Dodaj do ulubionych

Dlaczego Czeszki sa lepszym materialem na zone

03.10.08, 22:48
Dlaczego Czeszki sa lepszym materialem na zone niz Polki?
1.Piekniejsze
2.Bezpruderyjne
3.Wierne
4.Maja gleboki sens wspolnoty /jednosci
5.Lojalne
6.Niepodatne na syndrom 'spuszczonej z lancucha' na jaki cierpi 99% Polek
zagranica
7.Ateistki z sumieniem INNYM niz Polki-Katoliczki (patrz punkt 6.)
8.Z pieknej zony piekne dzieci
9.Inteligentne
10.Podadza wieczorem najlepsze piwo na swiecie


snuffleupagus , 03.10.2008 17:14

muzyka.onet.pl/1,202,8,48713148,131614046,5618897,0,forum.html

Taaa, jak snuff to napisał serio, to mu współczuję konfrontacji z realnymi
Czeszkami,
spuszczą go razem z wodą w WC,
co za półgłówek
--
Księstwo Cieszyńskie
Edytor zaawansowany
  • 04.10.08, 10:35
    Hehehe, dobre.
    Zwłaszcza punkt 3 bardzo mi sie podobasmile)

    --
    Małgosia 25.03.2005
  • 04.10.08, 11:56
    uch, o kim to bylo, o ewie farnie?

    mnie najbardziej wzruszyl "gleboki sens wspolnoty/jednosci", czysta poezja, a w kontekscie czeskich pan stwierdzenie to jest tak ladne, jak puste.

    nie chce sciagac na siebie gromow, ale faktem jest, ze mnie sie nie udalo zaprzyjaznic z zadna czeska. panowie owszem, ale dziewczyny... nie wiem, moze tez ja za chetna do kolegowania sie nie jestem, wiec nie bede osadzac i generalizowac.
  • 05.10.08, 01:43
    Coś w tym jest - mnie dwie powiedziały, że zapewne chcę się z nimi ożenić aby
    mieć obywatelstwo... 0.o Moje autentyczne zdziwienie - bezcenne!

    --
    "Světem se poflakuju... sám sebe povoluju, sám sebe zakazuju a ničeho nelituju"
  • 05.10.08, 21:19
    Znam jedną Czeszkę, co mieszka w Czeskim Cieszynie i jeszcze nie była na Rynku w
    polskim Cieszynie, nie wiedziała też o jego istnieniu
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • 07.10.08, 14:30
    Nie mozna sie zaprzyjaźnić z Czeszkami są niestety wyniosłe i zamknięte, Czesi
    sa troche bardziej otwarci... aczkolwiek nie do konca. A co do małżeństwa i
    wierności: jedna czeska para zdecydowała się na ożenek. Uroczystość odbyła się w
    sobote jak to bywa, a w niedziele podjęli decyzję o rozwodzie. Powód: panna
    młoda zakochała się na weselu w jednym z gości.. to fakt z życia wzięty ;D
    usłyszałam potem tylko komentarze Czechów, że po co się żenić...luzik ;P
  • 04.10.08, 17:23
    wislok , a który to Twój komentarz?
  • 06.10.08, 12:47
    wislok1 - opisales w 100 procentach moja dziewczyne!, oczywiscie
    Czeszke. Jestesmy razem juz 5 lat i swiata poza nia nie widze.
    Trudno mi sobie wyobrazic wierniejsza i bardziej kochajaca
    kandydatke na zone.
    Starajcie sie poznawac Czeszki z mniejszych miast a nawet
    miasteczek. Odradzam rodowite Prazanki - te maja poprzewracane w
    glowie, z reszta jak wiele dziewczyn z duzych miast.
  • 06.10.08, 13:00
    wsyzstko zalezy od konkretnej osoby i nie mozna generalizowac.
    moj znajomy mowil to samo o swojej czeskiej dziewczynie. i pewnego dnia
    powiedziala mu ze to koniec bo ma innego goscia. przynajmniej szczera byla. ;]

  • 06.10.08, 14:32
    "To zla kobieta byla..." Zgadzam sie ze nie mozna generalizowac, ale
    rowniez o dziewczyne trzeba dbac niezaleznie czy to Czeszka czy nie.
    Ciekawi mnie ze twoj kolega nie zorientowal sie zawczasu ze ona
    kogos ma, przeciez musiala znac tego kolesia jakis czas zanim
    zdecydowala sie zerwac z twoim kolega. Popraw mnie jesli sie myle
    ale on mial pewnie grupe kumpli z ktorymi sie wloczyl a ona skolei
    swoja. Trzeba sobie tak dobrac znajomych zeby moc razem wychodzic,
    wtedy prawdopodobiennstwo ze dziewczyna kogos nowego pozna jest
    bardzo male.
  • 06.10.08, 14:52
    wiesz czasami sie ciezko zorientowac.
    poprawiam cie smileon grupe kumpli zostawil w polsce i przyjechal za nia do czech.
    takze wtopil sie w jej otoczenie i towarzysko to spedzali czas raczej razem.
    a ze zla kobieta byla to wiadomo, tylko, ze zle kobiety mozna znalezc i w polsce
    i w czechach, tak samo jak i dobre. dlatego wyliczanka z poczatku postu jest do
    dupy ;]
  • 06.10.08, 15:31
    ja sie bede upieral ze Czeszki sa najlepsze na swiecie, ale to
    wynika z faktu ze jestem w szczesliwym zwiazku z Czeszka juz 5
    lat. "Wyliczanka" z poczatku nie jest wcale do dupy jest w niej
    wiele prawdy, ale jak mowie jest to bardzo subiektywny sposob
    patrzenia na sprawe. Mozesz sie z tym zgodzic lub nie... Ciekawa
    sprawa ze nikt nie wychwala na tym forum Polek, czyzby nie bylo o
    czym napisac?
  • 06.10.08, 16:15
    ty jestes w szczesliwym zwiazku z czeszka i chwala wam, ale nie mozesz/nie
    powiniennes na tej podstawie przypisywac jej cech calej populacji czeszek.

    to mniej wiecej tak jakbys pojechal do warszawy, dostal po mordzie na dworcu,
    zostal okradziony i nastepnego dnia obudzilbys sie nago w jakiejs wiosce na
    polu. a wniosek wysnulbys taki, ze warszawa jest straszna a warszawiacy to
    zlodzieje, bandyci i zboczency ;]

    a polki sa jak kobiety innych nacji, znajdziesz wspaniala i znajdziesz potworna.

    ;]

  • 06.10.08, 21:18
    Poznałem w Niemczech jednego Czecha, co uciekł w 1968.
    Opowiadał, że po 1989 Czesi z wycieczki autokarowej nakradli w sklepie.
    No i całe bawarskie miasteczko opowiadało, że Czesi jako naród to złodzieje.
    Tak to jest ze stereotypami
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • 10.10.08, 14:52
    warszawa jest straszna a warszawiacy to
    > zlodzieje, bandyci i zboczency


    A tak nie jest? wink)

    a wracajac do tematu to ja ze swoja czeszka jestem juz jedenasty rok
    i nie narzekam.
  • 06.10.08, 21:13
    5 lat i wciąż zakochany jak na początku, gratuluję
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • 12.10.08, 17:13
    sieniaski napisał:
    > Ciekawa
    > sprawa ze nikt nie wychwala na tym forum Polek, czyzby nie bylo o
    > czym napisac?

    1. Przecież ja non stop pizę jaka to jestem wspaniała
    2. Polki są bardzo skromne
    3. Bo to forum na nieco inny temat

    big_grin
    --
    Nejvĕtší lstí ďábla je, když sám o sobe prohlašuje, že není.
  • 06.10.08, 22:52
    z takich mist do 50 tysięcy czy mniejszych?
  • 07.10.08, 15:48
    Ja, mając obywatelstwo czeskie mam wiele przyjaciółek w Polsce i na
    szczęście mają inne zdanie niż niektórzy z Was. Mam też przyjaciółki
    czeszki fantastycze i niesamowicie skromne kobiety, które nie mają
    manii pilnowania wagi i mody co jest w Polsce bardzo zauważalne i
    mnie osobiście drażni niemożebnie uncertain

    Mój mąż jest ze mną od 13 lat i jesteśmy ze sobą bardzo szczęśliwi i
    cały czas mocno w sobie zakochani.
    --
    Ondrasz lub Anna
    Stellamara
  • 11.10.08, 10:37
    Ja też znam świetne Czeszki, zaprzyjazniaja sie powoli, ale jak już Cię obdarzą
    zaufaniem, to naprawdę. W Polsce dostajesz duży kredyt zaufania na początku, w
    Czechach nie ma nic za darmo. Kiedyś się bałam, że będzie mi tu brakować
    znajomych, na szczęście po 5 latach życia tutaj mogę powiedzieć, że nie jest tak
    źle. Aczkolwiek moja najlepsza znajoma w Czechach jest z Ukrainysmile)
    --
    Małgosia 25.03.2005
  • 11.10.08, 12:57
    znasz to razom nas bohato nas ne podołate
  • 12.10.08, 15:46
    Nooo, jeśli ktoś z Was chce mieć prawdziwą, tradycyjną żonę jak na obrazku:
    wierną, piękną, zadbaną i swiata za nim nie widząca, to zostaje Turcja
    (miejscowi chrześcijanie), Liban (maronici) ewentualnie Syria (jak wyżej).
    Czeszki pod tym względem niczym nie różnią się od Polek czy Słowaczek czy
    Węgierek, bo w Nowej Europie Bogiem jest pieniądz. Kiedy się wreszcie nauczycie,
    ze w większości krajów Europy małżeństwo jest jak spółka z o.o. - więcej masz,
    więcej dostajesz - a przegranych życiowo się bezlitośnie ze swojego życia wykopuje.
  • 12.10.08, 17:08
    dorsai napisał:
    > ze w większości krajów Europy małżeństwo jest jak spółka z o.o.

    małżeństwo nigdy nie miało, nie ma i najprawdopodobniej nie będzie
    miało nic wspólnego z miłością
    to tylko dodatek, i to dopiero od niedawna


    dorsai napisał:
    >a przegranych życiowo się bezlitośnie ze swojego życia wykopuje.

    bo trzeba miec w sobie coś poza tym Twoim bogiem, by - jak go
    stracisz - coś zostało, co kobietę przy Tobie zatrzyma
    a własciwie, by pieniądze nie były wyznacznikiem: odejśc czy zostac
    a jeśli jesteś pustym człowiekiem (bo gonisz wyłącznie za pieniędzmi
    i nie masz czasu na pracę nad sobą), to po co przy takim byc?
    wykopac - bezlitośnie i boleśnie

    w końcu mężczyźni też mają jakieś swoje kryteria - i nieraz wykopują
    ze swojego życia kobiety, które tych cech nie mają albo je straciły

    --
    Nejvĕtší lstí ďábla je, když sám o sobe prohlašuje, že není.
  • 12.10.08, 17:15
    kanapony - ja wiem , ze jesteś osobowością niezmiernie skomplikowaną, ale już
    się trochę w Twoim wywodzie pogubiłem:
    1. jako człowiek co wiele przeżył(choć dopiero nieco po 40-stce, co i tak dla
    większości użytkowników tego Forum jest zapewne wiekiem Matuzalemowym)jestem
    ironiczny, i - to taka ironia miała być. Wcale takiego traktowania małżeństwa
    nie pochwalam i bardzo bym chciał aby było inaczej.
    2.Niestety ja tak serio traktuję to stare "w zdrowiu i chorobie", ale co spojrzę
    wokół siebie to widzę "wyłącznie w dobrych warunkach po zapewnieniu Mi i naszym
    dzieciom jak najwyższego social status". Trochę dołujące, czy to teraz taka
    norma jest i czy jestem ostatnim mamutem, bo wszyscy to akceptują i według
    Ciebie jest OK?
  • 12.10.08, 17:43
    nie, to nie jest OK
    i ja również tak traktuję związek - "kocham, pomimo..."
    a nie "kocham za..." albo "kocham, jeśli..."

