Dodaj do ulubionych

Dokarmianie sikorek

03.03.18, 13:49
Nie chodzi mi o to jak i czym. Mam inny problem. Dokarmiam sikorki ziarnem słonecznika (na inną karmę brak popytu). W tamtym roku sikorek było wbród ale do Nowego Roku - petardy, race itd. - tak myślałem. W tym roku sikorki znikły w połowie stycznia - zrobiło się ciepło. Ale czy to powód? Pamiętam z innego miejsca sikorki dokarmiałem jeszcze w maju i było ich mnóstwo. Dlaczego znikają? Wróciły mrozy ale sikorek nie uświadczy. Kilogram słonecznika szedł na tydzień teraz przez 1,5 miesiąca poziom ziarna się nie zmienił! Znalazły nowe źródło pokarmu czy ktoś je wyłapuje bo zbliża się wiosna? Co jedno z drugim ma wsþlnego? Ano zbliża się Wielkanoc i moda na wiosenne ozdoby. W różnych placówkach można kupić ptaszki w gniazdku, na jajeczkach itp. itd. Oglądałem coś takiego - tam są autentyczne pióra ptaków - wróbli i sikorek! Policja powinna zarekwirować te ozdoby i wyłapać producentów (Zastrzelić!).
Edytor zaawansowany
  • antrop 03.03.18, 14:25
    Nie zadałem konkretnego pytania - jak u was zmienia się liczba dokarmianych sikorek. Mieszkam na blokowisku w 100 tysięcznym mieście.
  • palczak.madagaskarski 03.03.18, 17:03
    antrop, możesz podać źródło do tych informacji o sikorkach? Ostatnio się bardzo zdziwiłam, dowiedziawszy się o kilku przypadkach łapania czyży i szczygłów przez "hodowców" (proceder nie dość że nielegalny to bezsensowny, bo szczygły można u nas hodować legalnie, hodowlane, urodzone w niewoli), ale jednak masowe wyłapywanie sikorek celem oskubania to, wybacz, pachnie mi legendą miejską. No chyba że w jakichś nie wiem, Chinach. Ozdóbki, o których piszesz, kojarzę, i faktycznie są oklejone naturalnymi piórami, ale te, z którymi się spotkałam, były przyciętymi piórami większymi niż mają wroblaki. Pewnie z jakichś gołębi ewentualnie kur (swoją drogą, do przemyślenia, czy nie lepiej z takich ozdobek zrezygnować na tej samej zasadzie jak np. z jajek z chowu klatkowego, przyznam że wcześniej nie zastanawiałam się nad sposobem pozyskiwania tych piórek)

    --
    Pod kreską (moje rysunki)
  • antrop 05.03.18, 22:18
    Jak widzę moje pytanie jest zbyt trudne ponieważ nikt, zgodnie z najnowszymi trendami, nie dokarmia ptaków, nawet sikorek. Ale gdyby jednak to proszę o informację. Jest dla mnie niepojęte gdzie się podziewają ptaki. Jeszcze w grudniu miałem na balkonie, przez cały dzień do późna, około 10 sztuk (gównie bogatki i 1-2 modraszki) a teraz żadnej.
  • maftik 11.03.18, 18:03
    Ja dokarmiam sikorki. Jest ich dużo. Przylatują bogatki i modraszki. Czasami pojawiają się czyże i kowaliki oraz wróble.
  • antrop 14.03.18, 23:23
    Ponieważ brak danych potwierdzających moje podejrzenia postanowiłem się zreformować i wysnuć kontrtezę. Skorki muszą gdzieś włazić w jakieś szczeliny z których nie mogą się wydostać. Było zimno więc się ukrywały głębiej dążąc do cieplejszego miejsca a w końcu trafiły w taką dziurę że nie mogły już wyjść. Blok jest ocieplony styropianem i blachą po wierzchu. Kiedyś przechodziłem i zauważyłem wróbla w takiej sytuacji - było nisko więc odgiąłem blachę i go wypuściłem. No ale blok ma 10 pięter których nie jestem w stanie skontrolować. Ocieplanie musi tę kwestię uwzględniać bo tych małych ptaszków coraz mniej. Czy sikorki zimą wykorzystują budki? Może należy ich więcej nawieszać? albo dokarmienie robić z daleka, gdzieś w naturze aby nie trzymały się okolic niebezpiecznych? Biorąc pod uwagę wielkość sikorki niebezpieczeństwo zniknie gdy dziura zapełni się trupkami albo blok zostanie wyburzony. To drugie chyba wcześniej. Nie chodzi tu wyłącznie o sikorki. Niebezpieczeństwo widzę dla nietoperzy, wróbli, sikorek itp. maluchów. Małe dziury trudno nawet dostrzec a jednak. Co robić?
  • miostatyna 18.03.18, 20:00
    podobne zjawisko ( nagłego zniknięcia sikor z karmnika ze słonecznikiem) pierwszy raz zaobserwowałem ( w mojej 40.letniej zabawie w ornitologa) własnie w tym roku. Nagle , sikory przestały przebywać nawet w pobliżu . Została tylko para kowalików. Początkowo sądziłem ,że to wina pogody, kotów czy polującego co jakiś czas krogulca. Pogoda się zmieniała, koty się wyniosły , krogulec też, a karmnik ze słonecznikiem nadal nie wzbudzał zainteresowania ze strony sikorek.
    Powodzenia w dalszych obserwacjach smile
    M.

    --
    www.fotomit.pl/
  • clevland 19.11.18, 20:53
    Może jakaś choroba zakaźna która rozniosła się poprzez karmnik.
  • miostatyna 20.11.18, 10:54
    hmmm karmnik "wyparzony", słonecznik świeży.......

    --
    www.fotomit.pl/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.