Dodaj do ulubionych

zatkane zatoki przyodbytowe u psa

23.07.10, 08:33
Witam
Mój piesek dosyć często ma zatkane zatoki przyogbytowe (tzn. co 2-4
miesiące). Ostatnio weterynarz zaproponował nam usunięcie. Mam
wątpliwości, czy ten zabieg (pod pełnym znieczuleniem) jest bezpieczny (i
konieczny) dla psa? Czy lepiej, jak do tej pory, po prostu chodzić w razie
potrzeby na oczyszczenie? Może ktoś ma jakieś doświadczenia w tej
sprawie? Nie chcę niepotrzebnie męczyć zwierzaka, a równocześnie widzę, że
każda wizyta na oczyszczanie, też jest dla niego bardzo przykra i wydaje
mi się, że bolesna :( Czy jest jakaś możliwość, aby bez operacji
ograniczyć zatykanie tych zatok?
Bardzo proszę o jakieś wskazówki...
Edytor zaawansowany
  • 23.07.10, 12:06
    Czy nikt nic mi nie podpowie?...
  • 23.07.10, 16:56
    Nasz pies też ma ten problem, choć czyszczenia zatok wymaga nieregularnie -
    czasem co miesiąc, a czasem spokojnie 3-4 miesiące obywa się bez czyszczenia.
    Problem nasilił się, kiedy wzięliśmy drugiego psa - ponieważ wydzielanie tej
    mazi wiąże się podobno z wzmożoną produkcją hormonów. Początkowo czyszczenie
    musiało się odbywać nawet co 3 tygodnie, potem sytuacja unormowała się i
    częstotliwość jest taka, jak napisałam.
    Co do bolesności - rzeczywiście, nie jest to raczej zabieg przyjemny, ale może
    zmień weterynarza :) Nasz weterynarz robi to baaardzo delikatnie i jeśli nie ma
    stanu zapalnego, Diego znosi to cierpliwie i bez krzyku. Kiedyś wywiązał się
    stan zapalny i czyszczenie musiało odbywać się na raty, było bardzo bolesne i
    trzeba było podawać lek igłą wprost do zatoki. Usuwania zatok jakoś nie
    rozważaliśmy i weterynarz tego zresztą nie proponował, chyba jeżeli bolesny stan
    zapalny utrzymywałby się albo powtarzał.
  • 23.07.10, 14:06
    potworek_raf napisała:
    > każda wizyta na oczyszczanie, też jest dla niego bardzo przykra i
    wydaje mi się, że bolesna


    No to nad czym sie tu zastanawiac?


    --
    <a rel="nofollow" href="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
    f=631&w=24044776&v=2&s=0">Charty</a>
    <a rel="nofollow"
    href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1834783,2,1.html">Ola i
    Wiktor</a>
  • 23.07.10, 14:19
    no właśnie jest nad czym się zastanawiać.
    moj pies też samodzielnie nie opróżnia tych gruczołów i od 9 lat raz na miesiąc,
    półtora jeździmy z nim do weta na udrożnienie.
    weterynarze u których leczymy naszego psa (a jest wśród nich jeden z lepszych
    polskich chirurgów) raczej dość sceptycznie wypowiadali sie na temat usuwania
    chirurgicznego tych gruczołów. w każdym razie mi utrwalila sie informacja ze
    dopóki nie ma mocnych stanów zapalnych i płyn jest czysty bez ropy czy krwi to
    nie należy gruczołów usuwać.
    a co do przykrości wyciskania - nie jest to na pewno przyjemne ale nie
    przesadzajmy.

    potworek - poszukaj na forum Weterynaria - tam ten temat był chyba ze 3-4 razy
    poruszany.

    --
    <a rel="nofollow"
    href="http://fundacja-emir.org/schronisko/schronisko-adopcjewirt.htm">Każdy może
    pomóc - zaadoptuj psa wirtualnie!</a>
  • 26.07.10, 07:52
    No właśnie, jest nad czym, bo sporo czytałam na ten temat w internecie i
    mam mieszane uczucia. Dlatego interesują mnie Wasze doświadczenia w tym
    temacie.

    Do diego_8 - z tą bolesnością, to podejrzewam, że może zależeć od
    zachowania psa. Wydaje mi się, że wet jest ok (do tej pory mam z nim dobre
    doświadczenia), ale mój psiak jest jak mała sprężyna - trudno go utrzymać
    w miejscu, jak mu coś nie pasuje, to i weterynarzowi trudno przeprowadzić
    ten zabieg :(

    No nic, jeszcze poszukam informacji i popytam. Na razie raczej będziemy
    regularnie oczyszczać. Może w końcu sama się nauczę, to by bardzo ułatwiło
    sprawe, bo pies ma do mnie największe zaufanie i na najwięcej mi pozwala...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.