Dodaj do ulubionych

podatek liniowy

  • jardo-g 16.08.07, 07:50
    jak dobrze pójdzie (wygrana PO), w Polsce też będzie....
  • sieczu5 16.08.07, 09:03
    Nie nastawiałbym się hurraoptymistycznie. Zwiedziłem Słowacje, gdzie ten podatek
    obowiązuje od jakiegoś czasu. Jakkolwiek wyglądają statystyki rzeczywistość jest
    gorsza niż w Polsce. Brud, w polityce skandal goni skandal, ludzie są w
    większości oschli i niezbyt mili (kiedy byłem tam nawet rok temu byli całkiem
    inni a co dopiero 2,5 roku temu, kiedy po raz pierwszy pojechałem na Słowację).
    Naprawdę jest gorzej.

    --
    sieczu.ic.cz

    Lepiej wielkim być debilem, niż się spotkać z czechofilem
  • kropkacom 16.08.07, 09:10
    I to wszystko przez podatek liniowy smile)) Sieczu myśl czasami co piszesz.
  • sieczu5 16.08.07, 09:50
    Nie piszę, że przez podatek liniowy. Piszę, że podatek liniowy nie jest
    zbawieniem na problemy ekonomiczne.
    --
    sieczu.ic.cz

    Lepiej wielkim być debilem, niż się spotkać z czechofilem
  • jardo-g 16.08.07, 10:10
    niemniej wszystkie kraje mające podatek liniowy rozwijają się o
    wiele szybciej od Polski....
  • sieczu5 16.08.07, 10:14
    W przypadku Macedonii i Litwy nie byłbym pewien. Inna sprawa, że nigdzie nie
    przekłada się to na życie przeciętnych mieszkańców.
    --
    sieczu.ic.cz

    Lepiej wielkim być debilem, niż się spotkać z czechofilem
  • sieczu5 16.08.07, 12:26
    Pisałem o Macedonii, nie o Mołdawii. Podatek liniowy na Litwie wprowadzono w
    1994, a jak jest napisane na podanej stronie faktyczny wzrost gospodarczy nabrał
    tempa dopiero od 2001. Czy to tylko kwestia podatku liniowego?

    Podatek liniowy obowiązuje również na Ukrainie, w Gruzji i w Serbii. Tam jakoś
    nie widać tego dobrobytu, który rzekomo przynosi wszystkim.

    --
    sieczu.ic.cz

    Lepiej wielkim być debilem, niż się spotkać z czechofilem
  • jardo-g 16.08.07, 12:31
    nikt nie mówi o dobrobvycie na Ukrainie, tylko o tym jak szybko się
    rozwija - o wiele szybciej od Polski...
  • sieczu5 16.08.07, 12:57
    > nikt nie mówi o dobrobvycie na Ukrainie, tylko o tym jak szybko się
    > rozwija - o wiele szybciej od Polski...

    Ale to nie wynik podatku liniowego. Popatrzmy na Chiny, Indie, Mauretanię,
    Republikę Konga czy Nigeria.
    --
    sieczu.ic.cz

    Lepiej wielkim być debilem, niż się spotkać z czechofilem
  • jardo-g 16.08.07, 13:30
    znasz jakikolwiek kraj z podatkiem liniowym rozwijający się wolniej
    od Polski?
  • sieczu5 16.08.07, 22:21
    Macedonia - w 2006 3.2 %, w tym roku niby planują 6% ale wątpię, że uda się
    zrealizować. Dlaczego, mimo podatku liniowego jest tak niski wzrost? Mało
    surowców, słaba infrastruktura - skorumpowany rząd, konflikty etniczne - podatek
    liniowy nie jest eliksirem, który spowoduje cud.

    --
    sieczu.ic.cz

    Lepiej wielkim być debilem, niż się spotkać z czechofilem
  • sieczu5 16.08.07, 22:21
    Po drugie - jest wiele krajów, które mają wzrost gospodarczy wyższy od
    jakiegokolwiek kraju z podatkiem liniowym. O czym to świadczy?

    --
    sieczu.ic.cz

    Lepiej wielkim być debilem, niż się spotkać z czechofilem
  • visegrad 16.08.07, 23:02
    > Po drugie - jest wiele krajów, które mają wzrost gospodarczy wyższy od
    > jakiegokolwiek kraju z podatkiem liniowym. O czym to świadczy?

    o tym, że te kraje mają ropę i leżą nad Zatoką Perską. Tak dla przykładu, może
    być wiele innych odpowiedzi na to pytanie. Biedny kraj we wschodniej Europie z
    podatkiem liniowym na pewno nie będzie bogatszy od długotrwale bogatego kraju
    Zachodu, który takiego podatku nie ma.
    --
    visegrad.blox.pl
  • visegrad 16.08.07, 11:21
    Inna sprawa, że nigdzie nie
    > przekłada się to na życie przeciętnych mieszkańców.

    nie ma takiej gospodarki na świecie (może poza Białorusią, Wenezuelą i Koreą
    Północną), w której makroekonomia nie wpływałaby w jakiś sposób na życie
    mieszkańców: przez ceny, dostępność pracy, stopy kredytów czy kurs waluty
    --
    visegrad.blox.pl
  • sieczu5 16.08.07, 12:27

    > Inna sprawa, że nigdzie nie
    > > przekłada się to na życie przeciętnych mieszkańców.
    >
    > nie ma takiej gospodarki na świecie (może poza Białorusią, Wenezuelą i Koreą
    > Północną), w której makroekonomia nie wpływałaby w jakiś sposób na życie
    > mieszkańców: przez ceny, dostępność pracy, stopy kredytów czy kurs waluty

    No właśnie - w jakiś sposób. Czy w Polsce nie polepszyła się sytuacja w tych
    dziedzinach mimo braku podatku liniowego?
    --
    sieczu.ic.cz

    Lepiej wielkim być debilem, niż się spotkać z czechofilem
  • visegrad 16.08.07, 12:42
    > No właśnie - w jakiś sposób. Czy w Polsce nie polepszyła się sytuacja w tych
    > dziedzinach mimo braku podatku liniowego?

    Tak, polepszyła się, ale dzięki podatkowi liniowemu byłoby jeszcze lepiej, bo
    ludzie to nie politycy i dysponują swoimi własnymi zasobami, dlatego też z
    zasady są bardziej odpowiedzialni i wiedzą lepiej od rządu, co należy robić z
    pieniędzmi (to dotyczy nie tylko Polski)
    --
    visegrad.blox.pl
  • sieczu5 16.08.07, 12:53
    Byłoby lepiej dla bogatych. W przeciwieństwie do krajów typu Rumunia, i Litwa
    czy Estonia nie jesteśmy już, z różnych względów (również ze względu na
    niestabilną sytuację polityczną) krajem atrakcynym do inwestowania i nie ma co
    liczyć na super wielki wzrost gospodarczy choćby nie wiem co. Jeśli np. Mołdawia
    otworzy granice, zliberalizuje rynek i wprowadzi odpowiednie ustawodawstwo oraz
    przywileje dla większych inwestorów to przez jakiś czas również bez podatku
    liniowego będzie miała najwyższy wzrost gospodarczy w Europie.
    --
    sieczu.ic.cz

    Lepiej wielkim być debilem, niż się spotkać z czechofilem
  • jardo-g 16.08.07, 14:02
    trochę naginasz rzeczywistość:

    Rumunia jest krajem stabilnym? ostatnio mieli tam przecież hece z
    odwołaniem prezydenta...

    A Polska nie jest niestabilna ogólnie, tylko, Kaczyńscy nie są w
    stanie z kimkolwiek współpracować: ani z PO, która "chciała zbyt
    dużo", ani z przystawkami, ani z kimkolwiek...

    Poprzednie kadencje trwały po pełne 4 lata.
  • sieczu5 16.08.07, 22:22
    > Rumunia jest krajem stabilnym? ostatnio mieli tam przecież hece z
    > odwołaniem prezydenta...

    Próba odwołania prezydenta to pikuś przy ciągłych konfliktach rządowych w Polsce.
    --
    sieczu.ic.cz

    Lepiej wielkim być debilem, niż się spotkać z czechofilem
  • jb1602 16.08.07, 11:28
    w Słowacji w tym roku wzrost PKB jest szacowany na ca 9 - 9,2 % (w cenach
    stałych). Polska tak 6 -6,5%. Różnica trzech punktów to w sumie przepaść. OK - w
    mniejszych krajach łatwiej o szybszy wzrost. Znam Słowację, Słowaków od kilku
    lat (tak około 8) i naprawdę się im ostatnio poprawiło, i to mocno.
  • jardo-g 16.08.07, 12:06
    "OK -
    > w
    > mniejszych krajach łatwiej o szybszy wzrost."

    Niby dlaczego miało by tak być? Zresztą Rumunia (podatek liniowy) ma
    20 milionów mieszkańców (ten sam rząd wielkości, co Polska), a
    rozwija się o wiele szybciej....
  • sieczu5 16.08.07, 12:30

    > "OK -
    > > w
    > > mniejszych krajach łatwiej o szybszy wzrost."
    >
    > Niby dlaczego miało by tak być? Zresztą Rumunia (podatek liniowy) ma
    > 20 milionów mieszkańców (ten sam rząd wielkości, co Polska), a
    > rozwija się o wiele szybciej....

