• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

pies czy suka ? Dodaj do ulubionych

  • 01.02.07, 21:15
    Jestem milosnikiem zwierzat, ale jak na razie mam doswiadczenie tylko z
    kotami.
    Przymierzam sie do labradorka ale nie wiem jaka plec bylaby lepsza.
    Wiec.. pies, czy suka?
    Prosze o pomoc w dokonaniu wyboru, jakie jest za a jakie przeciw, chce to
    dobrze przemyslec
    dziekuje
    Zaawansowany formularz
    • 01.02.07, 22:27
      nigdy nie miałam psa natomiast mam 9-miesięczna suczke.Generalnie kiedy
      planowałam psa w domu myślałam o psie i z takim postanowieniem wchodziłam do
      schroniska ale cóz...zakochałam się w suczce...:) za baardzo duży minus u
      suczek uważam cieczkę...własnie jestesmy na tym etapie...planujemy w
      przyszłości sterylizacje ale weterynarz kazał nam z tym poczekać do
      przynajmniej 1.5 roku ale mam nadzieje że ta cieczka będzie pierwszą i
      ostatnią.neska jest młodym i pełnym energii psem więc teraz spacery z nią to
      męka dlatego że te "psiukacze" które miało niby niwelować zapach nic nie dały i
      na każdym spacerze towarzyszy nam stado "wielbicieli".oczywiscie nie ma mowy o
      spuszczeniu jej ze smyczy a nie mam za bardzo gdzie jej wywieżć żeby mogła
      swobodnie pobiegać...no i oczywiście kwestia plamek w domu bo majtki zdjeła po
      paru minutach i zostało z nich niewiele...i wg mnie to jedyny minus u suczek.
      spotkałam sie z opiniami że suczki bywają wierniejsze albo wręcz przeciwnie że
      są wredniejsze ale sądze że to kwestia charakteru i wychowania i nie można tak
      uogalniać.
      • 02.02.07, 09:44
        Arshina, to bardzo dobrze, że nie masz gdzie wywieżć suczki... NIGDZIE nie
        wolno spuszczac ze smyczy suczki w cieczce. Przede wszystkim taka suczka
        natychmiast ucieknie, a jeśli sie już odnajdzie to raczej juz szczenna. No i
        nie ma takiego miejsca, z ktorego JAKIS samiec nie wyczuje suczki w cieczce.
    • 01.02.07, 22:57
      Ja zawsze chciałam mieć suczke, ale poszłam do schroniska i w końcu mam pieska
      (jak do tego doszło to juz zupełnie inna historia). To mój pierwszy pies i
      powiem szczerze, że nigdy wiecej nie wezme psa samca. Oto dlaczego:

      1. Gdzie go nie wezme wszystko obsikuje, przez co nie jestem mile widziana u
      niektórych znajomych; mimo że był na smyczy zdarzyło mu się obsikać wózek na
      zakupy starszej kobiety i pijaka, odciagałam go ale i tak zdąrzył "pokropić",
      pozostaje wstyd i przeprosiny poszkodowanego
      2.Każda cieczka suczki w okolicy oznacza ze psa nawet na chwile nie można
      spuścić ze smyczy, nie mówiąc o ciągłym piszczeniu w domu które może zdenerwowac
      nawet najspokojniejszego
      3. Jego najwiąksza pasją jest" próbowanie" moczu suczek, jest to dla niego
      wazinejsze niż patyk, smakołyk niż komenda chodź tutaj
      4. W młodości gwałcenie wszystkigo wokół (oczywiście ludzi nie gwałci, bo to
      byłaby oznaka dominacji), ale napotkane suczki to i owszem, nieważne dla psa są
      wtedy nawet częsci ciała suczki. Psa można co prawda wykastrować, ale spotkałam
      sie z opinią weterynarza, ze psy przechodza to znacznie gorzej ( w sensie
      psychicznym) niż suczki i że jest spore ryzyko że pies straci radość życia.

      Zalety to właściwie tylko to że nie ma cieczki ani ciaż urojonych.
      Sama gdybym miała teraz brać psa to z pewnością zdecydowałabym się na suczke i
      wykastrowałabym ją w młodym wieku (starsze suczki gorzej ja znosza czesciej mają
      tez problemy z nadwagą)

    • 02.02.07, 08:26
      Jako właścicielka dwóch suczek, mogę podzielić się swoimi spostrzeżeniami (
      choć nie mam punktu odniesienia bo nigdy nie miałam psa płci męskiej :)). Ale:
      1. Moje panny są bardzo łagodne i straszne z nich pieszczochy. Uwielbiają
      przytulanie, głaskanie, wciąż przychodzą i dopominają się tego, nigdy im dosyć
      2. Nie "gwałcą" i ogólnie w sytuacjach gdy np. przewracają się na brzuch zeby
      je tam głaskać i drapać, wrażenia estetyczne są o niebo lepsze niż u psa ;)
      3. Cieczka rzeczywiście jest uciążliwym okresem, ale przeciez dwa razy w roku
      jakoś się da znieść
      4. Mam prawie pewność ( przynajmniej w ich przypadku ) ze nie poniesie ich zew
      krwi i ciekawość świata, bo lękają się stracić mnie z oczu, są bardziej
      bojaźliwe, więc pozwalam im biegać bez smyczy po polu czy lesie.
      5. Nie wiem, jak to określić, ale ich zachowanie i maniery, choć nie są wcale
      ułożone, wskazują na to, że to ta delikatniejsza płeć. W związku z tym budzą
      chyba więcej tkliwości i instynktów opiekuńczych u człowieka ( choć może mi się
      tylko wydaje ).
      • 02.02.07, 10:05
        Popieram! Tylko suka! Są kochane, łagodne, przywiązane, nie latają Bóg wie
        gdzie, trzymają się domu. Zawsze miałam suki, teraz też, mam jednego psa
        przypadkiem i jest to diabeł wcielony, co z tego że kocha mnie bezgranicznie -
        wystarczy cieczka w okolicy, albo jakiś obcy pies się przybłąka - ma w dupie
        dom i nas, najważniejsze jest podmuchać kobitkę albo nalać się z psami. Nigdy w
        życiu nie wzięłabym psa z własnej woli.
        • 02.02.07, 16:03
          dziekuje wam bardzo
          sprawa juz wydaje mi sie jasna, wiec pewnie bedzie to sunia.
          Cieczke 2 razy w roku jakos sie zniesie, ale zastanwiam sie nad sterylizacja,
          wiem, ze na przyklad dla kociczek jest to wskazane ze wzgledu na rozne
          komplikacje w momencie kiedy sie tego nie zrobi.
          Coz ...hodowli nie planuje, wiec zastanawiam sie co jest lepsze dla pieska:
          lepiej sterylizowac czy nie?
          • 02.02.07, 16:48
            jeśli nie planujesz hodowli to się nie zastanawiaj nad sterylizacją wg mnie
            więcej jest pozytywów niż minusów...mam znajomą która również ma suczkę
            prześlicznego szpica nie planowała sterylizacji ponieważ miała dużo chętnych
            osób na szczeniaczki więc podawali suczce środki hormonalne i skończyło się to
            ropomaciczem i przymusową sterylizacją, moja sunia ma cieczke od 2 tyg i dla
            mnie to jest koszmar dom poprostu chce roznieść na szczępy bo nie może się
            wyszaleć na dworze na spacerach musze chodzić z kijem i mieć ją non stop na oku
            bo wystarczy że się odwróce na chwile żeby odgonić jakiegos namolnego
            wielbiciela i już na nią wsakuje jakiś kundel a nieplanowane potomstwo
            absolutnie nie wchodzi w grę poprostu nie mam na to warunków to raz a dwa że
            przecież takim szczeniakom trzeba pózniej znależć domy i mam tu na myśli
            odpowiedzialnych właścicieli a nie takich co wyrzucą szczeniaka po 2
            tygodniach...a co do tego wywożenia to miałam na myśli jakąś działke gdzie
            sunia mogła by troche poszaleć no ale cóz jakoś to przeżyjemy...;]
          • 07.02.07, 15:12
            Tu nie ma się nad czym zastanawiac czy pies czy suka i tak trzeba
            sterylizować!!!
            Boże Ludzie!!!!!!!!!!!
            Czy wy naprawde uważacie że pies musi sie wyszalec i poru..??? ..
            A potem pełno niechcianych szczeniaków od takich nie sterylkowanych domowych,
            bezdomnych suk..
            puknij się w głowę i sama się zastanów nad populacją niechcianych zwierząt:
            psów, kotów...właśnie dlatego ZE WY!! miłośnicy psów macie ludzkie przełożenie
            na temat zwierząt!!!???
            pies nie nałozy prezerwatywy ani suka nie wsadzi sobie wkładki hormonalnej, to
            sa tylko zwierzęta, i dlatego My Ludzie mając mózg jesteśmy za nie
            odpowiedzialni!!!
            I na temat sterylizajcji jest tylko jedna opcja - TAK i JESZCZE RAZ TAK
            • 07.02.07, 15:53
              Babka, nie dramatyzuj.Mozna miec psa niekastrowanego i ani jednego jego
              potomka.Wystarczy go pilnowac.Co do suczki- sterylka, przede wszystkim ze
              wzgledow zdrowotnych.
              • 07.02.07, 16:27
                raz ze wzgledów zdrowotnych, a
                dwa dlatego, ze pies kastrowany zyje dłużej
                p.s a jak pilnujesz swojego psa??, że tak skromnie zapytam ?
                zamykasz go w klatce kiedy poczuje zew natury?
                • 07.02.07, 19:00
                  Babko, mialam psa.Prowadzalam go na smyczy, czasem biegal luzem.I o dziwo mnie
                  słuchal.
                  Moja szwagierka ma 2 samce, zaden nie kastrowany, maja po 10 lat, pilnuja sie.
                • 08.02.07, 14:53
                  Nie koniecznie trzeba psa kastrować -i wbrew temu co mówisz wcale nie trzeba go
                  zamykać w klatce - wystarczy go dobrze ułożyć od szczeniaka , a potem nie będzie
                  problemów ze słuchaniem - przetestowane osobiście przeze mnie - jestem dumnym
                  właścicielem 5 letniego wyżła i nigdy nie miałem żadnych problemów z "głuchotą"
                  i to zarówno w obliczu cieczek jak i dzikiej zwierzyny.
    • 03.02.07, 22:25
      Pies obsikuje krzaczki, suczka robi plamy na trawniku (jak ktos ma dom, moze mu
      to nie pasowac).
      Inne różnice opisane powyzej.
      Jedno jest pewne - dobrze wychowany zwierzak to wierny przyjaciel, niezależnie
      od płci:)
      --
      Jest na ziemi jedno moje małe miejsce,
      Gdzie poza biciem serca nie liczy się nic więcej...
      • 05.02.07, 10:42
        Ja mialam zawsze psy. Teraz mam suke.
        Przede wszystkim, jesli nie planujesz hodowli to w przypadku obu plci polecam sterylizacje. Ktos pisal
        wczesniej ze dopiero jak sunia ma 1,5 roku. To jest szkola Otwocka, szkola Falenicka, do ktorej ja
        naleze mowi, ze suke nalezy sterylizowac przed 1 cieczka juz od wieku 6 miesiecy. Taka sterylizacja
        zabezpiecza nie tylko przed niechciana ciaza, ciazami urojonymi, ropomaciczem i rakiem szyjki macicy,
        ale takze (w przeciwienstwie do starylki po pierwszej cieczce) przed nowotworami sutkow. Straszono
        mnie, ze suka "skapcanieje", roztyje sie, zrobi sie agresywna itd. Nic z tych rzeczy nie nastapilo i zaden
        ze znanych mi wlascicieli takich suk sie na takie efekty nie skarzy. U psow kastracja wplywa na
        charakter - uspokaja i czesto powoduje sklonnosc do tycia. (Z czym mozna sie latwo uporac choc przy
        labie bedzie to wymagalo pracy, poniewaz one maja dodatkowo naturalna tendencje do tycia i
        umilowanie zarcia :) Trzeba z nimi sporo pracowac i bardzo rozsadnie podchodzic do karmienia.)
        Niweluje natomiast wszelkie akcje typu gwalty na ludziach i przedmiotach, znaczenie terenu gdzie
        popadnie, wedrowanie za suka itd.
        Ja juz wiem, ze po kilku psach i jednej suce nastepne bede miec juz tylko suki :) Pewnie to tez kwestia
        rasy, ale lubie przebywac w towarzystwie istot wrazliwych, delikatnych, posiadajacych dobre maniery
        hehehe. A taka jest wlasnie moja sucz. Suki nie tak czesto wykazuja tendencje dominacyjne, latwiej sie
        zwiazuja z powiekszajacym sie stadem - czytaj malzonkiem, dziecmi itd. Najczesciej sa latwiejszym
        "materialem" dla niedoswiadczonego psiarza. Na pierwsze zwierze zdecydowanie polecalabym suke. :)
        --
        Marysia
    • 07.02.07, 01:41
      A ja bym wybrala psa, bo uwazam, ze charakter jest cecha osobnicza i nie zalezy
      od plci. Dlaczego psa? bo sterylizacja samca jest tansza :D.
      --
      Moje charty
      Ola i Wiktor
      • 07.02.07, 21:57
        psy są większe, dorodniejsze, mają bujniejsza szatę, fajną głowę; kurczę, lepiej
        się prezentują psy (wg mnie) :]
        • 08.02.07, 03:21
          """ale weterynarz kazał nam z tym poczekać do
          przynajmniej 1.5 roku ale mam nadzieje że ta cieczka będzie pierwszą i
          ostatnią"""

          zmien weterynarza- jakis niedoksztalcony. suka moze miec cieczke juz majac 6
          miesiecy moja miala wlasnie w tym czasie i zostala wysterylizowana i ma sie
          bardzo dobrze.

          mam psa i suke- wole suki bo wygladem nie ustepuja psom,
          a rzeczywscie to ciagle obsikiwanie przez psa jest uciazliwe, szczegolnie jak
          sie ma ogrod.

          Venus
          • 17.02.07, 10:12
            ja mam psa wykastrowanego w wieku 9 miesiecy.
            Ma ogromna radosc zycia, duzo energii, nie przytyl,
            i nie odstepuje nas na krok.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.