    ....
    tu wykasowałam, co napisałam
    bo to truizmy i nudne
    ...

    nie wiem, czy to norma - moim zdaniem nie, chociaż mnóstwo
    takich "par" dookoła siebie widzę

    nie wiem dlaczego tak jest - pytałam niedawno kuzynkę 20-latkę -
    dlaczego czyta te szmatławce,
    po co się na codzień maluje jakby szła na wielki bal,
    dlaczego musi miec identyczne jak koleżanki ciuchy -
    oczywiście "markowe",
    co słyszy w muzyce bez nut i uczuc,
    dlaczego nie przeszkadza jej bycie niemal identyczną z tysiącami
    takich jak ona dod,
    a zwłaszcza - jak może kręcic ktoś, kto wygląda tak, że nie jestem
    pewna, czy jest mężczyzną czy kobietą, a przed lustrem w łazience
    spędza więcej czasu niż ja i używa 5 razy więcej kosmetyków niż ja?

    nie pamiętam, co mi odpowiedziała
    więc pewnie nic mądrego

    dla takich ludzi liczą się pieniądze, bo nie będą mieli tego
    wszystkiego bez nich - i prędzej zrezygnują z partnera (nie ważne z
    papierkiem i obrączką czy bez) niż z... siebie

    kiedyś myślałam, że to media i prasa tak wpływają na ludzi
    ale teraz jestem przekonana (zwłaszcza po pobytach w Czechach), że
    to głównie sposób wychowania


    a jak to będzie w przyszłości w Polsce?
    możliwośc 1: ci co są ze sobą dla pieniędzy i wygody wyginą - bo nie
    będzie czasu ani ochoty na dzieci
    możliwośc 2: wyginą normalni ludzie, bo się w tłumie tamtych nie
    odnajdą



    ironię zauważyłam - poczucie humoru też ciekawe
    i dzięki za komplement

    --
    Nejvĕtší lstí ďábla je, když sám o sobe prohlašuje, že není.
  • 12.10.08, 17:58
    No cóż, mam pocieszenie, że może nie jestem OSTATNIM mamutem...jak do
    wyginięcia, to będę w dobrym towarzystwie...
    (Herszełe Ostropoler: nie boję się piekła. Boję się, ze w Raju posadzą mnie koło
    jakiegoś pobożnego idioty)
    BTW: dlaczego "po wizycie w Czechach"? Bardzo mnie to zainteresowało - także
    jako mniejszość (luteranin i to z Warszawy, tak że kompletny biały kruk)
  • 12.10.08, 18:09
    o! wypraszam sobie wink ja mamutem jeszcze nie jestem tongue_out
    najwyżej mamuciątkiem

    a dlaczego "po wizycie..."?
    ponieważ tam też mają telewizory i kolorowe szmatławce

    --
    Nejvĕtší lstí ďábla je, když sám o sobe prohlašuje, že není.
  • 12.10.08, 18:19
    1. Sorry...
    2. AAaaa...ale to akurat mają wszędzie...niestety
  • 12.10.08, 18:47
    no właśnie - skoro mają to wszędzie (i zakładam zawartośc i poziom
    względnie podobny do tego, co kiedyś w swoim pudle oglądałam)
    a mimo to Czesi są normalni i nie mają konsumcyjnego stylu
    żyvota wink ... wniosek jeden
    ważne są wartości przekazywane przez rodziców, obserwacja otoczenia
    i szczypta zdrowego rozsądku

    --
    Nejvĕtší lstí ďábla je, když sám o sobe prohlašuje, že není.
  • 13.10.08, 10:38
    Właśnie! W tym problem, że znajomi z Niemiec, Holandii, Węgier
    i ...spora część Polaków twierdzą, ze Czeszki są zimne, zamknięte w
    sobie i materialistycznie nastawione do życia i ewentualnych
    kandydatów na partnerów(o czym szerzej w innym wątku).
    Ma je różnić od Polek tylko to, że nie są hipokrytkami i otwarcie
    mówią co myślą...
    Coś się więc tutaj nie zgadza, kanapony...od razu zastrzegam się -
    opinie , o których tutaj pisze nie są moje (ja Czech i Czeszek nie
    znam),a zacytowane...
  • 12.10.08, 16:32
    Fajne dziewczyny zaczynają się na wschód od Bugu. Piękne, bezpruderyjne itd. No
    w przypadku Rosjanek może być problem z wiernością wink
    --
    In every eye there's a secret tear, in every heart there's a secret fear
  • 12.10.08, 16:51
    nefil napisał:

    > Fajne dziewczyny zaczynają się na wschód od Bugu. Piękne, bezpruderyjne itd. No
    > w przypadku Rosjanek może być problem z wiernością wink
    W przypadku WSZYSTKICH dziewczyn na wschód od Bugu jest problem z
    wiernością..no, może Białorusinki z "głubinki" są inne...
  • 16.10.08, 21:59
    Ekstra załapałam się;D
  • 16.10.08, 22:02
    do tych na wschód od Bugu...wink
  • 16.10.08, 18:56
    Trochę mnie dziwi, że ktoś tam poznaje wybiorczo pare Czechów/
    Czeszek i am opinię o całym narodzie. Ja też w życiu poznałam
    skąpych Polakó, nie chcących utrzymywać swoich dzieci czy nie
    pomagających żonom w ciezkiej chorobie. Znam świetnie wykształconych
    Polaków, którzy myślą, że tatry sa w Czeskiej Republice. I co z
    tego. To oznacza, ze wszyscy są tacy?
    Czesi, fakt sa troche inni, chyba skromniejsi, bardziej ceniacy
    prace, oszczedniejsi. Maja mentalność protestancką. Bardziej dbaja o
    porzadek, czystość. Czeszki, podobnie jak Ślązaczki (czy Niemki)
    bardziej dbaja o dom i otoczenie. Moj maz nawet uwaza, ze chyba sa
    lepszymi materialami na zony (mniej wymagajace), ale ozenil sie z
    Polka.
    Dorsai, nie jestes dziwolagiem. Po pierwsze, facet po 40 ma inne
    prioryteny niz 18 czy 30 latek. Po drugie, na strone materialna
    malzenstwa patrzono sie od zawsze. Z czeos trzeba zyc i dzieci
    wychowac. To co napisales to duze uproszczenie, tak jakby napisac,
    ze facetom chodzi tylko o JEDNO. Mysle, ze wiekszosc laczy sie w
    pary aby sie wpierac i przezyc zycie razem.
  • 16.10.08, 18:56
  • 16.10.08, 18:58
    roberta przemysl, czy chcesz sie wiazac z takim facetem. To o czym
    piszesz, nie jest normalne nawet w Czeskiej republice.
  • 17.10.08, 09:49
    @ewa9786
    miło, ze nie jestem ostatnim mamutem...co nie zmienia faktu, że
    trudno znaleźć kogoś, kto mysłał by o zwiazku normalnie, nie zaś w
    kategorii wymagań "ile to potrzeba na początek" i "czego to JA nie
    muszę mieć" co konczy się zwykle "zrobiłam ci straszną łaskę, że
    zostałam z tobą"...
  • 17.10.08, 21:12
    ewa 9786 , piszesz to do mnie?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.