• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

A ja mam problem ze szpakami... :((( Dodaj do ulubionych

  • 16.04.04, 10:36
    Jest tak: pan stolarz skończył jakiś czas temu kłaść drewnianą podbitkę pod
    dachem mojego domu. W podbitce wyciął - zgodnie z planem - otwory, w których
    mają być zamontowane halogeny oświetlające dom naokoło. Niestety, dopiero
    oczekuję na pana elektryka, który tę instalację zamontuje, a tymczasem w
    kilku otworach szpaki zaczęły sobie budować gniazda. No i co ja mam teraz
    zrobić??? Jak je wypłoszyć? Czy może zrezygnować z oświetlenia i poczekać z
    tym do jesieni? Nie bardzo mi się to uśmiecha, bo wszystko mam już
    przygotowane i elektryk umówiony... No i oświetlenie na zewnątrz przydałoby
    mi się jednak, zwłaszcze latem, gdy długo w noc siedzi się w ogrodzie i na
    tarasie.
    Ale wyrzucanie gniazd z tych otworków będzie trudne, to nie to co wymieść
    gałązki z balkonu....Może je czymś zaślepić? No naprawdę jestem w kropce....
    Zaawansowany formularz
    • 16.04.04, 10:49
      Wymiecenie gniazd bedzie dla Ciebie trudne? Lecz jak dalej piszesz tylko
      technicznie, nie moralnie... Szkoda. Pewnie sie znow naraze moim przesladowcom
      (ktorzy na forum "zwierzeta" dbaja by nikt nie okazywal "histerycznej milosci
      do wszystkiego, co sie rusza"), ale to przeciez piekne, ze szpaki zaakceptowaly
      Twoj dom. I to tak blyskawicznie. Oznacza to, ze dom ma dobra energie. Kiedys
      to ludzie modlili sie o ptaki w gniazdach, pod oknami, na strychu... A teraz
      wazniejsze halogeny...
      --
      "Rece nasze silne sa, przeciw rzezi, przeciw krwiom,
      przeciw fabrykantom bomb, rece nasze silne sa.."
      • 16.04.04, 10:56
        gaz - Ty nadal tutaj? tu sa potrzebni milosnicy zwierzat, a nie glupole ktore
        tak naprawde zwierzetom psuja sprawe.
        • 16.04.04, 11:36
          Nadal tutaj i nadal nie obrzucam nikogo epitetami:)
          --
          "Rece nasze silne sa, przeciw rzezi, przeciw krwiom,
          przeciw fabrykantom bomb, rece nasze silne sa.."
        • 16.04.04, 11:39
          Podkreslam takze, ze nigdy nie mialam okazji zetknac sie z Twoimi
          wypowiedziami.
          --
          "Rece nasze silne sa, przeciw rzezi, przeciw krwiom,
          przeciw fabrykantom bomb, rece nasze silne sa.."
        • 16.04.04, 11:44
          Jesli na forum "zwierzeta" trafiaja ludzie pragnacy czystych psow (a najlepiej
          jeszcze takich zeby w ogrodzie robily kupe w jednym miejscu) to chyba
          tymbardziej moga byc tu ludzie delikatnie zwracajacy uwage, ze zwierze nie jest
          rzecza...

          --
          "Rece nasze silne sa, przeciw rzezi, przeciw krwiom,
          przeciw fabrykantom bomb, rece nasze silne sa.."
        • Gość: Flora IP: 213.25.91.* 16.04.04, 12:00
          gazimierz napisał:

          > gaz - Ty nadal tutaj? tu sa potrzebni milosnicy zwierzat, a nie glupole ktore
          > tak naprawde zwierzetom psuja sprawe.


          no właśnie. co gazimierz jeszcze tu robi ??
          Potrzebujemy tu milośników zwierząt a nie głupoli, którym żywe przeszkadza.
          Chcemy, czy nie, to na tej planecie (którą ludzie zafajdali a nie zwierzęta) są
          też inne stworzenia i trzeba się z nimi liczyć nie tylko wtedy, gdy nam to
          pasuje


          "chłop żywemu nie przepusci"
      • 16.04.04, 11:20
        Moralnie też będzie trudne, piszę przecież, że zastanawiam się, czy nie odłożyć
        instalacji halogenów do jesieni, kiedy szpaki się wyprowadzą. I nie mam nic
        przeciwko ptakom wokół mojego domu, w ogrodzie mam karmnik i planowałam nawet
        zamontowanie budek - być może gdybym zrobiła to wcześniej zrezygnowałyby z
        otworów w podbitce. Wiesz te otwory naprawdę nie dla ptaków zostały wycięte.
        Idąc taki tropem rozumowania, to gdyby np. myszka uwiła gniazdko w siedzeniu
        mojego samochodu, to powinnam przestać nim jeździć.
        Dalej pytam - o rady a nie zarzuty.
        • Gość: Flora IP: 213.25.91.* 16.04.04, 11:53
          Podobno zwierzęta nie myślą a ludzie rzekomo tak.

          Trzeba było wcześniej o tym pomyślec, wiadomo nie od dziś (chyba że spadłaś z
          księżyca), że ptaki wchodzą we wszelakie możliwe dziury. Pretensje więc miej do
          siebie - od ludzi trzeba wymagać więcej niż od zwierząt - przecież ludziska som
          taaaakie mundre

          to szpaki mają problem z Tobą. Otwory zrobiłaś - nie dla nich - pewnie - to im
          wytłumacz.
          teraz , ponieważ to Ty zaniedbałaś sprawę, to miej przynajmniej trochę
          przyzwoitości i zaczekaj do jesieni. Jeżeli są tam młode, to będziesz
          przestępca zatykając gniazda , jest to zabronione.

          A jak myszka by zrobiła dziurkę w samochodzie to co ?? samochodzik by się
          skręcił z bólu ??
          Samochód to dzieło rąk ludzkich, to co żywe to dzieło Stwórcy. Co jest
          ważniejsze ?? ( nie ważne ile kosztuje) Takie pytanie mam prawo zadać, bo
          podobno w naszym kraju jest 90% wierzących, jak nie więcej .

          to my ludzie odpowiadamy za to co pieprzymy na tej planecie. więcej
          odpowiedzialności wymagajmy od siebie a nie od zwierząt
          • 16.04.04, 12:14
            Gość portalu: Flora napisał(a):

            > A jak myszka by zrobiła dziurkę w samochodzie to co ?? samochodzik by się
            > skręcił z bólu ??
            > Samochód to dzieło rąk ludzkich, to co żywe to dzieło Stwórcy. Co jest
            > ważniejsze ?? ( nie ważne ile kosztuje)

            Dziurka dziurką, wiadomo, samochód to tylko rzecz, nie chodzi o stratę
            materialną, ale czy Ty zaprzestałabyś używania samochodu, żeby myszka miała
            spokój w swoim domku tam zbudowanym?????
            Bardzo wątpię.
            • Gość: Flora IP: 213.25.91.* 16.04.04, 14:33
              default napisała:

              > Dziurka dziurką, wiadomo, samochód to tylko rzecz, nie chodzi o stratę
              > materialną, ale czy Ty zaprzestałabyś używania samochodu, żeby myszka miała
              > spokój w swoim domku tam zbudowanym?????
              > Bardzo wątpię.


              to trzeba utrzymywać porządek, aby nie właziły tam, gdzie ich nie chcesz, a nie
              czekać, żeby zwierzęta się domyslały czy to jest miejsce dla nich czy nie.
              Przeciw myszkom dobre są kotki. Oczywiście trzeba o nie dbać.
              (Koło mnie ludzie wymordowali koty a teraz narzekają na szczury)
          • 16.04.04, 12:49
            Dziekuje Floro za Twoja odwazna wypowiedz (ja juz ze spuszczona glowa sie tu
            przemykam). Twoja postawa przywraca mi wiare w ludzi i dodaje otuchy.
            --
            "Rece nasze silne sa, przeciw rzezi, przeciw krwiom,
            przeciw fabrykantom bomb, rece nasze silne sa.."
          • 16.04.04, 13:04
            Gość portalu: Flora napisał(a):

            > Samochód to dzieło rąk ludzkich, to co żywe to dzieło Stwórcy. Co jest
            > ważniejsze ? Takie pytanie mam prawo zadać, bo
            > podobno w naszym kraju jest 90% wierzących, jak nie więcej .

            Niestety, Floro, byl tylko jeden Franciszek z Asyzu (heretyk prawdziwy), bowiem
            fundamentem katolicyzmu nie jest szacunek dla istot zywych jak bysmy mogli sie
            spodziewac, lecz zalozenie prymatu czlowieka nad nimi (wg biblijnej
            zasady "czyncie ziemie sobie poddana", ktora jak widzisz jest bardzo
            konsekwentnie stosowana - np. w postaci niszczenia puszczy amazonskiej).


            --
            "Rece nasze silne sa, przeciw rzezi, przeciw krwiom,
            przeciw fabrykantom bomb, rece nasze silne sa.."
    • 16.04.04, 11:31
      Chyba jednak najlepiej będzie - póki nie masz halogenów -jak najszybciej
      zatkać jakoś te otwory, upewniwszy się przedtem, że żaden ptaszek nie został
      wewnątrz. Narazie szpaki dopiero budują gniazda, zrób to zanim zaczną składać
      jajka, potem, w lecie, już minie im czas budowania i możesz spokojnie montować
      oświetlenie.
      • Gość: lw IP: *.crowley.pl 16.04.04, 12:44
        Też popieram,sprawdzić czy nie ma tam już jajek lub piskląt,jeśli nie to
        zasłonić i jak najszybciej postarać się o budki dla nich-a najlepiej założyć je
        jeszcze przed załonięciem otworów,a w ramach zadośćuczynienia może pozbierać w
        ich pobliże gałązki,dać siana lub słomy-żeby im łatwiej poszła budowa gniazdek-
        i one będą zadowolone,bo budka wygodniejsza i bezpieczniejsza(często pisklęta
        większych niż wróble ptaków wypadają z takich budowanych z zapędu gniazd w
        jakichś szczelinach budynków),i człowiek będzie zadowolony i będzie mógł się
        cieszyć ze współistnienia ze zwierzakami.
        • 16.04.04, 12:54
          Przeczytawszy Twoja wypowiedz wskazujaca piekna droge kompromisu (zwlaszcza
          slowo "zadoscuczynienie" mi sie podoba i spostrzezenie, ze gniazda w
          przypadkowych otworkach nie sa dobre dla ptaszkow) musze przyznac, ze czasem
          mnie ponosi i tylko do zarzutow sie ograniczam...

          Szacunek.
          --
          "Rece nasze silne sa, przeciw rzezi, przeciw krwiom,
          przeciw fabrykantom bomb, rece nasze silne sa.."
          • 16.04.04, 13:32
            Podobno jako skuteczny odstraszacz działają plast. główki kotów, chyba firmy
            STARKL. Wiem, że takich sposobów używają sadownicy i działkowicze. Może
            najlepiej byłoby udać się po radę do ornitologa, co zrobić w takiej sytuacji??
            Zadzwoń moze do jakiejś stacji ornitologicznej:)) pozdrowienia
            • 14.06.13, 13:12
              Jest lepsza metoda :) ale plastikowe główki kotów, trzeba się temu przyjrzeć wydaje się nie głupie (ktoś to testował ?).

              My polecamy dźwiękowy odstraszacz na szpaki - odtwarza on odgłosy atakujących ptaków drapieżnych (wielu rożnych), jest wśród nich także jastrząb wróblarz (naturalny łowca szpaków).

              Sprzęt taki skutecznie wygania nieproszonych gości (nie tylko szpaki) nie robiąc im krzywdy.

              Sprzęt można zamówić u nas na sklepie:
              importmania.pl/product-pol-612-Odstraszacz-ptakow-dzwiekowy-odstraszacz-szpakow-.html

              lub tel. 519 667 074 (pn-pt, 8-16)

              Pozdrawiam i życzyę miłego dnia,
              Magda importmania.pl

              marija78 napisała:

              > Podobno jako skuteczny odstraszacz działają plast. główki kotów, chyba firmy
              > STARKL. Wiem, że takich sposobów używają sadownicy i działkowicze. Może
              > najlepiej byłoby udać się po radę do ornitologa, co zrobić w takiej sytuacji??
              > Zadzwoń moze do jakiejś stacji ornitologicznej:)) pozdrowienia
    • 16.04.04, 13:41
      szpaki składają jaja w maju, masz niewiele czasu na sprawdzenie, czy nie
      zabrały się do roboty wcześniej. i lepiej rozwieś te budki i zabezpiecz otwory
      w dachu, bo po odchowaniu młodych para przystępuje zazwyczaj do drugiego lęgu,
      co Ci zapewni wieczorem aksamitny mrok w ogrodzie przez całe tegoroczne
      lato :)))))))
      • 16.04.04, 13:45
        (bo o tym, że można usunąć gniazdo, byle na tyle wcześnie, by para miała czas
        na zbudowanie drugiego przed okresem lęgowym, to się kiedyś wypowiadał człowiek
        z wydziału ochrony środowiska którejś z gmin. to był reportaż o zamurowaniu
        gniazd z pisklętami, do których nie mogli się dostać rodzice. chyba na wocie to
        było)
        • 16.04.04, 14:00
          ale pewno fanimaltycy wiedzą lepiej...
          • 16.04.04, 14:18
            Wiesz na czym polega swoisty paradoks? My nie obrzucamy Was epitetami i powoli,
            bardzo powoli zajmujemy na tym ZWIERZECYM forum pozycje obronne.

            --
            "Rece nasze silne sa, przeciw rzezi, przeciw krwiom,
            przeciw fabrykantom bomb, rece nasze silne sa.."
            • 16.04.04, 14:28
              yhy. faktycznie, błoto nie epitet. tu się zgadzam.
              • 16.04.04, 14:35
                Ubolewamy nad pewnymi postawami polegajacymi na pragnieniu ustawiania zwierzat,
                traktowania ich jak rzeczy. Zwracamy uwage na postawe. Oddzielajac ja od
                czlowieka. Jestescie silnie utozsamieni ze swymi postawami - dlatego odbieracie
                to jako ataki personalne. Tak nie jest.
                Pozdrawiam.

                --
                "Rece nasze silne sa, przeciw rzezi, przeciw krwiom,
                przeciw fabrykantom bomb, rece nasze silne sa.."
                • 16.04.04, 14:43
                  hmmm.... ale co to ma do szpaków??
                • 16.04.04, 14:45
                  aha. "postawa oddzielona od człowieka". to piękne jest! to takie świeże,
                  nowatorskie wprost podejście do polszczyzny. tak trzymaj!
                  • 16.04.04, 15:05
                    Z Twojego tonu wnosze, ze chcesz sie szarpac. Ja nie chce. Wytlumaczylam juz
                    dwa razy i wytlumacze trzeci raz, ze negatywna postawe mozna napietnowac nie
                    atakujac czlowieka i to mialam na mysli mowiac o oddzieleniu. Dlatego w moich
                    wypowiedziach nie ma epitetow.
                    --
                    "Rece nasze silne sa, przeciw rzezi, przeciw krwiom,
                    przeciw fabrykantom bomb, rece nasze silne sa.."
                    • 16.04.04, 16:58
                      aha. rzeczowych rad też nie ma, tylko lanie wody.
          • Gość: Flora IP: 213.25.91.* 16.04.04, 14:42
            misiania napisała:

            > ale pewno fanimaltycy wiedzą lepiej

            Misianiu słodka, skąd takie teksty ?
            pamiętam jak cierpiałaś za swoim zwierzątkiem a teraz takie wypowiedzi ?

            czyżbyś uważała, że zwierzęta to tylko nasze kotki i pieski ?? Inne to Twój
            wróg ?? A inne to już nie mają prawa do godziwych warunków życia ?
            baaaardzo mnie zaskoczyłaś
            • 16.04.04, 14:48
              nie lubię fanatyzmu. w żadnej postaci. ani w formie nazizmu, ani rasizmu, ani
              pomiatania ludźmi, którzy się pytają, jak się pozbyć gołębi z balkonu (nie
              zabijając), ludźmi, którzy chcą oddać swojego zwierzaka (lepiej wywieźć do lasu
              i cicho siedzieć????).

              nadgorliwość jest gorsza od sraczki.
              • Gość: Flora IP: 213.25.91.* 16.04.04, 14:59
                misiania napisała:

                > nie lubię fanatyzmu. w żadnej postaci. ani w formie nazizmu, ani rasizmu, ani
                > pomiatania ludźmi, którzy się pytają, jak się pozbyć gołębi z balkonu (nie
                > zabijając), ludźmi, którzy chcą oddać swojego zwierzaka (lepiej wywieźć do
                lasu
                >
                > i cicho siedzieć????).
                >
                > nadgorliwość jest gorsza od sraczki.


                no właśnie. Wasze ataki na gaz. gaz są od tej srakuli o wiele gorsze.
                zachowujecie się jak fanatycy własnego ego
                • 16.04.04, 15:19
                  e-e. mi się z nią całkiem miło wymienia postami, hyhyhy. na swój sposób są one
                  fascynujące.
              • 16.04.04, 15:11
                Wiesz, ktos kto nie moze pogodzic sie z faktem, ze inny rozwaza oddanie
                kotki "bo ona sika", wcale nie musi byc "nadgorliwy", moze po prostu czuc
                wewnetrzny protest.
                Nadmiar troski nie jest gorszy od nadmiaru bestialstwa. I tragedia jest, ze
                ktos moze tak uwazac. Zwlaszcza, ze to wsrod bestialstwa wciaz zyjemy.
                --
                "Rece nasze silne sa, przeciw rzezi, przeciw krwiom,
                przeciw fabrykantom bomb, rece nasze silne sa.."
                • 16.04.04, 15:51
                  yhy. sikającą kotkę do lasu!!! (ani się ważcie szukać dla niej miejsca poprzez
                  wysłanie posta na forum, lepiej niech skapieje pod płotem, bo wtedy nikt nie
                  będzie odczuwał wewnętrznego protestu, który objawia się zmasowaną krytyką i
                  wypisywaniem postów odsądzających właściciela kotki od czci i wiary. kotce na
                  pewno dobrze zrobi spacer po lesie, bo przecież nikt z animaltyków z forum nie
                  pomoże niegodziwemu właścicielowi, ważniejsze jest tłumaczenie, że jest
                  paskudnym obrzydliwcem)
                  • Gość: Flora IP: 213.25.91.* 16.04.04, 16:09
                    misiania napisała:
                    itp.


                    moja droga, przesadzasz. Są ludziska którzy traktują zwierzę jak zabaweczkę -
                    znudzi się albo napaskudzi to trza się pozbyć. I ani mru mru , nie powiedzieć
                    im słówka, boć to święte krowy prawda ?

                    Po to piszemy, aby ludzie się zastanowili zanim zwierzaka wezmą. Wiadomo, że
                    sikają, brudzą, niszczą. Jak ktoś chce grzecznej niekłopotliwej maskotki, niech
                    kupi plastikową.

                    A to, że ktoś szuka domu dla zwierza, to fajne, tylko taki zwierz bardzo cierpi
                    przy zmianie właściciela, nie pomyślałaś o tym ?? O wyrzucaniu to już wogóle
                    nie powinno być mowy, to barbarzyństwo.
                    Dlatego mają rację ci, co protestują gdy ktoś z byle powodu się pozbywa
                    stworzenia. Co innego, gdy ktoś jest chory, sam nie ma domu ale nie to że sika
                    (a ludzie nie paskudzą ?)

                    Jak ktoś bierze stworzenie to powinien myśleć nie tylko o swoim wygodnictwie
                    ale i o tym, co zwierzę czuje.

                    Wyobraź sobie, że ja przez kilka lat nie wyjeżdżałam na wczasy bo nie mogłam
                    psa ze sobą wziąć, zostałby z rodzina w domu i tęskniłby (tak kiedys zrobiłam,
                    pies nie był u obcych tylko w naszym domu a i tak posiwiał po moim wyjeździe),
                    korona mi z głowy nie spadła.
                    Zdarzyło się, że pies nam napaskudził w domu, to się posprzątało, zbadaliśmy u
                    weta czy czasem nie jest chory (okazało się że miał zapalenie płuc i stąd
                    nkłopoty z jelitami i żołądkiem).
                    Wszystko da się przetrzymać, chyba że się ktoś uważa za księżniczkę z bajki -
                    niech się taka wciśnie w papier i stoi na półce - tam jest dla damulek miejsce
                    • 16.04.04, 16:15
                      yyyyy, znaczy mam wrażenie, że jak ktoś wysyła posta na forum, że musi zwierzę
                      oddać, to już trochę za późno mówić mu, żeby się zastanowił, zanim zwierzaka
                      weźnie. typowa musztarda po obiedzie.
                      • 16.04.04, 16:20
                        no i druga sprawa. takie opieprzanie ludzi na forum raczej nie sprawi, że ktoś
                        się zastanowi, czy wziąć zwierzaka. ale na pewno sprawi, że ten ktoś po
                        przeczytaniu kilku tego rodzaju wątków, jak będzie chciał/musiał oddać komuś
                        zwierzaka - nie wyśle posta, który może temu zwierzakowi uratować życie. bo po
                        co ma sie dobrowolnie poddawać zglebowaniu?
                        • 16.04.04, 17:29
                          Ja naprawde nikogo nie opieprzam, Misianiu. W jednym z postow napisalam jak to
                          ze mna bylo, ze tez kiedys bylam egoistka i ze zwierzak kojarzyl mi sie z bog
                          wie jakimi obowiazkami i zajetym czasem. A potem przyszla milosc. Bezgraniczna
                          wielka. I kazdemu zycze tej milosci do zwierzat, ktora z pokora przyjmie kupy,
                          siki i rzygi (jak ladnie napisala Plucha). Nikogo nie opieprzam.
                          --
                          "Rece nasze silne sa, przeciw rzezi, przeciw krwiom,
                          przeciw fabrykantom bomb, rece nasze silne sa.."
                      • 16.04.04, 16:25
                        (weźmie, ofkoz. niedouczona Misiania!)
                    • 16.04.04, 16:18
                      Chybaście trochę odjechały od tematu, ja tych szpaków na wychowanie nie
                      brałam. Dziury zatkam i tyle, po prostu trochę roboty, bo dziur jest
                      kilkadziesiąt, więc się z tą drabiną nalatam. W zeszłym roku na strychu
                      mieszkał nietoperz - złego słowa na niego nie powiedziałam, bo strychu nie
                      używam. No ale gdybym np. chciała tam urządzić pokoik dla córki - to jednak bym
                      go wygnała, niestety.
                      A pieski i kotki mam i to w dużych ilościach oraz od zawsze i na czym polega
                      odpowiedzialność za nie doskonale wiem, sprzątam kupy, rzygi i siki, opatruję
                      rozwalone łapy, odbieram porody, robię zastrzyki i lewatywy - więc proszę mnie
                      damulkami nie lżyć.
                      No.
                      • 16.04.04, 16:23
                        aha. odbiegliśmy od tematu, ale akurat wysłałaś posta o szpakach w chwili,
                        kiedy na forum toczy się dyskusja na temat pokrewny acz ogólny. no i tak
                        wygodnie było tutaj sobie pisać :)))))
                      • 16.04.04, 17:25
                        Ja tez sprzatam siki, rzygi i kupy :)))
                        Pozdrawiam Cie serdecznie Plucho.
                        --
                        "Rece nasze silne sa, przeciw rzezi, przeciw krwiom,
                        przeciw fabrykantom bomb, rece nasze silne sa.."
                  • 16.04.04, 17:24
                    Spokojnie:) To tylko taka alternatywe widzisz: usunac za posrednictwem forum
                    albo przywiazac pod plotem? A ja przeciez (nie czytasz moich postow wcale a tak
                    ze mna walczysz) proponuje: nie usuwac, pokochac i zatrzymac z calym
                    dobrodziejstwem.
                    --
                    "Rece nasze silne sa, przeciw rzezi, przeciw krwiom,
                    przeciw fabrykantom bomb, rece nasze silne sa.."
    • 16.04.04, 16:51
      Też uważam, że póki jaja nie zostały złożone możesz pozatykać dziury.Ale zrób
      to jak najszybciej!!!

      Pozdrowienia dla wszystkich twoci zwierzaczków :-)
      • 16.04.04, 19:15
        Zostaw juz te szpaki....

        Co ci szkodzi troche poczekac do jesieni.
        Bedziesz miala okazje obserwowac jak malenkie szpaczki sie wychowuja.

        Tyle wytrzymalas bez halogenow.....
        ja tam bym wybrala szpaczki..

        Venus
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.