Dodaj do ulubionych

podlot czy piskle

22.05.18, 17:21
Znalazłem dzisiaj młodego grzywacza pod drzewem. Była z nim sroka która obierała go z piór od strony kupra. Wziąłem go do domu, bo widziałem kilka dni wcześniej zadziobane młode grzywacza w innym miejscu. Teraz się zastanawiam czy dobrze zrobiłem. Grzywacz jest już częściowo opierzony, broni się bijąc skrzydłami, miał częściowo wyrośnięte pióra w ogonie(teraz już nie ma, bo sroka) Zastanawiam się, czy miałby szanse gdybym go nie wziął, a powiedzmy schował w jakichś krzakach?
Edytor zaawansowany
  • wrexham 24.05.18, 11:19
    Chętnie przeczytam odpowiedź bo mam na lipie obok domu gniazdo grzywacza. Dwa lata temu też było w tym miejscu i też nalazłam pod nim takiego nieumiejącego fruwać podrostka. Postawiłam go w kocim transporterze (ze zdjęta górą) na wysokim murze z nadzieją, że rodzice się nim zajmą, ale nie wykazywali żadnego zainteresowania, więc zawiozłam go do azylu dla ptaków w warszawskim zoo...

    --
    no bo niestety nie jest zbyt ładna,
    lecz za to zgrabna tez jednak nie
    (jk)
  • palczak.madagaskarski 24.05.18, 12:49
    Po pierwsze, to jak ptak jest poturbowany przez drapieżnika, to sam sobie raczej średnio poradzi, nawet jeśli to podlot. Ważna rzecz - ptaki ranne i chore wymagają pomocy niezależnie od wieku. Natomiast ogólnie co do gołębi - stadium podlota u nich występuje (źródło: dzikaklinika.com/podloty/ ), natomiast młodsze ptaki też mogą wypadać z gniazda. Podlot co do zasady jest kompletnie opierzony: ogonek ma prawo być krótszy. Pióra u ptaka normalnie nie wyrastają z całego ciała (nawet dorosłego), ale te nieopierzone miejsca są przykryte piórami sąsiednimi, więc w normalnych warunkach (ptak nie jest mokry, nie rozdmuchujemy mu piór itd) nie powinno być łysych miejsc u podlota.

    --
    Pod kreską (moje rysunki)
  • kopst 24.05.18, 18:32
    Opierzony to on niby jest (Pomijając sam kuper). Widziałem już kiedyś podlota grzywacza, ale tamten nie miał już wcale żółtego. Mam wrażenie że u gołębi przechodzenie z pisklęcia w podlota, to strasznie płynna kwestia. Obserwowałem kiedyś gniazdo gołębi domowych. Z dwóch pisklaków jeden został podlotem i był karmiony na dole dopóki nie zaginął. Drugi został na poziomie gniazda, opuścił je dopiero jak już umiał latać.
    Eh, może po prostu powinienem zapytać tego mojego, czy czuje się podlotem, czy jednak nie. Tak czy siak chyba dobrze, że go wziąłem, bo ta sroka wyglądała na zdeterminowaną, patrzyła z gałęzi jak odchodziłem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka