Dodaj do ulubionych

Vaclav Klaus odchodzi z ODS, bo nie chce Traktaty

08.12.08, 01:04
wyborcza.pl/1,75248,6035337,Vaclav_Klaus_odchodzi_z_partii__bo_nie_chce_traktatu.html
"Klaus jest też izolowany w Unii Europejskiej. Dowodem na to było jego
piątkowe spotkanie z posłami Parlamentu Europejskiego, które zakończyło się
awanturą i żądaniem Klausa, aby delegacja na czele z szefem parlamentu
Hansem-Gertem Pötteringiem opuściła Zamek na Hradczanach. Poszło o to, że
delegacja miała ze sobą - zakazaną na Hradczanach - flagę europejską, którą
prezydentowi chciał wręczyć eurodeputowany Daniel Cohn-Bendit."

Entuzjastą Topolanka nie jestem, ale dobrze się stało że ponownie został
Przewodniczącym ODS. W przypadku Klausa "kompromitacja" to chyba za słabe
słowo. Zastanawiam się w tym momencie kto jest większym szkodnikiem dla
swojego kraju: on czy bracia.
Obsesja - mało powiedziane. Ciekawe czy w czeskiej konstytucji jest
przewidziana procedura impeachmentu, bo tak się całe zamieszanie powinno
skończyć. Poza tym co by nie mówić o ODS, ta partia stała za nim murem, gdy
ledwo i w wątpliwy sposób zebrano w lutym głosy potrzebne do jego reelekcji.
Edytor zaawansowany
  • 08.12.08, 08:50
    dziadk Klaus niech zyje nam. Przeca to nowy Masaryk, maz stanu nie
    widzita.?
  • 08.12.08, 15:56
    Rozrabia bardziej niż kaczorki, jakiś zakład zrobili, kto pierwszy rozwali Unię ?
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • 08.12.08, 21:02
    Gdzieś przeczytałam że jeden brycki profesor po studiu Klasa osobowości
    stwierdził że Klaus cierpi"syndromem neuznaného génia"
  • 08.12.08, 21:28
    że niby sam uważa się za geniusza
    i uważa, że nikt go nie poważa?

    --
    Nejvĕtší lstí ďábla je, když sám o sobe prohlašuje, že není.
  • 08.12.08, 21:44
    kanapony napisała:

    > że niby sam uważa się za geniusza
    > i uważa, że nikt go nie poważa?
    >
    Tak tak tak...to wiesz ta obczyzna, zapominam jezyk polski...

    Polski zapomniała czeski nenauczila -mówiła niemiecka babcia mego męża
  • 08.12.08, 22:05
    hm wg mnie ten artykul jest nierzetelny, poszlo nie o flage, ale o "prowokacyjne" pytanie o kontakty Klausa z najwiekszym przeciwnikiem traktatu, irlandczykiem Declanem Ganley, postacia delikatnie mowiac kontrowersyjna.
    however, podobno klausowi na starosc wrasta paranoiczno/spiskowe spojrzenie na swiat... ciekawa jestem, czym sie zajmie na emeryturze
  • 09.12.08, 16:51
    ja czegoś nie rozumiem
    Tusk mówi, że zaczniemy (zaczniecie - oby) zarabiac w euro w 2012
    a mały się rzuca, że stracił kontakt z rzeczywistością, bo chce dziś
    wprowadzac euro?

    to wg małego nie można już nawet prognozowac i robic planów?
    jeśli już, to od razu - co wykielkuje w umyśle to od razy wypluwamy
    (by nie napisac ronimy) do rzeczywistości?
    jak te reformy kilka lat temu??



