Dodaj do ulubionych

Polacy- fascynacja, Czesi-obojetnosc

15.11.06, 22:54
Zauwazyliscie taki schemat we wzajamnych relacjach?
Sporo Polakow przezywa fascynacje kultura czeska, Czesi natomiast traktuja
Polakow z ogromna rezerwa i praktycznie nic nie wiedza o naszych ksiazkach,
muzyce, filmach.
--
In every eye there's a secret tear, in every heart there's a secret fear
Edytor zaawansowany
  • endiwu 16.11.06, 01:28
    To prawda. Ciekawe, że oni też to widzą. Niedawno rozmawiałam z jedną Czeszką,
    która jest na stypendium w Polsce i to ona powiedziala, że zauważyła, że Polacy
    lubią Czechy i Czechów, podczas gdy ich (Czechów) Polska zupełnie nie
    intersuje. Z drugiej strony znam Czechów, którzy uczyli się hobbistycznie
    polskiego, nigdy w Polsce nie będąc, i czytają po czesku np. Miłosza, Herlinga-
    Grudzińskiego i (tak, tak!) Masłowską...
  • barakmasaryk 16.11.06, 07:20
    endiwu napisała:

    > To prawda. Ciekawe, że oni też to widzą. Niedawno rozmawiałam z jedną
    Czeszką,
    > która jest na stypendium w Polsce i to ona powiedziala, że zauważyła, że
    Polacy
    >
    > lubią Czechy i Czechów, podczas gdy ich (Czechów) Polska zupełnie nie
    > intersuje. Z drugiej strony znam Czechów, którzy uczyli się hobbistycznie
    > polskiego, nigdy w Polsce nie będąc, i czytają po czesku np. Miłosza,
    Herlinga-
    > Grudzińskiego i (tak, tak!) Masłowską...
  • barakmasaryk 16.11.06, 07:21
    Taki narod...Niestety. Widzi raczej tylko czubek swego nosa... Czesi sa
    starsznie ksenofobiczni..Ale coz maly narodsmile
  • sauletekio2 06.12.06, 10:34
    To jest glupost... Ludzi rozmiawiaou ze Czechy to druga Holandia jak jest
    liberalna ..v Europe Srodkoewiej. I xenofobia to jest takze v duzich narodach -
    Pozri na Rosju.. I o Polsce mozno takze pogadacsmile
  • wislok1 07.12.06, 22:01
    Zależy co dla kogo jest ksenofobią, sprawa względna,
    jeśli chodzi o nacjonalizm, to Polska jest daleko na końcu Europy, np. w
    porónaniu do Francji i Niemiec
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • wislok1 07.12.06, 22:01
    Na końcu, czyli problemu praktycznie nie ma - żeby była jasność
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • wislok1 16.11.06, 22:16
    Tak samo Słowacy się interesują Czechami, odwrotnie ani trochę
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • kubek 21.11.06, 21:24
    samolubne (np.Słowacja jest mniejsza niż Czechy)
    --
    Rozmowy ze Szwejkiem
  • wislok1 22.11.06, 09:16
    Dlaczego małe = samolubne ?
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • vasermon 22.11.06, 12:52
    Tak już bywa i nie dotyczy to tylko państw środkowoeuropejskich, że każdy naród
    lubi interesować się narodami położonymi na zachód i południe, a wschodu i
    północy raczej nie zauważa. smile Nawet w typowo heterostereotypowych dowcipach
    można zauważyć, że Rosjanie kpią z Chińczyków, Ukraińcy z Rosjan, Słowacy z
    Ukraińców, Czesi ze Słowaków, Niemcy z Czechów, Francuzi z Niemców, Anglicy z
    Francuzów, Amerykanie z Anglików i z Amerykanów - Japońcy. smile Ziemia po prostu
    kręci w tym kierunku. smile)
  • wislok1 22.11.06, 21:40
    Coś w tym jest.
    A co z kierunkiem północ-południe ?
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • endiwu 22.11.06, 21:51
    Mały wyjątek: Anglicy mają swoje Irish jokes. Ale oni jeżdżą po lewej stronie,
    więc może to tam inaczej działa... wink
  • mariuszszcz 23.11.06, 01:02
    Ale w Karlovych Varach na festiwalu jakoś nasze filmy i nasi aktorzy górą!
    Kiedy rozmawiam z inteligentami między 40 a 60, to często mówią, że polska
    telewizja, polskie filmy, kino moralnego niepokoju, Wajda, Solidarność etc.
    były ich oknem na świat.
    Natomiast młode pokolenie chyba zakłada (?), że Polacy nie mają mu czym
    zaimponować. Jednak panuje w Czechach stereotyp Polaka, który robi najbardziej
    dziwaczną rzecz na świecie: idzie pieszo 2 tygodnie do Częstochowy. Przy
    tekstach o Polsce drukują zdjęcia albo Częstochowy albo Leppera z odpowiednim
    komentarzem zawsze i to nam urabia opinię.
    Trudno, żeby młody człowiek zainteresował się kulturą (odtwarzam teraz być może
    stereotypowe myślenie) kraju wstecznego, zacofanego, bez autostrad,
    faszystowskiego (bo i takie głosy słyszę). Przy demokratyzmie, liberalizmie,
    sekularyzacji młodych Czechów trudno ich nakłonić do podjęcia wysiłku poznania
    Polski.
    Tak sobie gdybam, ciekawe, co o tym sądzicie.
  • vasermon 23.11.06, 13:14
    W czasach komuny Polska lat 70. i 80. pociągała czeską inteligencję, bo miała co
    zaoferować. Dziś, w czasach "niejedności", kiedy oba kraje idą każdy w trochę
    innym kierunku (przykładem mogą służyć różne interesy w UE), Czesi biorą
    przykład z innych krajów. smile Oczywiście to tylko przekonanie, odczuwanie, nie
    rzeczywistość. Ale wiemy, że historię zawsze bardziej kreuje odbiór
    rzeczywistości niż jej faktyczny stan. wink A postrzeganie młodego pokolenia
    kreują masmedia (w rękach zachodniego kapitału), które lubią bardziej wiadomości
    sensacyjne niż poważne artykuły. smile
  • wislok1 23.11.06, 21:23
    No, do tego media starają się zamiast obalać stereotypy, to je utrwalać.
    Robią to celowo, w Polsce jest podobnie, np. w Polsce kreuje się obraz
    "dzikiego wschodu" ( np. Białoruś jako symbol zacofania i zamordyzmu,
    Białorusini jako tępaki )
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • nefil 05.12.06, 22:39
    Faktycznie coś w tym jest, ale z drugiej strony. Skąd w wielu młodych Polakach
    pociąg do kultury rosyjskiej (kraju o sterowanej demokracji, gdzie popełnia się
    zabójstwa polityczne, etniczne; gdzie odradza się nacjonalizm w formie, przy
    której Młodzież Wszechpolska to pacyfiści)?
    Podobnie jest zreszta, chociaż w mniejszym stopniu z zainteresowaniem
    Białorusią, Ukrainą. Pamiętam koncert The Ukrainians sprzed 2 lat, pełna sala,
    niektóre Polki w ukraińskich rubaszkach, zresztą moje 2 koleżanki kończyły
    ukrainistykę z czysto hobbystycznych powodów.
    Sytaucję ratuje Myslovitz, pamiętam, że będąc w Pradze w dwóch sklepach
    muzycznych słyszałem dźwięki tej kapeli, więc moze jest jakaś nadzieja...
    --
    In every eye there's a secret tear, in every heart there's a secret fear
  • mneznehoklepne 07.12.06, 00:11
    Sądzę, że w latach 70. i 80. większość ludzi w Czechach nie wiedzała, co to
    jest pielgzymka do Częstochowy, tym bardziej w dziesiejszych czasach. Ale może
    jestem w błędzie i już sę coś zmieniło. Natomiast stereotypem Polaka był kiedyś
    handlarz ciuchami, kosmetykami itp., tzw. kszeftarz, i zazwyczaj ich tak
    nazywano z
    zazdrości.
  • letec 07.12.06, 11:25
    Uznávám , že se češi nezajímají o Polsko.Ale bude to asi vzájemné.A jestli to
    nebude tím,že poláci mají čechy za zbabělce (a to si myslim že se v polsku
    ozývá hodně nahlas) tak proč bychom poslouchali urážky, že jo.To se vám raději
    smějeme že jste šmelináři - kdo není ať se nezlobí , já si o sobě taky myslim
    že nejsem zbabělec.
    Ale hodně se pleteš že se nezajímaji o slováky!!!
    Slovenske hory,lazně atd. jsou plné Čechů a až na vyjimky,které najdeš
    všude,si nikdo neřeší nějaky komplex nadřazenosti(ktery např.od polskych
    turistu v krkonoších slyšiš pořád),ale prostě si jedou oddechnout,někam kde jim
    rozumí a kde to není drahé. V televizi se vysílají slovenské zprávy,na českých
    VŠ studují slováci a naopak . . . .Se slovaky mame nadstandartní vztahy a
    samozdřejmě to neznamena že všechno je ružove. Všechno ma svoje mouchy.
    zdravím
  • mneznehoklepne 08.12.06, 00:11
    Czesi, podobnie tak jak my, nie znając swoich sąsiadów korzystają ze
    stereotypów zakorzenionych już od wielu lat w społeczeństwie.
    Dokładnie wszyscy Czesi, z którymi się poznałem, zmienili zdanie o Polsce i
    Polakach. Nie mogę tego samego powiedzieć o Austriakach (tych, których
    poznałem, byli bardzo zarozumiali).
  • nefil 02.01.07, 22:51
    mneznehoklepne napisała:

    > Czesi, podobnie tak jak my, nie znając swoich sąsiadów korzystają ze
    > stereotypów zakorzenionych już od wielu lat w społeczeństwie.
    > Dokładnie wszyscy Czesi, z którymi się poznałem, zmienili zdanie o Polsce i
    > Polakach. Nie mogę tego samego powiedzieć o Austriakach (tych, których
    > poznałem, byli bardzo zarozumiali).

    Ze spotkań z Austriakami wyniosłem wrażenie, że to tacy Niemcy, tylko
    niezdenazyfikowani wink


    --
    In every eye there's a secret tear, in every heart there's a secret fear
  • lopi1 18.02.07, 17:49
    Austriak to taka mieszanka krakowska-sporo Niemca, troche Czecha, Polaka, Chorwata.
  • wislok1 19.02.07, 00:39
    No, ale jednocześnie większość Austriaków uważa się za baaaaaaaaardzo lepszych
    od Czechów, Polaków, Węgrów, Słowaków
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • visegrad 20.02.07, 15:06
    > No, ale jednocześnie większość Austriaków uważa się za baaaaaaaaardzo lepszych
    > od Czechów, Polaków, Węgrów, Słowaków

    baaaaaaardzo się z tym zgadzam. To przecież Austria wniosła kaganek cywilizacji
    do tych dzikich środkowoeuropejskich ostępów i teraz wciąż chciałaby nas po
    ojcowsku poklepywać po ramieniusmile
  • sugar.and.spice 19.02.07, 06:01
    Znam wielu Polakow ktorym CZechy wisza. Nigdy tam nie byli i oprocz kilku
    filmow i welwetowej rewolucji nic wiecej o tym kraju nie wiedza. Mnie do Czech
    tez nigdy nie ciagnelo, czeskiego piwa tez nie pijam, czeskiej muzyki nie
    slucham. Prawde mowiac nie wiem po co na to forum zajrzalem. Pa! Pa!
  • slavko1 19.02.07, 08:35
    czeskiego piwa nie pijasz, muzyki czeskiej nie słuchasz, do Czech cie nie
    ciągnie, czyli w sumie Czechy w ogóle cię nie interesują. Za to wiesz i
    chwalisz się, ze bardzo dużo twoich znajmych ma ten kraj głęboko w poważaniu.
    Mnie się wydaje, ze jak się nie wykazuje w danym temacie zainteresowania to się
    go nie porusza. W twoim przypadku jest inaczej. Nie interesujesz się w ogóle
    Czecjami, ale wiesz ze wielu twoich znajomych ma Czechy gdzieś. No i co można
    chłopcze o obie pomyśleć. Weź zabawki i idź z twoimi kolegmi do piaskownicy
    zamki budować. Pamiętaj tylko aby nie czeskie
  • madalini 19.02.07, 17:12
    Ja obserwuje, mieszkajac w Brukseli, spora sympatie tutejszych Czechow do
    tutejszych Polakow, budowana mozolnie - czesto wbrew uprzedzeniom, i wspierana
    przez bliskosc jezyka i historii.
    Fakt ze Polakow jest tu wiecej sprawia tez ze Czesi nie moga nas ignorowacsmile
    Ale jesli chodzi o prawdziwe zainteresowanie kultura i jezykiem to jest ono
    takze tutaj dosc jednostronne.
  • slavko1 19.02.07, 21:58
    jest dość jednostronne. Co to oznacza? ze Polacy są bardziej zainteresowani
    Czechami aniżeli odwrotnie? Podejrzewam, ze to miałeś na myśli, wiem też
    dlaczego jest taki stan rzeczy.
    je te souhaite bon nuit et a bientot j;espere
  • madalini 20.02.07, 14:56
    Salut - Goede middag (jak juz to w 2 jezykach wink

    Tak, chodzilo mi o to: przedluzenie tego co obserwujemy w kontaktach
    sasiedzkich: Polacy bardziej zainteresowani (nie wszyscy rzecz jasna, ale jesli
    juz to Polacy a nie Czesi). Tylko tu jest troche lepiej, bo w specyficznej
    sytuacji gdy nikt z nas nie jest "u siebie" latwiej jest znalezc wspolny jezyk
    i wspolne sprawy...
    A jaka jest twoja diagnoza?
  • slavko1 20.02.07, 15:52
    Salut,
    Czesi rezerwę do obcych mają w genach. Oczywiście jest to wynik zaszłości
    historycych. Dookoła same potęgi ze wymienie dawną Austrię Habsburgów, czy
    Prusy. To nigdy nie był narod, który masowo emigrował. Mała populacja wymusza u
    nich okreslone zachowania, między innymi silną więź narodową. Czesi są
    umiarkowani jesli chodzi o krytykę swojego kraju. Jeśli juz krytykują to we
    własnym ronie, przeciwieństwo Polakówsmile))
  • agg.agnieszka 20.02.07, 14:51
    przebywam za granica i mam kontakt z Czechami.niestety musze przyznac, ze ich
    stosunek do Polakow jest bardzo kpogardliwy i tym samym krzywdzacy.znajoma
    Czeszka byla zdziwiona, ze Polki to atrakcyjne, zadbane kobiety, gdyz jak sama
    powiedziala w jej kraju panuje przekonanie, ze -,,Polki smierdza''!zauwazylam,
    ze Czesi sa przekonani o swojej wyjatkowosci (nie ma tu mowy o komleksach
    narodowych).
  • slavko1 20.02.07, 15:45
    Agnieszko,
    muiłaś trafić na patologicznych Czechów. Co do przekonania o swojej
    wyjątkowości, ta sławetna ceska zlata rucicka, to moim zdaniem bierze się to w
    duzej mierze z wielkości tego kraju. Im mniejszy kraj tym trudniej, a juz w
    przesłości trudniej było zachować swoją tożsamość. Tak więc ta wyjątkowość jest
    narzędziem podtrzymywania tożsamości. Podobnie jest w malutkich krajach
    skandynaswkich, Dania, Szwecja, Norwegia, wszędzie wiszące flagi narodowe itp.
  • uyu 21.02.07, 11:08
    Co wiecie o panstwach skandynawskich? Niewiele.
    Teza, ze narody bardziej interesuja sie sasiasami z poludnia i zachodu nie jets
    zla smile)

    --
    Ô! Interpunkcjo, nie opuszczaj mnie! Wroc!
    www.uyu.bloog.pl/
    Dwa lata na koncu swiata.
  • slavko1 21.02.07, 11:18
    mozna tę wypowiedź w katogoraich dowcipu okreslić jako niezłą
  • nefil 24.02.07, 22:41
    Spotkałem się kiedyś z tezą, że Czesi-pragmatycy i mieszczanie średnio mogą
    zrozumieć Polaków-romantyków, Sarmatów i chłopów pańszczyźnianych.
    Generalnie różni nas mocno historia i podejście do rzeczywistości.
    --
    In every eye there's a secret tear, in every heart there's a secret fear
  • visegrad 25.02.07, 17:34
    jest w tym trochę prawdy, ale tylko trochę. Oto bowiem:

    "(...)Osiedlający się w Zelowie i innych ośrodkach Czesi, mimo że żyli swym
    własnym życiem, z sympatią odnosili się do miejscowej ludności polskiej. Z
    ambony kościoła ewangelicko-reformowanego w Zelowie głosił otwarcie swe poparcie
    dla powstańców polskich w 1831 r. pastor Jan Mozes, do tego stopnia, że
    miejscowi Żydzi zarzucali mu zbytnią sympatię dla buntowników. Kolonie czeskie
    były też widownią walk powstańczych w 1863 r. We wsi Brodnia koło Zelowa oddział
    powstańczy Józefa Oxińskiego stoczył 3 marca 1863 r. zwycięską potyczkę z
    wojskami carskimi. 27 sierpnia tego roku doszło do bitwy z Kozakami w pobliskich
    Sędziejowicach. W budynkach parafii zelowskiej otoczono opieką rannych
    powstańców. W archiwum zboru zelowskiego zachowały się informacje o Czechu Pawle
    Millerze, który przystąpił do oddziału powstańczego i do domu nie wrócił.
    Warszawski konsystorz ewangelicko-reformowany rozsyłał do podległych mu zborów
    listy, w których nawoływał do poparcia powstania a po jego upadku piętnował
    tych, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do jego klęski"

    (źródło: "Czesi w Polsce", Zbigniew Tobjański, Kraków 1994)
  • sieczu5 25.02.07, 22:12
    agg.agnieszka napisała:

    > przebywam za granica i mam kontakt z Czechami.niestety musze przyznac, ze ich
    > stosunek do Polakow jest bardzo kpogardliwy i tym samym krzywdzacy.znajoma
    > Czeszka byla zdziwiona, ze Polki to atrakcyjne, zadbane kobiety, gdyz jak sama
    > powiedziala w jej kraju panuje przekonanie, ze -,,Polki smierdza''!zauwazylam,
    > ze Czesi sa przekonani o swojej wyjatkowosci (nie ma tu mowy o komleksach
    > narodowych).

    Masz w 100% rację.
  • agnostic5 28.02.07, 22:52
    Czesi mają renomę na Świecie. Wiadomo, Czechy- Skoda, dobre piwo, Beherovka,
    Szwejk, Dvorak, Praga, Franz Kafka.
    A z czym na Świecie kojarzy się Polskę? Wódka, kardzieże samochodów, no może
    jeszcze papież i Wałęsa.
    Czechów jest 4 razy mniej niż Polaków.
  • nashle 20.03.07, 14:53
    aktualnie widza nas tak: www.reflex.cz/Clanek26599.html

    i wcale im sie nie dziwie... sama mam czasem ochote uciec z Absurdystanu..
  • jagus2 21.03.07, 08:20
    Czytam za zaciekawieniem te wasze wypowiedzi, i nie mogę wyjść z podziwu.
    Niektórzy mają "pretensje" do Czechów że mało wiedzą o Polsce, że kierują się
    uproszczonymi obrazami pijaka i złodzieja. Ale zauważcie jak bardzo te
    wypowiedzi są przesiąknięte stereotypami. Nie chcę przytaczać przykładów, coby
    się zaraz nie na razić na riposty typu "mi wcale nie o to chodziło". Byłem w
    Czechach i spotkałem różnych ludzi, nie są ani lepsi ani gorsi od Polaków.
    Natomiast jeśli chodzi o fakt, że Czesi są bardziej obojętni wobec nas. No cóż,
    na świecie nie ma symetrycznej miłości. Nie ma dwóch narodów które byłyby
    równocześnie sobą zainteresowane.
    Po prostu na tym etapie, w obecnych czasach czeska kultura jest dla nas
    bardziej fascynująca aniżeli na odwrót.
    Wszystko się zmienia, może za 20 lat więcej Czechów będzie czytać Masłowską niż
    Polacy Hrabala.
    Nie ma co biadolić! smile
    Pozdrawiam wszystkich (bez względu na narodowość, wyznanie i kolor paznokci)!
  • program2 23.03.07, 21:16
    www.reflex.cz/Clanek26599.html
    Nawiązując do Twojego linka. Spójrzcie na fotkę autora artykułu. Czy tak mógłby
    wyglądać "aktywny" Polak? W CzR on jednak ujdzie. Czesi wogóle inaczej jakoś
    wyglądają hmmm - ale to już oftopik smile
  • uyu 26.07.07, 23:19
    Ten czeski autor artykulu wyglada jak wielu europejczykow. To tylko w Polsce
    dorosli mezczyzni nosza sie i "strzyga" jak mety z przedmiesc wielkich miast
    Europy zachodniej.
    Czegos takiego nigdzie na swiecie nie widzialam.

    --
    Sur le plus beau trône du monde, on n’est jamais assis que sur son cul !
    (Na najpiekniejszym tronie swiata i tak zawsze siedzimy tylko na wlasnej
    dupie.) [Montaigne]

    Dwa lata na koncu swiata: www.uyu.bloog.pl/
  • donawan 16.07.07, 19:29
    Polański, Wajda, Kiślowski to zupełne anonimy nie wiadomo skąd? Prawda jest taka
    że Czechy to Praga i może piwo i tyle wiedzą o nich na świecie. Skoda jest
    popularna w europie środkowej ale już na zachodzie to jedna z wielu tanich marek
    nie wiadomo skąd. A z tym Szwejkiem to już przesadziłeś wątpię aby ktokolwiek na
    świecie kojarzył tą postać chyba tylko w Polsce. A kto to jest Beherovka?
  • kropkacom 16.07.07, 20:12
    > Czechy to Praga i może piwo i tyle wiedzą o nich na świecie.

    Przepraszam, a Milos Forman? Kojarzy go więcej osób niż naszego Wajdę.

    Człowiek z księżyca (Man on the Moon) - 1999
    Skandalista Larry Flynt (People vs. Larry Flynt, The) - 1996
    Valmont - 1989
    Amadeusz (Amadeus) - 1984
    Hair - 1979
    Lot nad kukułczym gniazdem (One Flew Over the Cuckoo's Nest) - 1975
  • donawan 21.07.07, 12:02
    Oczywiście ze kojarzę Formana ale jeszcze bardziej znany jest Polański laureat
    Oscara, nie neguje czeskich artystów ale wkurza mnie to wręcz podniecanie się
    niektórych polaków nimi i zupełnie niedostrzeganie że Polscy artyści są równie
    znani co czescy albo nawet bardziej.
  • kropkacom 21.07.07, 16:18
    "Milos Forman, artysta ze ścisłej czołówki ekstraklasy światowego kina. Zrobił
    największą karierę w USA ze wszystkich reżyserów którzy przyjechali kiedykolwiek
    do stolicy filmu z krajów byłego bloku socjalisticznego. Opublikował
    autobiografię "Moje dwa światy". Zagrał m. in. u Mike'a Nicholsa w filmie
    "Zgaga". Dwukrotnie nagrodzony Oscarem. Za "Lot nad kukułczym gniazdem" ("One
    Flew Over the Cuckoo's Nest" 1975) oraz "Amadeusza" ("Amadeus" 1984)."
    Cytat z Onet.pl film
  • donawan 24.07.07, 11:25
    Forman to rzeczywiście perełka wśród reżyserów z bloku wschodniego, ale jak sie
    czyta posty niektórych osób to można odnieść wrażenie że polscy reżyserzy,
    artyści nie potrafią wziąć nawet kamery do ręki co jest nieprawdą. Wajda też ma
    oskara choć nie jest znany w USA szerszej publiczności, tworzył głównie w Polsce
    to już Polański to światowej sławy reżyser choć czasami skandalista co moim
    zdaniem dodaje trochę pikanterii jego karierze. Przeczytałem ciekawą rzecz w
    biografii Formana ze impulsem jego wyjazdu do USA była inwazja polskich wojsk w
    czechachbig_grin Może w niechlubny sposób ale po części wytyczyliśmy kierunek kariery
    Formana, bo być może gdyby nie ta historia nigdy nie zdecydował by sie na wyjazd.
  • gata_salvaje 26.07.07, 12:12
    Niemasz wcale racji to o Czechach nikt we swiecie nic nie wie jakbys zapytala
    Amerykanina o Czechy to ci powie Ivana Tramp i to wszystko, Polakow na swiecie
    zna kazdy, nie tylko dzieki negatywnym rzeczom, mysle ze napisalas to
    tendencyjnie moglas chociaz o Chopenie i polskich meblach i jedzeniu sobie
    przypomniec, i musze ci jeszcze napisac ze Polacy slyna dosc z pracowitosci
    nawet mysle ze Czesi to przyznaja, nie mowiac o urodzie polskich kobiet ta jest
    znana na calym swiecie,Czeszek jest moze wiecej modelek, ale mysle ze dlatego
    bo sa wyzsze czesciej niz Polki, ja natomiast w urodzie Czeszek za bardzo nie
    gustuje prosze sie nie obrazic, sa dla mnie przewaznie zbyt masywne i wielkie
    przez to wg. malo kobiece, na ich plus musze dodac ze maja czesto duze piersi i
    ladne. Wg. mnie polska powinna promowac na swiecie sie wiecej mamy na pewno co
    zaoferowac swiatu, ale niektorzy chca widziec tylko negatywne rzeczy i glupi
    politycy nam psuja opinie...
  • kropkacom 26.07.07, 14:46
    To trochę jak dyskusja o wyższości Świąt Wielkiejnocy nad Świętami Bożego
    Narodzenia. Gdyby nie papież i Wałęsa to o Polsce też niewielu wiedziałoby
    niewiele. Zadziwiające że jeszcze nawet w Europie wielu ludzi myśli że w Polsce
    białe misie biegają.
    A co do kobiet - no właśnie, więcej znanych jest Czeszek niż Polek (są w ogóle
    jakieś znane modelki - Polki?). Ale no nie jest żaden wyznacznik tego która
    nacja jest piękniejsza. Np mówi się że Niemki są brzydkie (no i są...) ale za to
    wiele top-modelek to właśnie Niemki...
  • anka75 11.04.07, 14:15
    Zajrzałam tu sobie z Warszawy i spieszę Was powiadomić, że w zeszłym tygodniu
    Program Trzeci Polskiego Radia podał taką informację: przeprowadzony w Czechach
    sondaz wykazał, iż Polacy są drugą ( po Słowakach )ulubioną nacją obywateli
    Republiki Czeskiej. smile))
  • nefil 12.04.07, 22:52
    anka75 napisała:

    > Zajrzałam tu sobie z Warszawy i spieszę Was powiadomić, że w zeszłym tygodniu
    > Program Trzeci Polskiego Radia podał taką informację: przeprowadzony w Czechach
    > sondaz wykazał, iż Polacy są drugą ( po Słowakach )ulubioną nacją obywateli
    > Republiki Czeskiej. smile))
    To miłe. Czesi też są lubiani w Polsce. A jeszcze kilkanaście lat temu tak miło
    nie było. Czesi to u nas byli "Pepiczki-tchórze". Polacy kojarzyli się Czechom z
    handlarzami albo z 1968 rokiem.


    --
    In every eye there's a secret tear, in every heart there's a secret fear
  • kropkacom 20.04.07, 17:53
    Nie ma "obowiązku" żeby fascynacje czy miłości były odwzajemnione.
  • utrat 29.04.07, 11:42
    sondaz byl chyba prowadzony na slasku cieszynskim. bzdura, nie wierze w to.
  • sieczu5 30.04.07, 12:50
    Pisalem o tym sondazu w swoim referacie w innym watku. Jest on zupelnie
    niewiarygodny. Prowadzono go we wszystkich krajach Unii Europejskiej, nie wiem
    na 100% jak w Czechach ale w Polsce bylo do wyboru np. 5 krajow, mieszkancow
    ktorych darzymy sympatia. Wynik nie mogl wyjsc inaczej.
  • loppe 13.06.07, 08:32
    No pewnie że ten wątek jest jakiś przesadzony - przeważają jakieś smutne
    wypowiedzi a tymczasem fakty sa takie że Polacy są nr 2 po Słowakach na liście
    sympatii czeskich. Po prostu sformułowanie tematu - widocznie Polacy jeszcze
    bardziej lubią Czechów niż Czesi Polaków, ale to przecież nie znaczy ....

    Co do '68 to myślę że odrobiliśmy to w '89 bo Polacy dali sygnał NRD-owcom i
    zaraz potem Czechom że juz można i to aksamitnie. Przez te kilka miesięcy
    między okragłym stołem i czeska jesienią ludu Czesi musieli być nieźle
    zafascynowani Polakami.

    Z wlasnych doświadczeń - spędziłem z Czechami kilka razy po ok. miesiącu -
    pamiętam bardzo dobre relacje, mnostwo uśmiechów i życzliwości, coś jakby
    spotykali się starzy ziomale.
  • zbynek1928 12.05.07, 13:46
    Mylisz się. Czesi są zainteresowani Polską i Polakami. Wiem to z autopsji.
    Pracowałem kilka lat w Czechach. Co prawda niezbyt usilnie staramy się, my
    Polacy, zainteresować różne środowiska Polską. Istnieje wiele stereotypów
    między oboma narodami, któwe trzeba rozbijać.
  • sieczu5 20.05.07, 17:28
    Ciekawe jak sie staracie zainteresowac Polska. Jak widze na wlasne oczy, to 90%
    Polakow pluje tutaj na Polske na kazdym kroku.
  • zolzatoja 22.05.07, 20:32
    Schemat, stereotypy... sorry, ale pie...ycie trzy po trzy.
  • sieczu5 27.07.07, 12:06
    Stereotypy, które okazują się być prawdą.

    --
    sieczu.ic.cz

    Lepiej wielkim być debilem, niż się spotkać z czechofilem
  • kieliszki 10.06.07, 10:26
    Spojrzenie Czecha na Polskę. Czy obiektywne? Myślę, że nie. Trochę w nim racji,
    ale więcej Czecha. Miłej lektury. B] :
    www.rotrekl.cz/polsko.htm
  • loppe 12.06.07, 08:45
    Ale czy nie jest tak że Czesi w ogóle mało się fascynują, więc dlaczego mieliby
    się akurat Polską fascynować? O ile wiem Niemcami ani ani się nie fascynują,
    Amerykanami przestali się fascynować... Są zdystansowani, spokojni i
    flegmatyczni. A zatem: glowa do góry!smile
  • honzas 13.06.07, 07:21
    Je to hodne o osobni zkusenosti. Malo Cechu cestuje do Polska, myslim mimo Slezko, Warsavu a Krakow. Asi 1/3 Polaku v Cechach se prijela opit a udelat bordel. A tak to je, kdyz je 100 v poradku a 101 je udela bordel, pamatuji si toho 1 a na tech 100 zapomenou...
  • loppe 13.06.07, 08:20
    - zacząłem szukać (pardon - hladaćsmile co to zdanie znaczy i proszę co wyskoczyło
    z internetu:

    Stereotypy a osobní zkušenost
    Štěpán Kotrba
    Myslím si, že nejlepší věci jsou vždycky nakonec o jednotlivcích a o jejich
    vztazích. Ať se to odehrává v jakékoliv době a za jakékoliv situace.

    Irena Dousková

    Autorka vyjádřila v rozhovoru s Janem Čulíkem zkratkou to, co lze cítit u
    každého, který svůj život prožije. Posedlost Jana Čulíka odhalováním zákoutí
    minulosti "za komunismu"...

    A stejně jako ve filmu fyzika a filozofa Krystofa Zannusiho Struktura krystalu
    z roku 1969, Iluminace (Zlatý Leopard MFF Locarno, 1973) či Ochranné zbarvení z
    roku 1976 lze pak detekovat ve filmu či knize, v jakémkoliv opravdu tvůrčím
    činu, sdělení plné obsahu - úporně prožitého, žitého. Protrpěného v tvůrčí
    krizi nalézání jazyka k popisu složitosti světa. Ne zjednodušujícího meta
    jazyka. Otázky zvažování dobra a zla, smyslu viry a logiky náboženského
    symbolu, pokory a nalezení skrytého řádu. Tajemství života a smrti. To vše lze
    nalézt ve filmech Zanussiho. Stejně naléhavé, ale obsahově jiné symboly lze ale
    nalézt jinde - třeba i ve filmech onoho „řemeslníka – kolaboranta“ Vávry. I
    když specificky polský, až mysticky katolický kontext Zanussiho je jiný, než
    epické, nacionalistické až národovecké husitství Vávrovo, lze interpretovat obě
    poselství jako autentické tůrčí činy. Sdělení, která mají co říct i dnešku.



    Lecz nadal nie wiem, może ktoś przetłumaczy (doświadczenie osobiste? - tylko
    zgaduję)
  • honzas 13.06.07, 14:17
    Tak, to doświadczenie osobiste.
  • loppe 13.06.07, 19:41
    dzięki Honzas
  • freak30 17.07.07, 10:45
    Taki schemat bierze się ze stereotypów, wzmacnianych obecnie przez
    buraczano-warcholsk0-nacjonalistyczny rząd w Polsce. Czesi poza tym za cholerę
    nie mogą zrozumieć religijności Polaków.
  • tomekp787 27.07.07, 00:30
    A czemu muszą rozumieć religijność Polaków? A czy rozumieją odradzającą się
    religijność np. Amerykanów? Polacy też nie są tak religijni , jak przedstawiają
    to media. Moim zdaniem stosunek Czechów do Polaków jest mieszaniną obaw i
    kompleksów. To że Czesi mają przykre doświadczenia z religią katolicką, nie może
    być powodem do niechęci do Polski. Przyczyny moim zdaniem są inne.
  • kropkacom 27.07.07, 08:42
    > A czemu muszą rozumieć religijność Polaków? A czy rozumieją odradzającą się
    > religijność np. Amerykanów? Polacy też nie są tak religijni , jak przedstawiają
    > to media. Moim zdaniem stosunek Czechów do Polaków jest mieszaniną obaw i
    > kompleksów.

    W Czechach jest bardzo dużo zdeklarowanych ateistów a katolików mało. Kościół
    nie ma żadnej siły, wpływu na politykę i życie ludzi. Dlatego myślę że Czesi nie
    mogą pojąć czemu u nas jest na odwrót i wszystko musi być namaszczone przez
    księdza. Nie myślę jednak że to było powodem niechęci a jedynie zdziwienia.

    Ciekawa jestem (bo nie wytłumaczyłeś tego dokładnie) jakie mogą mieć Czesi
    kompleksy w stosunku do nas.
  • tomekp787 27.07.07, 10:28
    Hm. Kompleksy i obawy. Jest to mały naród słowiański o języku bardzo podobnym do
    polskiego, mając pod bokiem duży naród, którego się obawiają (połknięcie w
    dłuższej perspektywie) - dlatego tak podkreślają swoją odrębność. Poza tym
    uważam, że Polska naprawdę jest zasobniejsza - pomijając niektóre rejony. Jak
    się przejeżdża przez Czechy, to bida z nędzą - zero nowych, ładnych domów nie
    wspominając o samochodach. Atutem cZechów jest wyłącznie Praga - która nie jest
    do końca wyłącznie ich pomysłem.
  • honza1985 27.07.07, 11:09
    big_grin
    Statystyki o budownictwie, sprzedarzy nowych samochodow, produkcji przemyslowej
    i PKB na osobe, to sobie Czescy skurwiele wymyslili, ze by zakryc swoj strach z
    bardzo mocnego polnocnego sasiada, tak?
  • tomekp787 27.07.07, 11:33
    Wybacz, ale ja naprawdę nie widziałem tam nowych domów ani fajnych samochodów.
    Naprawdę nie wiem dlaczego tak jest - skąd ta rozbieżność. Oczywiście nie mówię
    że fałszują statystyki. Może u nas duża część gospodarki to szara strefa...
  • kropkacom 27.07.07, 11:39
    To że Ty czegoś nie widziałeś nie znaczy ze tego nie ma.
  • kropkacom 27.07.07, 11:38
    Skąd ta wielkomocarstwowa teoria? Polska może jest większa ale tylko tyle. Radzę
    porównać wskaźniki gospodarcze obu krajów.
  • tomekp787 27.07.07, 12:19
    Nie no nie wysilaj się. Wiem o tym wszystkim, o bezrobociu, PKB na mieszkańca
    itd. Za kogo mnie masz? A może znasz najnowsze dane dotyczące deficytu budżetowego?
    Wiesz chodzi mi o to, że Czesi są tacy pseudonowocześni. Dla mnie to taki naród,
    który chciałby coś osiągnąć na siłę zgodnie z porzekadłem chciałaby dusza do
    raju, ale grzeszki nie pozwalają. Śmiać mi się chciało, jak dwa lata temu z
    Kudowy jechaliśmy wycieczką do Pragi i przewodniczka mówiła, że "widzimy domki
    skromne, ale zadbane". I znowu kolejny stereotyp o Czechach, który ponoć są
    podobni do Niemców. Ja tam naprawdę nic zadbanego nie widziałem. Ot wiejskie
    chałupy a wokół szwędający się wieśniacy w koszulkach na ramiączkach żłopiący
    piwsko.
  • tomekp787 27.07.07, 12:22
    Wiesz co piszę te posty również dlatego, bo spotkało mnie ogromne
    rozczarowanie. U Polaka jest taki stereotyp Czecha- brata. Czesi to taki
    sympatyczny naród, od którego przyjęliśmy chrzest itd.. Taki obraz jest wpajany
    w szkole. Tymczasem Czesi po prostu mają nas gdzieś i gardzą nami jeszcze
    bardziej niż my Rosjanami. W ogóle nas nie odwiedzają i wbrew pozorom - co widać
    we wszystkim są bardzo zamknięci na świat.
  • kropkacom 27.07.07, 12:27
    > który chciałby coś osiągnąć na siłę zgodnie z porzekadłem chciałaby dusza do
    > raju, ale grzeszki nie pozwalają.

    Czesi w ogóle w tych kategoriach nie myślą. Tylko wierzący wszystko w te
    kategorie układają. I co to znaczy robić coś na siłę? Oni porostu robią swoje i
    do przodu. W Polsce patrzy się do tyłu (patrz lustracja) i na boki (pilnie
    obserwujemy potknięcia innych) a nie przed siebie.
  • tomekp787 27.07.07, 16:53
    Nie no po prostu pęknę ze śmiechu. Czesi to nadludzie słynący z dobroci,
    tolerancji i pozytywnego nastawienia do świata! Po prostu bóstwa krzywdzone
    przez te okropne narody - Niemców, Polaków i jeszcze innych. W ogóle nie myślą w
    "tych okropnych polskich kategoriach". Po prostu boki zrywać.
  • kropkacom 27.07.07, 17:05
    Naucz się czytać to pogadamy. Nie napisałam że Czesi są nadludźmi. Mają po
    prostu jako naród zalety których nam Polakom brak. Robią swoje. My za to ciągle
    wpatrzeni jesteśmy w przeszłość.
  • tomekp787 27.07.07, 18:40
    "Naucz się czytać, to pogadamy" - co za arogancki i pouczający ton! Ty się naucz
    czytać. Czy ja napisałem, że ty napisałeś, że Czesi to nadludzie?
  • kropkacom 27.07.07, 18:59
    Post tej treści był pod moim postem:
    >Nie no po prostu pęknę ze śmiechu. Czesi to nadludzie słynący z dobroci,
    >tolerancji i pozytywnego nastawienia do świata! Po prostu bóstwa krzywdzone
    >przez te okropne narody - Niemców, Polaków i jeszcze innych. W ogóle nie myślą w
    >"tych okropnych polskich kategoriach". Po prostu boki zrywać.

    Co miałeś na myśli? Jeśli moje słowa Cię uraziły to oczywiście spieszę z
    przeprosinami dla wrażliwej duszy.
  • donawan 27.07.07, 19:10
    Przyznać trzeba ze gospodarczo Czechy nas wyprzedzają jeśli chodzi o PKB na
    osobę mają ok. 1/3 większy niż u nas. Ale teraz parę ciepłych słów o Polsce
    mianowicie to nie oni nam uciekają tylko my ich gonimy gospodarczo jeśli
    spojrzeć na okres kilkunastu lat. Po upadku komunizmu byli daleko przed nami,
    nikt chyba nie pamięta ale my byliśmy biedniejsi wówczas od Rumuni i Bułgarii,
    dzięki reformą z początku lat 90 odbiliśmy sie od dna. Analizując posty
    umieszczone tutaj mogę stwierdzić że ten brak zainteresowania czechów wynika z
    ich pragmatyzmu raczej, jesteśmy gospodarczo nieco za nimi ale gdyby nagle
    zaczął sie u nas taki skok cywilizacyjny jak w latach 90, skuteczne reformy,
    dobre rządy to zyskalibysmy uwage nie tylko czech ale i zachodniej europy. Jako
    dowód moge podać przykład Słowacji które w ostatnich paru latach przeprowadziło
    odważne reformy, skutek tego był taki że podczas kampanii do parlamentu w
    czechach najczęściej wymienianym słowem przez tamtejszych polityków była
    "Słowacja". Nasz wizerunek leży w naszych rękach jak będziemy dobrze się rządzić
    to zostanie to dostrzeżone w Europie.
  • tomekp787 27.07.07, 22:21
    Czesi zawsze byli większymi pupilkami Moskwy. Nic dziwnego społeczeństwo
    ateistyczne - najlepszy dla komunistów materiał do obróbki. W Polsce dzięki
    religii katolickiej przetrwała nadzieja i wiara w zmiany, w przyszłość. Dlatego
    zanim jakiś tam pożal się Boże Czech powie, że Polacy są ciemnogrodem to niech
    zastanowi się przez chwilkę co mówi. Aksamitna rewolucja! Kabaret! Tak - wygrali
    sami z sobą chyba w tej rewolucji.
  • kropkacom 27.07.07, 22:41
    > Czesi zawsze byli większymi pupilkami Moskwy. Nic dziwnego społeczeństwo
    > ateistyczne - najlepszy dla komunistów materiał do obróbki. .....

    Tak jak pisałam, my Polacy tylko o przeszłości. Daleko z taką postawą na pewno
    nie dojdziemy.
  • tomekp787 27.07.07, 22:54
    Tak się składa kolego, że szanujący się Naród pielęgnuje swoją przeszłość,
    ofiary itd. Do dziś Niemcy pielęgnują ofiary Bundeswehry. W Bawarii w każdym
    kościele o tym się wspomina i wymienia z imienia i nazwiska poległych Niemców.
    Amerykanie również mają duże poczucie tożsamości poprzez pielęgnowanie
    przeszłości. Być może uczucia te obce są Czechom. Nie jest to jednak powód do
    drwin. To co przeczytałem w komentarzach na temat katastrofy polskiego autokaru
    po prostu utwierdza mnie w niedawno nabytym przekonaniu. Prymitywne naśmiewanie
    się z tej tragedii tylko dlatego, że przytrafiła się Polakom. Niech ci super
    przemądrzali Czesi wiedzą, że autokary niemieckie, hiszpańskie również tą trasą
    jeździły łamiąc zakaz.
  • tomekp787 27.07.07, 22:56
    Zresztą być może naigrywanie się, prymitywne żartowanie z wszystkiego bez
    wyjątku są cechą narodową Czechów. Ale niech zostaną z tym sami czego im
    serdecznie życzę!
  • uyu 27.07.07, 23:24
    Z tego co tu wypisuje np. tomek widac wyraznie, ze dzisiejsi wodzowie RP i ich
    koalicjanci nie spali na zajeciach z Nauk Politycznych i sztuke indoktrynacji
    opanowali do perfekcji.
    Nic dziwnego, w koncu w jakis sposob musieli sie odwdzieczyc za otrzymane
    punkty za pochodzenie.
    --
    Sur le plus beau trône du monde, on n’est jamais assis que sur son cul !
    (Na najpiekniejszym tronie swiata i tak zawsze siedzimy tylko na wlasnej
    dupie.) [Montaigne]

    Dwa lata na koncu swiata: www.uyu.bloog.pl/
  • tomekp787 27.07.07, 23:27
    Ojojoj, Przerastasz samego siebie!
  • kropkacom 27.07.07, 23:14
    > Tak się składa kolego, że szanujący się Naród pielęgnuje swoją przeszłość,
    > ofiary itd.

    To co się dzieje w Polsce to nie jest już dawno pielęgnowanie przeszłości. To
    codzienne powolne rozdrapywanie ran i wyciąganie coraz to nowych
    kompromitujących faktów.
  • kropkacom 27.07.07, 23:15
    Przeszłość też trzeba umieć pielęgnować.
  • tomekp787 27.07.07, 23:26
    Tego co się dzieje OBECNIE i stosunkowo od niedawna w Polsce nie chce mi się
    rozstrząsać, bo sam nie jestem zwolennikiem obecnego rządu (w ogóle chyba w
    pełni w Polsce nie rządzili ludzie, którzy chciałbym żeby rządzili). Z tego co
    jednak się słyszy, to Czesi cieszą się jak nam się nie wiedzie.
  • uyu 27.07.07, 23:27
    To tragifarsa. Nieudolny plagiat krola Ubu.
    --
    Sur le plus beau trône du monde, on n’est jamais assis que sur son cul !
    (Na najpiekniejszym tronie swiata i tak zawsze siedzimy tylko na wlasnej
    dupie.) [Montaigne]

    Dwa lata na koncu swiata: www.uyu.bloog.pl/
  • tomekp787 27.07.07, 23:35
    Tak! Czesi to tragifarsa! Po prostu taki mały narodek z wybujałymi ambicjami.
    Zachód w krzywym zwierciadle. Tak!
  • uyu 28.07.07, 03:20
    Jak zwykle zle zrozumiales; Wszystko na opak. No i z kultura slabo, bo nikt
    choc troche jej posiadajacy nie przypisze krola Ubu do Czech.
    Zacznij moze myslec samodzielnie. Jesli umiesz, bo takiego prania mozgow jakie
    od kilku lat przechodzi polskie spoleczenstwo nie umialaby zrobic komuna nawet
    w czasach najwiekszego rozkwitu.
    --
    Sur le plus beau trône du monde, on n’est jamais assis que sur son cul !
    (Na najpiekniejszym tronie swiata i tak zawsze siedzimy tylko na wlasnej
    dupie.) [Montaigne]

    Dwa lata na koncu swiata: www.uyu.bloog.pl/
  • tomekp787 28.07.07, 09:50
    Jak zwykle źle zrozumiałeś. Czy ja napisałem, że twoja wypowiedź odnosi się do
    Czech? Moja się odnosi. Nie wszystkie wypowiedzi na tym forum są pochodną twoich
    wypowiedzi.
  • tomekp787 28.07.07, 09:53
    Pranie mózgów to przeżywają Czesi powtarzając i utrwalając stereotypy. Czy Czesi
    znają Polaków? - nie.
  • axayacatl 28.07.07, 10:58
    U nás jsem žádné praní mozků nezaznamenal. To co je a asi zůstane pro Čechy
    nepochopitelné je polská posedlost katolictvím. Češi nemají potřebu se zaobírat
    minulostí, ale už každé malé dítě ví, že mistra Jana Husa upálila katolická
    církev. Ta nechuť se potom přenáší vůči všem, kteří katolickou církev naopak
    protěžují - poslední dobou třeba polská vláda. Dokud se na scéně neobjevili
    bratři Kaczynští a jejich vize, tak byl pohled na katolické Polsko vcelku
    neutrální. Některým výrokům bratrů Kaczynských, Gierticha a Leppera je opravdu
    těžké se nesmát a protikatolické (protipolské) stereotypy jenom utvrzují. Ale
    já pevně věřím, že až tito pánové zmizí z politiky, tak se pohled nejenom
    Čechů, ale všech evropanů na Polsko a Poláky zlepší.
  • sks_baltyk_1930 28.07.07, 17:31
    axayacatl, dzieki za slowa nadzieji. Ja tez mam nadzieje ze Kaczynscy, Giertych
    i reszta jak najszybciej zostanie oddalona od wladzy. I tez mam nadzieje ze w
    koncu bedziemy mieli NORMALNEGO prezydenta i premiera i moze wtedy i Czesi na
    nas inak popatrza.
  • ondrys 28.07.07, 21:44
    Polacy- fascynacja, Czesi-obojetnosc.
    Jest tak naturalnie, ze narod szuka inspiracje u dojrzelszych. Chciemy sie uczyc
    od zachodu. Polska moge tez w konkretnych sprawach byc inspirujaca, ale tylko
    wyjatkowo. Tak samo jak Wegry czy Chorwacja. Dla mnie nie ma pytanie Dlaczego
    Czesi sa obojetni do Polski, ale dlaczego Polacy sa relatywnie czesto
    fascynowani Czechami? Ja tego nie wie.
  • donawan 29.07.07, 17:19
    Polacy wcale nie są zafascynowani czechami, gdybym nie trafił na to forum to z
    polskiej prasy, mediów nie wiele bym się dowiedział o naszym południowym
    sąsiedzie. Jakieś relacje z czech w polskich mediach są stosunkowo rzadko,
    wszyscy patrzą się raczej na zachód tak samo jest w czechach. Co do fascynacji
    to jest to wąska grupka osób sam trafiłem na to forum przypadkowo, uważam że
    czesi nas trochę wyprzedzają ekonomicznie ale czy są warci jakiejś przesadnie
    dużej uwagi? Mnie jakoś ten kraj nie ekscytuje jeżeli kogoś fascynuje ten kraj
    to bardzo dobrze to indywidualna sprawa każdego. Jest to spokojny kraj
    przynajmniej spokojniejszy od Polski, w miarę solidny ale nie jest też wolny od
    patologii były krajów komunistycznych korupcji czy dość powolnych reform w
    niektórych dziedzinach. Przeciętny Kowalski mógł usłyszeć w mediach polskich
    ostatnio o dużych przekrętach korupcyjnych w czechach, czy to sprawa z
    dymisjonowanego premiera czech(nie pamiętam jak sie nazywał, taki młody jak na
    premiera), czy zakupów przez czechy szwedzkich myśliwców Grippen gdzie łapówki
    dla czeskich polityków szły w milinach euro albo jak jeden z polityków przywalił
    drugiemu w mordę więc też nie zaciekwe niusy, znowu czesi karmią swoich
    obywateli opowieściami o strasznych Kaczyńskich i tak wygląda ta wspólna
    fascynacja Polski i Czech, są to wiadomości które łatwo sprzedać w mediach ale
    które nie szczególnie ułatwiają poznanie się obu narodów.
  • tomekp787 29.07.07, 20:16
    W pełni się z Tobą zgadzam. Ja też tu trafiłem przypadkiem, bo chciałem
    podzielić się swoimi spostrzeżeniami po urlopowym pobycie w Pradze (piękne miasto!).
    Tak jak pisałem - jeżeli chodzi o Czechy to generalnie odruchowo je lubimy przez
    te bajeczki, którymi karmieni jesteśmy w szkole- że to nasi sympatyczni
    południowi bracia, przyjęliśmy od nich chrzest przez przez małżeństwo Mieszka I
    z Dobrawą itd, itp. Raczej nie eksponuje się przykrych kart naszej wspólnej
    historii. Do napisania skłoniło mnie: ZERO sympatii dla Polaków. Po częstych,
    krótkim pobytach w Niemczech, gdzie na każdym kroku da się odczuć sympatię i
    uprzejmość przeżyłem lekkie rozczarowanie. Osobliwy stosunek do Polski daje sie
    odczuć w wielu miejscach. Np. na Hradczanach w miejscu sprzedaży biletów
    informacje w wielu językach - w tym po Węgiersku (oczywiście rosyjsku też) a
    żadnej po polsku! Mimo że język polski spotyka się na każdym kroku.
    Ale faktycznie zgadzam się, że żadnej fascynacji nie ma i tytuł tego tematu może
    trochę Czechów wprowadzać w błąd (serio! i nie mówię tego złośliwie).
  • kropkacom 29.07.07, 21:12
    > Tak jak pisałem - jeżeli chodzi o Czechy to generalnie odruchowo je lubimy przez
    > te bajeczki, którymi karmieni jesteśmy w szkole- że to nasi sympatyczni
    > południowi bracia, przyjęliśmy od nich chrzest przez przez małżeństwo Mieszka I
    > z Dobrawą itd, itp.

    No mnie nikt nie karmił tymi bajeczkamisad Lubie Republikę Czeską bo mieszka mi
    się tu dobrze. Lepiej niż w Polsce. Spokojniej.
  • tomekp787 29.07.07, 21:24
    No i ok. To nie znaczy, że piszący uwagi krytyczne nie mają racji.
  • agnostic5 26.12.07, 10:20
    Kolega studiujący bohemistykę twierdzi, że Czesi traktują Polaków tak, jak
    Polacy traktują Rosjan — mieszanka pogardy i poczucia wyższości.
  • nefil 26.12.07, 10:29
    donawan napisał:

    > Polacy wcale nie są zafascynowani czechami, gdybym nie trafił na to forum to z
    > polskiej prasy, mediów nie wiele bym się dowiedział o naszym południowym
    > sąsiedzie.
    Nie chodzi o relacje z Czech w prasie polskiej, ale np. o liczbę czeskich filmów
    w polskich kinach (ciekawe, kiedy w Czechach grany był jakiś film polski? Może
    Nikifor?), ilość czeskiej literatury w księgarniach, czy chociażby popularność
    Jaromira Nohavicy.
    Nie słyszałem też, aby czeski reporter napisał o Polsce podobną książkę jaką
    wydał Mariusz Szczygieł o Czechach ("Gottland"), która zresztą świetnie się
    sprzedaje u naszych południowych sąsiadów.

    --
    In every eye there's a secret tear, in every heart there's a secret fear
  • slavko2 26.12.07, 11:00
    Nie chodzi o relacje z Czech w prasie polskiej, ale np. o liczbę
    czeskich filmó
    > w
    > w polskich kinach (ciekawe, kiedy w Czechach grany był jakiś film
    polski? Może
    > Nikifor?), ilość czeskiej literatury w księgarniach, czy chociażby
    popularność
    > Jaromira Nohavicy.

    Wiesz to jak jest ilość puszczanych filmów czeskich w Polsce i
    polskich w Czechach zależy w duzej mierze od operatywności lokalnych
    menedzerów, którzy chcą pokazać coś innego niz tylko hollywood, i w
    Polsce i Czechach to większość projekcji. Co do popularnosci
    Jaromir Nohavicy to bym uwazał. Jest on jednak artysta niszowym.
    na prestizowym festivalu Kralove Vary 2007 jednymz członków juri był
    Polak, w charakterze gwiazdy zaproszony został Krzysztof Krauze,
    odbyły sie pokazy jego filmów. Na letni festival filmowy połączony
    z warsztami w Uherskim Hradiste, często przyjeżdzają polscy
    rezyserzy, którzy mają w Czechach wielu przyjaciół i wyrobioną
    marke. Przykłady Krzystof Zanussi, Andrzej Wajda.


    Nie słyszałem też, aby czeski reporter napisał o Polsce podobną
    książkę jaką
    > wydał Mariusz Szczygieł o Czechach ("Gottland"), która zresztą
    świetnie się
    > sprzedaje u naszych południowych sąsiadów.


    Nie rozumiem jakim wyznacznikiem ma być rzekomy brak ksiązek o
    tematyce polskiej w Czechach???? na brak zainteresowania sprawami
    polskimi?

    Czeska telewizja publiczna ma swojego stałego korespondenta w
    Warszawie, relacje z Polski pojawiają się często w czeskich mediach,
    rówwniez w prasie. Nie ma natomiast CT stałego korespondenta np w
    Rzymie, czy Madrycie a więc w krajach o większym ciężarze
    gatunkowym anizeli Polska. Jest wiele do zrobienia w naszych
    relacjach, ale nie jest też tak że nic o sobie nie wiemy.
  • bohemian1 26.12.07, 14:08
    Hmm, asi nejak podobne to bude, napr. "autor" tohoto prispevku
    radeji cte v polskych "gazetach" nez v ceskych novinach, zkratka a
    dobre, v Cechach se nic moc nedeje a to je vlastne dobre. Po padu
    zelezne opony samozrejme cesty turistu se zmenily, takze misto
    navstev Baltyku se radeji jezdi na Mallorcu. V kulture, napr.
    filmech jsme tu zavaleni hromadou americkych serialu (Nova, Prima
    TV,...), polska kinematografie nebo zajem o ni, tim padem se asi
    zredukoval, nemluve o tom, ze napr. polskym komediim nerozumime,
    mame zcela jiny styl a chapani humoru. Polske serialy jsou tez pro
    jiny styl, prikl. "M jak milosc", zcela jiste se tento serial da
    prodat do Ruske federace, romantika, emoce, tragedie v partnerskem
    zivote jsou nam dost cizi. (Ostatne padla tu jiz otazka - proc jsou
    Cesi tak chladni). Osobne si pamatuji, jakou popularitu tu jeste za
    bolseviku melo napr. SBB, dnes uz rock´n´roll nestoji v konfrontaci
    s rezimem, bigbit je vseobecne dostupny, nemusi se zoufale sahat do
    Polska nebo Madarska. Dalsi vec je problem religiozity Polska a
    zcela opacne situace v CZ, coz temer nechapeme a rekl bych, ze nas
    to hodne odcizilo. Osobne si myslim, ze pod rezimem Tuska se muzeme
    castecne k sobe priblizit, samozrejme, ze vzhledem k tomu, ze jsme
    vskutku ochladli, neda se ocekavat, ze budeme pri tom uzivat
    vzletnych slov, jako: "bratrske Polsko", ale prece jenom dojde k
    lepsimu normalu, a to uz je dost.
  • slavko2 26.12.07, 14:39
    Bohemian souhlas.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka