Pewnie tak to w ktoryms momencie sie skonczy. Za przekroczenie
predkosci o 10 mil , bedzie wiezienie lub przymusowe roboty w
kajdanach. Bo przeciez jak bedzie mandat to i tak nikt spoza stanu
nie zaplaci.
Chociaz ja prorokuje, za za iles tam lat w kazdym samochodzie bedzie
zamontowany komputer, ktory bedzie podliczal raz w miesiacu, nasze
przekroczenia predkosci, parkowania w miejscach platnych, przejazdy
swiatel czerwonych z znakow stop itp itd. No i raz w miesiacu
czlowiek bedzie dostawal rachunek do zaplacenia z 10 dniowym
terminem platnosci.
--
"Nawiększym Polakiem jest Pudzian, a nie Lolek Kremówka "