    --
    Nejvĕtší lstí ďábla je, když sám o sobe prohlašuje, že není.
  • 09.12.08, 20:22
    Straszy mohery, jak dzieci straszono kiedys Babą Jagą
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • 08.12.08, 22:33
    Myślę jednak że poglądy Klausa są groźniejsze, wśród 27 krajów UE nie ma tak
    antyeuropejskiego szefa państwa/rządu. Kaczyńscy są za to bardziej cyrkowi jeśli
    chodzi o formę. Klaus na pierwszy rzut oka wygląda nobliwie i wypowiada składnie.
    W sumie to paradoks: na czele kraju z dość lewicowym społeczeństwem,
    proeuropejskim co wykazało referendum stoi ultraprawicowy przeciwnik UE.
    Nieprawdziwa twarz Czeskiej Republiki.
  • 08.12.08, 22:48
    Nie wiem czy do końca nieprawdziwa.
    Czechy to kraj, gdzie około 15% popiera wrogów UE, wrogów euro, wrogów
    prywaciarzy, czyli komunistów,
    to to samo co piski, tylko nie chodzą do kościoła.
    A w ODS skrzydło Klausa jest silne.
    Razem to daje około 30% elektoratu, tyle co pisiaki
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • 08.12.08, 23:22
    Klaus ma podobno poparcie u 1/3 czesci spoleczenstwa. Az sie mi nie chce wieryzc
    ????
  • 09.12.08, 08:03
    1. Klaus ma z pewnością większe poparcie wśród społeczeństwa niż Topolánek i więcej obywateli darzy go zaufaniem niż np. Havla pod koniec jego kadencji.

    2. Co to znaczy antyeuropejski? Czy to wszyscy, którzy automatycznie i bez namysłu popierają przygotowywaną koncepcję UE? Skoro Unia deklaruje, że stoi na platformie demokratycznej, to chyba można dopuścić też inne koncepcje jej przemiany niż jedną, z góry nadyktowaną. Wątpię, że Klaus jest przeciwko zjednoczonej Europie. Tylko ma inną wyobraźnię na temat tego, jak powinna działać i w jakim stopniu powinny być przeniesione kompetencje państw członkowskich na poziom centralny. Nie zauważyłem nigdzie, że by negował np. wspólny rynek europejski i chciał gnać Czechy do izolacji, wystąpić z Unii czy coś podobnego. Można się nie zgadzać z jego poglądami (ja się również nie zgadzam), myśleć o nim swoje (kompleks niedocenionego geniusza jest jak najbardziej trafnym), ale nie można przecież wyrzucać z "towarzystwa jedynych właściwych Europejczyków" kogoś tylko za to, że ma inny pogląd na to, jak powinna funkcjonować Unia. Choć wychodzi z najdziwaczniejszych przesłanek, ciągle ma coś, czego większości przedstawicieli państw brakuje - własne poglądy. wink
  • 09.12.08, 08:45
    Ad.1
    Zastanawiam sie dlaczego Czesi (Ci przecietni, wiekszosc)bardziej sobie ceni
    Klausa niz Havla?

    Czy przypadkiem Czesi nie lecza swoj historyczny kompleks przez postawe Klausa?

    Ad.2 W politice przeciez nie chodzi tylko o poglady ale konstrukcyjne,kreatywne
    myslenie. Mam wrazenie ze Klaus jest juz politycznie nieplodny. Co jest w stanie
    zaproponowac Uni oprocz swego wlasnego bizarnego pogladu. ???
    Jest to wielki populista.
  • 09.12.08, 13:17
    Havel od konce století nedokázal dost dobře vysvětlit některé své
    kroky (podpora "humanitárního" bombardování Jugoslávie, atd.) a to
    logicky vedlo k poklesu jeho popularity. Klaus narozdíl od Havla ví,
    co chcou lidé slyšet.

    Klause moc nemusím, ale já bych takovou "milou" návštěvu z
    Evropského parlamentu, jako měl on na Hradě, vyrazil ze dveří...

    www.hrad.cz/cms/cz/info_servis/tiskove_zpravy/5792.shtml
    P.S. Jaký historický komplex si podle tebe Klausem léčíme? Máme jich
    totiž víc... wink
  • 09.12.08, 15:58
    díky za zajímvý odkaz, asi také bych nebyla na EUposlance moc zdvořilá.
    Zajímalo by mně jestli se pak tak chovaji furt nebo jenom s Klausem?

