Dodaj do ulubionych

Zdechł mój piesek i jestem bardzo : (

21.06.04, 16:36
: ((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
Edytor zaawansowany
  • lena_zienkiewicz 21.06.04, 16:38
    bardzo ci współczuję, naprawdę.Trzymaj się jakoś, może tam gdzie teraz jest
    jego duszyczka jest mu dobrze.
  • fritzek 21.06.04, 17:22
    tak mi przykro pestko!
    wiem co przeżywasz :(
    wypłacz sie ,wykrzycz,to troszkę pomaga.nie duś bólu w sobie bo eksploduje w
    najmniej oczekiwanym momencie.nie myśl narazie o nowym zwierzaku.postaraj
    zatrzymać w pamięci najfajniejsze momenty związane z twoim psiakiem.i pomyśl
    sobie,że jemu jest juz dobrze,nie cierpi i jest szczęśliwy.i napewno nie
    chciałby,żeby jego pani płakała.
    jestem z tobą,trzymaj się!
    --
    uważaj! śledzi cię szpieg z krainy deszczowców!
  • Gość: VIP-1 IP: *.cwshs.com 21.06.04, 17:43
    fritzek napisała:

    > sobie,że jemu jest juz dobrze,nie cierpi i jest szczęśliwy.i napewno nie
    znaczy sie jak byl z wlascicielka
    to cierpial i byl nieszczesliwy?
  • hania261 21.06.04, 18:08
    Strasznie mi przykro i bardzo Ci wspolczuje.
  • fritzek 21.06.04, 19:01
    Gość portalu: VIP-1 napisał(a):

    > fritzek napisała:
    >
    > > sobie,że jemu jest juz dobrze,nie cierpi i jest szczęśliwy.i napewno nie
    > znaczy sie jak byl z wlascicielka
    > to cierpial i byl nieszczesliwy?


    tak durnej odpowiedzi na post już dawno nie czytałam.to jest żenująco
    głupie.szkoda,że vip-1 nie wysilił się na słowa otuchy dla osoby,która straciła
    swojego psiego przyjaciela
    :(
    --
    uważaj! śledzi cię szpieg z krainy deszczowców!
  • Gość: VIP-1 IP: *.cwshs.com 21.06.04, 19:27
    fritzek napisała:

    > tak durnej odpowiedzi na post już dawno nie czytałam.to jest żenująco
    primio - to nie byla odpowiedz lecz pytanie
    sekundo - durnie, to bylo sformulowane to co ty napisalas
    tercjo - wyglada na to, ze bardzo niewiele czytalas

    > głupie.szkoda,że vip-1 nie wysilił się na słowa otuchy dla osoby,która
    straciła
    >
    > swojego psiego przyjaciela
    VIP sie nie wysila na kondolencje, gdy zwierzeta zdychaja
    ani na forum, ani w realu
  • Gość: hanka IP: *.ichf.edu.pl 22.06.04, 09:51
    Smutno ...przerazająca pustka , brak spojrzenia , oznak radości po naszym
    powrocie do domu ...... smutek smutek smutek . Nie zastanawiaj się jedz do
    schroniska i uratuj jedno stworzonko - wcale nie prawda jest ze jeszcze za
    wcześnie , ze nie dasz rady psychicznie . Dasz obiecuję Ci to . Zaopiekujesz
    się nim dasz mu Swą miłość , a on odwzajemni Ci swoja i wielkim przywiązaniem
    za okazaną pomoc . Pamięć Twojego pieska bedzie zyła w nowej istotce ktorej
    uratujesz zycie . A Twój piesek na pewno byłby z Ciebie dumny. Bardzo Ci
    współczuję - ale uwierz mi jest to lek na całe zło !
  • Gość: m.pw IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 23.06.04, 19:17
    Nie zastanawiaj się jedz do
    > schroniska i uratuj jedno stworzonko - wcale nie prawda jest ze jeszcze za
    > wcześnie , ze nie dasz rady psychicznie .
    tez tak uwazam,
    za kazdym razem kiedy umieralo nasze zwierzatko (a juz troche lat na tym
    swiecie zyje) lecielismy w te pedy ponastepne, po to zeby ktos w domu czekal,
    zwlaszzca dzieci nie mogly sie pocieszyc i nowe stworzonko bylo ukojeniem
  • Gość: Flora IP: 213.25.91.* 22.06.04, 13:25
    najserdeczniejsze wyrazy współczucia. Rozumiem jak cierpisz. Mojego pieska
    przejechał samochód. Nie wykitowałam na zawał serca tylko dlatego, że miałam
    jeszcze jednego psiula. On mnie trzyma przy życiu.
  • Gość: Kasia IP: *.motor.taninet.pl / *.motor.taninet.pl 22.06.04, 22:50
    Strasznie ci wspolczuje, doskonale cie rozumiem, rok temu zdechl mi moj ukochny
    piesek, do tej pory jak sobie o nim pomysle to plakac mi sie chce, wiem ze jest
    ci ciezko ale nie martw sie moj piesek zaopiekuje sie twoim bo "wsztstkie
    pieski ida do nieba" Pozdrawiam serdecznie i 3-maj sie!!
  • heti 23.06.04, 12:42
    pestka2011 napisała:

    > : ((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
    Doskonale Cie rozumiem, właśnie przed chwilą dowiedziałam sie, że zdechł moj
    piesek. Mam mokre oczy, czuje taką pustkę, ze juz go nie zobacze, jak merda
    ogonkiem kiedy mnie widzi i jak mnie zczepia zeby sie znim bawic. Byl
    wspanialnym towarzyszem, byl wyjatkowy dla mnie, mimo, ze byl z rasy tych
    agrywnych, to byl wyjatkowo lagodny. Kurcze nie wiedzialam, ze mnie to az tak
    zaboli.
  • Gość: Kate1972 IP: *.dabrowa-gornicza.sdi.tpnet.pl 24.06.04, 15:03
    Wiem co czujesz i bardzo, ale to bardzo Ci współczuję... Wiem tym lepiej, że
    moja śliczna, ukochana i jedyna na świecie Psotka ok.9-letnia suczka umarła 04
    czerwca 2004 o godz.9.00 rano. Nawet nie chcę Ci opisywać tego widoku agoni,
    gdy leżała w moim łózku a ja nie umiałam jej pomóc...i nawet nie wiedziałam,
    czy słyszy moje słowa...Mam żal do siebie, że jej poprzedniego dnia nie
    uśpiłam, nie skróciłam jej męk... Czekałam jednak na 100% wyników z
    labolatorium, musiałam być pewna, że nie mogę jej pomóc. Umarła o 9.00 - wyniki
    były o 10.00...białaczka szpiku kostnego. Jedno tylko mnie trzyma jakoś, gdy
    umierała nie była sama (wzięłam urlop). Nadal jednak nie umiem z tym żyć i
    prawie nie sypiam. Jedno lekarstwo tylko dla siebie widzę - nowy psiak, nowa
    radość, miłe, ciepłe futerko do przytulania - korzyść wzajemna - prawda?
    Pozdrawiam Cię mocno i trzymam kciuki!
  • pierozek_monika 24.06.04, 15:09
    Tylko tyle, że bardzo wam współczuję, wiem co to odejście czworonożnego
    przyjaciela.
    Moja córka odchorowała stratę kota, do tej pory płacze jak widzi szare tygryski
    (było to 1,5 roku temu), ja sobie już jakoś poradziłam, ale też mi smutno na
    sercu że kotka nie tupta już koło nas, że nie okazuje swoich świesznych
    złości...
    Mamy w domu teraz dwa koty tuptaki i psa, i drżymy na myśl, że kiedyś przyjdzie
    się z nimi rozstać
    Pozdrawiam, trzymajcie się
    --
    monikaM

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka