Nowe hobby psa - sikanie w domu Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam,
    Może ktoś mnie poratuje. Przeczytałem ile mogłem o sikających psach, ale nie
    znalazłem nic co mogłoby mi pomóc.
    Nasz pies ma 5 lat, mieszkamy w domu z ogródkiem. Pies zwykle spał w domu, a
    całe dnie spędzał na dworze. Jakieś 2 miesiące temu zaczął w nocy podsikiwać
    meble. Ponieważ ani tłumaczenie, ani obsikiwanie mebli sprayami i perfumami
    nie pomogło wystawiliśmy mu posłanie na zewnątrz.
    On jednak nadal sika. Wystarczy że dostrzeże uchylone drzwi wpada, sika pod
    kredensem albo koło kanapy i zwiewa. Doskonale wie, że to zabronione, raz
    widziałem że się wkrada bacznie się rozglądając, podnosi nogę, zobaczył mnie i
    dał nogę. Ma więc poczucie winy ale wciąż to robi. praktycznie codziennie
    (zawsze się zdarzy że dzieci nie zamkną drzwi a on tylko czyha myk i sika).
    Na początku usiłowaliśmy poświęcić mu więcej czasu, spacery do lasu, rzucanie
    piłki etc. Nie pomogło. Więc zaczął dostawać gazetą i zacząłem, krzyczec. Nic.
    Wie że źle zrobił ale potem znowu robi.
    Już trochę nie mogę. Na razie staramy się miec zamkniete drzwi, ale w końcu
    przyjdzie zima a on jest straszny zmarźluch.
    Co to może być? Nic się w domu nie zmieniło, nie zamieszkali nowi luudzie,
    nowe psy czy koty, nie zmienił się tryb życia.
    Może mnie ktoś oświeci?
    • Poczucia winy to pies nie ma na pewno. I nie koniecznie wie, że źle zrobił,
      przyłapany widzi po prostu wasza reakcje i jego zachowanie jest tylko i
      wyłącznie odpowiedzią na nia. To raz.

      Dwa - czy pies jest kastrowany i czy były wykonywane badania moczu?
      --
      [url=http://lilypie.com][img]http://lilypie.com/pic/090428/S3eN.jpg[/img][img]http://m1.lilypie.com/h50vp2/.png[/img][/url]
    • Czy pies jest nagradzany za załatwianie się na dworze czy jedynie
      karcony za to, że sika w domu? Taka reakcja jest często popełnianym
      błędem - pokazujemy psu, czego nie tolerujemy, jednak nie pokazujemy
      jakiego zachowania oczekujemy.
      Możesz poświęcić kilka dni (a nawet nocy), by nauczyć psa pożądanego
      zachowania? Musiałbyś wyprowadzać psa dosłownie co godzinę, a w
      międzyczasie mieć psa na oku wypatrując każdej oznaki niepokoju. W
      razie podejrzanego zachowania wyprowadzasz psa na dwór - a każde
      załatwienie się poza domem nagradzasz. W ten sposób łatwo nauczyć psa
      załatwiania się na komendę - po prostu gdy piesek siusia wypowiadasz
      jakieś słowo, które pies skojarzy z czasem z czynnością fizjologiczną
      ;)
      --
      "Mój piesek - serduszko u moich stóp"
      <Edith Wharton>
      • Pies nie jest kastrowany. Z nagradzaniem, owszem próbowałem, ale jak wspomniałem
        pies ma gigantyczny ogród z lasem, lata tam całą dobę, dom właściwie jest non
        stop otwarty bo dzieci wchodzą i wychodzą i kontrolowanie psa właściwie nie
        wchodzi w rachubę (tzn nagradzanie za to, że sika w terenie. On jest non stop w
        terenie).
        A to poczucie winy... widziałem jak się przemykał do tej kuchni. Prawie pełzał
        żeby go nie było widać, podkulił ogon, opuścił uszy...
        O co mu może chodzić? Lata temu miałem kotkę która sikała mi do buta. Jak się
        okazało chciała mi powiedzieć że jej córka wygania ją z jej fotela, a ja nie
        poświęcam jej czasu. OK, zrozumiałem przekaz i przestała sikać. Ale na miłość
        boską o co może chodzić psu?
        • ja pierwsze co pomyslalam to problemy zdrowotne - moze boli psa cos
          jak siusia i go podwiewa wiatr? moze czuje jakis dyskomfort i woli
          zalatwic sie gdzies gdzie jest spokojnie i cieplo? polecam rozmowe z
          wetem i pokazanie psa.
        • Ogród psu nie wystarczy. Pies potrzebuje spacerów, zajęcia, ćwiczeń. On nie ma
          poczucia winy. On się boi. Czego? Ciebie? Innych domowników?

          Druga rzecz to wykonaj chociaż podstawowe badania. Może byc to problem
          psychologiczny, ale może też byc zdrowotny.

          A trzecia rzecz - macie sąsiadów z suką, która może mieć cieczkę?
          --
          [url=http://lilypie.com][img]http://lilypie.com/pic/090428/S3eN.jpg[/img][img]http://m1.lilypie.com/h50vp2/.png[/img][/url]
    • "...Nasz pies ma 5 lat, mieszkamy w domu z ogródkiem. Pies zwykle
      spał w domu, a całe dnie spędzał na dworze. Jakieś 2 miesiące temu
      zaczął w nocy podsikiwać meble. Ponieważ ani tłumaczenie, ani
      obsikiwanie mebli sprayami i perfumami nie pomogło wystawiliśmy mu
      posłanie na zewnątrz...."

      Sądzę, że piesek nie był uczony załatwiania się poza domem. W domu
      spał, a potem biegał po dworze i załatwiał się gdzie i kiedy chciał.
      Z jednej strony to wygodne dla właściciela, bo pozbywa się kłopotu
      nauki czystości, ale z drugiej...widzisz sam rezultaty.
      Też mieszkam w domu z ogródkiem, ale wyjście do ogródka jest jednym
      z codziennych spacerów, podczas których piesek się załatwia. Twój
      nie kojarzy, że wychodzi m.in. celem załatwienia potrzeb
      fizjologicznych, bo niby skąd ma to wiedzieć, skoro poza domem
      przebywa praktycznie cały czas.
      Nie wiem dlaczego przychodzi do domu ukradkiem by sobie siknąć. Być
      może szuka rozpaczliwie kontaktu z wami i chce na siebie zwrócić
      uwagę w ten sposób. Myślę, że niezbędna jest nauka od podstaw,
      regularne spacery, skarcenie (broń Boże bicie!) za nasikanie w domu,
      pochwała za nasikanie poza domem. Pomyśl, co zrobisz zimą? Też go
      wygonisz na dwór, by ci nie sikał po kanapach? Pies jest członkiem
      rodziny, więc powinien przebywać z rodziną, a nie poza domem. W tej
      chwili dla twojego psa domem jest ogród i wolno mu tam sikać i
      kupkać do woli. Nie zna obyczaju robienia tego poza domem.
      Na Twoim miejscu starałabym się przyzwyczaić psinę do codziennych,
      regularnych spacerów poza ogród, załatwianie się w ogrodzie
      traktowałabym tak samo, jak załatwianie się w domu. Dobre
      zachowanie - nagroda i głośna aprobata, złe zachowanie - dezaprobata.
      Wiem, wiem, najwygodniej jest nie zajmować się psem, w końcu może
      sobie polatać bez kontroli. Jednak tym sposobem zrobisz z niego
      podwórkowego burka, który będzie w przyszłości przywiązany do budy
      (by nie zakradał się do domu celem obsikania kanapy).
    • Jamnik moich rodziców wchodzi do domu, cichutko, "na paluszkach":) i siusia.
      Doskonale wie, że robi źle, bo gdy po takim wyskoku spotykam go /nie wiedząc
      jeszcze, ze to zrobił/, kuli się i ucieka /i bynajmniej nie chodzi o strach
      przed biciem/. Podobnie zachowuje się, gdy w nocy coś nabroją z moim psem.
      Zaczął sikać kilka miesięcy temu /dom jest otwarty prawie całą dobę/, gdy mój
      młody pies poszedł mieszkać do ogrodu /przez 2-3 miesiące jako szczeniak w
      domu/. Ale tu rozumiem - poczuł się zagrożony i teraz pewnie uważa, że jak
      obsika ścianę czy drzwi to będzie "lepszy", "ważniejszy" itd. Może coś podobnego
      jest u Twojego psa?
      • Pies jest znajdą. Przybłąkał się na budowę, miał wtedy około roku. Co było
        robić, wzięliśmy go. Przez pół roku mieszkał w mieszkaniu w bloku. Zachowywał
        się idealnie jeśli chodzi o "te sprawy". Nigdy nie zdarzyło mu się nasikać w
        mieszkaniu i nie trzeba go było uczyć choć był ewidentnie wiejskim kundelkiem
        który nigdy nie miał domu. Potem przeprowadziliśmy sie do domu i po kilku latach
        nagle zaczął obsikiwać kąty.
        Bardzo mnie ciekawi jak się skończyła ta historia z jamnikiem? Przestał sikać
        czy dalej sika? Do naszego psa ostatnio często wpada suka sąsiadów (przechodzą
        do siebie dziurą pod płotem). Bardzo się lubią, bawią się, ona często sypia na
        jego posłaniu. Ale może to ma coś wspólnego skoro jamnik tak zareagował na
        twojego młodego psa?
        • Zgadza się, jamnik poczuł się zagrożony:/ Z tego, co zaobserwowałam na swoich
          /lub np. brata/ psach, to takie dziwne zachowania zdarzają się o wiele częsciej
          właśnie wielorasowcom. A jamnik dalej sika, gdy przyuważy, ze nikogo w pobliżu
          nie ma:/
          Kiedyś mojemu poprzedniu psu zdarzyło się wejść do domu i podnieść nogę:) Ale
          dostał opiernicz i więcej na taki pomysł nie wpadł:) Co do jamnika - pozostało
          nam uważac i zamykać drzwi, albo zamykać psiaka w kojcu.
          Napisałeś, że suka sąsiada sypia na jego posłaniu - może to jest przyczyna
          sikania? Gdzieś tam mu zaświtało, ze to jednak zagrożenie dla niego, więc żeby
          nie było wątpliwości musi sikać po mieszkaniu. Spróbujcie nie wpuszczać suki do
          domu - może mały przestanie?
        • Do naszego psa ostatnio często wpada suka sąsiadów (przechodzą
          > do siebie dziurą pod płotem). Bardzo się lubią, bawią się, ona często sypia na
          > jego posłaniu.

          Prawdopodobnie własnie znalazłes rozwiązanie swojego problemu. Cóż suka, samica,
          trzeba pokazać, że jest się samcem :) Albo zaakceptujesz sikanie, albo
          całkowicie odseparujesz suke albo wykastrujesz psa, wówczas w ciagu kilku
          miesięcy zachowanie to powinno minąć.
          --
          www.hugowaferajna.republika.pl/index.htm

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.