    PS: apropos těch kompleksu asi si netroufnu před Čechem veřejně rozebirat váše naroddní historické kompleksy. určitě nechtěla bych se vás nějak dotknout.Když jsem to psala tak jsem předpodkladala že to čtou Polaci - a tak sorač smile
  • 10.12.08, 09:12
    Nemusíš se omlouvat a naše národní historické komplexy klidně
    rozebírej. Tyhle věci vždycky lépe poznají lidé odjinud. A
    poslechnout si cizí názor na vlastní chyby (komplexy) je jediný
    způsob, jak se jich zbavit. wink
  • 10.12.08, 09:45
    axayacatle
    ale z tebe hrdina, nemáš Ty nahodou polské předky ? smile

    Libilo se mi co jsi napsal Vislokovi. Dobře je když jsme věcní.
    Jenže já si myslím že Klaus si na spousta věci hraje, a říka to co se mu chodi.
    A tak ty jeho prohlašeni o tom Co ON všechno udělal pro EU je blabol.

    PS....ty kompleksy měj na mně sterpeni prosím
  • 10.12.08, 20:20
    Za komuny siedzieli cichutko,a po zwycięstwie rewolucji zaczęli udawać gierojów
    atakując prawdziwych bohaterów.
    Klaus i kaczki to reprezentanci tych, co kiedy było to zabronione, to nie
    podskakiwali czerwonym, a teraz walczą, kiedy odwaga staniała
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • 11.12.08, 07:34
    Klaus je arogantní a sebestředný narcis. Většinou nesouhlasím s tím
    co hlásá, ale jedno mu nelze upřít. Své názory nemění a jeho
    prohlášení týkající se EU není "blábol", ale přesný popis co pro EU
    udělal.

    P.S. Ne polské předky nemám. smile Jsem hrdý na své české předky...
  • 12.12.08, 09:33
    Mysle ze Klaus wiedzial po roku 1989 ze pro CR jest jedna mozliwosc EU. A tak
    prowadzil swa poiltyke w tym kierunku. Ale nie mysle ze to jest jego zasluga. Co
    robil przed rokiem 1989 ?...budowal swoja wlasna kariere. Jest chorobliwie
    ambitny a do tego "chytrý"

    A jesli chodzi o ten kompleks? Czesi(ti ktorzy go nadal zborzniuja) w osobie
    Klausa lecza své "nizké sbevědomi" V jego osobie czuja swe Jistoty i materilanie
    i psychicznie. Jest dla nich w pewnym sensie zarukou tego ze bedzie im dobrze.
    Mam wrazenie ze Czesi sa bardzo konserwatywni, boja sie nowych partii, raczej
    beda glosowac ciagle na Klusa niz aby sie odwazyli wybrac cos nowego.
    PS.a z tymi przodkami ---to byl "žert"
  • 12.12.08, 13:58
    Souhlas, Klaus je chorobně ctižádostivý...

    Nepatřím mezi jeho stoupence, ale vzpomínám si jak po "Sarajevském
    atentátu" v roce 1997 v televizi mluvili jeho "ortodoxní fandové" a
    ti mi přišli zakomplexovaní až až...

    Klause od roku 2003 obyčejní lidé nemohou volit, protože prezidenta
    republiky volí parlament.

    Česká politická scéna se v polovině 90. let ustálila a málokdo má
    potřebu volit nějakou novou stranu. Češi nevěří na zázraky ani na
    nové strany, které se většinou těmito "rychlými, bezbolestnými
    zázraky" vymezují vůči "starým stranám". Myslím, že 5 stran v
    parlamentu je tak akorát (ODS-pravice, KDU-ČSL-střed, Zelení-střed,
    ČSSD-levice, KSČM-extra levice). Ještě by mohli vypadnout komunisti
    a bylo by to OK. smile

    P.S. S těmi předky jsem to pochopil jako "žert". smile
  • 12.12.08, 14:21

    "Klause od roku 2003 obyčejní lidé nemohou volit, protože prezidenta
    republiky volí parlament"
    To už po těch letech života v ČR vím jak se tady voli prezident.
    Já jsem mluvila o jeho popularitě mezi lidma, která podle statistik nijak ne klesa.
    Asi diskusi o Klausovi ukončim, pujdu račej pracovat nebo aspoň péct cukrovi.
    Hezký den přeji
    eliška


  • 09.12.08, 19:24
    Ad ad1: Może dlatego, że bardziej znają swoich polityków niż komentatorzy zza granicy. wink Havel w oczach wielu sam siebie zdyskredytował jako deklarowany humanista. Poza tym w odróżnieniu od aktywnego (lub aktywistycznego) Klausa Havel częściej niż czeskie miasta odwiedzał zagraniczne uniwersytety odbierając honorowe doktoraty i żył w swoim świecie, daleko od "zwykłych ludzi". wink
  • 09.12.08, 20:26
    Mi to przypomina odmrażanie sobie uszu na złość mamie ( UE )
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • 09.12.08, 21:35
    Ad 1. To nie ma wiele wspólnego z Unią
    Ad 2. Klaus jest konsekwentnym IDEOLOGICZNYM wrogiem UE, tyle tylko że nie miał
    możliwości zablokowania wejścia Czech do Unii. A większości Czechów Unia się
    podoba. Poglądy Klausa traktują jako krytykę funkcjonowania Unii, a nie Unii
    jako takiej. A Klaus po prostu Unii nie trawi. Oczywiście ma prawo do takich
    poglądów, ale jako prezydent powinien być dyplomatą i swoje przemyślenia
    zachować dla siebie
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • 10.12.08, 09:16
    "Klaus jest konsekwentnym IDEOLOGICZNYM wrogiem UE..."
    Wisloku promiň, ale umíš číst? (Viz: odkaz u mého prvního přízpěvku.)
    Zdá se ti, že "vytrvalý ideologický nepřítel EU" by mohl na setkání
    s europoslanci říct toto.

    Václav Klaus: "Jsem velmi rád, že Vás mohu na Pražském hradě dnes
    přivítat. Velmi se těším na naši diskusi, protože vím, že mé názory
    a postoje jsou v médiích často démonizovány a karikovány a toto je
    příležitost, jak můžeme přímo a nezkresleně své postoje diskutovat.
    Jsem tím, kdo vždy říkal, že PRO ČR NEMÁ ČLENSTVÍ V EU ALTERNATIVU.
    Byl jsem to JÁ, kdo v roce 1996 (jako předseda vlády) PODAL premiéru
    Dinimu ČESKOU PŘIHLÁŠKU DO EU. Byl jsem to JÁ, kdo PODEPSAL
    PŘÍSTUPOVOU SMLOUVU. Stojíme na prahu českého předsednictví EU. Jsem
    přesvědčen, že je bez problémů zvládneme. Vláda a všechny další
    orgány ČR se na předsednictví odpovědně připravují..."

    A další názory prezidenta republiky můžeš najít na www.hrad.cz
    Nemusíš být velký "myslitel" ani zkušený politolog, abys pochopil,
    že Klaus není nepřítelem EU, ale Lisabonské smlouvy (a předtím
    euroústavy-odmítnuté Francouzi a Nizozemci). Což je dost velký
    rozdíl...

    Při obou prezidentských volbách jsem měl jiného kandidáta (Sokol,
    Švejnar) a na Klausovi mi spousta věcí vadí, ale když už ho mám
    kritizovat, tak za to čím opravdu je a co opravdu říká.
  • 10.12.08, 20:15
    Eee tam, Klaus podpisywał, bo NIE MIAŁ wyjścia.
    Rządzili socjaldemokraci, oni wprowadzili kraj do Unii.
    27 demokratycznie wybranych rządów przyjęło Traktat Lizboński.
    I sprzeciw jednego Klausa to anarchia, nie demokracja.
    Polskie Liberum Veto, Klaus to klasyczny Polak-szlachciura wetujący dla samego
    sprzeciwu.
    Albo Europa będzie zjednoczona, albo czeka ją klęska w rywalizacji z Rosją, USA
    i Chinami
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • 11.12.08, 07:22
    1) Klaus podal přihlášku za ČR do EU v roce 1996, když vládla ODS a
    on byl předsedou vlády i ODS.

    2) "..Klaus podpisywał, bo NIE MIAŁ wyjścia.." pleteš se jako už
    mnohokrát. To že si něco myslíš, neznamená že to tak opravdu je.

    3) Klaus se posledních 18 let, co je v politice choval
    vždy "extrémě" racionálně, takže srovnávat ho s "klasickým Polákem"
    nebo Kaczynským je jen další důkaz tvé intelektuální plochosti.

    4) Lisabonská smlouva byla odmítnuta v Irsku a v Německu ji stále
    posuzuje ústavní soud, takže pokud "Lisabon" nebude platit nebude to
    jen kvůli Klausovi.

    5) Potřetí a naposledy tě odkazuju na www.hrad.cz, kde se můžeš
    seznámit s názory prezidenta republiky na fungování EU...
  • 11.12.08, 21:18
    Być za Unią i jednocześnie przeciwko Traktatowi to tak jak być za istnieniem
    Czeskiej Republiki i jednocześnie nie uznawać jej konstytucji.
    Albo jedno, albo drugie
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • 11.12.08, 21:25
    Oczywiście zawsze można uważać, że konstytucja jest do d...,
    ale nie da się jej ignorować
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • 12.12.08, 07:08
    Konečně se dostáváme k jádru věci. Myslím, že o to právě Klausovi
    jde. ČR vstupovala do EU za jistých podmínek. EU má nyní potřebu se
    nějakým způsobem zreformovat, což je pochopitelné, ale neexistuje
    pouze jedna "Bruselem doporučená" cesta zvaná "Lisabonská smlouva".
    (Předtím byla snaha přijmout "za každou cenu" Euroústavu, nebo se
    Evropa zhroutí. Euroústava padla a EU žije dál...) Takže to
    není:"..albo jedno, albo drugie..".

    Klaus prostě nechce "Lisabon", aby nemusel být proti EU. Pokud by
    byl "Lisabon" v EU přijat, začalo by platit přesně to, co jsi
    napsal:"Być za Unią i jednocześnie...nie uznawać jej konstytucji." A
    přesně toto Klaus nechce, protože on není proti EU jako takové...

    A dost, na to že Klause vlastně nesnáším, jsem na jeho obhajobu
    napsal už dost. Doufám, že v roce 2013 Václava VI. "Samolibého" na
    Hradě vystřídá Jiří II. ze Švejnaru. smile
  • 13.12.08, 22:16
    Klaus jest na etapie negacji wszystkiego, co ustali Unia.
    Teraz atakuje porozumienie w sprawie emisji CO2, choć to był sukces m.in. Czech
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • 13.12.08, 22:47
    Polecam bardzo ciekawy artykuŁ o Klausovi w ostatnim numerze Respektu
    (ročník XIX)8-14.12.2008
    Obszerny, dobra analiza politycznej dzialanosci Klausa...bardzo ciekawy.
  • 11.12.08, 11:33
    Klaus nie jest motorem czeskiej polityki zagranicznej, więc choćby sobie stawał na głowie albo jeździł na protest po Hradzie na hulajnodze jak kiedyś Havel, nie on będzie ratyfikował traktatów. Jako prezydent nie ma takiej kompetencji. Zresztą już po werdykcie Sądu Konstytucyjnego w tej sprawie zapowiedział, że jeśli umowa zostanie przegłosowana w Parlamencie, on jako samotny jeździec nie będzie niczego blokował. Tyle że nie sam Klaus w Czechach jest przeciwko "Lizbonie", również duża część ODS (w tym były nr. 2 partii i główny rywal Topolánka Bém) ma z nimi problem. Sam premier nie jest zachwycony sytuacją, że "musi" to zadanie przeforsować.
  • 11.12.08, 21:20
    Otóż to, Klaus nie jest królem absolutnym Vaclavem V.
    W czasie rozmowy na Hradczanach Cohn-Bendit przypomniał mu jedynie to, że musi
    podpisać traktat, jak zaakceptuje go parlament.
    Tyle tylko, że Cohn zrobił to w wyjątkowo chamski sposób jak na gościa
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • 09.12.08, 23:48
    1. Topolanek nie ma wysokiego poparcia, bo oprócz kiepskiego stylu rządów
    zdecydował się jednak na niepopularne reformy. W przypadku Havla w jakimś sensie
    doszło do zmęczenia materiału, był Prezydentem ponad 13 lat. W ostatnim
    pięcioleciu nie był aktywny i nie mógł objeżdżać kraju bo był już mocno
    schorowany, w ogóle to cud że nadal żyje.

    2. Czytając argumenty Klausa widzimy typ argumentacji "nie, bo nie". Jest chyba
    jedyną głową państwa wśród 27 krajów UE bojącą się unijnej flagi. Bo zawieszenie
    jej na Hradzie byłoby uleganiem nowemu totalitaryzmowi, UE to nowe ZSRR, etc.
    Klaus zapomina, że zacieśnianie integracji jest w interesie krajów wielkości
    Czech i udaje, że nie widzi jak jego państwo zmienia się po 2004 roku. Takie
    rzeczy rozumie nawet Fico z sąsiedniej Słowacji.

    Nie zachwycam się ODS, ale cały czas pamiętam heroiczny bój jaki stoczył
    Topolanek i jego ludzie by zapewnić Klausowi reelekcję w lutym tego roku. A
    łatwo nie było, kontrkandydat bił Klausa na głowę. Ciekawe, że nie zdecydował
    się na zerwanie z ODS np. rok temu, przecież od tego czasu Topolanek, Vondra,
    czy Langer poglądów w sprawie Traktatu nie zmienili.

    W Polsce zwolennicy wyboru Prezydenta przez parlament używają argumentu, iż
    głowa państwa wybrana w taki sposób jest zwykle osobą szanowaną, umiarkowaną,
    efektem kompromisu. Zwykle tak bywa (Węgry, Niemcy, Włochy) ale przykład Klausa
    pokazuje, że nie zawsze.
  • 09.12.08, 16:59
    jestemzukladu napisał:

    > W sumie to paradoks: na czele kraju z dość lewicowym
    społeczeństwem,
    > proeuropejskim co wykazało referendum stoi ultraprawicowy
    przeciwnik UE.
    > Nieprawdziwa twarz Czeskiej Republiki.

    a co ma prezyden CR do obywateli CR?
    wg mnie nic
    przecież jedni nie glosowali na drugiego

    w moim przekonaniu:
    Polacy mają to, na co zasłużyli - propaganda, otumanianie zrobily
    swoje
    plus, że ludzie to idioci
    ALE - każdy wybrał, jak wybrał

    no a Czesi do gadania nic w tym temacie nie mają
    a wiadomo, że im mniej osób w grupie, tym lepiej się im dogadac
    społeczeństwo Czech nie zmówiłoby się nigdy, by wprowadzic do władzy
    jakiegoś idiotę, ale tych kilkuset - owszem

    nawet jeśli glosowali na tych, co wybierają prezydenta
    to pomiędzy tymi dwoma czynnościami wiele różnych rzeczy może się
    wydarzyc

    --
    Nejvĕtší lstí ďábla je, když sám o sobe prohlašuje, že není.
  • 09.12.08, 22:22
    co sie tyczy Vaclava Klausa, nie nalezy zapominać , ze jako
    prezydent, niemający mocy wykonawczej bo tak nakazuje konstytucja
    CR, moze wyglaszac rózne, czasmi kuriozalne poglady. To nie on
    jednak decyduje o linii politycznej kraju, szczególnie co istotne
    polityki zagranicznejm a co za tym idzie w duzym uproszczeniu kraj
    nie jest narazony na ostracyzm polityczny i odpór UE. Dobry vecersmile)
  • 10.12.08, 10:42
    Problem, że:
    1. to co robi Klaus jest wodą na młyn Sarkozy'ego, który będzie teraz forsował
    ideę "przewodnictwa najsilniejszych w ciężkich czasach kryzysu" (pod swoim
    panowaniem, bo napoleońskie ma zapędy) i marginalizowania prezydencji czeskiej
    (co mu się zapewne uda)
    2. Oznacza to kompletną marginalizację Czech, Bułgarii, Słowenii i Słowacji oraz
    opóźnienie wstąpienia do UE Chorwacji. Polska - mimo konfliktu
    prezydent-premier, jakoś o swoje zawalczy - choć jej znaczenie będzie MOCNO
    osłabione - dla Rumunii i Węgier Sarko będzie miał -z biedą odrobinę serca
    (Rumunia - bo tradycyjne więzy,a z Węgier sam Sarko pochodzi). W efekcie UE
    podzieli się nie na dwie a na trzy grupy:
    - "szefów" z Francją, Niemcami, Wlk.Brytanią, Luksemburgiem, Belgią, Holandią,
    Hiszpania, Włochami, Finlandią, Szwecją z decydującą osią
    Francja-Niemcy-Wlk.Brytania (ta jako rozprowadzający)
    - "średni personel - technicy UE" - Grecja, Polska, Dania, Portugalia, Węgry,
    Słowenia, Cypr, Malta. Tu rozprowadzającym będą Niemcy korzystające z niechęci,
    z jaką "technicy" traktować będą "panoszenie się" Francji w UE
    - "outsiderzy" - Słowacja, Węgry, Rumunia, Austria, Czechy. Marginalizowani i
    ..."chłopcy do bicia", zwłaszcza Węgry Austria i Czechy.
    Efekt - kiepski. Z tego co słyszałem w Brukseli JUŻ w roli "czarnego luda"
    zamiast Polski zaczyna obsadzać się Czechów np. Brytyjczycy mówią, że z Polską
    warto się jednak liczyć,a Czechami już niekoniecznie...Ponadto w TV rosyjskiej
    (NTW) pochwalono Klausa jako "jedynego polityka z prawdziwego zdarzenia w
    Europie" a zrobił to...Rogozin. Istny pocałunek śmierci
    Wnioski:
    - ewidentnie Klaus strzela Czechom w stopę
    - za moment Klaus będzie miał image polityka prorosyjskiego. Jeśli już go nie ma.
  • 11.12.08, 08:33
    Klaus to przede wszystkim ultra-egoista. Jemu nie chodzi o Europe, o Czechy, o
    gospodarke. Moze chodzi, ale drugorzednie. Pierwszorzednie chodzi mu o to, zeby
    go widac i zeby o niem wszedzie pisali i mowili. To wazne! Prowokuje nie dla
    tego, zeby dal innym do myslenia, ale dlatego zeby prowokowal. A kiedy przez dwa
    dnie nie pisano o nim ne stronie tytulowej w dziennikach, to chociaz powie, ze
    film, ktorzy wszyscy Czesi lubia, on nie lubie, bo to propaganda bolszewikow.
    Tlum jego fanatycznych wspariaci zastanowi sie kilka sekund nad tym, i film
    przestanie lubic i ogladac (bo to przeciez propaganda bolszewikow). I tak jest z
    Europa. Z podworka czeskich dzennikow dostal mozliwosc zostac na tytulowa strone
    po calej Europie. No zeby tego nie wykorzystac. On po prostu prowadzi swojska
    masturbacje. Przy nastepnej wyzycie z UE tez cos wymysli prowokacyjnego. Moze
    troche w inny sposob, zeby nie zostalo nudne. Ot Vaclav, czlowiek z wszystkimi
    cechami wlodarza autokratycznego.
  • 11.12.08, 11:53
    Przynajmniej jest o czym dyskutować na forum Czechy. smile Zresztą tak jest, że Klaus ma albo fanatycznych zwolenników, albo równie zażartych przeciwników. Obojętnie koło niego raczej nikt nie przejdzie. smile Ale zanim Klausa zasegregujemy do szkatułki pajaców, trzeba się zastanowić nad tym, dlaczego jest politykiem, który odniósł najwięcej sukcesów z wszystkich porewolucyjnych postaci czeskiej sceny politycznej. Od ministra finansów przez premiera, marszałka sejmu aż na prezydenta, uzyskując poparcie od przedstawicieli różnych poglądów (w pierwszych wyborach prezydenckich głosowało na niego sporo komunistów i socjalistów). A przecież ma też "swoje za uszami" - "kuponowom prywatyzację", arogancki styl rządzenia, własne "Sarajewo"; w latach 90. sprzeciwiał się nie tylko otworzeniu granic z Polską, o której wyrażał się zabobonowo, ale też ratyfikacji deklaracji praw człowieka. I mimo że wszystkim były jego wyczyny znane, w sondażach przed 1. wyborami prezydenckimi prowadził w popularności kandydatów wśród ludzi a przed 2. przegrywał ze Švejnarem maks. o 5 % lub nawet prowadził. Musi w nim być coś, co mimo jego egoizmu i fanaberii podoba się ludziom, którzy traktują go odmiennie niż większość "polityków z zatrudnienia". A skoro nie jest śmieszny, optymistyczny, ma złą reputację zagranicy i tzw. fachowców, to cóż to może być?...
  • 11.12.08, 21:24
    Jest przystojny, dobrze wygląda w garniturze,
    w przeciwieństwie do kaczek jest elegancki,
    przypomina króla bez korony,
    ludzie lubią władców autokratycznych, pod warunkiem, że ci władcy
    nie wtrącają im się do życia prywatnego
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • 12.12.08, 11:11
    ... charyzmy kompletnie nie posiada. Ale jest bystrym, "domowego chowu"
    demagogiem, absolutnie bezwzględnym i żądanym władzy równie co Gejowy Jarkacz.
    Ma w zapasie kilka dość prostych sztuczek, co niestety wystarcza na elektorat.
    Na Europę nie bardzo - i to go najbardziej gniewa:
    1. "Jestem zwykłym Czechem, jak Wy". Z jednej strony podkreśla swoją pańskość z
    drugiej strony stara się, aby pokazać jako "czuły na lęki czeskiego ludu" i
    żyjący tym samym co on np. podwyżkami
    2. "Wyrażam Wasze lęki" - to już zagrywka perfidna, bo sam żadnych lęków nie
    wyraża tylko je wymyśla i pokazuje wroga - Żyda, Cygana, a głównie Niemca i
    pośrednio - Unię Europejską. Od czasu do czasu - wroga Polaka. A co tam - stać
    go. Nie on będzie ponosił skutki rozdmuchiwanej w ten sposób ksenofobii,a parę
    punktów procentowych urwanych w ten sposób nie śmierdzi.
    3. "Czechom najlepiej w Czechach. Żadna Europa nie powinna się wtrącać". Tu jest
    bardzo podobny do Gejowego Jarkacza i Prezydęta (tak ma być, Lech Kaczyński za
    czasów NIK nosił w tej instytucji ksywkę "Jego Nadętość".). Też gra cyniczna.
    Wie, że izolacjonizm czeski jest dla niego jedyną szansą obecności na scenie
    politycznej, podobnie jak polska autarkia przynosi korzyści tylko politykom w
    rodzaju Kaczyńskich i ...Gomułki.
    4. "Mu Czesi wierzymy USA, ale Europie już nie" - też cynizm i podobny do
    Jarkaczowego. Ale z większą dozą niezależności. Jarkacz, gdyby mógł, zrobiłby
    Polskę 52 stanem USA,w zamian za fotel gubernatora i jakiś urząd dla brata.
    Klaus otoczyłby Czechy drutem kolczastym z bazami Marines jako obrońców. Gdyby
    dać mu pełnię władzy, atwo wyrodziłby się w prowincjonalnego dyktatora - jak
    choćby śp. Trujillo, ale takiej możliwości mieć nie będzie. O co ma zresztą żal
    do losu.
    W sumie człowiek szkodliwy, zakompleksiony i megaloman... zupełnie jak Jarkacz,
    choć - na nieszczęście dla Czechów - nie tak anachroniczny, jak on.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.