    Jedna uwaga: zauważmy, że we wszystkich małych krajach istnieje pewna
    prawidłowość - stolica nieproporcjonalnie duża do pozostałych miast, która
    napędza całą gospodarkę. Wyjedziecie na prowincję, to zobaczycie przepaść między
    stolicą a resztą kraju.
    --
    sieczu.ic.cz

    Lepiej wielkim być debilem, niż się spotkać z czechofilem
  • jardo-g 16.08.07, 12:33
    to eyjaśnia dlaczego Słowacja wypada w statystykach bogactwa lepiej
    od Polski, choć tego nie widać, nie wyjaśnia jednak tempa rozwoju.
  • honza1985 16.08.07, 14:19
    > Jedna uwaga: zauważmy, że we wszystkich małych krajach istnieje pewna
    > prawidłowość - stolica nieproporcjonalnie duża do pozostałych miast, >która
    napędza całą gospodarkę. Wyjedziecie na prowincję, to zobaczycie >przepaść
    między stolicą a resztą kraju.
    Tak jest. Naprzyklad w Polsce. Abnormalnie duza stolica Warszawa i abnormalnie
    biedna prowincja, naprzyklad Dolny Slask.
  • jardo-g 16.08.07, 14:27
    "Tak jest. Naprzyklad w Polsce. "

    W Polsce w stolicy mieszka ok 5% mieszkańców kraju, w Czechach 20%...

    "Abnormalnie duza stolica Warszawa i abnormalnie
    > biedna prowincja, naprzyklad Dolny Slask."

    Dolny Śląsk aż taki biedny nie jest. Pod względem PKB na mieszkańca
    jest trzecim województwem w kraju (i szybko się rozwija)
  • honza1985 16.08.07, 14:58
    A jaka ocene miales z matematyki? Czechy maja 10,3M obywatel. Praga ma 1,2M
    obywatel. Czyli w Pradze zyje 11,6% obywatel.

    W kazdym badz razie, bogactwo Dolnego Slaska w Walbrzychu, Boguszowie-Gorcach,
    Kamiennej Gorze ani Lubawce nie jest widoczne. Jelenia Gora i Wroclaw, prawda,
    wygladaja nieco lepiej.
  • jardo-g 16.08.07, 15:13
    no może przesadziłem z tymi 20%, niemniej w Warszawie też nie zyje 2
    mln ludzi (coś ok 1 600 tys) - czyli 4%
  • donawan 18.08.07, 16:49
    Zawsze małe kraje rozwijają się szybciej, jedna duża inwestycja zagraniczna typu
    Hyundai na Słowacji ciągnie całą gospodarkę a w Polsce zniknie w tłumie. Może w
    Polsce jest mniejszy wzrost gospodarczy ale oparty na bardziej zdrowych zasadach
    czyli popycie wewnętrznym na Słowacji rozwój jest bardziej skierowany na
    inwestorów zagranicznych, problemy tego kraju zaczną się za jakieś 10 lat gdy te
    koncerny zaczną uciekać na Ukrainę i na inne biedniejsze kraje, oczywiście
    problem ten będzie dotyczył wszystkich nowych członków UE w tym Polski ale to
    Słowacja zbierze największe baty, bo to trochę dziwne aby jeden z najmniejszych
    krajów UE był jednym z największych producentów aut Unii, teraz to konik
    Słowaków ale za 10 lat będzie przekleństwem, będą musieli wykazać się dużymi
    umiejętnościami by w krótkim czasie wypełnić lukę po uciekających koncernach.
  • sieczu5 16.08.07, 12:28
    Ja znam sporo Polaków, Czechów i Słowaków. Wszystkim poprawiła się sytuacja, ale
    jedynie Polacy narzekają.
    --
    sieczu.ic.cz

    Lepiej wielkim być debilem, niż się spotkać z czechofilem
  • jardo-g 16.08.07, 12:31
    chodzi o to jak szybko się poprawia...
  • visegrad 16.08.07, 12:44
    > chodzi o to jak szybko się poprawia...

    a poza tym jakość życia to nie tylko warunki materialne, ale też np. jakość
    rządzenia/zarządzania
    --
    visegrad.blox.pl
  • sieczu5 16.08.07, 12:54
    >ale też np. jakość
    >rządzenia/zarządzania

    Obawiam się, że z tym w Polsce nigdy nie będzie dobrze, choćby rządził nie wiem kto.
    --
    sieczu.ic.cz

    Lepiej wielkim być debilem, niż się spotkać z czechofilem
  • visegrad 16.08.07, 23:03
    > Obawiam się, że z tym w Polsce nigdy nie będzie dobrze, choćby rządził nie wiem
    > kto.

    dopóki ludzie nie zaczną poważnie traktować demokracji, rzeczywiście tak będzie
    --
    visegrad.blox.pl
  • przytulskaster 16.08.07, 12:08
    a my z mężem wolimy płacić 12,5 tutaj niż 40 w Polscesmile Zaoszczędzone pieniądze
    możemy zainwestować i życie - mikroekonomiczne i makroekonomiczne - się kręci smile
    pozdrawiam
  • sieczu5 16.08.07, 12:31
    Na podatku liniowym zyskują właśnie najbogatsi, chociaż z drugiej strony 40%
    podatku to duża przesada zachęcająca do robienia "przekrętów".

    --
    sieczu.ic.cz

    Lepiej wielkim być debilem, niż się spotkać z czechofilem
  • jardo-g 16.08.07, 12:36
    na stawce 12,% korzysta każdy, kto przeprowadzi się z Polski do
    Czech.
    Także i np Kulczyk będzie wolał opodatkować swoje dochody w
    Czechach, niż w Polsce....
  • sieczu5 16.08.07, 12:48
    Ale ja, mając najniższą stawkę w przypadku podatku progresywnego korzystam z
    różnych ulg i odliczeń, więc w końcowym rozrachunku tracę w przypadku podatku
    liniowego.
    --
    sieczu.ic.cz

    Lepiej wielkim być debilem, niż się spotkać z czechofilem
  • jardo-g 16.08.07, 13:28
    jeżeli tracisz, to tylko na razie (do czasów skończenia studiów).
    Ale najpierw dokładnie sobie policz, czy aby na pewno....
  • sieczu5 16.08.07, 22:24
    Zależy ile będę po studiach zarabiał.
    --
    sieczu.ic.cz

    Lepiej wielkim być debilem, niż się spotkać z czechofilem
  • bsl 16.08.07, 22:42

    --
    Czas to wielki nauczyciel; niestety, zabija wszystkich swoich
    uczniów .
  • donawan 18.08.07, 16:23
    Plusem podatku liniowego jest to że znacznie uprości procedurę uiszczania tego
    podatku ale nie wpadał bym w hurraoptymizm. Dzięki takiemu podatkowi na pewno
    najbogatsi zaoszczędzą dużo pieniędzy głównie przedsiębiorcy ale skąd pewność że
    te zaoszczędzone pieniądze pójdą na rozwój ich firm a nie na konto czy na
    wczasy za granicą bądź kolejny drogi samochód. Nie żebym był zawistny ale dla
    gospodarki korzystniejsze jest obniżanie składek na pracownika które muszą
    płacić ci pracodawcy, lepiej przeznaczyć pieniądze z budżetu właśnie na
    obniżanie takich składek bo to równocześnie przełoży się na zmniejszenie
    bezrobocia, przedsiębiorcy będzie opłacało się zatrudniać nowych ludzi.
  • jb1602 04.12.07, 19:50
    Zbliża się nowy rok podatkowy więc poszperałem na czekim necie jak
    może wyglądać moja "mzda" po nowym roku.
    Efektem tych szperań jest poniższy link.
    www.finance.cz/dane-a-mzda/financni-kalkulacky/mzda-po-reformach/

    Może się Wam przyda. A może macie inne namiary?
  • wislok1 17.08.07, 00:50
    Jest liniowy dla firm, jest to bardzo mądre i nie co czarować, że da sie więcej

    Liniowy VAT 15% to przelanie z jednej kieszeni do drugiej, uśrednienie,
    dla fiskusa i ludzi efekt będzie zerowy,
    kiedyś to
    sobie obliczałem.

    Wyższy liniowy niż 15% to faktycznie PODWYżKA podatków, zarobią tylko najbogatsi
    na etatach.

    W Czechach podatek liniowy wiąże się z drastycznym podwyższeniem VAT, podobnie
    było na Słowacji,
    budżet musiał wyjść na swoje. Ludzie na etatach realnie wyszli na zero poza tymi
    najbogatszymi.
    Słowacy zyskali realnie na obniżce CIT, to dało kopa w górę, obok inwestycji
    zagranicznych

    Co innego liniowy 12%, ale to wymagałoby likwidacji KRUS, itd. czyli żaden rząd
    tego nie wprowadzi, bo chłopi kosami pozabijają
    Ponadto w Polsce brakuje pieniędzy na drogi, edukację, służbę zdrowia, nie da
    się obniżac podatki ot tak

    --
    Księstwo Cieszyńskie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka