zdecydowanie VELKOPOPOVICKY KOZEL! zaraz za nim PILSNER URQUELL i RADEGAST (12,
oczywiście)! Na zdrowie!
PS Pamiętacie opowieść Hrabala, jak to z Bondym łazili po Pradze wpatrzeni w
niebiosa? Otóż chodzili z głowami odchylonymi do tyłu (siłą rzeczy - oczyma
skierowanymi w niebo), żeby im się hektolitry wypitego Kozła nie wylewały

))