Dodaj do ulubionych

Czeski-dlouhé, krátké

14.03.09, 14:39
Mam prośbę do znalców języka czeskiego.
Mam problem z nauczeniem sie pisowni długich i krótkich głosek.
Czy ma ktoś z Was spośób jak na to? Czy są jakieś reguły, czy to tylko kwestia
"usłyszenia" i zapisania tego.Czy da się to jakoś trenować?
A oprócz tego poszukuję podręcznika gramatyki czeskiej dla zaawansowanych.
Zauważyłam że mój poziom czeskiego się zatrzymał. A ani czas ani czeskie
srodowiśko nie ma wpływu.W Czechach żyję 13 lat ,niby czeski umiem ,ale nie
umiem mówic a jeszcze mniej pisać poprawnie. Coraz bardziej mi to przeszkadza.
Nie wiem od czgo zacząc ?
Eliška
Edytor zaawansowany
  • 14.03.09, 16:07
    reguł kilka jest (np. przymiotniki koncza sie długą samogłoską,
    przysłówki krótką; rzeczowniki miekkotematowe kończą się długą -
    pruvodci, krejci, vedouci ), ale generalnie trzeba albo wycwiczyc
    sluch albo uczyc sie na pamiec. A najlepiej po prostu mowic nie
    przejmujac sie zbytnio bledami. Dobrze jest miec jakiegos
    zaprzyjaznionego Czecha/Czeszke, ktory poprawilaby najbardziej
    razace bledy (poprosic o to wprost, czesto moga nas nie poprawiac z
    grzecznosci). Jesli chodzi o pisownię, to najlepiej zainstalować
    sobie w Wordzie lub Open Office czeski słownik - przynajmniej
    część "hacku a carek" wychwyci. Możesz zapisać się do szkoły
    językowej na kurs "cestina pro cizince" - oczywiscie stopien
    zaawansowany) albo jesli masz w poblizu jakas szkole wyzsza, to dac
    ogloszenie, ze potrzebujesz konwersacji z Czechem/Czeszka albo
    wymienisz za konwersacje po polsku.

    ps. przepraszam za brak polskich i czeskich znakow
  • 14.03.09, 19:19
    Zobacz tu:
    www.pravidla.cz/vice/delka-samohlasek-v-domacich-slovech/?kapitola=5
    inna super stronk:prirucka.ujc.cas.cz/
    sprawdzasz odmianę w sytuacjach wątpliwych, czytasz wyjasnienia i powoli dostrzegasz jakieś mętne ;o) "pravidla".
    Ponadto : jak poprzednik/czka polecam poprawianie swoich błędów pisanych w wordzie. Pomysł z Czechem rodilym mluvcim (a to nie ty Eliska masz manzela Czecha???) uważam za dobry, tylko niech tenż Czech prócz konwersacji poświęci się i... robi ci Diktaty.
    Co do mówienia/osłuchania - ja pożyczam audiobooki z metske knihovni (w Pradze półeczkę z CD mają prawie wszystkie biblioteki dzielnicowe). Płytki puszczam sobie podczas uklidu/prasowania/pichcenia czy innych paskudnych mechanicznych pracy. Po pierwsze - ciekawa literatura wchodzi bez wysiłku, po drugie zazwyczaj jest to język poprawny (nie usłyszysz tam "byvelej") a co ważne - artykułowany wyraźnie - wybitni aktorzy czytają. Ponadto - jak się zamyślisz czy nie zajarzysz - to puścisz fragment raz jeszcze i raz jeszcze i tak do skutku. Wariant doskonały nauki pravopisu - słuchasz uchem - czytasz okiem. Jest to tu realne - te audiobooki to zazwyczaj czeska klasyka: Czapek, Hasek, Vancura, Neruda, Viewegh, Werich a nawet Ivanka Devata i Nepil.
    Inne fajne stronki z ćwiczeniami:
    www.ujc.cas.cz/oddeleni/index.php?page=poradna
    mujweb.cz/zabava/zero.p/index.htm
    zpravy.idnes.cz/soutez_test.asp?id=107
    zpravy.idnes.cz/diktat.asp?iddiktat=111
    zpravy.idnes.cz/diktat.asp?iddiktat=109
    diktaty.ewa.cz/diktold/
    testy.nanic.cz/?k=18
    www.sw.cz/podnikani-a-domacnost/vyukove-programy/pc-diktaty-holubec/
    no itd, itp. Dużo w księgarniach podręczników pro zakladni skolu. Ty czeski znasz ( po 13 latach na bank). Dążysz do poprawności. Boję się, że na kursach trudno będzie znaleźć Ci odpowiedni poziom, ale możesz spróbować - szkoła powinna pozwolić na lekcję próbną. Z tymi kursami jest takie ryzyko, że jesli w grupie będzie trzech pokrocilych Wietnamczyków nigdy nie będą równi pokrocile Polce. Nie dlatego, że niezdolni ale...wiadomo - mają spore problemy z wymową. Ja bym Ci radziła stukać samotnie ze wspomnianymi zbiorami ćwiczeń i życzliwym Czechem w odwodzie (chocby raz w tygodniu indywidualna lekcja, jeśli będzie brak dobrovolników).
    Powodzenia i łączę się w bólu (w temacie pravopisu i poprawności).
  • 15.03.09, 10:51
    Dziękuje bardzo za rady a linki napewno skorzystam.Z tym słuchaniem czeskiej
    prozy i pisaniem napewno moze być dobra metoda.Mam już wiele tekstów w PC. Sama
    już się zbierałam że zacznę cwiczyć mój czeski na sposób o którym piszesz.
    Mialam trochę wątpliwości jeśli to może miec jakiś efekt. Ale napewno spróbuję /
    zachęciłaś mnie smileDzięki

    Mam też mnostwo polskich książek na CD, to mam w ramach przypominania sobie
    polskiego. To straszne człowiek nie wie co najpierw. Polski zapominam ...w
    czeskim ciągle robię błędy. Czesi mnie ale pocieszają ... to normalne my też
    robimy błędy. och jo...ta obczyzna.
    Jeszcze raz dziękuje.
    Eliška

    Pewnie się jeszcze odezwę
  • 15.03.09, 11:55
    Ja też się przyłącze to podziękowań za linki, gdyż są bardzo pożyteczne. I
    chciałbym prosić o poradę co się tyczy wymawiania bezdźwięcznego "ch" a
    dźwięcznego "h", ponieważ z tym mam największe problemy i wymawiam to tak samo.
    Macie na to jakieś myki? To nieszczęsne "ř" już mi idzie, ale z tych "ch,h" nie
    umiem jakoś ugryźć.
  • 15.03.09, 15:52
    W sprawie H i CH jak też nie umiem i niestety nawet nie słyszę u Czechów. Jedyna
    pomocna refleksja podczas pisania - tam gdzie u nas G w cz. zazwyczaj H. (hora,
    dlouhy...)
    Logopedka syna kazała mi ćwiczyć tak:
    CH - chuchasz na dłoń i czujesz "ciepły chuch". Przy samotnym H chuchu brak, bo
    ta głoska jest taka, że dźwięk "siedzi ci na podniebieniu". Powodzenia życzę i
    gratuluję Ř.
  • 15.03.09, 18:48
    Raczej bym powiedział, że w przypadku czeskiego Ch jest podniebienie nieco przyciśnięte go języka i bez dźwięku/głosu, natomiast w przypadku H są usta wyluzowane, język też, powietrze jest tłoczone z płuc i włącza się też głos.
  • 16.03.09, 20:44
    Tłumaczu
    Ty jsi profik - super instrukcja na rozpoznanie ch i h.
    Ale te "wyluzowane usta" co się pod tym skrywa? Cwiczę i szczęka mi opada :}
  • 16.03.09, 22:19
    Jezeli szczeka Ci opada, to dobrze, chodzi o to, zeby usta nie wykonawaly
    zadnego scisku, mowiac "h". Zeby byl zapewniony swobodny przeplyw powietrza z
    pluc. Tak naprawde usta wtedy maja wolne, caly wysilek polega na plucach i
    stronach glosowych; zeby, jezyk, podniebienie moga spokojnie obijac sie.
  • 16.03.09, 23:31
    tlum.cz napisał:

    > Jezeli szczeka Ci opada, to dobrze, chodzi o to, zeby usta nie wykonawaly
    > zadnego scisku, mowiac "h". Zeby byl zapewniony swobodny przeplyw powietrza z
    > pluc. Tak naprawde usta wtedy maja wolne, caly wysilek polega na plucach i
    > stronach glosowych; zeby, jezyk, podniebienie moga spokojnie obijac sie.
    no jo... ono to fakt funguje,
    ...ale u ch ust również nie zamykasz, nebo jo?
  • 17.03.09, 10:08
    Nie, usta nie zamykam. Tylko troche przymykam tylna czesc (podniebienie), zeby powiedziec "ch". Hm, moze lepiej powiedziec, ze tylna czesc jezyka zbliza sie do podniebienia.
  • 16.03.09, 20:31
    Marchewko
    to świetna metoda z tym chuchaniem. Niestety wymiana g na h nie zawsze dziaŁa.
    Już parę razy się spaliłam. sad
  • 16.03.09, 23:44
    monolit12 napisał:
    To nieszczęsne "ř" już mi idzie, ale z tych "ch,h" nie
    > umiem jakoś ugryźć.

    monolit a jak sobie poradziłeś z tym nieszczęsnym "ř" ? Ja ma z tym większy
    problem niz z ch i h. Słyszę różnicę ale nie potrafię wydobyć z siebie ten
    właściwy dzwięk A jeśli się mi uda / to przypadkiem sad
  • 17.03.09, 10:11
    eliska41 napisała:
    > monolit a jak sobie poradziłeś z tym nieszczęsnym "ř" ? Ja ma z tym większy

    Zrob z warg dziobek. Jak gdybys chciala kogos teatralnie pocalowac. Ale zostaw tam niewielki otwor. Masz? No to teraz wylacz glos i szeptem powiedz "r". O, slyszysz? To juz prawie "ř". Pozniej mozesz dodac glos.
  • 15.03.09, 19:55
    rzluw, zlosliwiec z ciebie.
    Po ksiegarniach mozna chodzic do upojenia, kupowac wszystko co sie
    pod reke nawinie, a jesli sie nie trafi na dobra metode to i tak
    kicha.
    Elisko,
    my chodzilismy na kurs czeskiego do Akademii Komenskiego. Pani nam
    bardzo dokladnie wyjasnila kiedy i dlaczego pisze sie Y lub I.
    Ale co z tego, gdy po czesku nie piszemy wcale, w domu rozmawiamy po
    francusku, bo tak nam najwygodniej.
    Jednak musze sie pochwalic tym, ze od dwoch tygodni codziennie
    odrabiam lekcje po czesku. smile

    --
    photomar.over-blog.com/ No Kill: marfish.pl/

    Mon Dieu, mon Dieu, délivrez-nous de toutes les religions!
    (Moj Boze, moj Boze, uwolnij nas od wszelkich religii!) Guy Bedos
  • 15.03.09, 21:38
    masz rację, że nie każda książka warta jest kupna, ale faktycznie 13 lat to
    kawał czasu i też jestem zdziwiona, że autorka wątku ma problemy właściwie z
    każdą działką języka - i ortografia i mówienie, dobrze, że zaczęło jej to
    przeszkadzać, ja jestem na obczyźnie 2,5 roku a jest mi źle, że czasem czegoś
    nie wiem, nie umiem i wydaje mi się, że to dość czasu żeby nabyć solidnych
    podstaw a po 13 latach to mogłabym się spodziewać tylko przewagi czeskiego nad
    polskim .
    czasem człowiek potrzebuje porządnego kopa a nie głaskania po główce żeby się
    zmobilizować.
    też nie będę się nad eliskou litować, bo nie widzę powodu, mam nadzieję, że
    jednak zacznie się przykładać i nie będzie powielać grona tak licznych niestety
    polskich ignorantów. żeby zakończyć w przyjaźniejszym tonie życzę jej powodzenia
    i trzymam kciuki, żeby nauka szybko dała efekty.
    --
    Człowiek jest istotą agresywną - z wyjątkiem niektórych gryzoni żaden inny
    kręgowiec nie zabija z taką konsekwencją i upodobaniem osobników swojego gatunku
    Elliot Aronson
  • 15.03.09, 22:07
    eliska napisala:

    "Polski zapominam ...w czeskim ciągle robię błędy. Czesi mnie ale
    pocieszają ... to normalne my też robimy błędy. och jo...ta
    obczyzna. "

    Elisko, czy ty nie przesadzasz z tym zapominaniem?
    Trudno mi uwierzyc, bo sama po 25 latach poza krajem zdarza sie
    zastanowic nad tym jak cos sie pisze, ale o zapominaniu nie ma mowy.
    I choc na codzien mysle w obcym jezyku, bo w nim rozmawiam, to
    sadze, ze zapomnienie jezyka ojczystego jest malo mozliwe.
    No wlasnie. Powiedz mi w jakim jezyku myslisz? W ktorym snisz?

    --
    photomar.over-blog.com/ No Kill: marfish.pl/

    Mon Dieu, mon Dieu, délivrez-nous de toutes les religions!
    (Moj Boze, moj Boze, uwolnij nas od wszelkich religii!) Guy Bedos
  • 16.03.09, 11:37
    > Trudno mi uwierzyc, bo sama po 25 latach poza krajem zdarza sie
    > zastanowic nad tym jak cos sie pisze, ale o zapominaniu nie ma
    mowy.
    > I choc na codzien mysle w obcym jezyku, bo w nim rozmawiam, to
    > sadze, ze zapomnienie jezyka ojczystego jest malo mozliwe.


    Niestety jest to jak najbardziej mozliwe, ja po 19 latach na
    obczyznie bardzo czesto nie moge znalezc polskiego slowa
    odpowiedniego w danym momencie. A calkowitym zapomnieniu nie ma mowy
    ale po prostu barakuje slow czasami...
  • 16.03.09, 21:09
    marguyu napisała:

    > Powiedz mi w jakim jezyku myslisz? W ktorym snisz?
    marguyu mówię, myślę, snię, pracuję.... a co więcej kłócę się, modlę i nie wiem co jeszcze zdecydowanie po CZESKU.

    Masz rację że przesadzam z tym zapominaiem polskiego. Kdyby tak było, kto by za mnie pisał na forum. Ale muszę przyznać że JĘZYK POLSKI to coś czego mi tu najbardziej brakuje a niczym tego nie zastąpisz. ...ten familiarny szelest, dosadne określenia...



    >
  • 16.03.09, 20:59
    baszi
    gratuluję że za 2,5 roku umiesz czeski - jsi borec.

    Jak cztałam Twój post przypomniałam sobie jedną postać z bardzo znanej w Czechach pohadky "Mrazik". Z pewnośćią wiesz o kim mówięsmile

    A za kciuki dziękuje, postaram się Cie nie zawieść.

  • 16.03.09, 22:06
    oj eliska, ty faktycznie zapominasz polskiego, gdzie ja napisałam ze po 2,5 roku
    umiem czeski? napisałam
    "ja jestem na obczyźnie 2,5 roku a jest mi źle, że czasem czegoś
    nie wiem, nie umiem i wydaje mi się, że to dość czasu żeby nabyć solidnych podstaw "
    bardziej chodziło mi o to, że przeszkadza mi to,że nie umiem dobrze języka, choć
    jestem krótko (i pewnie wg wielu przejmować się nie powinnam) a gdybym nadal
    miała takie problemy po 13 latach chyba bym sobie włosy z głowy rwała nad swoją
    niewiedzą i lenistwem, po 13 latach to tłumaczem można zostać! więc nie było to
    uwielbienie moich umiejętności językowych a ubolewanie nad brakiem Twoich,
    Razi mnie też strasznie jak ktoś wtrąca w polskie zdania czeskie słowa, choć nie
    jest to konieczne - pohadka to bajka jak byś zapomniała smile faktycznie jesteś w
    trudnym położeniu, swój "zapominasz" a obcego nie umiesz.
    nie jest moim zamiarem obrażanie Ciebie, ale uważasz, że mam Cie żałować i
    pochwalić, że tak niewiele zrobiłaś dla swojego lepszego życia? sama sobie
    odpowiedz, dobrze jednak, że w ogóle chcesz coś zrobić i to jest plus.

    > A za kciuki dziękuje, postaram się Cie nie zawieść.
    mnie ani grzeje ani ziębi czy zawiedziesz czy nie, chyba trochę siebie zawiodłaś
    skoro zatrzymałaś się na pewnym etapie.


    --
    www.czesia.info
  • 16.03.09, 20:47
    ....no widisz rzulw jacy to ignoranci a lenie chodzą po tym świecie ani do
    księgarni im się nie chce. Ani dziękować nie warto.
  • 16.03.09, 21:43
    eliska41 napisała:
    "Masz rację że przesadzam z tym zapominaiem polskiego. Kdyby tak
    było, kto by za mnie pisał na forum. Ale muszę przyznać że JĘZYK
    POLSKI to coś czego mi tu najbardziej brakuje a niczym tego nie
    zastąpisz. ...ten familiarny szelest, dosadne określenia... "

    No wlasnie!!! Co z tymi mocniejszymi wyrazami? Niedlugo bedzie rok,
    a ja uslyszane "qrvy" na palcach jednej reki moge policzyc, w tym
    dwie byly w amerykanskim filmie w tv. Jednak musze przyznac, ze
    wcale mi nie teskno za wulgarnoscia.
    No i jeszcze "hajzla" slyszalam, ale tylko w tv.
    Czy ja mam takich porzadnych znajomych czy wszyscy Czesi sa tacy
    czy im nerwy wypruli i wcale nie uzywaja brzydkich wyrazow? smile


    --
    photomar.over-blog.com/ No Kill: marfish.pl/

    Mon Dieu, mon Dieu, délivrez-nous de toutes les religions!
    (Moj Boze, moj Boze, uwolnij nas od wszelkich religii!) Guy Bedos
  • 16.03.09, 23:17
    niestety moje doswiadczenie jest że Czesi užywają wulgarnych sŁów chyba tyle
    samo co Polacy. Także pewnie masz porządnych sąsiadów. A może Morawiacy mają
    bardziej kultywowaną mowę / nie wiem???
    Mój sąsiad wulgarne słowa używa ciągle ale tak dobrego sąsiada nie miałam w
    Polsce nigdy. (ale nie o tym rzecz)

    Za polskimi wulgarnymi słowami nie tęsknie ani trochę. Pod słowem dosadny
    miałam na myśli słowa tzw. "citově zabarvená" np. ciuciu- niuniu. smile
  • 16.03.09, 22:10
    ignoranci i lenie - wybacz ale zapomnieć, że w Polsce używamy "i" a nie "a" to
    przykre
    --
    Właź na trzepak!
  • 16.03.09, 23:26
    baszi napisała:

    > ignoranci i lenie - wybacz ale zapomnieć, że w Polsce używamy "i" a nie "a" to
    > przykre
    baszi a może byś chciała porawiać moje posty na forum za każdym razem. To w
    ramach diktatu które mi radziła marchewa. Ja bym miała część pracy z głowy a ty
    byś miała zasługe za odgramotnienie ignoranta.
    Obiecuję będę dobrą studentką.
  • 17.03.09, 09:03
    nie nie nie, znowu bez zrozumienia.... chciałam Ci tylko dobitnie powiedzieć, że
    jeśli nie byłaś w stanie przyswoić zasad gramatyki języka polskiego i w ogóle
    masz problemy z posługiwaniem się nim, to zaczynam rozumieć skąd problemy z
    językiem czeskim po tylu latach smile
    --
    Człowiek jest istotą agresywną - z wyjątkiem niektórych gryzoni żaden inny
    kręgowiec nie zabija z taką konsekwencją i upodobaniem osobników swojego gatunku
    Elliot Aronson
  • 17.03.09, 09:54
    oj tak tak z pewnoscia sie nie zrozumialysmy.
    Ja prosilam o rade (nie o ocene mojego poziomu jezyka, czy analize moich
    problemow) , a w Twych obszernych postach zadnej rady nie znalazlam.
    Az bedziesz jakos konkretna miala chetnie skorzystam.

  • 17.03.09, 14:04
    baszi napisala:
    "nie nie nie, znowu bez zrozumienia.... chciałam Ci tylko dobitnie
    powiedzieć, że
    jeśli nie byłaś w stanie przyswoić zasad gramatyki języka polskiego
    i w ogóle
    masz problemy z posługiwaniem się nim, to zaczynam rozumieć skąd
    problemy z
    językiem czeskim po tylu latach"

    Nie kazdy jest jezykoznawca. Niezaleznie od jezyka wiekszosc ludzi w
    kilka lat po opuszczeniu szkoly posluguje sie jezykiem
    automatycznie. I tu wlasnie wychodzi na jaw jakosc nauczania
    jezyka.Patrzac nato co sie aktualnie dzieje z jezykiem polskim jego
    dzisiejsze nauczanie trudno nazwac doskonalym. Degrengolada
    nauczania zaczela sie w latach 80 i trwa nieprzerwanie do dzis.
    Nie dotyczy to wylacznie jezyka polskiego. Podobne problemy z
    jakoscia nauczania mozna napotkac we wszystkich jezykach.
    Wiec bez przesady.


    --
    photomar.over-blog.com/ No Kill: marfish.pl/

    Mon Dieu, mon Dieu, délivrez-nous de toutes les religions!
    (Moj Boze, moj Boze, uwolnij nas od wszelkich religii!) Guy Bedos
  • 17.03.09, 14:33
    Radzę Ci - weź się do nauki!
    --

    Czesia.info
  • 17.03.09, 14:46
    rzulw napisał:

    > Radzę Ci - weź się do nauki!

    Kobieta zalozyla temat z prosba o pomoc a takie trolle jak Ty lub
    bashi czy jak jej tam, nie wnosza do tego watku kompletnie nic. Czy
    naprawde wiekszosc polakow musi miec taka wrednie zawistna i
    zlosliwa nature? Nie macie swoich wlasnych problemow? Pewnie nie
    macie ani wlasnego zycia w swoim wlasnym zakompleksionym swiecie a
    net to wspaniale pole do popisu dla anonimowych pajacow.
    Gdzie jest moderator? Sieczu i Japolan zostali zbanowani za
    mniejsze przewinienia, a ostatnio coraz wiecej chamstwa jest na tym
    forum...
  • 17.03.09, 15:23
    szanowny kolego,
    prosze a analize postu, który napisałeś. Na jakiej podstawie piszez,
    ze większość Polaków ma wredną i zlosliwą naturę? czyzbys sie sam
    oszukiwal twierdzac ze wyjechałes z Polski bo tam sa ludzie
    złośliiwi i wredni? Napisz ze wszyscy Polacy tacy sa, oczywiście
    poza Tobą znacznie Ci to ulzy i poczyjesz swoja wartosc. Nazywanie
    kogoś pajacem tylko dlatego, ze ma swoje zdanie to juz guba
    przesada. Sieczu został zbanowany za mniejsze przewinienia?
    po pierwsze gdzie jest przewinienie Bashi, czy Rzułwia mozesz
    łaskawie je okreslić?
    po drugie przypomnij sobie co Sieczu pisał na forum, jakie wyrazy na
    ch tutaj latały. jak parodiował nic daghdy? nie pamietasz? czy nie
    chcesz pamietać? jak sie ustawiał na bicie? to jest to mniejsze
    przewinienie?...... jakos nie przypominam sobie abys wtedy zabierał
    głos, widocznie to Ci nie przeszkadzało
  • 17.03.09, 15:51
    slavko2 napisał:

    > szanowny kolego,
    > prosze a analize postu, który napisałeś. Na jakiej podstawie
    piszez,
    > ze większość Polaków ma wredną i zlosliwą naturę?

    Pisze na podstawie swoich wlasnych doswiadczen, Ty masz na pewno
    inne, szczesciarz z Ciebie.

    czyzbys sie sam
    > oszukiwal twierdzac ze wyjechałes z Polski bo tam sa ludzie
    > złośliiwi i wredni? Napisz ze wszyscy Polacy tacy sa, oczywiście
    > poza Tobą znacznie Ci to ulzy i poczyjesz swoja wartosc.

    To jest wlasnie to o czym pisalem...

    > po pierwsze gdzie jest przewinienie Bashi, czy Rzułwia mozesz
    > łaskawie je okreslić?

    Przeczytaj moj poprzedni post uwaznie to moze sie doczytasz

    . Nazywanie
    > kogoś pajacem tylko dlatego, ze ma swoje zdanie to juz guba
    > przesada.


    Czytanie ze zrozumieniem chyba nie jest Twoja najmocniejsza strona

    milego dnia zawsze wspanialy i kulturalny slavko2, bierzcie wszyscy
    z niego przykladsmile




  • 17.03.09, 21:18
    do sks bałtyk

    Dziękuję za cietą riposte. Moze bys sie również odniosł do uwag
    trolla Rzułwia??
  • 18.03.09, 02:43
    ktos kiedys mi dal rade: "nie wdawaj sie w dyskusje z glupcem,
    poniewaz znizy Cie do swojego poziomu i pokona doswiadczeniem"...
  • 18.03.09, 07:57
    aaa wlasnie takiej odpowiedzi sie spodziewałem. A moralizujesz na
    forum wszystkich i od chamów i pajaców wyzywasz
  • 18.03.09, 08:05
    sks baltyk
    to moze jednak wypadałoby Rzułwia jednak przeprosić za pomówienia?
    co jak co ale od pierwszego moralizatora tego forum mozemy chyba na
    ten gest liczyć?
  • 17.03.09, 16:17
    prosiła o radę - więc jej rady udzieliłem wc_sniadrwy czy jak ci tam.
    A co do anonimowych pajaców:
    cytat z ludzie.gazeta.pl

    "Użytkownik sks_baltyk_1930 nie ma jeszcze wizytówki"

    Co do zawiści i pieniactwa, przypomnij sobie swój wątek "trvaly pobyt - pomocy!!!" Gdzie po powrocie z "zachodu", nazywasz urzędniczkę "głupią baba", która nie udzieliła Ci odpowiedzi na niezadanie pytanie wink
    A co do mojego trollowania, mam nadzieję, że podpowiedzi w sprawie pobytu okazały się pomocne.

    --
    Właź na trzepak!
  • 18.03.09, 13:13
    eliska41 napisała:

    > Mam prośbę do znalców języka czeskiego.
    > Mam problem z nauczeniem sie pisowni długich i krótkich głosek.
    > Czy ma ktoś z Was spośób jak na to? Czy są jakieś reguły, czy to tylko kwestia
    > "usłyszenia" i zapisania tego.Czy da się to jakoś trenować?
    > A oprócz tego poszukuję podręcznika gramatyki czeskiej dla zaawansowanych.
    > Zauważyłam że mój poziom czeskiego się zatrzymał. A ani czas ani czeskie
    > srodowiśko nie ma wpływu.W Czechach żyję 13 lat ,niby czeski umiem ,ale nie
    > umiem mówic a jeszcze mniej pisać poprawnie. Coraz bardziej mi to przeszkadza.
    > Nie wiem od czgo zacząc ?
    > Eliška

    Droga Elizo, obawiam się, że nic ci już nie pomoże. Po pierwsze nie znasz nawet
    dobrze języka ojczystego ( cóż to za słowo: "znalców"?) a po drugie po 13 latach
    życia w jakimś kraju każdy znałby już perfekcyjnie język tego kraju. Ty więc
    prawdopodobnie jesteś kompletnym beztalenciem językowym.
  • 18.03.09, 21:43
    ziuta,

    to tylko tobie sie tak zdaje.
    Ja jestem mniej zdolna i po wielu latach mieszkania
    we Francji, ukonczonych tam studiow jezykowych i
    dlugoletniej pracy jako tlumacz wciaz jeszcze sie ucze.
    No ale pewnie naleze do tych mniej zdolnych?

    --
    photomar.over-blog.com/ No Kill: marfish.pl/

    Mon Dieu, mon Dieu, délivrez-nous de toutes les religions!
    (Moj Boze, moj Boze, uwolnij nas od wszelkich religii!) Guy Bedos
  • 18.03.09, 21:55
    człowiek całe życie się uczy a i tak głupi umiera, kwestia podejścia i pracy w
    ogóle i nad sobą, jedno w tym dobre, że autorka wątku jednak chce coś ze swoimi
    brakami zrobić.
    --
    Człowiek jest istotą agresywną - z wyjątkiem niektórych gryzoni żaden inny
    kręgowiec nie zabija z taką konsekwencją i upodobaniem osobników swojego gatunku
    Elliot Aronson

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.