
    Ale po raz pierwszy w życiu widzę, jak ktoś pracujący na czarno reklamuje swoją działalność publicznie.





    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • 03.05.10, 10:06
    Hehe, cos jednak umie, Wislok- dobrze sie sprzedac...i zrobic kolo
    siebie mnostwo szumu, to tez jest umiejetnosc.
    Jest cos takiego jak "lista pracujacych legalnie" ?
    Myslalam, ze odkad zmienila sie ustawa o przewodnikach, nie trzeba
    sie nigdzie zapisywac. Przyznaje, ze jej nie czytalam, bo mnie to
    nie dotyczy...
    --
    Małgosia 25.03.2005
  • 03.05.10, 14:30
    Działalność gospodarczą trzeba zarejestrować
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • 04.05.10, 19:56
    Wiem, bo mamsmile)
    Ale rownie dobrze moze dzialalnosc prowadzic zona i ona wystawia faktury...Albo
    kochanka.
    --
    Małgosia 25.03.2005
  • 03.05.10, 17:18
    pampeliszka napisała:

    > Hehe, cos jednak umie, Wislok- dobrze sie sprzedac...i zrobic kolo
    > siebie mnostwo szumu, to tez jest umiejetnosc.
    > Jest cos takiego jak "lista pracujacych legalnie" ?
    > Myslalam, ze odkad zmienila sie ustawa o przewodnikach, nie trzeba
    > sie nigdzie zapisywac. Przyznaje, ze jej nie czytalam, bo mnie to
    > nie dotyczy...

    pampelliszko,szumu zrobil sporo,ale czy rzeczywiscie sie umial
    dobrze sprzedac?Jakos nie ma tu nikogo,kto z oferty skorzystal.
    Wypadaloby za taka impreze podziekowac.Cos mi sie wydaje,
    ze pan przwodnik sam sobie pokazywal wschod slonca,ktorego
    zreszta nie bylo,bo padal deszcz.
  • 03.05.10, 20:32
    Bo to nie tu mieli byc, ci co skorzystali z oferty, ale na mosciesmile)))
    Fakt, ze pogoda mu srednio wyszla, ale ma przetarte szlaki i moze impreze
    powtarzac regularnie, przy wsparciu IP...

    Dziwiło mnie wasze zacietrzewienie, bo jesli produkt jest slaby, to sam
    odpadnie. A jesli znajdzie fanów, to będzie mu można pogratulowac. Rynek sie sam
    czysci...
    --
    Małgosia 25.03.2005
  • 03.05.10, 21:58


    Mnie tylko dziwi bezczelność kogoś, kto działa na czarno i się reklamuje.
    O wolnej konkurencji można mówić, gdy każdy płaci podatki.

    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • 03.05.10, 22:28
    Moze placi podatki, np zona ma firme?
    Albo prowadzi dzialalnosc charytatywna...
    --
    Małgosia 25.03.2005
  • 04.05.10, 22:05
    Powtarzasz sie jak zdarta plyta z tym na czarno i ze sie reklamuje. Jesli masz
    dowody ze zlamal prawo to donieś na policje i wtedy moze przestaniesz sie juz
    denerwowac smile
  • 02.05.10, 23:14

    Przewodnik jest tylko osobą wynajętą przez grupę.
    Pomysł, że przewodnik może dyktować grupie warunki zwiedzania to mrzonki, czysta utopia.

    Rozumiem, że ktoś jest pierwszy raz w Pradze, z całą wycieczką i wtedy korzystanie z usług przewodnika jest normalne. Przewodnik pokazuje najważniejsze miejsca. Za drugim razem ta sama osoba zwiedza już sama, indywidualnie lub z dziewczyną, chłopakiem, dzieciakami, kochankami, itp. Tak bywa bardzo często.


    Co innego wyjazd indywidualny do Pragi. Tu liczy się kreatywność.
    Jest tyle książek o Pradze, stron internetowych, planów miasta, itp., że od nadmiaru aż głowa boli.

    Ktoś, kto zamiast samemu sprawdzić, jak wygląda poranek na Moście Karola,czeka w danym dniu na przewodnika, jest dla mnie istotą lekko dziwaczną - zero kreatywności.

    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • 02.05.10, 23:30
    > Ktoś, kto zamiast samemu sprawdzić, jak wygląda poranek na Moście
    > Karola,czeka w danym dniu na przewodnika, jest dla mnie istotą
    >lekko dziwaczną - zero kreatywności.

    O gustach się nie dyskutuje. Dla niektórych to może być świetna
    inicjatywa

    PS.
    Jakie było zainteresowanie imprezą?
  • 03.05.10, 06:21
    Nie mam zastrzezen do imprezy i w gruncie rzeczy nie mam zastrzezen
    do przewodnika. Mam zastrzezenia do reklamowania Majowki przez
    Instytut Polski w Pradze. Nie po to stworzono te placowki, by za
    pieniadze podatnikow reklamowaly uslugi przewodnikow. I to wlasnie
    mnie bulwersuje. Niech zamieni sie w prywatna instytucje i wtedy
    wszystko bedzie w porzadku. Ciekawe, czy Instytut ujal te impreze w
    tegorocznym planie, czy tez ktos "przypadkowo" ja dodal do programu.
  • 03.05.10, 08:40
    prawdopodobnie jest tak bogaty,ze moze robic reklame
    prywatnej osobie zadarmo.Prywatnej firmie slono trzeba
    za cos takiego zaplacic.
  • 03.05.10, 10:10
    przepraszam,mialo byc tak:
    Instytut Polski=Polsky Institut
  • 03.05.10, 23:09
    Myślę, że to było tak, że komuś w Instytucie po prostu spodobał się pomysł i
    tyle. Mnie do głowy by nie przyszło sprawdzać, czy taka osoba ma pozwolenie. I
    myślę, że odpowiedzialna osoba w IP pomyslała: Ale super, włożymy mu to na naszą
    stronę.
    Zresztą pomyślałem tak samo. Pan Przemek Gawliński napisał do mnie bardzo
    sympatycznego maila. Że chce robić różne rzeczy inaczej itp. A ponieważ bardzo
    cenię ucieczkę od rutyny (bez której nie byłoby sukcesów rodziny Batów czy np.
    Stanów Zjednoczonych) - zgodziłem się, by zareklamował się na stronie mojej też.
    Przeczytałem co pisze o konkurencji i jak na mój gust nie ma tam nic, co by
    konkurentów dezawuowało. Nie pisze po nazwiskach, nie wskazuje palcem, tylko
    ogólnie pisze, że nie podobają mu się typowe wycieczki "z parasolką". Moim
    zdaniem nie ma tu żadnego naruszenia dobrych obyczajów w biznesie i reklamie,
    czy przepisów.
    Oczywiście jeśli pan Piotrek nie ma zgody na pracę i podszywa się pod
    licencjonowanego przewodnika - sprawa się ma inaczej. Ale jak na razie nikt mu
    tego tu nie udowodnił.
    Muszę powiedzieć, że bardzo często dzwonią do mnie i biura turystyczne i
    korporacje, które chciałyby, żebym wymyślił im jakieś "inne", "alternatywne"
    zwiedzanie Pragi i proponują za to niezłą forsę. Jest jakiś popyt na wycieczkę,
    gdzie zwiedzający mieliby poczucie, że on jest jakoś "inna", że akurat my robimy
    coś innego niż te tłumy z wywalonymi jęzorami lecące przez Vaclavak. Nie godzę
    się na to (raz poprowadziłem tylko wycieczkę w 2002, oczywiście nielegalnie, bo
    do głowy mi też nie przyszło, że nie można, że oprowadzać mogą tylko ci, którzy
    mają zgodę. Co w takim wypadku z nauczycielką z polski, która zna Pragę dobrze i
    chce oprowadzić swoją klasę? Bez pozwolenia. Może?), a więc nie godzę się na to
    i odsyłam do kompetentnego przewodnika, którego lubię i znam.
    Nie wiem jak jest z panem Piotrkiem, ale jeśli jest "legalny", to jego pomysł mi
    się podoba.
    pzdr.
  • 03.05.10, 23:42
    Z tej lektury wynika jasno, że działa na czarno:
    forum.gazeta.pl/forum/w,12607,109513670,,NIECODZIENNA_MAJOWKA_W_PRADZE_02_05_2010_akcja.html?v=2
    Z tego, co wiem, to osoby, które są z zagranicy i za darmo okazyjnie oprowadzają grupy
    mogą spać spokojnie. Tyle, że nie wpuszczą ich z grupą do katedry św. Wita i do innych miejsc. W zasadzie nigdzie ich do środka obiektu nie wpuszczą.

    Ale jak ktoś raklamuje swoje usługi oraz zapowiada, że robi to odpłatnie:
    pragaprzewodnik.wordpress.com/cennikprice-list/
    a nie figuruje na liście przewodników "na biało",
    to inna bajka

    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • 04.05.10, 10:17
    > Z tego, co wiem, to osoby, które są z zagranicy i za darmo
    okazyjnie oprowadzaj
    > ą grupy
    > mogą spać spokojnie.

    Nie słyszałem o takiej zasadzie. Zresztą, jak to udowodnić? Jak raz
    Cię zapytają to okazyjnie, a potem to już przestępstwo?
    W innym wypadku - akcja na Moście Karola pod to nie podchodzi?
  • 04.05.10, 20:23
    Zresztą, jak to udowodnić? Jak raz
    > Cię zapytają to okazyjnie, a potem to już przestępstwo?

    Dokładnie
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • 04.05.10, 21:42
    wislok1 napisał:

    > Zresztą, jak to udowodnić? Jak raz
    > > Cię zapytają to okazyjnie, a potem to już przestępstwo?
    >
    > Dokładnie


    Czyzby ktos tu sie zapedzil w slepa uliczkewink
    Na co byla ta cala nagonka na niego jesli to jest jego "pierwszy
    raz" a wiec "legalnie" dopiero nastepny bedzie przestepstwem z tego
    co tu piszecie...





    --
    "Blbec nikdy nepochopí, že je blbcem skutečně – pravdu o tom, že je
    blbcem, blbci říkáš zbytečně"
  • 04.05.10, 23:06
    Piszę o kimś, kto nie mieszka w Pradze. Co innego stały mieszkaniec stolicy.

    Tylko ... reklamuje bezpłatne zwiedzanie Mostu Karola na swojej stronie i jednocześnie podaje na niej cennik swoich usług. No i jeszcze daje fotki z tego, jak oprowadzał turystów.

    Naprawdę, podziwiam skarbówkę w Pradze za ich wielką tolerancję, że go zostawili w spokoju. W Niemczech by miał przeje... i z karą kulu tysięcy euro myślał nad sobą.
    Sam się pięknie wyłożył.
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • 04.05.10, 23:13
    Może ja się na niego trochę uwziąłem, ale jego przykład to wzorcowe rozmijanie się mentalności partyzanckiej z normalną.
    Praga to wielki biznes, żyła złota dla budżetu.
    W tym mieście możesz oprowadzać ludzi gdzie chcesz, zrobić rajd pieszy szlakiem gospód lub agencji towarzyskich, ale rób to legalnie.
    Partyzant będzie zawsze kombinował, jak coś załatwić, obejść, nie płacić, itp. A przy tym będzie dorabiał do tego pseudoideologię, np. że walczy w obronie narodu, że obala dykata przewodników z parasolkami, itp.
    Tego normalne społeczeństwa nie akceptują

    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • 04.05.10, 10:23
    Moje obydwie ręce podpisują się pod tym co Pan napisał.

    > Oczywiście jeśli pan Piotrek nie ma zgody na pracę i podszywa się
    pod
    > licencjonowanego przewodnika - sprawa się ma inaczej. Ale jak na
    razie nikt mu
    > tego tu nie udowodnił.

    Wolałbym dla spokoju sumienia aby "pragaprzewodnik" odniósł się do
    stawianych zarzutów, ale zakładam, że po takiej akcji reklamowej nie
    ma czasu by tu zaglądać
  • 04.05.10, 19:58
    Jak miło, że nie tylko ja tak myslesmile)
    --
    Małgosia 25.03.2005
  • 05.05.10, 23:44
    Ten napad na pana Piotrka Gawlińskiego wydaje mi się kuriozalny. Dziś wiem, bo
    dość łatwo sprawdzić:

    2316 - cislo prukazu pis - prazske informacni sluzby
    ico: 75396106

    Mnie się wydaje, że warto zastanowić się, dlaczego najpierw podejrzewa się
    oszustwo, a potem wszystko inne.
    Dlaczego uważacie, że na tym forum nie można reklamować fajnych działań?
    Dlaczego nikomu z innych przewodników też nie przyszło do głowy poprosić IP w
    Pradze o pomoc w rozpropagowaniu jakichś fajnych pomysłów?
    Boję się, że moja odpowiedź jest prawdziwa i niech się przewodnicy, których znam
    osobiście nie obrażą. Bo tych pomysłów (chyba) nie ma (?).
    Pzdr. Szcz.
  • 06.05.10, 08:35
    Wcale do tego nie musialo dojsc,gdyby pan przewodnik
    najpierw zapoznal sie z czeskim prawem.ICO mial miec na swojej stronie
    internetowej.A druga sprawa,takich imprez w miejscach publicznych
    organizowac nie wolno bez zezwolenia magistratu.
    To sie po czesku nazywa NEDOVOLENE SHROMAZDOVANI.
    No i za to moze byc spora kara.Jezeli takie zezwolenie mial,
    to tez powinno byc na zaproszeniu umieszczone.
  • 06.05.10, 09:38
    Tak, tak, jak się chce psa uderzyć, to się zawsze kij znajdzie.
  • 06.05.10, 10:10
    o ciekawostka! czyli jak rozumiem ze jak chce spotkac sie z 3 znajomymi na
    vaclavaku (dla skomplikowania sprawy, wezma 10 znajomych mi nie znanych)o 20 to
    jest to "NEDOVOLENE SHROMAZDOVANI"? dlaczego ma byc niby zabronione? nie
    popadajmy w paranoje. fajna akcje facet chcial zrobic, nie wzial za to kasy a tu
    nagle wielkie oburzenie. widac ze jednak co narod to narod i mimo ze zyje w
    Czechach to musi sie do wszystkiego przyp... (w pl akurat norma, przynajmniej z
    wlasnych obserwacji)

    czyli jaki bedzie nastepny atak na tym forum? na spotkania polakow w pradze?
    jakis powod znajdziecie zeby sie przyczepic?

    apeluje o uspokojenie sie, bo szukanie dziury w calym do niczego nie prowadzi.

    pozdrawiam i milego dnia.
  • 06.05.10, 21:09
    winietou napisał:

    > o ciekawostka! czyli jak rozumiem ze jak chce spotkac sie z 3 znajomymi na
    > vaclavaku (dla skomplikowania sprawy, wezma 10 znajomych mi nie znanych)o 20 to
    > jest to "NEDOVOLENE SHROMAZDOVANI"? dlaczego ma byc niby zabronione? nie
    > popadajmy w paranoje. fajna akcje facet chcial zrobic, nie wzial za to kasy a t
    > u
    > nagle wielkie oburzenie. widac ze jednak co narod to narod i mimo ze zyje w
    > Czechach to musi sie do wszystkiego przyp... (w pl akurat norma, przynajmniej z
    > wlasnych obserwacji)
    >
    > czyli jaki bedzie nastepny atak na tym forum? na spotkania polakow w pradze?
    > jakis powod znajdziecie zeby sie przyczepic?
    >
    > apeluje o uspokojenie sie, bo szukanie dziury w calym do niczego nie prowadzi.
    >
    > pozdrawiam i milego dnia.


    Takie sa przepisy i jak sie komus to nie podoba ,to
    niech napisze do czes.parlamentu i moze sie cos zmieni.
    I niewazne ,czy akcja jest darmowa,czy nie.
    Nawet jak sam PI by chcial cos takiego zorganizowac,to
    tez musi zazadac o zezwolenie.
    Nikt tu oczywiscie nie mowi o spotkaniu paru znajomych,
    ale na tak reklamowana akcje moglo przyjsc wielu rodakow.
    A majowki to najlepiej urzadzac na zielonej lace,
    a nie na tak cennym zabytku jakim jest most Karola.
  • 06.05.10, 21:51
    smutniak napisała:
    >
    >
    > Takie sa przepisy i jak sie komus to nie podoba ,to
    > niech napisze do czes.parlamentu i moze sie cos zmieni.
    > I niewazne ,czy akcja jest darmowa,czy nie.
    > Nawet jak sam PI by chcial cos takiego zorganizowac,to
    > tez musi zazadac o zezwolenie.
    > Nikt tu oczywiscie nie mowi o spotkaniu paru znajomych,
    > ale na tak reklamowana akcje moglo przyjsc wielu rodakow.
    > A majowki to najlepiej urzadzac na zielonej lace,
    > a nie na tak cennym zabytku jakim jest most Karola.
    >

    pane smutniak, vy jste vedle jak ta jedle.

    doprawdy, ręce opadają, jak się czyta takie bzdury. panu się plecie z poprzednim reżimem.

    jakże znamienne...
  • 06.05.10, 22:49
    man.in.the.box napisał:

    > smutniak napisała:
    > >
    > >
    > > Takie sa przepisy i jak sie komus to nie podoba ,to
    > > niech napisze do czes.parlamentu i moze sie cos zmieni.
    > > I niewazne ,czy akcja jest darmowa,czy nie.
    > > Nawet jak sam PI by chcial cos takiego zorganizowac,to
    > > tez musi zazadac o zezwolenie.
    > > Nikt tu oczywiscie nie mowi o spotkaniu paru znajomych,
    > > ale na tak reklamowana akcje moglo przyjsc wielu rodakow.
    > > A majowki to najlepiej urzadzac na zielonej lace,
    > > a nie na tak cennym zabytku jakim jest most Karola.
    > >
    >
    > pane smutniak, vy jste vedle jak ta jedle.
    >
    > doprawdy, ręce opadają, jak się czyta takie bzdury. panu się plecie z poprzedni
    > m reżimem.
    >
    > jakże znamienne...

    Latwo sie o tym mozesz przekonac ,ze to wcale nie sa bzdury.
    Wez gitare i staraj sie graniem zarobic w jakimkolwiek
    publicznym miejscu.Zaloze sie ,ze nie bedziesz tam
    dluzej niz pol godz.Policja na dluzej nie pozwoli.
    Pare lat temu sporo bylo przebierancow na ulicach,
    nic nie robili zlego,tylko czekali,az im turysci cos
    do kapelusza wrzuca.I co,wszystich policja rozgonila.
    Panie manie,Praga to nie Warszawa,gdzie kazdy moze
    na lozku polowym,w centrum miasta handlowac i nikogo
    to nie obchodzi.
  • 07.05.10, 01:36
    wątek nie jest o gitarach, ani o Warszawie, ani o tym, co gdzie było parę lat temu. krzyczałeś o jakimś "nedovoleném shromažďování", straszyłeś karami i domagałes się od innych znajomosci prawa. no to masz tu wycinek tego prawa (84/1990 Sb. o právu shromažďovacím):

    Za shromáždění ve smyslu zákona se nepovažují:

    a) shrmáždění osob související s činností státních orgánů upravená jinými právními předpisy;

    b) shromáždění související s poskytováním služeb (průvodcovská, pohostinská, reklamní apod. činnost);

    c) jiná shromáždění nesloužící výše uvedenému účelu (kulturní, zábavní, sportovní akce apod.).

    no i co? widzisz podpunkt b? o jakim więc pozwoleniu waść chrzanisz?
  • 07.05.10, 07:34
    man.in.the.box napisał:

    > wątek nie jest o gitarach, ani o Warszawie, ani o tym, co gdzie było parę lat t
    > emu. krzyczałeś o jakimś "nedovoleném shromažďování", straszyłeś karami i domag
    > ałes się od innych znajomosci prawa. no to masz tu wycinek tego prawa (84/1990
    > Sb. o právu shromažďovacím):
    >
    > Za shromáždění ve smyslu zákona se nepovažují:
    >
    > a) shrmáždění osob související s činností státních orgánů upravená jinými právn
    > ími předpisy;
    >
    > b) shromáždění související s poskytováním služeb (průvodcovská, pohostinská, re
    > klamní apod. činnost);
    >
    > c) jiná shromáždění nesloužící výše uvedenému účelu (kulturní, zábavní, sportov
    > ní akce apod.).
    >
    > no i co? widzisz podpunkt b? o jakim więc pozwoleniu waść chrzanisz?

    Pleciesz o czasach komunistycznych a sam cytujesz ustawe
    jeszcze kom.Kazde miasto moze wydac swoje wlasne rozporzadzenia
    i tak jest w hist.centrach czeskich miast.
    Jak nie wierzysz to idz do magistratu i sie zapytaj,
    czy mozesz zorganizowac program kulturalny na moscie,
    czy rynku bez ich zgody.Dlatego ten przyklad z gitara.
    Poprostu nie wolno.Miasto w ten sposob stara sie o
    ochrone zabytkow.
  • 07.05.10, 13:27
    no jak grochem o ścianę. ustawa, którą zacytowałem, jest nieaktualna, bo tak twierdzisz ty? no weź. naprawdę nie jesteś w stanie sobie tego sprawdzić? polecam stronę praskiego magistratu.

    przewodnik + wycieczka nie jest zgromadzeniem. amen.

    a co do zgromadzeń, to i tak nie ma czegoś takiego jak (nie)zezwolenie na zgromadzenie.

    co innego, jak ktoś chce rozłożyć jakiś sprzęt, podium, jakieś nagłośnienie albo stolik z krzesełkiem (może nawet koc i pokrowiec na gitarę) – na to, owszem, potrzebuje pozwolenie od miasta. tylko że nie o takim przypadku tu mowa.
  • 06.05.10, 16:05

    mariuszszcz napisał:

    > Ten napad na pana Piotrka Gawlińskiego wydaje mi się kuriozalny.
    Dziś wiem, bo
    > dość łatwo sprawdzić:
    >
    > 2316 - cislo prukazu pis - prazske informacni sluzby
    > ico: 75396106



    No prosze! Brawo panie Mariuszu!
    A tak swoja droga jestem ciekawy czy ktos z tych zajadle atakujacych
    zdobedzie sie teraz na przeprosiny?


    --
    "Blbec nikdy nepochopí, že je blbcem skutečně – pravdu o tom, že je
    blbcem, blbci říkáš zbytečně"
  • 07.05.10, 21:57
    Nie ma za co przepraszac. Dyskusja na temat slynnej juz majowki
    rozpetala sie przed Wielkanoca. Pan Gawlinski zlegalizowal swoja
    dzialalnosc pozniej i identyfikator, ktory podaje Pan Szczygiel,
    posiada od 13 kwietnia. Cieszymy sie bardzo, iz ta dyskusja nie
    poszla na marne i Pan Gawlinski bedzie dzialal na tych samych
    prawach,zasadach i warunkach, na jakich dzialaja inni prowadzacy w
    Pradze te sama dzialanosc.
  • 06.05.10, 18:18
    Nikt nie kwestionował w dyskusji tego, że ten pan ma licencję.
    Ale co innego mieć licencję, co innego mieć zarejestrowaną firmę i licencję.
    Jak teraz założył firmę, to się mu chwali.
    Ale we wcześniejszej dyskusji jakoś tym się nie pochwalił.

    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • 06.05.10, 19:38
    Chcialabym tylko przypomniec, ze ta dyskusja bardziej miala dotyczyc
    roli i funkcji Instytutu i reklamowania akcji osob prywatnych.
    Akcji przeznaczonych jednoznacznie dla Polakow mieszkajacych w kraju
    i przyjezdzajacych do Pragi tylko w dlugi weekend majowy.
    Ciekawe, ze nikt nad tym sie nie zastanowil.
  • 06.05.10, 22:24
    Zapominalskim przypominam dyskusję o całej sprawie:
    forum.gazeta.pl/forum/w,12607,109513670,,NIECODZIENNA_MAJOWKA_W_PRADZE_02_05_2010_akcja.html?v=2
    Na jednoznaczne zapytania, czy ten pan prowadzi działalność gospodarczą, brak było jakiejkolwiek odpowiedzi. Za to było w jego wypowiedziach dużo walki z parasolkami.
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • 06.05.10, 22:21
    www.pis.cz/cz/o_prazske_informacni_sluzbe/kurzy_pro_pruvodce
    Z lektury tej strony wynika jasno, że PIS
    organizuje kursy przewodników.
    Ale osoba, która skończy taki kurs, dostanie numerek, wcale nie musi pracować zawodowo jako przewodnik i załozyć własną firmę.
    To już inna bajka
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • 06.05.10, 23:46
    Idę o zakład, że: a) jak dotąd nikt się nie zgłosił do IP z żadną fajną
    inicjatywą, którą chciałby zareklamować;
    b) nikt nie miał niczego ciekawego - odbiegającego od normy - do zaproponowania.

    Czy zwiedzanie muzeum w nocy różni się bardzo od zwiedzania w dzień? Myślę, że
    nie, poza tym, że może chcieć się spać. To dlaczego noce muzeów w różnych
    miastach Europy mają takie wzięcie? Bo połączono NIESTANDARDOWO dwa słowa: "noc"
    i "muzuem". I to jest podniecające i odbiega od rutyny. Czy myślicie, że nie
    mógłbym mówić napotkanym Czechom i bohaterom moich tekstów, że "libi se mi
    cestina". Mógłbym, ale to rutynowe zdanie. Dlatego mówię, ze kiedy słyszę
    czeski, dostaję orgazmu metafizycznego? Dlaczego tak mówię? Bo przysporzy mi to
    więcej zwolenników w Czechach, bo zapadnę w pamięć, bo tego się nie spodziewają
    po Polaku. Ucieczka od rutyny. Kiedy zacząłem zajmować się Czechami, usłyszałem
    od fachowców, bohemistów (nie wszystkich oczywiście, duża część była
    przychylna), że nie powinienem się zajmować Czechami, bo nie mam na to papierów,
    nie mam wykształcenia, nie wziąłem ani jednej lekcji czeskiego, nie skończyłem
    bohemistyki itp., itd. Jakbym się tym przejął, nie napisałbym książki, która
    daje mi satysfakcję, dała wspaniałe przeżycia związane z jej powstawaniem, która
    mnie pięknie ciągnie w świat i daje wyżyć. Studenci jednego z "czeskich"
    kierunków donosili mi, co mówili wykładowcy na ich uczelni, np.: - To skandal,
    że ten człowiek pisze o Czechach. To niedopuszczalne, że wypisuje te bzdury.
    itp, itd. Skąd te reakcje? Poczucie zagrożenia, że ktoś wszedł w naszą działkę.
    A jak jest to ktoś, kto stara się być oryginalny i nie iść utartymi schematami,
    to nie daj Boże... Dlatego broniłem pana Piotrka, zanim poznałem numery jego
    uprawnień.
    Uściski, Szcz.
  • 07.05.10, 00:30
    Ja wszystko rozumiem i nie mam pretensji do Pana.
    Jest Pan jedną z nielicznych osób, które pokonały rutynę. I chwała Panu.

    Ja nie chcę tego przewodnika skrzywdzić. Niech robi swoje, tylko niech to będzie uczciwe.Z jakiej racji jedni płacą te podatki, a inni nie mają tego robić ? Jak już założy firmę, to full szczęścia.

    Wiadomo, że rutyna to nic dobrego.
    Z drugiej strony to nie jacyś ONI kierują ludzi na rutynę.
    Większość ludzi nie chce samodzielnie myśleć i potrzebują przewodników.
    NIe tylko w turystyce.

    Niech Pan zwróci uwagę na trasy wycieczek tego przewodnika umieszczone na jego stronie.
    Przy całym szumnym reklamowaniu alternatywnego zwiedzania
    dominuje trasa klasyczna - Hradczany, Mala Strana, Stare Miasto.

    Czyli alternatywny przewodnik w proteście przeciwko zwiedzaniu klasycznemu Pragi oprowadza grupy trasą klasyczną.
    Bo tak chcą jego klienci.
    Cóż, z alternatywnego został brak parasolki.

    Takie jest życie.

    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • 07.05.10, 22:42
    Pan, Panie Mariuszu, bronil Pana Piotrka, zanim Pan poznal numery
    jego uprawnien a my bronilismy naszych interesow w chwili, kiedy Pan
    Piotrek promowal swoja dzialalnosc NIE POSIADAJAC JESZCZE ZADNYCH
    UPRAWNIEN. Nie tylko identyfikator mozna sprawdzic, ale rowniez date
    zalozenia dzialalnosci. Czy jest w tym cos zlego lub dziwnego, ze
    nie podoba nam sie nielegalna konkurencja i staramy sie ja zwalczac?
    Milo, ze Pan G. zalegalizowal w koncu swoja dzialalnosc,
    (niewatpliwie pod wplywem dyskusji, ktora sie na jego temat
    rozpetala). Dzialajmy, promujmy sie, pokazmy co umiemy. Jak juz tu
    ktos slusznie zauwazyl, rynek wszystko zweryfikuje. Ale nie
    prowadzmy partyzantki i wolnej amerykanki. Jako zwolenniczka
    wszystkiego, co wychodzi spod Panskiego piora, bylabym bardzo
    zawiedziona wiedzac, ze Pan jest zwolennikiem "alternatywy"
    polegajacej wlasnie na takich zasadach.
  • 08.05.10, 00:01
    Ale przecież stąd już tylko krok do powiedzenia, że Wałęsa i Solidarność
    nielegalnie i BEZ ZGODY władz założyli "Solidarność".
    Za chwilę dojdziemy do wniosku, że prawdą jest stary dowcip o czeskim ruchu
    oporu w czasie II wojny. Dlaczego go nie było? Bo Niemcy nie dali pozwolenia...
    Powiem tak: smile
  • 08.05.10, 02:15
    mariuszszcz napisał:

    > Ale przecież stąd już tylko krok do powiedzenia, że Wałęsa i
    Solidarność
    > nielegalnie i BEZ ZGODY władz założyli "Solidarność".
    > Za chwilę dojdziemy do wniosku, że prawdą jest stary dowcip o
    czeskim ruchu
    > oporu w czasie II wojny. Dlaczego go nie było? Bo Niemcy nie dali
    pozwolenia...
    > Powiem tak: smile


    Alez skad!
    Mnie osobiscie nigdy by nie przyszlo do glowy porownywanie
    podziemnej dzialalnosci, o ktorej Pan pisze, do nielegalnej
    dzialalnosci zarobkowej.
    Bo od tego, co Pan napisal, juz tylko krok do powiedzenia, ze skoro
    Walesa mogl nielegalnie i bez zgody wladz, to Pan G., ja i inni,
    ktorych to dotyczy, tez nie musimy legalnie i za zgoda.
    Zcestné, není-liž pravda?

    Ze starej szkoly jestem, wiec nigdy nie wpadlam na pomysl, zeby
    uprawiac wolna amerykanke i to tak dlugo, dopoki mnie ktos nie
    przycisnie.
    Sa rzeczy, ktorych nie popieram i nigdy popierac nie bede.

    I tym optymistycznym akcentem chcialabym zakonczyc moj udzial w tej
    dyskusji.

    Wszystkim, ktorzy okazali zrozumienie, bardzo dziekuje.
  • 08.05.10, 08:56
    mariuszszcz napisał:

    > Ale przecież stąd już tylko krok do powiedzenia, że Wałęsa i Solidarność
    > nielegalnie i BEZ ZGODY władz założyli "Solidarność".
    > Za chwilę dojdziemy do wniosku, że prawdą jest stary dowcip o czeskim ruchu
    > oporu w czasie II wojny. Dlaczego go nie było? Bo Niemcy nie dali pozwolenia...
    > Powiem tak: smile

    Glupi dowcip i tu zupelnie nie na miejscu.
    Broni Pan goscia, jak swojej zony,ale niech Pan
    z laski swojej najpierw pomysli,zanim napisze cos,co
    by moglo innych obrazic.
  • 08.05.10, 17:46

    Jestescie przewrazliwieni, dowcip byl przedni, znajomi czesi sie z
    niego smiali ale Wy jakos nie umiecie.
    My najlepiej umiemy krytykowac, atakowac, ublizac, zazdroscic itd.
    nieprawdaz? Wiecej luzu wszystkim zycze bo inaczej sie przekrecicie
    na zawal przed piecdziesiatkawink


    --
    "Blbec nikdy nepochopí, že je blbcem skutečně – pravdu o tom, že je
    blbcem, blbci říkáš zbytečně"
  • 08.05.10, 18:23
    sks_baltyk_1930 napisał:

    >
    > Jestescie przewrazliwieni, dowcip byl przedni, znajomi czesi sie z
    > niego smiali ale Wy jakos nie umiecie.
    > My najlepiej umiemy krytykowac, atakowac, ublizac, zazdroscic itd.
    > nieprawdaz? Wiecej luzu wszystkim zycze bo inaczej sie przekrecicie
    > na zawal przed piecdziesiatkawink
    >
    >
    Dowcip moze i przedni,ale tak po pieciu piwach w gospodzie.
    Ja osobiscie nie lubie tego typu dowcipow i moze znajomi
    Czesi sie smiali,ale co mysleli, to nie wiadomo.
    A Ty sks baltyku rowniez wyluzuj,Czechow krytykujesz za
    to,ze smierdza i nie znaja deodorantow,co wogole nie jest
    prawda,o Pradze piszesz,ze to Europa Wschodnia,a od zawsze to
    byla Europa Srodkowa.I Ty mozesz z tej nienawisci dostac zawalu,
    tak uwazaj na siebie.Zycze pogody ducha i troche wdziecznosci
    za to,ze mozesz mieszkac w tak pieknym miescie.
  • 08.05.10, 20:12

    smutniak napisała:

    > >
    > Dowcip moze i przedni,ale tak po pieciu piwach w gospodzie.
    > Ja osobiscie nie lubie tego typu dowcipow i moze znajomi
    > Czesi sie smiali,ale co mysleli, to nie wiadomo.
    > A Ty sks baltyku rowniez wyluzuj,Czechow krytykujesz za
    > to,ze smierdza i nie znaja deodorantow,co wogole nie jest
    > prawda,o Pradze piszesz,ze to Europa Wschodnia,a od zawsze to
    > byla Europa Srodkowa.

    Widze, ze masz problemy czytania ze zrozumieniemsmile) Napisalem, ze
    czesi smierdza bo nie uzywaja deodorantow TAK SAMO jak np. w
    Warszawie, Ostravie vzy innych miastach wschodnio-europejskich.
    Absolutnie nie byl to atak na czechow.

    >I Ty mozesz z tej nienawisci dostac zawalu,

    Ja wlasnie zyje na luzie i mam nadzieje ze mi to nie gruzi, a Twoja
    ksywa juz wskazuje, ze jestes smutas smile)


    > tak uwazaj na siebie.Zycze pogody ducha i troche wdziecznosci
    > za to,ze mozesz mieszkac w tak pieknym miescie.


    Na szczescie w nim nie mieszkamsmile



    --
    "Blbec nikdy nepochopí, že je blbcem skutečně – pravdu o tom, že je
    blbcem, blbci říkáš zbytečně"
  • 09.05.10, 08:34
    do sks baltyk

    Czesi deodoranty znaja i uzywaja.A Ty jak przyjedziesz
    do Pragi,to nie spij z bezdomnymi pod mostem,sa niedrogie
    hotele i wtedy Ci nikt nie bedzie smierdzial.
  • 09.05.10, 19:57

    Co tak zawziecie tego bronisz? Naprawde nie "czujesz" roznicy jadac
    autobusem np w Pradze, Warszawie, Kosicach a np w Londynie,
    Amsterdamie czy Nowym Jorku?

    --
    "Blbec nikdy nepochopí, že je blbcem skutečně – pravdu o tom, že je
    blbcem, blbci říkáš zbytečně"
  • 09.05.10, 20:55
    sks_baltyk_1930 napisał:

    >
    > Co tak zawziecie tego bronisz? Naprawde nie "czujesz" roznicy jadac
    > autobusem np w Pradze, Warszawie, Kosicach a np w Londynie,
    > Amsterdamie czy Nowym Jorku?
    >

    Bronie ,bo ja osobiscie zadnych smierdzacych Czechow
    nie znam.A w metrze w Pradze w dzien, sa prawie sami
    turysci, wiec nie rozumiem o co chodzi.
    Gdzie zyjesz?A bezdomni sa na calym swiecie i jednakowo pachna.
  • 09.05.10, 22:08
    > I Ty mozesz z tej nienawisci dostac zawalu, tak uwazaj na siebie.

    Bla, bla, bla. Jakakolwiek krytyka to nienawiść. Smutas z Ciebie.
  • 15.05.10, 11:45
    Tak sobie czytam te krytyki "braci przewodnickiej" i wstyd mi za nich!
    Wydawałoby się ludzie na poziomie, a ujawniają swoje prymitywne, zaściankowe
    myślenie! Tak naprawdę każdy z Was mógł zorganizować taką majówkę! Ale skoro
    zrobił to ktoś inny, to co- skrytykujmy! To umiemy najlepiej! Z takim właśnie
    myśleniem kojarzona jest Polska i serdecznie gratuluję "braci przwodnickiej" że
    nie dają o tym nikomu zapomnieć!
    Życzę dalszych sukcesów w utrwalaniu negatywnego wizerunku Polaków w świecie!
  • 08.05.10, 16:54
    Witam Panie Mariuszu!
    Osobiście się nie znamy, ale zawsze był Pan dla mnie ogromnym
    autorytetem w sprawie Czech, Czechów, Pragi itd. Pana książką
    Gottland byłem tak zafascynowany, że podarowałem ją swoim
    najbliższym przyjaciołom, a teraz .. jestem głęboko rozczarowany
    Pana podejściem do sprawy i komentarzami w dyskusjach, które
    rozpętała tutaj działalność Pana Gawlińskiego. Jako tak wielki
    autorytet dla wielu Polaków w sprawie wszystkiego co czeskie
    powinien Pan najpierw sprawdzić czy to co Pan popiera jest legalne.
    Jak się okazuje teraz już jest, ale jak jasno wynika legalne stało
    się dopiero 13.04.2010, a z informacji na blogu Pana Gawlińskiego
    wynika, że swoją działalność prowadził już w listopadzie 2009 roku
    (znalazłem tam taką galerię zdjęć z "alternatywnego" zwiedzania).
    Najwyraźniej zapomniał zalegalizować swoją działalność lub tak jak
    Pan nie wiedział, że tak nie można (rok 2002, tylko jedna grupa) a
    przy tym dwóch znawców i taka niewiedza, aż trudno to pojąć. Druga
    sprawa, ktorej tak do końca nie rozumiem, to Pana zachwyt nad
    alternatywnością Pana Gawlińskiego. Przejrzałem dokładnie jego blog
    i nie znalazłem nic w jego ofercie (oprócz świtu na moście) co
    wyróżniałby go wśród innych przewodników. Są to wszystko standardowe
    propozycje. Każdy przewodnik na swojej stronie internetowej takie
    właśnie posiada jako przykładowe propozycje tras, ale wszędzie
    również można przeczytać, że dostosują program do życzeń klienta,
    wskażą dobre hospody itd. Wystarczy napisać mail.
    No a Pana ostatni "dowcipny" post jest moim zdaniem zdecydowanie
    nie na miejscu.
    Wszystkim miłego dnia życzę a Panu, Panie Mariuszu, bardziej
    przemyślanych wpisów.
  • 08.05.10, 19:29
    Szanowny Panie.
    Właśnie świt na moście mi się podoba. I to nazywam propozycją alternatywną
    Bardzo często nie sprawdzam, czy to co popieram jest legalne. Nie mam takiego
    przymusu ani wewnętrznego, ani zewnętrznego.
    Wie Pan, na przykład jeszcze w komunizmie kilka lat unikałem służby wojskowej,
    ukrywałem się przed WSW, lawirowałem jak mogłem, żeby prawo i państwo zrobić w
    konia. Jest to sprawa znana w moim środowisku. I teraz miałbym grać kogoś innego?

    Zawsze mnie niezwykle wkurza, kiedy ktoś mnie obarcza odpowiedzialnością za to,
    że "jestem" jakimś autorytetem. Nie jestem, to ludzie mnie obdarzają pewną rolą.
    (Dlatego gdzie mogę powtarzam: źle mówię po czesku, nie znam się na historii
    Czech, zawsze datę bitwy pod Białą Górą sprawdzam w internecie, bo nei mogę jej
    zapamiętać, jestem niechlujnym czechofilem, ponieważ interesuje mnie tylko to,
    co interesuje). Myślę, że najlepiej oddzielić dzieło od twórcy, bo potem można
    przeżyć zawód. A przecież oprócz sympatii do wszelkiej maści anarchii: a) jestem
    przeciwko aborcji, b) nie znoszę instytucji kościoła katolickiego, c) jestem za
    zalegalizowaniem marihuany.
    Poza tym moją lekką nieufność budzą ludzie, którzy są tak - użyję lepszego słowa
    czeskiego - prisni wobec prawa. Bo ci legaliści, których spotykałem w życiu
    często okazywali się bardzo autorytarnymi osobowościami.
    To nie znaczy, że uważam, że należy nie przestrzegać prawa.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • 08.05.10, 22:16
    Co innego durne przepisy o służbie wojskowej, co innego płacenie podatków.
    Kiedy zaczyna się pisać o podatkach, kończy się zabawa.
    Spór z panem "przewodnikiem" nie był światopoglądowy.
    Geje, lesbijki, homofoby, palacze trawki, lewacy, konserwatyści, liberałowie, farmerzy
    wszyscy mają płacić podatki.
    Inaczej mamy Grecję
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • 09.05.10, 19:58
    A mnie sie jakos wciaz wydaje, ze to, czy pan Gawlinski mial papiery czy nie
    mial, czy posiadał numerek, czy nie posiadał, to jest tak naprawde drugorzedne.
    Gdyby sprzedawal paprocie na targu, nikt by sie nim nie zainteresował. Problemem
    jest to, ze wyszedl poza utarte schematy na dosc specyficznym przewodnickim
    rynku- i paru osobom sie zal zrobilo, ze to nie one. A zamiast zazdroscic, niech
    tez wezma i cos wymysla oryginalnego. Nie urazajac Czechow, w tym kraju jest
    piekne to, ze nie trzeba sie jakos strasznie nameczyc, zeby "zostac gwiazda" w
    dowolnej branży.
    To taka straszna polska cecha- zawisc. A powinnismy raczej brac przyklad z
    Czechow- im sie nie chce zazdroscic i na drugich donosic i to chyba jest ten
    powod, dlatego wszyscy chcemy tu zyc i pracowac.
    Miłej niedzieli przy morawskim winku życzę smile)
    I fajnych pomysłow, wprowadzonych w życie (po winku ich bedzie zapewne wiecej)...

    --
    Małgosia 25.03.2005
  • 09.05.10, 23:38
    Bądźmy poważni, pan Gawliński na dzień dzisiejszy jest żadną konkurencją dla innych przewodników. Jego tzw. alternatywne zwiedzanie to iluzja, bo nieliczni klienci chcą od niego zwiedzania niealternatywnego.

    Ale gdyby zaakceptować fakt, że ktoś działa na czarno, reklamuje się w mediach i na tym korzysta marketingowo oraz finansowo, to by było już mało ciekawe. Każdy by tak chciał.
    Przewodnik działa obecnie "na biało", problem jest zakończony
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • 09.05.10, 21:30
    Mariuszu Drogi,

    Jeśli zawitasz ponownie do Pragi i będziesz dysponował wolnym popołudniem to zapraszam na "alternatywną" wycieczkę rowerową dzikim i zielonym Żiżkowem ze startem U voka oczywiście wink.
    Trasa odkryta i przetestowana dzisiejszym popołudniem (praktycznie bez aut i tłumów - często wręcz bezludna, za to wsród drzew i chwilami z piękną panoramą na różne zakątki Pragi. Aczkolwiek niełatwa i czasami trzeba przedzierać się z rowerem). A wszystko to niedługo po obejrzeniu dramatycznego meczu na stadionie Viktorki wink

    Pozdrawiam serdecznie już spod "Wiertarki".

    D.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.