co zrobić z nieposkromionym szczeniakiem Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Mam 5 miesięcznego szczeniaka, berneńczyka. Straszny z niego uparciuch i
    złośnik. Rozumie, że nie wolno mu czegoś zrobić, ale strasznie się złości,
    rzuca się wtedy na nas, albo na meble, zeby gryźć i wyładować frustrację. Czy
    to mu przejdzie, czy można to jakoś utemperować?
    Druga rzecz, która ma miejsce od niedawna, to rzucanie się na mnie, skoki,
    warczenie, szarpanie za ubranie na spacerach. Zwykle rano chodzimy na smyczy,
    jak nie ma nikogo dokoła w bezpiecznym miejscu to go spuszczam ze smyczy, ale
    wtedy pies dostaje szajby - biega jak szalony w kółko a po chwili rzuca się
    na mnie. Nie wygląda to jak przyjacielskie zaproszenie do zabawy, tylko
    raczej jak... agresja.
    NIe wiem, co mam robić w takiej sytuacji, bo jak nie reaguję, to on to
    ponawia, a jak dostaje klapa w pupę, to jeszcze bardziej się nakręca. Czasem
    reaguje na siad, ale po chwili jest to samo, nie uspokaja się. Jak go biorę
    na smycz, to dalej skacze i kończy się na szamotaninie.
    Czy to normalne zachowanie psa?
    • Idz z nim na psi trening.
      Nauczysz sie ty i szczeniaczek.
      Wtedy Ty i on bedziecie mieli duzo frajdy z kazdej zabawy.
    • Przejdzie mu z wiekiem. Szczeniaki z reguły rozsadza energia, musisz zapewnić
      dużo ruchu i zabaw, które go zmogą. Klapsy słabo skutkują, lepsze jest
      pokazanie zębów, warczenie i przyduszenie za kark do ziemi. Moja sunia już
      dorasta ( 10 miesięcy) i stopniowo szaleństwa jej przechodzą, grzecznie chodzi
      na smyczy, wraca na wołanie itp., ale parę miesięcy temu było podobnie. Ja mam
      jeszcze starsze suki i widziałam jak one "gaszą" nadmierne szaleństwa malucha -
      podchodzą na sztywnych łapach i lekko warcząc przyciskają nosem do ziemi, albo
      kładą łapę czy łeb na karku rozrabiaki. Naśladując takie zachowania łatwiej
      trafisz szczeniakowi do rozumu niż rozdając klapsy.
    • Co do zachowania na spacerze to rzuc mu zabawke, w ostatecznosci patyk. Skupi
      sie na nim i nie bedzie Ci obgryzal rak.
    • Zawsze marzyłam o bernenczyczku:))

      Nie wiem, czy siegałas po literature dotyczaca rasy, ja przeczytalam ksiazke z serii Hobby: Adam Janowski, Berneński pies pasterski.

      I jesli chodzi o zabawe typu obchodzenie w kołko, jest to jak najbardziej normlne zachowanie psa, wynikajace z funkcji, ktore niegdys spelnial, a mianowicie pilnowania dobytku i stada........

      nie napisalas tez nic o warunkach, w jakich przebywa, zanczy, czy w domu z ogrodem, czy mieszkaniu - gdzie wlasnie brak zajecia tez moze doprowadzic do agresji....

      Poza tym piesek jest jeszcze malutki, i moze akurat taka faze rozwoju przechodzi??Najlepiej skontaktuj sie z hodowca "(bo rozumiem,ze pies jest rodowodowy??) i poczytaj o rasie, trening posluszenstwa mysle, ze jest jak najbardziej wskazany

      Pozdrwaiam i zycze sukcesów w ułagodzeniu berna:)

      --
      Jeżeli nie pamiętasz już czasów,kiedyś jakoś sięmiał, spójrz za siebie. Może zapodział ci się ogon.
    • Gość: derby IP: *.icpnet.pl 14.07.04, 12:28
      Fion-a chyba nawet kiedyś rozmawiałyśmy, tylko byłam pod innym nickiem. Pies
      rzeczywiście zaczyna nas sprawdzać, jest to raczej normalne zachowanie, tylko
      nie wiem, jak z tym walczyć, tzn. co robić, żeby na nie konstruktywnie
      zareagować. Nie chodzi o obieganie w kółko podczas spaceru, bo to jest normalne
      u naszego psa i rozumiem skąd się bierze, tylko o bieganie w kółko w szaleńczym
      tempie, po którym następuje rzucanie sie i skakanie na mnie. Odwrócenie uwagi
      od tego wariactwa rzuceniem patyka także niewiele pomaga, bo pies rzuca się za
      patykiem, a potem wraca i z powrotem ponawia serię skoków z warczeniem i
      rzucaniem się na mnie z zębami, sądzę, że raczej w celu prowokacji do zabawy,
      ale jak słyszy nie wolno, to zaczyna warczeć i gryźć bardziej na serio...
      Są to raczej zachowania młodego szczeniaka, tylko co robić, jak na to reagować?
      • Gość: magggie IP: *.energis.pl 14.07.04, 13:20
        Zdecydowanie Twój piesek i Ty potrzebujecie treningu. I to jak najszybciej.
        Podczas takich spotkań oboje nauczycie się, jak ze sobą postępować i jak
        rozumieć się nawzajem. Jeśli nie znasz nikogo, kto zawodowo zajmuje się
        szkoleniem psów - dowiedz się w najbliższym oddziale Związku Kynologicznego.
        Tam powiedzą Ci kiedy i za ile odbywają się szkolenia - może nie jest jeszcze
        za późno nawet na psie przedszkole. Poza tym w związku możesz uzyskać poradę od
        specjalisty. Spróbuj. Życzę powodzenia w układaniu psiaka :-)
      • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 13:42
        może to jest tak zwana "głupawka" - moja suczka (9 mies, sznaucer średni) tak biegała
        szaleńczo po mieszkaniu jak się zezłościla bo czegoś nie dostała lub nie postawiła na swoim
        (zabawka, pieszczoty). Musiała się wyładować. Teraz jej już przeszło.
        pozdr
        Jacek Szymański
    • Gość: derby IP: *.icpnet.pl 14.07.04, 16:03
      Witam ponownie
      Dziękuję za rady. Co do szkolenia, musimy jeszcze chwilkę poczekać na PT (za
      miesiąc najwcześniej, po skończeniu 6 miesięcy).
      Ponoć ZK szkoli tradycyjną metodą (jaką?) a szkoła, do której się przymierzamy,
      nowoczesną - na "nagrodę".
      Mam nadzieję, że coś nam da szkolenie, bo nie wyobrażam sobie takich zachowań u
      psa, który docelowo ma ważyć ok. 50 kg...
      Pozdrawiam
      PS. Głupawki na bazie złości - skąd my to znamy...
      • w naszym psim przedszkolu stosowano metodę nowoczesną, a mimo to usyszałam nie
        raz, że pies to pies i nie można go traktowac jak człowieka. Więc ja wciąż się
        staram, żeby go nie zagłaskać, i żeby być szefem w zabawach. Dochodzi do tego,
        ze pies, który na smyczy potrafi jeszcze szarpnąć i pociągnąć, puszczony luzem
        staje i patrzy, jakby pytał: "w co się bawimy?". Dodam, że ma osiem miesięcy,
        waży 37 kilo, i też jest z niego kawał diabła. Z tym, że skakanie z zębami już
        nie wchodzi w grę. Powodzenia.
        • Gość: Venus IP: *.vc.shawcable.net 15.07.04, 07:26
          >>>Mam 5 miesięcznego szczeniaka, berneńczyka.<<<

          No przeciez to jest wlasnie - szczeniak, w dodatku zywiolowy.
          Gdyby byl ze swoim rodzenstwem, mialby zajecie a tak z kim ma sie bawic?

          Szczeniaki to nie koty, nie bawia sie same.

          Trzeba sie nim zajac.
          zajmujac sie nim przy okazji ucz go jak trzeba sie bawic. Powinnas miec
          pileczke, patyki, w ogole zabawki dla psa.

          Z czasem sie nauczy i wyrosnie z tego.

          Venus
          • Gość: derby IP: *.icpnet.pl 16.07.04, 13:20
            To prawda, ale maluch waży z dnia na dzień coraz więcej i skaczący 33 kg a za
            chwilkę.... 40 kg "słoń" może już zrobić krzwydę, dlatego muszę coś zrobić z
            tym zachowaniem, z jego karnością, której na razie brak....
            • Rozmiar niestety rzadko idzie w parze z rozwaga, ile by nie wazyl to w dalszym
              ciagu szczeniak. Nie mozesz od niego wymagac, tylko od sibie.

              Trenuj go biorac pod uwage ze jak dziecko nauczy sie ale z czasem.
              Dostalas juz duzo dobrych rad teraz - do czynu :))
              Venus

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.