Dodaj do ulubionych

Najlepsza pogoda w całych Czechach

  • l.e.a 05.11.08, 07:41
    Ech Wiśloku, jo se pobeczała jak żech to czytała smile isto je mi
    nejbliżyj do określenio,że żech je zaolziańsko górolka smile
    Czynsto to móm w głowie pomiyszane, tu w Polsce bywóm Czeszka, w
    Czechach Polka ... można to wypado skoplikowanie ale mnie sie to
    zdo strasznie piekne.
    --
    ktosiek
    Stellamara
  • slavko2 05.11.08, 08:46
    a niecałe dwa tygodnie temu odpowiadając na mój post pisałaś ze
    jesteś Morawianką.
  • wislok1 05.11.08, 20:55
    Zaolzie je ganc dziwoko ziymia, w jednej familii spotkosz Poloka, Czecha, Niymca
    i takigo co sie przed wojnóm podowoł za Poloka, za wojny za Niymca, a po wojnie
    za Czecha
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • l.e.a 05.11.08, 09:24
    NIGDY nie napisałam,że jestem Morawianką ale że jestem z Moraw,
    dodam ,że z Półnopcnych albowiem Zaolzie jest na terenie Moraw
    Północnych.

    Ps. Mam wgląd do tegop postu no i jeszcze Bogu dzięki nie cierpię na
    sklerozę.
    --
    ktosiek
    Stellamara
  • uli 05.11.08, 13:53
    Fajny reportaż.

    Dziwne, że ludzie tak muszą porządkować pewne sprawy, jak np tożsamość narodową
    - albo Czech, albo Polak. Może dlatego, że właściwie (odpukać) od dawna nie było
    żadnych zmian granic, radykalnych zmian władz itp, to właściwie nowość na
    śląsku. W obliczu otwarcia granic to się robi jeszcze bardziej bez sensu - takie
    radykalne wybory - po co one komu?



    W mojej miejscowości były kiedyś 3 pomniki - 3 cesarzy, wszystko tam właściwie
    było 3 cesarzy:
    upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/a/ae/Dreikaisereck-1902-2.jpg
    I jak tu w ogóle można mówić o narodowości. Każdy żył obok siebie, ale jednak
    razem i to było naturalne. Były też 3 kościoły - katolicki, luterański i
    synagoga. Synagoga niestety nie przetrwała wojny. Tożsamość była "bezpieczna" w
    domu, wbrew pozorom nic jej nie zagrażało smile
    Dla mnie to jest jasne.

    Pozdrawiam wszystkich Zaolzian.
  • wislok1 05.11.08, 21:01
    W zasadzie o wyborze narodowości powinien decydować automatycznie język ojczysty,
    narodowość to to powinno być to samo co posługiwanie się językiem ojczystym.
    Tyle że na takim Zaolziu ludziom trudno czasem ustalić, co jest językiem ojczystym.
    To, że ktoś czuje się jednocześnie Polakiem i Czechem, to może być.
    Najgorsze jak ktoś po polsku wyraża się z wielką pogardą o Polsce
    lub po czesku o Czechach. Takich ludzi trudno akceptować
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • uli 05.11.08, 22:40
    To prawda. Takich ludzi trudno akceptować, niezależnie kogo sobie "upodobali" za
    wrogów...
  • moravan 06.11.08, 12:46
    S tím mateřským jazykem to nebude tak jednoduché...Rakušané, Švýcaři, někteří
    Slezané...mluví německy. Jsou pro to Němci? Někteří Slezané mluví polsky. Jsou
    pro to Poláci? Někteří Slezané mluví česky. Jsou pro to Češi? Já mluvím česky,
    jsem pro to Čech? Velká část Američanů mluví anglicky, Australané rovněž...atd.,
    atp...
  • sks_baltyk_1930 06.11.08, 14:30
    moravan napisał:

    > S tím mateřským jazykem to nebude tak jednoduché...Rakušané,
    Švýcaři, někteří
    > Slezané...mluví německy. Jsou pro to Němci? Někteří Slezané mluví
    polsky. Jsou
    > pro to Poláci? Někteří Slezané mluví česky. Jsou pro to Češi? Já
    mluvím česky,
    > jsem pro to Čech? Velká část Američanů mluví anglicky, Australané
    rovněž...atd.
    > ,
    > atp...


    Presne tak!!! Nic dodac nic ujac
  • wislok1 06.11.08, 22:15
    moravan napisał:

    > S tím mateřským jazykem to nebude tak jednoduché...Rakušané, Švýcaři, někteří
    > Slezané...mluví německy. Jsou pro to Němci?

    Austriacy dopiero po 1945 odcięli się od Niemców. Wcześniej uważano ich za
    Niemców. Szwajcarzy to wyjątek, zresztą mówią takim dialektem, że Niemcy ich nie
    rozumieją. Ślązacy mówiący po niemiecku to tylko Niemcy.

    Někteří Slezané mluví polsky. Jsou
    > pro to Poláci?

    Nie, Chińczycy.

    Někteří Slezané mluví česky. Jsou pro to Češi?

    Nie, Japończycy.

    Já mluvím česky,
    > jsem pro to Čech?

    A kto inny ?


    Velká část Američanů mluví anglicky, Australané rovněž...atd.
    > ,
    > atp...

    Co innego DAWNE kolonie, to inna bajka.
    Ja pisałem o Europie.

    Najnowszy przykład: mieszkańcy Luksemburga oficjalnie nazwali swój dialekt
    językiem luksemburskim, aby odciąć się od Niemców.
    W Belgii mówi się o językach walońskim i flamandzkim

    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • moravan 07.11.08, 08:25
    wislok1 napisał:

    > moravan napisał:
    >
    > > S tím mateřským jazykem to nebude tak jednoduché...Rakušané, Švýcaři,
    někteří Slezané...mluví německy. Jsou pro to Němci?
    >
    > Austriacy dopiero po 1945 odcięli się od Niemców. Wcześniej uważano ich za
    > Niemców.

    Nevím, co přesně znamená "odcięli się". Jazykově? Národnostně? Kulturně? Oni
    sami sebe vždy, možná s vyjímkou II. svět. války, pokládali za Rakušany. Určitě
    víš, že existovalo Císařství rakouské a Císařství německé. Jejich obcovacím
    jazykem (Rakušanů) je druh němčiny a pro neznalého (jako jsem já - německy
    nemluvím) se může opravdu zdát, že jsou Němci. Asi tak jako pro neznalého
    Španěla může být Polák Rus. Pro Španěly jsme všichni Rusové - mluvíme nějakým
    slovanským jazykem...

    Szwajcarzy to wyjątek, zresztą mówią takim dialektem, że Niemcy ich nie rozumieją.

    Mimo to, že jsem byl osobně jsem byl svědkem jak si východní Němec popovídal se
    Švýcarem, který používá švýcarskou němčinu, vím, že ve Švýcarsku se mluví taky
    francouzsky, italsky a helvétsky. A všichni se cítí být Švýcary.

    Ślązacy mówiący po niemiecku to tylko Niemcy.

    I swiat - to tylko czarna i biala...smile

    >
    > Někteří Slezané mluví polsky. Jsou
    > > pro to Poláci?
    >
    > Nie, Chińczycy.

    smile)))

    >
    > Někteří Slezané mluví česky. Jsou pro to Češi?

    smile))))))))

    >
    > Nie, Japończycy.
    >
    > Já mluvím česky,
    > > jsem pro to Čech?
    >
    > A kto inny ?

    Moravan, příteli smile

    >
    >
    > Velká část Američanů mluví anglicky, Australané rovněž...atd.
    > > ,
    > > atp...
    >
    > Co innego DAWNE kolonie, to inna bajka.
    > Ja pisałem o Europie.

    Oki.

    >
    > Najnowszy przykład: mieszkańcy Luksemburga oficjalnie nazwali swój dialekt
    > językiem luksemburskim, aby odciąć się od Niemców.

    Ale z Tvého pohledu jsou to stále Němci...nebo Korejci?


    > W Belgii mówi się o językach walońskim i flamandzkim

    Vietnamci a Mongolové...

  • wislok1 07.11.08, 21:50
    moravan napisał:


    > Nevím, co přesně znamená "odcięli się". Jazykově? Národnostně? Kulturně?

    Niedawno Niemcy robili plebiscyt na największego Niemca i na listę kandydatów
    wpisali Mozarta. Oburzenie w Austrii było powszechne: to nie Niemiec, to
    Austriak ! Krzyczało 99% Austriaków.
    Co ciekawe sam Mozart nazywał siebie Niemcem.
    Austriacy po prostu udają, że z Niemcami nic ich nie łączy poza językiem i to
    jest dogmat w Austrii. Jak byłem w austriackich Alpach to NIKT z Austriaków nie
    identyfikował się z niemiecką częścią Alp, to była OBCA kraina

    > Ślązacy mówiący po niemiecku to tylko Niemcy.
    >
    > I swiat - to tylko czarna i biala...smile
    Nie, jak mówią po niemiecku i po polsku to wybierają kim są.
    Ale jak tylko po niemiecku, to są Niemcami



    > Moravan, příteli smile
    >
    Ale według prawa CR nie ma takiej mniejszości narodowej, są Polacy, Słowacy,
    ale Morawian nie ma, bo nie ma języka morawskiego

    > >
    > > Najnowszy przykład: mieszkańcy Luksemburga oficjalnie nazwali swój dialek
    > t
    > > językiem luksemburskim, aby odciąć się od Niemców.
    >
    > Ale z Tvého pohledu jsou to stále Němci...nebo Korejci?

    Nie, oni skodyfikowali swój dialekt i zrobili z niego język.
    Jak Morawianie skodyfikują morawski, to mają szansę stać się mniejszością narodową


    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • moravan 15.11.08, 01:23
    Z příkladu, který jsi uvedl na Rakušanech minimálně vyplívá fakt, že národnostní
    procesy v Evropě nejsou u konce. Co se týče Moravanů, ale i Slezanů v ČR. Kdyby
    to tak bylo, jak píšeš, nemohl bych se při sčítání lidu, ke své národnosti
    přihlásit a uvádět ji v oficiálních dokumentech...V příštím sčítání už mají být
    obě národnosti Moravská i Slezská výslovně uvedeny ve sčítacích formulářích.
    Myslím, že tam budou i Rusíni. Ti ostatně mají svůj jazyk kodifikovaný. Což
    znamená, tuším, znamená, že platí i pro Łemky...Co takoví Łemkové mluvíví
    polsky? jsou to Poláci? wink
  • jb1602 07.11.08, 08:43
    wisloku, skoro wg Ciebie (by było jasne zrozumiałem Twój sarkazm)
    duża część Śląska (mam na myśli cały Śląsk) jest zamieszkana przez
    Japończyków i Chińczyków to jakiej narodowości są ludzie których
    dziadkowie (z obu stron) mówili po niemiecku, a ich dzieci po polsku
    (w okresie po drugiej wojnie za mówienie po niemiecku lądowało się w
    więzieniu). Idąc Twoim tokiem myślenia uznanie gwary/dialektu
    śląskiego za język będzie skutkowało uznaniem narodowości Śląskiej.
    A co powiesz na narodowość Kaszubską? Jakość nie
    zauważyłem "oficjalnej" narodowości Kaszubskiej, chociaż kaszubski
    jest uznany za język, ba nawet nauczany w szole.
    A do Szwajcari to polecam wyjazd do tego kraju, a przynajmniej
    zajrzenie do netu.
    Rozumiem, że ten kraj jest zamieszkany przez:
    - Szwajcarów - mówiących szwajcarską odmianą niemieckiego - fakt
    mocno się różniącą od niemieckiego
    - Francuzów - zamieszkałych w kantonach francuskojęzycznych
    - Włochów w Ticino
    oraz co w/g mniejest najlepsze ponieważ chyba odkryłem nową
    narodowość Graubindyńczyków (lub Gryzończyków - biorąc po uwagę
    polską nazwę kantonu/regionu)
    Jedynie mieszkańców regionu Alpenzel nie potrafię zakwalifikować.
    Ich dialekt (odm niemieckiego) jest nawet dla niemieckojęzycznych
    Szwajcarów niezrozumiała.

    Nie kolego - język nie jest JEDYNYM wyznacznikiem narodowości - może
    pomóc, ale nie jest.
  • wislok1 07.11.08, 21:39
    Ze Ślązakami to czujesz dobrze, zwolennicy tzw. narodowości śląskiej dążą do
    uznania śląskiego za język.
    Kilka tysięcy Kaszubów podało narodowość kaszubską, tak więc tu także mamy
    lansowanie narodowości za pośrednictwem języka.
    Szwajcaria to wyjątek
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • uli 07.11.08, 22:44
    Moim zdaniem (i zdaniem wszystkich znanych mi językoznawców) śląski to jest
    gwara, i argumenty ze strony ruchu separatystycznego, że to osobny język są
    niepoważne.
  • wislok1 07.11.08, 23:13
    Moim zdaniem również.
    Poza tym nie ma jednej gwary śląskiej.
    Ktoś z powie literacko : idę do domu.
    Ktoś z Katowic : ida do dóm.
    Ktoś z Cieszyna : idym ku chałpie.
    W polskim Cieszynie komputer działa ( literacko ) lub działo
    ( gwarą ), a w Czeskim funguje.
    W Katowicach idzie się drogą, czyli sztrekóm, a w Cieszynie cestóm.
    W Katowicach gwarą się godo albo szprecho. W Cieszynie tylko godo, tak jak w
    Zakopanem

    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • uli 10.11.08, 12:25
    No - dokładnie. Niby jedna gwara, a ile jest jej odmian. A przy tym jest bardzo
    mocno zakorzeniona w polszczyźnie, do tego stopnia, ze nie jest trudno ją
    zrozumieć komuś spoza Śląska. Trudno ją uznać za osobny język. Czego by uczył
    nauczyciel śląskiego w szkole? Tej samej składni przecież, lektury pewnie byłyby
    trochę inne, ale też przecież napisane po polsku a nie po śląsku. Ilu było
    pisarzy piszących po śląsku, niewielu chyba. Przychodzi mi do głowy tylko
    Janosch. A już np Gustaw Morcinek czy inni klasycy tego regionu pisali przecież
    literacką polszczyzną, może dialogi były gwarą. 90% wyrazów jest taka sama tylko
    samogłoski czasem inne (o zamiast a itd), albo wyskoczy jakas spółgłoska. Głupio
    by było przepisać słownik jęz. polskiego na śląski, gdzie większość wyrazów
    byłaby bardzo podobna - np chop zamiast chłop i twiedzić że to inny język.
    Ale to bardzo ciekawe i na pewno warto tę wiedzę pielęgnować i przekazywać potomnym.
  • vasermon 10.11.08, 12:22
    To sprawa polityczna. Polski też był kiedyś dialektem (słowiańskim) różniącym się terytorialnie wymową, gramatyką, leksyką. Średniowieczni pisarze polscy (tak jak czescy, rosyjscy itp.) używali każdy nieco innego języka, zanim pojawiła się na końcu długiej drogi norma jednego literackiego języka.
    Oczywiście zależy, jak definiujemy język. Jeśli chodzi o system znaków (kod) służący wzajemnej komunikacji, to można każdą gwarę kwalifikować jako język. Dialekty jednak nie mają literackiej normy i tylko ten fakt uniemożliwia ich kwalifikować na równi ze społeczno-politycznie uznawanymi językami. Wystarczyłoby ale stworzyć śląską terminologię (nazewnictwo dla pojęć abstrakcyjnych, których w gwarach brak) i można śmiało mówić o kodyfikacji i pełnomocnym języku. wink Procesem tym przeszły wszystkie języki literackie.
  • uli 10.11.08, 12:51
    O, czyli myślisz, że śląski to jest odrębny język, tylko taki "nieopierzony".
    Pewnie, racja. Chyba własnie dlatego, że jezyki izolowały się w wyniku posunięć
    politycznych, albo po prostu geograficznych uwarunkowan, to Śląski się chyba
    nigdy nie wyodrębni, bo nie da się Śląska odizolować, ludzie tam żyją blisko
    siebie ale i blisko nie-ślązaków (że tak to ogólnie ujmę) i jakby nie mają
    interesu w tym, żeby mówić językiem dla innych niezrozumiałym (chyba że się jest
    separatystą i bardzo się stara byc niezrozumiałym dla reszty). Ale może źle
    myślę, bo na pewno są i tacy, dla których sąsiad za rzeką to dalej jest (w
    podswiadomości) odmieniec, na którego lepiej uwazać (mimo, że mosty zostały
    wybudowane i 50 lat temu) i mówienie gwarą jest nadal jakąs tam gwarancją
    przynalezności do danej grupy i znakiem rozpoznawczym, co może dawać poczucie
    bezpieczeństwa. I chyba jednak ludzie z natury bardziej są ostrozni, niż
    kosmopolityczni i otwarci...
  • jb1602 11.11.08, 09:42
    czy na Śląsku używana jest gwara czy też język?
    Nie jest to w cale taka prosta i jednoznaczna odpowiedź.
    Jest wielu slawistów którzy twierdzą, że jest to tylko gwara/dialekt, ale są
    także i tacy dla których jest to język.
    Kiedyś - słowacki był traktowany jako gwara. Dziś jednoznacznie jest traktowany
    jako język. A przecież proces kodyfikacji tego języka przebiegł nie tak dawno -
    ca przed 150 laty.
    Samo różnicowanie się jezyka w zależności od regionu nie jest niczym złym i
    występuje w każdym języku. Niemiec z Bawarii ma problem ze zrozumieniem
    mieszkańca Hamburga, a Słowak z Koszyc będzie mówił inaczej niż ktoś z Bratysławy.
    Wracając do śląskiego - może warto trochę pogooglać w necie.
    Na początek kilka ciekawych linków:
    pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyk_%C5%9Bl%C4%85ski
    pl.wikinews.org/wiki/J%C4%99zyk_%C5%9Bl%C4%85ski_ma_kod_ISO
    oraz status języka żywego
    www.gornyslonsk.republika.pl/slggodka.html
    www.republikasilesia.com/RS/slownik/
    język śląski jest uznanym przez Bibliotekę Kongresu Stanów Zjednoczonych

    Czego brakuje to profesjonalnej kodyfikacji. Jest wiele inicjatyw, ale raczej
    mało profesjonalnych. Porządne skodyfikowanie byłoby krokiem milowym do uznania
    śląskiego za język. Drugi krok to polityka, jakoś trudno mi wyobrazić sobie by
    Polska uznała język śląski za odrębny język. Ponieważ dla wielu byłoby to
    jednoznaczne z uznaniem narodowości Śląskiej - wiele osób ma podobne poglądy jak
    wislok język = narodowość. A z tym się nie zgadzam.
    Wracając do drugiego wątku to kim są Irlandczycy mówiący tylko po angielsku -
    Anglikami? (Irlandzkim już prawie nikt nie włada). Bałbym się tego stwierdzenia.
    A cała Ameryka Południowa - wiem podbita, ale stosując kryterium
    język=narodowość mielibyśmy tylko Hiszpanów, Portugalczyków. Chiny - język
    chiński - coś takiego właściwie nie istnieje - jest to mandżurski dialekt uznany
    za oficjalny język. I wdrożony w całych Chinach. Dla wielu Chińczyków
    praktycznie niezrozumiały.
    Tak więc nie jest to takie proste jak się w pierwszej chwili może wydawać.
  • vasermon 11.11.08, 10:38
    Uznanie odrębnego języka jest bardziej kwestią polityczną niż naukową (językoznawczą) i przykładów jest wiele. Zwykle z powstaniem nowego państwa lub dążeń do różnego stopnia samodzielności (autonomia) pojawiają się tendencję do wyodrębnienia miejscowego dialektu i podniesienie go do rangi "właściwego języka". Przykładem niech będzie już wspomniany słowacki, proces łączenia i oddzielania serbskiego i chorwackiego, kwestia powstawania jedynego języka literackiego na Ukrainie, sytuacja na Białorusi itp. (Nawet Czarnogórcy szukają w swojej mowie różnice, które mogłyby zostać podstawą do wyodrębnienia samodzielnego języka.) To że dobrze rozumiemy któryś dialekt jeszcze nie oznacza, że nie może z niego powstać odrębny język. Bardziej to świadczy o naszych zdolnościach językowych niż o jego charakterze. smile Język jest politikum i żadne państwo nie lubi na swoim terenie uznawać etnicznych gwar za języki, bo rozumie to jako atak przeciwko sobie i państwowej jednolitości. Lingwiści mogą najwyżej stworzyć terminologię lub od razu nowy sztuczny język, jego akceptacja jest jednak sprawą polityków, kierujących się w tej kwestii własnymi interesami, nie twierdzeniami językoznawców. wink
  • wislok1 11.11.08, 19:34
    Kodyfikacja śląskiego byłaby samobójstwem dla kultury śląskiej, bo czegoś
    takiego jak jedna gwara śląska nie ma.
    Irlandczcycy używają angielskiego jako drugi język urzędowy.
    Tyle że irlandzki stał się dla 90% z nich nową wersją łaciny.
    Przypuszczam, że gdyby nie traktowanie ich z buta przez Anglików, to w XX wieku
    byliby wszyscy dalej Brytyjczykami
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • uli 12.11.08, 12:19
    Dyć to jest caluśko prowda co pisecie.
    Nic z tego ni bydzie wink
  • moravan 13.11.08, 08:09
    jb1602-gratuluji! smile To s tím Irskem je trefa do černého! A dovoluji si
    doporučit osobnost básníka Óndry Łysohorského, slezského barda, který psal ve
    slezském jazyce, pro který vytvořil garamatiku a připravil tak ke kodifikaci. Za
    své básně byl nominován na Nobelovu cenu...
  • vasermon 13.11.08, 14:26
    To je otázka, zda to byla "slezština", když vycházel z lašského dialektu a tímto přídomkem taky svůj jazyk tituloval. Lašsko je sice situováno na moravsko-slezském pomezí, avšak jde o kmenově odlišné nářečí. wink Ale jeho život je příkladem, jak končí podobní kodifikátoři. Jsou označeni za separatisty, rozvraceče a nepřátele státu. Kdo o něm dnes něco ví?
  • wislok1 13.11.08, 21:53
    Ondra Łysogórski zauważył odrębność Lachów z Frydka i okolic Opawy.
    Ale to nie jest język tylko dialekt mieszany czesko-polski.
    Np. w okolicach Opawy mówią na kurę kura, a nie slepica.
    Niedawno byłem w Silherovicach i miejscowy gadał ze mną gwarą, która była
    mieszanką polskiego i czeskiego.
    Ale już z kolegą tylko po czesku.
    Polacy na Zaolziu dzięki uznawaniu ich za mniejszość narodową mogą oficjalnie
    kultywować swoją gwarę, dostawać na to państwowe pieniądze itd.
    Bycie uznawaną mniejszością ratuje lokalną kulturę
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • moravan 15.11.08, 01:13
    Samozřejmě, že nebyla. Jsem jen čekal jestli se Wislok1 chytíwink. Byl to
    konglomerát z lašských dialektů, ale klobouk dolů před tou snahou, zvlášť když
    byl pak schopný psát v tomto svém umělém jazyku hodnotné básně. Bez zajímavosti
    není ani jeho střízlivý náhled na činnost polských i českých národovců. Kdybych
    jej chtěl parafrázovat, tak nejlépe veršem, mezi těšínskými poláky tolik
    neoblíbeného, Petra Bezruče: ..."70 000 nás poněmčili, před Těšínem, za Těšínem,
    70 000 nás popolštili, před Těšínem, za Těšínem..." doplněným o "70 000 nás
    počeštili, před Těšínem, za Těšínem...." Už to tady někdo napsal a ostatně je to
    patrné i z Tvé odpovědi, je to o politice. To především. Když bude politická
    vůle, prosadí se i kodifikace jednoho ze slezských dialektů na spisovnou
    slezštinu. Tak jako byla kodifikována slovenčina. Ervín Goj se pokusil o
    Lašštinu. Neúspěšně. Ale minimálně upozornil na to, že na tomto území to není s
    národností tak jednoduché.
  • wislok1 07.11.08, 22:15
    Włoska część Szwajcarii czyli Ticino została podbita przez Szwajcarię (
    konkretnie kanton Berno ) i otrzymała pełne prawa dopiero w 1815.
    Mieszkańcy Ticino opowiedzieli się w XIX wieku przeciwko połączeniu z Włochami,
    tak jak mieszkańcy San Marino, z powodów finansowych. Co ciekawe na terytorium
    Ticino jest włoska eksklawa Campione d'Italia.
    Jej mieszkańcy żyli dostatnio w XXI wieku z przemytu, a w XX z kasyna gry,
    przybytku dozwolonego tam, a zabronionego w Szwajcarii, i reszcie Włoch.
    Campione jest w szwajcarskim obszarze celnym i nie ma tam oficjalnie euro jako
    waluty, jest frank szwajcarski.
    Czym w praktyce różni się Szwajcar z Lugano od Włocha z Campione ?
    Szwajcaria to naprawdę dziwny kraj

    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • wislok1 07.11.08, 22:16
    Ma być : w XIX wieku z przemytu
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • axayacatl 07.11.08, 12:52
    No ty zase "perlíš" Wisloku. Pochopitelně souhlasím s tvými
    oponenty. "Rakušani, Němci, Švýcaři, Lucemburčani jsou vlastně
    Němci, protože mluví (i) německy..." Tvé argumenty jsou opravdu
    zábavné. smile)

    Když jsi takový expert na germánské jazyky a dialekty, tak pro tebe
    nebude problém poznat jakým jazykem je napsána tato ukázka:

    "Nach am selwechte Joer mécht sech déi jonk Koppel mat Truppen op de
    Wee, fir den Heinrich vu Kärnten definitiv aus Béimen ze verjoen.
    Zijn interventie in Italië, aan de zijde van de keizer, had ook geen
    bestendige resultaten. Hien huet dem Ritteruerde seng polnesch
    Kinneksusprech verléint an wollt dofir d'Confirmatioun fir seng
    Usprëch."
  • axayacatl 10.11.08, 07:32
    Myslím, že jsi to s těmi jazyky trochu moc zjednodušil. Jen dodávám,
    že dodnes jsou v Lucembursku 3 úřední jazyky lucemburština,
    francouština a němčina.

    P.S. Schválně jsem do "jazykového testu" mezi dvě lucemburské věty
    vložil jednu nizozemskou, což ti asi uniklo. Nizozemce za Němce
    nepovažuješ, ale jejich jazyk se od němčiny liší stejně jako
    lucemburština, která je podle tebe "pouhým" dialektem němčiny...
    Hmm, udělej si v tom pořádek. smile

    cs.wikipedia.org/wiki/Lucembur%C5%A1tina
  • slavko2 10.11.08, 09:44
    moznaby bylo dodac, ze równiez w Belgii jednym z języków urzedowych
    jest niemiecki a i w Danii istnieje duza mniejszosc niemiecka która
    walczy o ustanowienie niemieckiego jako równoprawnego z duńskim. Ot
    takie ciekawostki. Po przejechaniu granicy niemiecko francuskiej np
    w Saarbbrucken jeszcze przez jakies 40 50 kilometrów we Francji
    ludzie posługuja się miemieckim (ok alzackim coz jest jedna z odmian
    niemczyzny)
  • wislok1 10.11.08, 21:45
    Z tym tekstem, to miałem wrażenie, że część jest po niderlandzku, ale używając
    google znalazłem początek po luksembursku i dalej nie szukałem
    ( lenistwo kosztuje, udało ci się ).Cóż, niderlandzki należy do języków germańskich.
    Luksemburski jest bardzo podobny do niemieckiego dialektu używanego w Kraju
    Saary i Lotaryngii oraz części Alzacji.
    Sam byłem w Wissembourgu i tam ludzie mówią tym dialektem
    --
    Księstwo Cieszyńskie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka