Dodaj do ulubionych

Przygarniety owczarek niemiecki

06.03.03, 02:20
Jest z ulicy, widac ze dorosly pies. Taki byl zabiedzony. Ale powoli zaczynam
sie go obawiac. Jak tylko dam mu jesc, musze uciekac bo warczy groznie (no i
ja sie naprawde boje), agresywny zabawie, mocno uzywa zebow w zabawie. A
przy tym wszedzie za mna chodzi, gdzie sie rusze, widac wybral mnie sobie z
rodziny jako kompanke. Gdy ogladam TV, kladzie mi leb na kolanach. A co do
jedzenie to mi go zal, bo pewnie glodny i boi sie ze mu zabiore. a moje
krzyki i tak nic nie daja.:(
Edytor zaawansowany
  • catalina1 06.03.03, 07:57
    Nie obawija sise na zapas, u mojej mamy jest owczarek wychowywany od małego,
    spokojny, dobrze ułożony ale kości za żadne skarby świata jej nie zabiorę jak
    już ma ją pod nosem.
    Tym bardziej przy znajdzie - tak jak mowisz on się boi jeszcze, że możesz mu
    zabrać miskę. Każdy pies niestety używa zębów w zabawie - u większego bardziej
    boli. Z czasem powinien nauczyć się delikatności.
    Cierpliwości i wyrozumiałości życzę,
  • Gość: Dina IP: *.zgora.dialog.net.pl 06.03.03, 11:46
    Proponuje przeczytanie postow z watku "Nauka psa". Znajdziesz tam informacje
    dotyczace zachowania psa i rozwiazania problemu z gryzieniem i niedopuszczaniem
    do miski.
    Nie licz na to, ze psu minie warczenie, kiedy sie zblizasz do miski.Dobrze
    wychowany pies, rozumiejacy ze jest w hierarchi najnizej pozwoli bez warkniecia
    zblizyc sie do miski i grzebac w niej. W Twoim przypadku nie jest ustalona
    hierarchia i twoj pies probuje przejac role przewodnika w stadzie. Nie pozwol
    mu na to!
    Dobrze by bylo gdybys ze swoim psem chodzila na szkolenie z zakresu
    posluszenstwa, to pozwoliloby uniknac w przyszlosci wielu problemow.
  • Gość: asia IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.03, 21:48
    Mój owczarek (chyba) też jest z ulicy. Znaleźliśmy go 4 lata temu. Nie znamy
    jednak jego przeszłości. Dziwnie reaguje na niektóre rzeczy stąd wiemy, że
    jest po przejściach. Na początku, np., z piskiem uciekał na widok światła
    latarki. Podobnie jak twój warczy, gdy ktoś mu próbuje wziąść jedzenie.
    Najczęściej jednak w takim momencie skutkuje stanowcze 'do koszyka' (ma swój
    kosz w korytarzu) i on wtedy odchodzi od miski. Oczywiście takiej reakcji
    musieliśmy go nauczyć. Dlatego warto go właśnie spróbować nauczyć aby, jeśli
    zrobi coś zlego, musiał iść w konkretne miejsce (do budy, koszyka...). Nauka
    ciężka, ale gdy jest się konsekwenty przynosi efekty. Nie radzę próbować
    odbierać mu miski na siłę, bo może zaatakować. Co do gryzienia to mu minie.
    Mój pies też na początki strasznie gryzł (a raczej łapał zębami) ręce. Dlatego
    za każdym razem gdy tak zrobił osoba mówiła lekko podniesionym głosem krótkie -
    'nie'. Z czasem nauczył się, że tego nie wolno i teraz rzadko mu się zdarza,
    że to robi (musi być bardzo zaaferowany zabawą). Poskutkowało też kupienie
    takiego sznura do gryzienia. Wariuje z nim po całym domu i wszystkich zaczepia
    aby się z nim siłowali. Zawsze to jednak człowiek musi ostatecznie być górą.

    Reasumując. Cieszę się, że masz pieska z ulicy. Będzie ci wierny i na pewno
    jest świetnym stróżem. Jednak taki pies wymaga masę cierpliwości, zwłaszcza,
    że mogą pojawiać się u niego dziwne reakcje. Aha - i u takiego psa poziom
    zazdrości jest bardzo wysoki, dlatego nie radzę przyprowadzać innych obcych
    psów do domu. Może zaatakować.
  • maniia 10.03.03, 02:21
    Dziekuje wszystkim za dobre rady. Asiu naprawde mnie pocieszylas. Jestem Tobie
    wdzieczna.
  • Gość: asia IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.03, 21:25
    nie ma sprawy :) Powodzenia w wychowywaniu pieska :)

    Tak na marginesie. Kiedy mu znaleźliśmy naszego psiaka to jeszcze mieszkaliśmy
    w bloku (byliśmy tuż przed przeprowadzką do domku). Wyrządził masę szkód.
    Teraz jak na to patrzę to widzę, że często była to nie do końca była jego wina
    (poobgryzane buty, torebka - w końcu niepotrzebnie zostawiałam to w zasięgu
    jego wzroku i ząbków) nawet ta rzecz najgroźniejsza. Jednego dnia mój ojciec
    chciał mu dać kawałek kiełbasy i kiedy jeszcze ją trzymał w ręku Reks skoczył
    i wyrwał mu ją z ręki. Zrobił to tak nieszczęśliwie, że dość silnie ugryzł
    mojego ojca. Zrobiło się straszne zamieszanie. Ojcu z ręki kapała krew,
    wszyscy się miotali... Moja mama kazała mi szybko wyprowadzić Reksa bo miał
    jeszcze wtedy zwyczaj siusiania na dywan, a obawialiśmy się, że teraz to może
    zrobić (nerwowa atmosfera). I wtedy, gdy próbowałam go szybko wyprowadzić za
    drzwi ... on zaczął się opierać. Odniosłam wrażenie, że boi się iż go
    wyrzucimy (co oczywiście nie przyszło nam do głowy - pies to w końcu też
    odpowiedzialność). Musiałam go pogłaskać i przemawiać do niego spokojnym
    głosem - dopiero wtedy wyszedł ze mną na dwór.

    To tak na marginesie, że takie psiaki, które długo miały problem ze zdobyciem
    pożywienia często po prostu nie kontrolują swoich odruchów. Dużo wody upłynęło
    zanim mój Reks zaczął zostawiać jakieś jedzenie w misce i nie pchał się
    żarłocznie do wszystkiego co nadawało się do skonsumowania :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.