Dodaj do ulubionych

Młode zające

13.04.09, 19:30
Tuż przy wejściu do mojego bloku (na granicy łąk i pól), pod
zielonymi gałązkami skalniaka, "zamieszkały" dwa młode zajączki.
Mają w tej chwili chyba około 15-20 cm długości. Od kiedy tu są? Nie
wiem. Wieczorami i nocami, gdy cichnie ludzka działalność w okolicy,
pojawiają się zające dorosłe. Prawdopodobnie jest tam także i matka
maluchów, która wtedy swoje potomstwo karmi. Mimo tego, że o pobycie
zajęcy dowiaduje się coraz więcej ludzi, nie zauważyłem, by ktoś
jakoś zakłócał ich spokój - no może poza dyskretną, sprawiającą nam
wszystkim radość, sporadyczną obserwacją uroczych pluszaków.

Mam pytania...

Jak długo trwa pobyt w "gnieździe" młodych zajęcy?

Do jakich rozmiarów powinny one dorosnąć, by wróciły na łąki
rozpoczynając samodzielne życie?
Edytor zaawansowany
  • 13.04.09, 19:40
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 13.04.09, 19:56
    Chciałbym w jakiś sposób przyczynić się do uchronienia tych maluchów
    przed śmiercią. Podobno przeżywalność zajęczego potomstwa jest
    statystycznie znikoma, niech więc mają korzyść z ludzkiego
    sąsiedztwa, chociaż w tym przypadku.

    Poza tym żałuj, ze nie możesz ich na co dzień oglądać. :) Ostatnio
    widziałem scenkę, gdy podczas wzajemnego wylizywania się (toalety)
    jeden wypchnął drugiego spod krzaczka, a ten sturlał się po
    pochyłości ponad pół metra. A potem wracał. Czołganiem. Po kroczku.
    A po powrocie wcisnął się na bezpieczniejszą, głębiej położone
    miejsce.

    W okolicy jest sporo psów, ale opiekunowie wyprowadzają je na
    spacer, na szczęście, na smyczy. Kotów tu nie widuję. Też na
    szczęście. :)

    A może wiesz, gdzie można by się dowiedzieć czegoś na interesujące
    mnie tematy? Czy jest jakaś porządna strona o dzikich zwierzętach
    i/lub ochronie przyrody z forum?
  • 13.04.09, 19:58

    --
    Labradość

    I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
  • 14.04.09, 12:34
    grgkh napisał:

    > Jak długo trwa pobyt w "gnieździe" młodych zajęcy?

    Młode zające (w przeciwieństwie do np. królików) nie przebywają w gnieździe, nie są nawet w nim rodzone - samica robi to na otwartej przestrzeni, korzystając co najwyżej z niewielkiego zagłębienia w ziemi (dlatego też maluchy są od początku owłosione oraz obdarzone dobrym wzrokiem). Karmione są mlekiem ok. 30 dni - po zakończeniu laktacji samicy młode zaczynają życie na własną "łapę".

    Czy jest jakaś porządna strona o dzikich zwierzętach
    >i/lub ochronie przyrody z forum?

    Zdecydowanie polecam to:
    forum.przyroda.org/
  • 14.04.09, 16:00
    geigo napisała:

    > Karmione są mlekiem ok. 30 dni - po zakończeniu laktacji
    > samicy młode zaczynają życie na własną "łapę".

    Dziękuję. Właśnie o to mi chodziło.

    Wczoraj jeden z zajączków zniknął. Najprawdopodobniej zabrał go ktoś
    litujący się nad losem "porzuconego" zwierzaka. Ten, który pozostał
    przeniósł się w zaciszniejsze miejsce tego samego krzaczka, lepiej
    osłonięte przed wzrokiem przypadkowych przechodniów. Ciekawe jak
    długo uda mu się uniknąć adopcji przez ludzi.

    Zastanawiam się nad powieszeniem w pobliżu kartki z prośbą o nie
    zabieranie pozostałego zajączka. Co prawda zdradza to każdemu, kto
    tędy będzie przechodził, że on tam jest, ale może podziałać
    wychowawczo i zapobiec czyjemuś nierozsądnemu działaniu. Większość
    ludzi nie ma świadomości, że maluch jednak jest pod opieką matki.
  • 14.04.09, 16:27
    Z tego co wiem , obecnie zające są pod ochroną,gdyż jakaś paskudna choroba je
    niszczy,lisy,koty i psy rozszarpują osłabione zwierzaki...najlepiej gdyby o
    zajączkach wiedziało jak najmniej osób.Dzikich zwierząt nie należy
    dotykać,przenosić ,dokarmiać i niepokoić .
    --
  • 14.04.09, 18:44
    Moje osiedle jest częścią bardzo dużego miasta, ale sąsiaduje ze
    sporą połacią łąk i porzuconych, niegdyś uprawianych pól, obecnie
    porastających zagajnikami. Kompleksy leśne są częściowo odizolowane
    stosunkowo ruchliwymi drogami, a niektóre z nich o standardzie drogi
    szybkiego ruchu. Rozbudowujące się osiedla pochłaniają coraz więcej
    terenu, gdzie niegdyś mogły żyć większe, dzikie zwierzęta. Ale i tak
    tuż obok budynku, w którym mieszkam widuję sarny, zające, lisy,
    kuropatwy i całą masę "drobiazgu", szczególnie tego fruwającego.

    Na ile te dzikie zwierzęta są jeszcze dzikie, jeśli z obecnością
    człowieka są na tyle oswojone, że tolerują naszą obecność? Wydaje mi
    się, że to nie ludzie stanowią tu największe zagrożenie dla tej
    fauny lecz mogą nimi potencjalnie być towarzyszące człowiekowi
    oswojone drapieżniki, wałęsające się bez właścicieli i kontroli -
    psy i koty. Ale tu ich nie widuję.

    Wydaje mi się, że mieszkańcy osiedla nie niepokoją tych resztek
    dzikości i raczej czerpią satysfakcję z jej obecności tuż obok
    miejsca swego zamieszkania. Ale jednak ktoś tego "biednego"
    zajączka, chyba z niewiedzy, zabrał.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.