Dodaj do ulubionych

Czy powinnam się martwić??

17.03.03, 12:12
Wiem, że było już dużo na temat kociego siusiania poza kuwetą, ale nigdzie nie znalazłam opisu podobnego przypadku, a ponieważ zaczyna się to powtarzać często, zaczęłam się trochę martwić.
Kotka ma prawie 2 lata i zawsze chodzi za swoją potrzebą do kuwety, ślicznie znajduje sobie miejsce, przykuca i... zaczynając siusiać podnosi pupę aż do stania i niestety siusiu ląduje już poza kuwetą. Przy czym stojąc trzęsie ogonkiem - stąd mój niepokój - może coś ją boli. Zaznaczam, że na ogół załatwia się jak trzeba, nigdy nie zrobiła nic poza kuwetą. Kuweta jest sprzątana właściwie po każdym jej użyciu (sporadycznie zdarza się, że skorzysta z niej więcej niż raz pod naszą nieobecność). Jada niewiele
jedzenia dla kotów, puszek nie lubi, suchą karmę zje w drodze wyjątku, ale też niewiele. Najchętniej (bo w ogóle to strasznie grymasi) je rybę surową lub gotowaną, albo wołowinę, również surową lub gotowaną. W ciągu ostatnich 2 tygodni wszystko jej gotujemy, ale problem "pudłowania do kuwety" nie zniknął. Czy istnieje jakieś rozwiązanie?
Edytor zaawansowany
  • Gość: a_za IP: *.res-polona.com.pl 17.03.03, 15:48
    Dokładnie tak jak opisałaś, siusiają kocury znaczące teren. Podnoszą pupę i
    ogon i trzęsąc ogonem obsikują coś tam. U kocicy nie widziałam takiego
    zachowania. Nie chcę cię martwić, ale przypuszczam, że unosi pupę i trzęsie
    ogonem bo siusianie sprawia jej ból. Może mieć piasek w przewodzie moczowym.
    Radziła bym nie czekać, tylko iść do lekarza. Nie dawaj surowej ryby, bo to jej
    szkodzi. Bardziej autorytatywnie mógłby się wypowiedzieć forumowicz o
    ksywce "kot". On "przerabiał" wiele kotów i ma duże doświadczenie. Spróbuj
    umieścić problem w nowym wątku, zatytułowanym: Do kota!
    pozdrowienia
    Ps. Gdybyś musiała oddać mocz kici do analizy - porady na ten temat znajdziesz
    w jednym z wcześniejszych wątków.
  • Gość: kot IP: *.mech.pw.edu.pl 17.03.03, 18:10
    Witam!
    Jestem, ale robilem co innego. A-za ma rację, tak czasem sika tez mój kot
    Pluskot, mimo, że jest kastratem. Czy jesteś pewna, że twoja kotka to kotka?
    To jest niby głupie pytanie, ale zdarzyło mi się kiedyś, że oddałem ludziom
    wielkiego, wykastrowanego kocura. Po jakimś czasie niewłaściwie żywiony kocur
    (dostawał głównie suchy pokarm) dostał syndromu urologicznego i miał krew w
    moczu. Weterynarz powiedział właścicielom, że to kotka, która ma ruję i dlatego
    krwawi! Lekarz nie zobaczył jąder, a nie badal kota dokladniej, bo się go bał.
    Wracając do tematu, jesli jesteś pewna,że to kotka, idź z nią do lekarza, niech
    na wszelki wypadek sprawdzi, czy nie jest chora.
    Może też być zdrowa, tylko ma taką fantazję. Wtedy musisz coś na to poradzić
    sama. Ja przyciskam mojemu koty pupę, gdy sika tak przy mnie. Nie mogę go cały
    czas pilnować, więc w kuwetę jest wstawiona plastikowa płyta oparta o scianę
    łazienki i sikanie spływa do kuwety; gdy tego nie było, oblewał ścianę i
    podłogę. To jest duży kot, może gdyby miał większą kuwetę, nie robiłby tego.
    Może kuweta Twojej kotki jest zbyt mała?
    Bez względu na powód, jeśli kot nie jest chory, najlepszym rozwiązaniem jest
    według mnie kuweta zamknięta. Jest to nakładka na normalną kuwetę, taki domek z
    plastikowymi, wahliwymi drzwiczkami. Można jej tez używać bez drzwiczek. Kot
    wchodzi do niej, odwraca się przodem do wejścia i może sikać, jak chce. Takie
    kuwety można dostać w Warszawie, nie wiem, czy gdzie indziej też.
    Pozdrawiam.

    ps. Rybę dawaj tylko gotowaną i niezbyt często.
  • Gość: misia.j IP: *.chello.pl 17.03.03, 22:35
    Gość portalu: kot napisał(a):

    >Czy jesteś pewna, że twoja kotka to kotka?<

    Raczej tak, miała ruję co 3 tygodnie, jest po sterylizacji, chociaż to czasem żaden wykładnik (moja znajoma zaniosła kotkę do sterylizacji, po otworzeniu brzucha lekarz stwierdził, że nie wykształciły się narządy rodne i oddał kotkę. Kilka dni później okazało się, że to był kocur).
    Pójdę z nią do weterynarza, zwłaszcza, że niedawno odkryliśmy u niej coś, co lekarz określił jako przepuklinę. Miesiąc temu to było niewielkie, zdecydowaliśmy więc, że poczekamy, może się nie pogłębi. Chciałabym oszczędzić jej następnej operacji, ale wygląda na to, że worek się powiększa, co właśnie przed chwilą sprawdziliśmy (a nie jest to łatwe u kotki, która nie znosi jak się ją głaszcze po brzuchu). Może, drogi Kocie, masz jakieś doświadczenia w tym względzie?
    Wracając do wyjściowego problemu:

    > Ja przyciskam mojemu koty pupę, gdy sika tak przy mnie.<

    Ja też, chociaż nie zawsze uda mi się dobiec na czas. No i ostatnio na mnie nakrzyczała i wcale nie chciała przukucnąć, choć nigdy wcześniej nie robiła z tego problemu.

    > Bez względu na powód, jeśli kot nie jest chory, najlepszym rozwiązaniem jest
    > według mnie kuweta zamknięta.<

    Doszły mnie słuchy, że koty nie przepadają za takimi kuwetami, bo im tam śmierdzi - to mnie trochę odstraszyło, bo myślałam już o tym.

    > ps. Rybę dawaj tylko gotowaną i niezbyt często.

    A co, kiedy ona nic innego nie raczy jeść? Wet twierdzi, że w rybie ma to, co jej do zdrowia potrzebne...

    Dzięki za dobre rady i te w "moim" wątku i te w innych, bo często z nich korzystałam.

  • Gość: kot IP: *.mech.pw.edu.pl 19.03.03, 16:13
    Witaj Misiu!
    Najpierw o karmieniu. Pisałaś, że Twoja kotka nie je wyłącznie ryby. Ja tylko
    proponuję, żebyś nie dawała jej ryby surowej. Taka ryba ma coś, zawsze
    zapominam co, co niszczy któreś witaminy. Gotowaną możesz jej dawać. Moje koty
    jadły gotowanego mintaja razem z rosołem prawie codziennie przez kilka lat, nie
    szkodziło im to, oprócz tego dawałem im surowe lub gotowane mięso i inne
    rzeczy. Potem weterynarz powiedział mi, że ryby tak często nie można, więc tyle
    nie daję. Jest jeszcze inny powód, koty łatwo przyzwyczajają się do jednego
    rodzaju pokarmu, a to nie jest zdrowe. Jedzenie powinno być różnorodne.
    Wizyta u lekarza kotce nie zaszkodzi, jeśli będzie trzeba badać mocz, zrób tak,
    jak to jest opisane w wątku „KOT-siusiu BADANIA!!!!” (3.03.03). Co do
    przepukliny, mogła powstać przy niestarannym zszyciu po sterylizacji (może
    rozeszły się szwy mięśni brzucha), jeśli jest w okolicy blizny, a nie było jej
    wcześniej. Jedna z moich kotek miała niedużą przepuklinę od urodzenia, została
    ona usunięta przy okazji sterylizacji. Jeśli Twoja kotka miała przepuklinę
    wcześniej, lekarz przy sterylizacji powinien ją zauważyć i usunąć, robiąc
    nacięcie w miejscu przepukliny. „Worek” , o którym piszesz może zawierać
    tłuszczyk i ewentualnie jelita, które wypychają błonę otrzewnej przez otwór w
    mięśniach brzuszka. Niebezpieczne dla zdrowia, a nawet życia jest uwięźnięcie
    jelit wypełnionych treścią pokarmową i dlatego musisz dosyć często starać
    się „wmasować” palcami zawartość tego worka do brzuszka przez otwór w
    mięśniach, który po takim zabiegu jest wyczuwalny. O wielkości przepukliny
    świadczy wielkość tego otworu. Jeśli będziesz te masaże robić systematycznie,
    przepuklina może nie będzie się powiększać – powiększanie wynika ze stopniowego
    rozciągania otrzewnej i skóry.
    Jeśli Twoja kotka boi się dotykania brzuszka, spróbuj przyzwyczajać ją do tego
    przy głaskaniu, głaszcz po głowie i grzbiecie, i coraz bardziej „podjeżdżaj”
    przy tym pod spód i do brzuszka. Nie odwracaj na plecy, chyba, że sama tego
    chce. Brzuch to u zwierzęcia miejsce bardzo wrażliwe i bezbronne i koty
    instynktownie go chronią. Wszystko zależy od stopnia zaufania, jakim kot Cię
    raczy obdarzyć. Moje koty mogę odwracać na plecy i dotykać im, czego chcę, ale
    np. u weterynarza już się tego boją.
    Tak czy inaczej, przepuklinę najlepiej zoperować, wymaga to nacięcia skóry i
    mięśni tworzących otwór, bez dostawania się do brzuszka. Potem zszywa się
    mięśnie i skórę, mięśnie się zrastają i po kłopocie.
    Co do kuwety, mam teraz pięć kotów, które korzystają z jednej kuwety, czasem
    bywa więcej. Wybieram mokry żwirek dwa razy dziennie, rano i wieczorem i to
    wystarcza. Kupki oczywiście w miarę potrzeby, gdy jestem w domu. To jest kuweta
    otwarta, która stoi w ubikacji, mam też drugą, zamkniętą, której używam, gdy
    mam kota dzikiego lub chorego. Zamykam go wtedy w oddzielnym pokoju i tam ma tę
    kuwetę, zamknięcie zabezpiecza przed rozsypywaniem żwirku na podłogę, no i
    sikaniem, jak już pisałem. Koty bardzo chętnie z niej korzystają, nawet i inne,
    bo lubią wchodzić w różne dziury, a taka kuweta zaprasza. Dopóki żwirek jest w
    miarę czysty, nawet w niej śpią. Przyzwyczaić kota jest bardzo łatwo: najpierw
    stawia się kuwetę bez góry, gdy do niej raz nasika, można już zamknąć. Kuweta
    ma odchylane drzwiczki (wiszące), można ich nie używać, ale i do nich koty
    przyzwyczajają się łatwo – lubią przecież wpychać się wszędzie. Do czyszczenia
    wierzch się zdejmuje. Kuweta czyszczona jak opisałem, dodatkowo co kilka dni
    myta gorącą woda z całą pewnością nie odstrasza kotów zapachem. To chyba
    wszystko, życzę powodzenia
    i pozdrawiam.
  • Gość: misia.j IP: *.chello.pl 20.03.03, 15:40
    Gość portalu: kot napisał(a):


    > Co do przepukliny, mogła powstać przy niestarannym zszyciu po sterylizacji (może rozeszły się szwy mięśni brzucha), jeśli jest w okolicy blizny, a nie było jej wcześniej. <

    Tego właśnie się obawiam, bo worek jest w okolicy blizny. Co prawda lekarka twierdzi, że obok, ale...

    >musisz dosyć często starać się ?wmasować? palcami zawartość tego worka do brzuszka przez otwór w mięśniach, który po takim zabiegu jest wyczuwalny. O wielkości przepukliny świadczy wielkość tego otworu. Jeśli będziesz te masaże robić systematycznie, przepuklina może nie będzie się powiększać ? powiększanie wynika ze stopniowego rozciągania otrzewnej i skóry. Jeśli Twoja kotka boi się dotykania brzuszka, spróbuj przyzwyczajać ją do tego przy głaskaniu, głaszcz po głowie i grzbiecie, i coraz bardziej ?podjeżdżaj? przy tym pod spód i do brzuszka. Nie odwracaj na plecy, chyba, że sama tego chce. Brzuch to u zwierzęcia miejsce bardzo wrażliwe i bezbronne i koty instynktownie go chronią. Wszystko zależy od stopnia zaufania, jakim kot Cię raczy obdarzyć. Moje koty mogę odwracać na plecy i dotykać im, czego chcę, ale np. u weterynarza już się tego boją.<

    Widocznie moja kotka mi nie ufa, bo nie ma z nią żadnej dyskusji na temat dotykania brzucha:-( Od razu mi się obrywa, w najlepszym wypadku się obraża i odchodzi, a ostatnio (chyba przez to, że często usiłuję sprawdzić jak sprawa wygląda) miauczy oburzona i już nie wiem, czy ze złości, czy z bólu:-(

    Dzięki za rady, idę z kotką do weta. A ostatnio litościwie nie siusia za kuwetę:-)
    Jeszcze raz dziękuję.
  • casmonido 03.08.19, 01:12
    My mieliśmy 100% to samo, kotka roczna, w analizie moczu wyszedł piasek i chyba lekkie zapalenie pęcherza. Na zapalenie dostała zastrzyki, na piasek jakieś tabletki odkwaszające czy zakwaszające, możliwe że trzeba będzie trochę zmienić dietę. W każdym razie trzy dni i pomogło. Kolejnym czytającym polecam te zastrzyki.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka