co je jeż? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Mój jeż (znaczy jez jest dziki, przychodzi czasem) wyżera w nocy kocią suchą
    karmę zostawioną kotu na dworze, czy to mu nie zaszkodzi? Chętnie bym go tym
    karmiła...
    • Jeż to głównie mięso/owadożerca:) W żadnym wypadku jabłkożerca jak przedstawiają
      to dziecięce książeczki:P
      Takie tuptusie jedzą sobie głównie dżdżownice ale też ślimaki, larwy innych
      żyjątek, jaja które wypadły z gniazd czy pisklęta z tego samego źródła itp.
      Co do szkodliwości kociej karmy to szczerze mówiąc nie mam zielonego pojęcia.
      --
      /( . . )\
      (,,)( V )(,,) www.rodowod.republika.pl
    • Mozesz mu dac kocie jedzenie, suche, a jeszcze lepiej mokre.Od czasu do czasu
      gotowane jajko, wolowine lekko obgotowana lub obgotowane mieso kurczaka. Dwie
      lyzki wystarcza.
      Nie podajemy mleka !!!
      Ale masz fajnie :)
      --
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,70086496,74996308,0,2.html?v=2
    • Głównym pokarmem jeży są owady, chrząszcze i ich larwy, pająki, stonogi,
      dżdżownice, ślimaki. Bardzo chętnie jedzą także myszy.Jeże żywią się mięsem, nie
      jedzą roślin. Przyciśnięte głodem mogą skubnąć kawałek gnijącego owocu,
      zwłaszcza robaczywego. Jak do mnie przychodził jeżyk nie gardził też mleczkiem :)
      • tusia224 napisała:
        > Bardzo chętnie jedzą także myszy.

        A jez zlapie mysze?
        --
        Charty
        Ola i Wiktor
        • -A jez zlapie mysze?
          No oczywiscie, taki jez pedziwiatr na przyklad :)

          Jesli jez znajdzie gniazdko z malutkimi bezbronnymi myszami to skorzysta :)
          Co do mleka, jest ono chetnie pite przez jeze, ale bardzo szkodliwe. Spozycie
          konczy sie dla niego ciezkim rozwolnieniem, oslabieniem, a nawet smiercia.
          --
          fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,70086496,74996308,0,2.html?v=2
          • hania261 napisała:

            > Co do mleka, jest ono chetnie pite przez jeze, ale bardzo szkodliwe. Spozycie
            > konczy sie dla niego ciezkim rozwolnieniem, oslabieniem, a nawet smiercia.

            O tak! Wszysktkim wiadomo, że picie mleka było przyczyną wyginięcia dinozaurów.
          • Odwalcie się od mleka! Jak Wam smakują, pijcie sobie sojowe ersatze,
            albo co tam chcecie. Są ludzie i zwierzęta, którym mleko - nawet
            świeże, prosto od krowy (bez cudzysłowu) nie szkodzi, a nawet
            smakuje i "gdzieś" mają "tryndy" aktualnie "na topie", panujące
            wśród oszołomionych telewizją "elyt".:P
            --
            Born to be Wild...
            • albert.flasz1 napisał:

              > Odwalcie się od mleka! Jak Wam smakują, pijcie sobie sojowe ersatze

              rany, albert, twoja paranoja narasta :) przeciez tu byla mowa tylko o
              szkodliwosci mleka dla... jezy. ktorym chyba nikt niepodaje sojowych er...,
              tych, no, produktow zastepczych ;)

              > "tryndy" aktualnie "na topie"

              naprawde trzeba byc toba, zeby widziec "tryndy" w dyskusji o karmieniu jezy :DDDD

              --
              cenie swoja ignorancje w tym temacie
              Tak, ale o co w tym wszystkim naprawdęchodzi? Ale tak naprawdę, skoro juz o tym mowa.
              • Dopraszam się zrozumienia. Fakt, w temacie żywienia jeży niewiele
                mam do powiedzenia. Uważam jednak, że taki zwierz, choć dziki, swój
                rozumek ma a zmysły ma wyostrzone, że ho-ho! Nie wydaje mi się więc,
                by tak po prostu sobie zeżrł coś, co może mu zaszkodzić. Zresztą,
                jeśli nawet - to spróbuje raz, i po raz drugi już się nie nabierze,
                wszak cyjanku, plajzdyczanych torebek ani tłuczonego szkła w mleku
                mu nie wystawiają. Poza tym, jeż niewątpliwie jest monogastrycznym
                ssakiem, czyli jego mechanizmy trawienia mleka nie powinny odbiegać
                od mechanizmów innych jemu podobnych (choć na pierwszy rzut oka
                niepodobnych). Nie podoba mi się od kilku lat uprawiana w mediach,
                zapewne "sponsorowana" przez wiadome lobby akcja pod tytułem "mleko
                to trucizna", gdyż trucizn w diecie to ja widzę znacznie więcej i
                bardzo się dziwię, że nie wzbudza to niczyjego świętego oburzenia.
                Tak więc, moją uprzednią wypowiedź proszę traktować jako przejaw
                mojej prywatnej wojenki, prowadzonej pod wpływem mojego chamstwa i
                paranoi, nabytej pod wpływem zaglądania na forum "zwierzęta", a
                także zarówno wrodzonej skłonności do trollowania, prowokowania,
                judzenia, wsadzania kija w mrowisko, strzykania jadem, wyziewania
                miazmatów oraz wywalania jęzora na oczach kulturalnych i
                cywilizowanych ludzi.:P
                --
                Born to be Wild...
                • > Uważam jednak, że taki zwierz, choć dziki, swój
                  > rozumek ma a zmysły ma wyostrzone, że ho-ho! Nie wydaje mi się więc,
                  > by tak po prostu sobie zeżrł coś, co może mu zaszkodzić

                  niestety, znam sporo zwierzat, ktore zjadly cos, co moglo im zaszkodzic, w
                  niektorych przypadkach ze skutkiem smiertelnym. moj pies zjadl kiedys... bombke
                  choinkowa. pogryzl i polknal. ale to taka dygresja.

                  > Nie podoba mi się od kilku lat uprawiana w mediach,
                  > zapewne "sponsorowana" przez wiadome lobby akcja pod tytułem "mleko
                  > to trucizna"

                  ale zdajesz sobie sprawe, ze wiadome lobby nie glosi "mleko to trucizna dla
                  jezy" (nie mam zrezta pojecia, co jest trucizna dla jezy, ale nie wykluczam, ze
                  akurat mleko jest. albo i nie ;)) ale zwiazek owego faktu z wiadomym lobby jest
                  niewielki, bo lobby nie zwraca sie do jezy), wiec twoj post byl nieco nie na temat?

                  > Tak więc, moją uprzednią wypowiedź proszę traktować jako przejaw
                  > mojej prywatnej wojenki, prowadzonej pod wpływem mojego chamstwa i
                  > paranoi, nabytej pod wpływem zaglądania na forum "zwierzęta", a
                  > także zarówno wrodzonej skłonności do trollowania, prowokowania,
                  > judzenia, wsadzania kija w mrowisko, strzykania jadem, wyziewania
                  > miazmatów oraz wywalania jęzora na oczach kulturalnych i
                  > cywilizowanych ludzi.:P

                  OK, mowisz - masz :P

                  --
                  -Mieliscie zamiar z zimna krwia strzelac do tych ludzi?
                  -Nie, sir. Tylko ostrzegawczy strzal w glowe, sir.
                  Tak, ale o co w tym wszystkim naprawdęchodzi? Ale tak naprawdę, skoro juz o tym mowa.
                  • Jeśli wiadome lobby nie twierdzi, że mleko jest trucizną dla jeży,
                    to po jaką cholerę wiadome lobby twierdzi, że jeżom absolutnie nie
                    wolno dawać mleka? A może jeżom właśnie trzeba dawać mleko? Z takim
                    jeżem, to nigdy nie wiadomo: na przykład mogłoby się wydawać, że
                    mlekiem zatruje się na śmierć - a tu nic z tego! Z jeżami nie ma
                    lekko... Zresztą, już wkrótce zahibernują się na amen i do wiosny i
                    problem chwilowo zostanie rozwiązany.:P
                    --
                    Born to be Wild...
                    • Ok, to może dla porozumienia stron wystawmy owemu Jeżowi krowę?:D Sądzę że jeśli
                      będzie miał ochotę na mleko to wolny wybór Jeża i świadomość czy wspiera
                      "wiadome lobby" czy też nie;):P
                      --
                      /( . . )\
                      (,,)( V )(,,) www.rodowod.republika.pl
                      • wracajac do jeza - po jakiego grzyba go karmicie i to jeszcze pasza
                        uwazana za wielu za sztuczna (dla kota)
                        a nawet gotowane miesko jajka- po CO??? czy jeze to jedza w
                        naturze???

                        ptem bedziecie na forum Ogrody zakladac watki czym wytruc robactwo
                        przy domu, tak??

                        no swietnie.


                        Minnie
    • Odkarmiłam 3 lata temu 3 jeżęta/mamę zagryzła moja osobista
      psina,foksterierzyca/karmą dla kotów,puszkami i sypką/ Mlaskania
      było co nie miara,a do tej pory jeże przychodzą i w nocy wyżerają
      kocie jedzenie.najśmieszniej wyglądają ,jak próbują wleżć na
      schody/4/,bo mają krótkie łapki.Ale to im nie przeszkadza,a
      przynajmniej poćwiczą.Zimują w tzw. krzakowisku w kącie
      ogrodu.Krzakowisko,to zrzucone na kupę obcinane gałęzie,które latem
      obrasta dziki chmiel.W zimie w krzakowisku nocuje mnóstwo ptaków.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.