Dodaj do ulubionych

czym jeszcze karmić sikorki?

13.12.09, 11:38
1 kilogram słonecznika w łupinach starcza na dwa dni, a to 8zł...
Co tańszego, bardziej wydajnego byście proponowali?
Edytor zaawansowany
  • carduelis 13.12.09, 13:43
    Kilogram słonecznika 8 zł? Ja z zeszłym roku płaciłam 16 zł za 8 kg...
  • awok 13.12.09, 14:02
    właśnie, gdzie szukać takiego "pastewnego" ? wink
  • mirek113 13.12.09, 14:59
    U mnie (środkowa Polska ) też słonecznik niełuskany po 2 zł /kg .
    Szukaj sklepu z karmą dla gołębi. Hodowcy są wszędzie, gdzieś się zaopatrują.
    Warto tez spróbować na targowiskach. Na stoiskach z ziarnem, grochem, kaszami.
    itd. w workach na wagę.
  • qulqa 17.12.13, 20:45
    Niestety w Wwie (targi Konstancin i Radość) drożej niż w Biedronce ....
    No bo to ekologiczne, modne, plaplapla.
  • palczak.madagaskarski 13.12.09, 20:50
    Na wagę można też kupić mieszanki ziaren przeznaczone specjalnie dla dzikich
    ptaków (u mnie takie są dostępne), albo dla kanarków czy ptaków hodowlanych.
    Myślę, że sikorkom taka mieszanka powinna posmakować smile Są też podobno pokarmy
    dla dzikich ptaków paczkowane, w sklepach zoologicznych, ale nawet nie chcę
    wiedzieć, ile kosztują... wink Ale poczytać na opakowaniu skład i potem samemu
    zrobić taką mieszankę można, czemu nie smile Wyjdzie taniej.
  • cereusfoto 14.12.09, 10:25

    > Myślę, że sikorkom taka mieszanka powinna posmakować smile
    Moje tego nie ruszą - jedzą wyłącznie ołuskany (!) słonecznik (11zł.
    za 2 kg. ) i orzechy włoskie ( bez łupin )oraz czasami kostkę
    tłuszczowo-nasiennąsmile)))

    --
    autorska galeria fotografii:
    www.cereusfoto.republika.pl
  • awok 14.12.09, 14:16
    bo sama przylecę wink jakaś miotła się znajdzie wink
    weszłam w kontakt z lokalnymi gołębiarzami - słonecznik w worku w
    łupinach 2zł/kg - jutro po niego jadę smile
  • leo.n82 16.12.13, 21:39
    Najlepiej i najprościej jest karmić sikorki smalcem. Ja kupuję kostkę smalcu za około 2zł/sztukę. Rozkładam ją do dwóch płytkich pojemników po serkach i podwieszam je wysoko na drucie. Pojemniki muszą znajdować się tak blisko "sufitu", aby mogły dziobać małe sikorki a nie weszły duże sroki.
    Kostka smalcu wystarczy na 1 - 2 tygodnie. Takie karmienie stosuję już chyba ponad 20 lat.
  • awok 15.12.09, 11:51
    znalazłam słonecznik taki specjalnie do karmienia ptaków - nieco
    mniejszy niż ten w sklepach po 2zł/kg
    kupiłam 20kg na zimę...
  • smutas13 15.12.09, 14:14
    Teraz, kiedy nie ma jeszcze ostrych mrozów, moim sikorkom i
    dzwońcom, sypię słonecznik w łupinach. Na większy mróz, mam zapas
    słonecznika ołuskanego.

    Gotowe mieszanki specjalnie dla sikorek, moim sikorkom nie smakują.
    Wybiorą co smaczniejsze, reszta zostaje. Już ich nie kupuję.
    Chętnie dziobały także "kulkę w siatce". Nie mogę tych kulek wieszać
    na balkonie (sąsiedzi zabiliby mnie za bałagan wink )
  • blotniak32 17.12.09, 23:44
    Hej smile Tak się zastanawiam.... U mnie na strychu na podłodze leży mnóstwo
    much.....Nie znam się na muchach i nie wiem ,czy one zdechły czy na zimę
    zapadają w hibernację.Myślicie ,że jakbym ich tak zgrabił do kupy to nadawały by
    się na pokarm dla ptaków...? Zawsze to trochę białka.... ? Jest tutaj może jakiś
    entomolog? Chyba się dobrze wyraziłem....
    Pozdrawiam smile
  • palczak.madagaskarski 18.12.09, 15:14
    Też nie znam szczegółowo zwyczajów much, ale jak leżą na podłodze, to raczej
    zakończyły żywot smile Nie wiem czy takie muchy się nadają na pokarm dla ptaków -
    pomijając to, że zagrabione z podłogi będą miały na sobie cały ten kurz, i nie
    wiadomo czy nie jakąś pleśń, to przecież to już suszonki - czy to będzie takie
    znowu wartościowe jedzenie? Zresztą na zimę nawet niektóre owadożerne (latem)
    ptaki przerzucają się na ziarno i jakoś sobie bez owadziego białka radzą. Nie
    mają wyjścia smile
  • dar61 21.12.09, 19:09
    Jednak słonina* jest niezastąpiona.

    Mam taką mieloną, w ziarnopodobnej postaci.
    Jeśli ją w moją wersję, dziuplopodobną, karmnika nałożyć luźno, nie
    ubijając za bardzo, to łatwo się ją sikorom podbiera, na długo
    starcza [kaloryczna?] i nawet na tydzień mozna wyjechać bez
    dozorowania karmnika.
    Kiedy mi ją sroki zbyt łatwo podbierały, kradnąc na raz całą
    zawartość dziupelki (z kilku w karmniku), wystarczyło przy
    nakładaniu w otwory tę słoninową mielonkę nieco ugnieść, sikory
    dawały sobie radę, a sroka nie mogła udźwignąć całego tak
    przylepionego kęsa.
    Niech się ona zajmie samymi sikorami...

    Niełuskany słonecznik** nadziewam w tę słoninę - żebyście mi nie
    zarzucali, że sikorom naszym grozi jaka awitaminoza czy inne
    niedobory.

    */ Intermarc#e - do 2 PLN/kg;
    **/ 3,80-4 PLN/kg.
  • qulqa 17.12.13, 20:44
    Ja kupuję słonecznik niełuskany tutaj:

    navan.pl/slonecznik_lux_30_kg-przesylka_gratis-89zl,31,918.html
    Przesyłka gratis, wniosą do mieszkania. Potem rzucam na balkon. 30 kg wystarcza na jakiś czas smile
    Taniej nie znalazłam. Korzystam już kolejny raz, wszystko bezproblemowo.
    Jest też łuskany:
    navan.pl/slonecznik_luskany-przesylka_gratis_-128zl-25kg,31,891.html
  • ligrom_mechuma 18.12.13, 14:54
    Z 10 dni wstecz radziłem, że do tego nadaje się wyłuskany kaczan kukurydzy.
    Dyskutantka chyba się obraziła, bo pomyślała, że kpię.
    Otóż nie.
    Jest specyficznie zbudowany, ma wiele zagłębień.
    Smarowałem go grubo margaryną (masło, smalec) i wieszałem na sznurku.
    Sikory i inny drobiazg doskonale się go chwyta i je.
    Nie dobiorą się tam ptaki duże.
    Kilogram najtańszej margaryny wystarcza na długo.
    Polecam jeszcze niewielkie porcje takiego tłuszczu na pionowe pnie w zagłębienia kory.
  • dar61 18.12.13, 20:10
    „...Sikory i inny drobiazg doskonale się go chwyta i je. Nie dobiorą się tam ptaki duże..."
    Też tak myślałem, ale u nas znalazło się w okolicy kilka dzięciołów i zapas karmy tłuszczowo-ziarnowej, jak sikorom itp. maluchom starczał na tydzień, znikał w dzień, dwa!

    „... Kilogram najtańszej margaryny wystarcza na długo...".
    Margaryna to jednak substytut, zastępnik. Lepsza jest zwykła *padlina, jaką gdzieś w okolicy ptaki typu sikor dostrzegą.

    „... Polecam jeszcze niewielkie porcje takiego tłuszczu na pionowe pnie w zagłębienia kory..."
    No właśnie:
    - wyciąwszy gałąź, konar średnio gruby i z dobrze spękaną korą,
    - przewiercając go ponad sobą na wylot, wiertłem koronowym niewiele cieńszym niż sam pniaczek,
    - przewiercając ponad sobą na odległość długości ptaka dorosłego,
    - przewiercając w wariancie otwór nad otworem w kierunkach wiercenia prostopadłych do siebie,
    - napełniając nawierty masą tłuszczowo-nasienną,
    - mocując u góry hak w ładnie udającej strzechę wiązce słomy -
    otrzymaliśmy konstrukcję zimą chętnie nawiedzaną równoczesnie przez tyle sikor, ile pięter w pniaczku - bez podpórek przy nawierceniach, bez patyczków i bez półek.
    Wariantem przejściowym był jw. ponawiercany półwałek, mocowany na ramie okiennej na stałe, ale właśnie nie stanowił on żadnej trudności dla dzięciołów. Jak w okolicy dzięciołów nie było i nikt nie wyjadał karmy, to dodanie patyczków pod dziupelkami zwabiło zwykłe ziarnojady wróblowate, a te czyściły dziupelki w pniaczku do czysta.

    Ten pniaczek na haku, jeśli był luźno wieszany, stanowił dla dzięcioła pewną trudność w dostępie. Ale zwiedziały się o nim sroki, podlatywały [w dni ciut cieplejsze] i jednym chapsem wydłubywały ładunek z nawiertu. Na to znalazł się sposób [...] ale powróćmy do tematu wątku:

    Zaleca się, by w karmie zimowej, nawet wycelowanej w sikory, był nie tylko tłuszcz, ale i więcej składników, szczególnie ziaren, nawet owoców. Ponoć cieszy się powodzeniem taka mieszanka, jaka jest w muesli, tłuszczem oczywiście nasycona.
    Myśmy przemycali różne ziarna, dużo mieliśmy np. pestek kabaczków i cukinii , ale różnie bywało - część z nich była sortowana i walała się pod karmnikiem niejedzona - tam pałaszowały ją kosy.
    Zamiast słoniny myśmy stosowali *mielonkę słoninowo-mięsną. Wpierw sam ją mełłem, a potem wypatrzyłem gotową w jednym z marketów, tym z przewagą polskiego kapitału, stale ją tam sprzedają, początkowo była taniutka.

    W ostatnich, dość ciepłych zimach, dojrzewamy do n_i_e_k_a_r_m_i_e_n_i_a zimą ptaków.
    Jest to naturalny czas ich sortowania ilościowego i jakościowego.
    Na margarynie i tak długo nie pociągnęłyby, nawet tej witaminizowanej.
  • iffa4 18.12.13, 21:38
    Nie, nie margarynę. Błagam.
    Sztuczności w niej i sól.
    Żadnej soli, zero soli. Ptakom po krótkim czasie padają nerki. Lepiej nie dawać nic niż je truć.

    Masło prawdziwe, niesolone. Albo niesoloną słoninkę.
    Wyrzucenie niezjedzonego maks co 2 tygodnie, bo jełczeje.
  • ligrom_mechuma 21.12.13, 10:21
    Skąd to przerażenie!?
    Uwierz, całymi latami dokarmiam drobne ptaki w zimie m. innymi tłuszczami.
    W tym najczęściej margaryną.
    Nie spotykam w rejonie karmienia (a i dalej) padłych.
    Podkarmione tłuszczem, szukają sobie innego, uzupełniającego pożywienia.
    Jest b. dużo legend, nonsensów, zwykłych bzdur odnośnie dokarmiania.
    Pomyśl o tysiącach mew, krukowatych i innych karmiących się na wysypiskach śmieci.
    Czy tam im ktoś sortuje zasolenie czy świeżość tego co jedzą?
    Są ich tam tysiące.
    Czy są doniesienia o tysiącach padniętych?
    Dokarmiaj i margaryną.
    Np niepotrzebne płynne tłuszcze można mieszać z tartą bułką na gęstą papkę.
    Chętnie zjedzą a kalorii dużo.
    Spokojnie!
  • dar61 21.12.13, 10:48
    {Ligrom_mechuma}:

    „... Nie spotykam w rejonie karmienia (a i dalej) padłych. ..."
    Spotykają je [miasto] kuny, koty, gawrony, wrony/ [nie-miasto] tumaki, lisy, gawrony, wrony.

    „...na wysypiskach śmieci. [...] Czy są doniesienia o tysiącach padniętych ..."
    Nie pytałbym tę o padlinę {Ligroma_mechumę}, lecz kunę, kota, gawrona, wronę.

    „... Spokojnie! ..."
    Otóż to. W naturze żadna padlina się nie zmarnuje. A zimą stada ptaków się zmniejszają, kolapsują, samo się żywiąc.
    Znane są zimowe doniesienia o natychmiastowym konsumowaniu świeżo padłych - mało: ledwo żywych! - sikor przez ich towarzyszki. Zimą widać sikory i na padlinie większych zwierząt.
    Umieją to robić nawet kurczęta w stadach, nadzorowanych przez ludzi.

    Dar61
  • kotapsota 21.12.13, 19:55
    Ja kupuję tu allegro.pl/slonecznik-dla-ptakow-w-80-luskany-29kg-karma-i3783554648.html
  • iffa4 22.12.13, 10:29
    Otóż to, dar61 ma całkowicie rację.
    Nie widzimy padłych ptaków, gdyż niewydolność nerek (od nadmiaru soli) nie rozwija się w ciągu jednego dnia. A jeżeli już się rozwinie, ptak choruje i pada gdzieś na uboczu, a resztę załatwiają drobne ssaki i padlinożercy.
    W każdym profesjonalnym poradniku przestrzega się przed karmieniem margaryną, solonym smalcem itp.
    Na przykład:
    Pamiętajmy, żeby nie podawać resztek z naszego stołu, które zawierają sól i przyprawy. Takim dokarmianiem wyrządzamy same szkody u naszych podopiecznych i powinniśmy być tego świadomi
    źródło:
    www.ratujmyptaki.org/dokarmianie-ptakow.html
    Dlatego jeśli już coś robimy, róbmy to z sensem. Niesolony smalec jest tak samo tani jak margaryna smile
  • toya666 22.12.13, 10:29
    Słonina i inny tłuszcz zwierzęcy (jeśli jecie wieprzowinę czy baraninę, to odetnijcie tłuste kawałki i powieście).

    Ja też w ubiegłym roku wieszałam kulki tłuszczowe w siatce. W tym roku sypnęłam dodatkowo mieszankę ziaren (ze słonecznikiem). Ale na razie słabo to idzie, wciąż temperatura u mnie +5 do +10*C. Mróz im jeszcze do dziobów nie zajrzał wink
  • iffa4 29.12.13, 11:23
    bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,35235,15196399,Dokarmiac_ptaki__ale_z_glowa__Jak_zima_pomoc_skrzydlatej.html#LokKrajTxt

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka