Dodaj do ulubionych

Bezsilność

14.08.18, 22:24
Godzinę temu. Wychodzę z klatki i kieruję się ku bramie, celem udania się do spożywczaka. Brama oświetlona więc widzę kobietę próbującą złapać ptaka. Kobieta sympatycznym głosem - to jaskółka, ja już z kilku metrów wiem, że to jerzyk, niestety pełzający, niezdolny nawet do próby ucieczki. Kobieta chwyta ptaka i z żalem mówi - trzeba mu pomóc, by nie zginął pod kołami i wrzuca go w chaszcze. Tu nie ma nic złego w zachowaniu, wręcz przeciwnie. A ja, ornitolog k... m... wyjeżdżam z tekstem - miliony ptaków ...
To nie koniec tej przykrej opowieści. Wracam ze spożywczaka, a ten biedny jerzyk zagoniony przez kundelka podwórkowego w malutki zakamarek bramy. Kundelek bardziej z ciekawości niż z chęci pożarcia przypatruje się niebodze. Bez przeszkód łapię jerzyka i deportuję na dach komórek. Coś mogłem więcej? No może pogotowie ornitologiczne w pobliżu działające. Przejrzałem stronę o jerzykach, tabela, a tam w prawym rogu tabeli przeważnie - eutanazja, bez szans.
Bezsilność, bezsilność, bo nie umiałem, nie umiem pomagać a mogłem podjąć chociaż próbę.
Ornitolog całą gębą, k ...


--
"po co iść tropem tego, co się już skończyło ?" <*> ci co weszli na szczyt, widzieli świat z góry. niestety, niektórzy zamiast zejść powoli, stoczyli się na łeb i szyję.<*> "Przód tej wypowiedzi leci do tyłu czyli bokiem w dół czy jakoś tak."
Edytor zaawansowany
  • nawus 16.08.18, 09:49
    hmmm ,może wystarczyło go tylko podrzucić energicznie w górę?
  • dar61 20.08.18, 16:02
    U nas na rubieżach zachodnich chodzą słuchy i widy, że tylko w Radomiu przeważa w mieście niska zabudowa...
    A tak wziąłby człek ptaka w ręce, poszedł klatką schodową na najwyższe piętro, alboli i na dach, gdyby klapa była przepisowo, bez kłódki - i wystawiłby ptaka na wiatr a powietrzną poniewierkę i podporę.
    Już widzę oczami wyobraźni ten błysk zrozumienia w oku ptaczym, ten pożegnalny krąg nad głową, ten las kominów nieradomiowych...
    Może i nawet jasny kleks malowniczy na odzieniu by pozostał, tak na szczęście.
  • palczak.madagaskarski 22.08.18, 18:45
    W tym roku się już pewnie nikomu nie przyda, ale w przyszłym, kolejnych:
    Jeżeli jerzyk siedzi na ziemi, to na 99% coś mu dolega. Jest maleńka szansa, że to bardzo pechowy dorosły zdrowy jerzyk, który z jakiegoś powodu znalazł się na ziemi, w miejscu z którego nie jest w stanie wystartować (bo ogólnie zdrowy dorosły jerzyk z ziemi, z płaskiego i równego, się wzbić potrafi).

    Natomiast te "99% przypadków" to w większości jerzyki młode - one nawet jeśli wyglądają jakby mogły latać (dość długie skrzydła, kompletne upierzenie ciała), to mogą być jeszcze na to za młode. Jerzyk jest w stanie latać dopiero, jak lotki CAŁKOWICIE wyrosną. Na pierwszy rzut oka, szczegolnie nie mając doświadczenia, nie ocenimy tego. Podrzucony za młody jerzyk w najlepszym wypadku poleci parę metrów i wyląduje na glebie, w najgorszym - poleci dalej i spadnie poza naszym zasięgiem albo dozna urazu przy upadku. Mogą się tez zdarzyć dorosłe, które są chore/osłabione/połamane i skoro raz spadły, to podrzucanie ich jest bezcelowe.

    Czy to jerzyk młody, czy dorosły, powinien trafić do azylu. Jeżeli absolutnie nie ma takiej możliwości, to młodego da się odchować w domu (tylko trzeba ŚCIŚLE przestrzegać instrukcji, szczególnie dotyczących żywienia - najlepiej skontaktować się z azylem mailowo lub telefonicznie, żeby poradzili co i jak), a dorosłego musi zobaczyć weterynarz, żeby zdecydować o leczeniu albo uśpieniu (niestety).

    No i oczywiście, jerzyki i jaskółki to takie wyjątki wśród pospolitych miejskich ptaków - u nich nie ma stadium podlota, więc nie umiejące latać ptaki tych gatunków zawsze potrzebują pomocy.


    --
    Pod kreską (moje rysunki)
  • ken-ya 11.09.18, 20:16
    Ja mam dobre wyniki jezeli ptak udezy sie o szybe n.p to szybko biore szczypte ostrego pieprzu t zw kajene rozpuszczam w niewielkiej ilosci wody I pipeta wlewam 2-3 krople do dziobka. tym sposobem udaje mi sie uratowac duzo ptakow. nie uratuje sie tylko ptak ktory przy silnym uderzeniu ma zlamane cos w srodku Duzo chorych kur udaje mi sie uratowac -podajac do picia srebro koloidalne. przez 2-3 dni po kilkanascie kropel , czasami poprostu dolewam troche do wody . Srebro coloidalne jak robi sie samemu jest to tani lek. Pytalam kiedys na internecine jak pomoc ptakowi co udezyl o szybe -nie bylo odpowiedzi teraz sama umie. zawsze po podaniu kajene zostawiam ptaka na jeden dzien w malej klatce -potem dostaje jeszcze kropelke zalezy od wielkosc I wypuszczam na wolnosc.
  • palczak.madagaskarski 14.10.18, 11:14
    Obawiałabym się takiej pomocy pieprzem. Według tego poradnika: bio-study.pl/wp-content/uploads/ptop_ekrany.pdf ptaka po kolizji nie należy niczym karmić ani poić, tym bardziej na siłę, tylko zapakować do kartonu i postawić w spokojnym miejscu, żeby doszedł do siebie. Jeżeli w ciągu kilku godzin ptakowi się nie poprawi, to szybko do weterynarza.

    --
    Pod kreską (moje rysunki)
  • nukula4 16.10.18, 11:24
    Nie ma zbyt wielu doświadczeń w tym względzie więc się nie odżywałem ale odpowiedź palczaka. według mnie jest bardziej sensowa. Na balkonie karmię sierpówki w tej chwili mam jedną parę i jednego osobnika z drugiej (para się zdekompletowała). Mimo że są już od ponad 10 lat zdarza im się pi..nąć w szybę zwłaszcza gdy żonę coś napadnie i ją umyje. ławka z której startują jest niedaleko od szyby więc prędkości dużej nie osiągają i tylko na szybie zostaje odbicie skrzydeł a gołąb odlatuje. Ogólnie nic im się nie dzieje.
  • palczak.madagaskarski 18.10.18, 13:15
    Znawcy doradzają, żeby karmnik był blisko (nie dalej jak metr) od okna - właśnie dlatego, że ptak dolatując hamuje, a wzbijając się nie zdąży nabrać prędkości, i jeśli obierze kierunek na szybę, to nic mu się poważnego nie stanie. Można też pomyśleć o jakichś ozdobach na szyby - są takie całkiem ładne witraże do naklejania. Nie musi być tym oklejona cała szyba, ważne żeby ptak widział, że tam coś jest (szyby nie widzi, szczególnie jak mu się odbija w niej świat jak w lustrze, co się czasem zdarza), i że nie da się przelecieć.

    --
    Pod kreską (moje rysunki)
  • nukula4 18.10.18, 14:49
    A gdzie te witraże można kupić? Ja nie widziałem czegoś takiego. To ciekawe ze one już parę lat do mnie przylatują i ja zawsze te drzwi otwieram i wychodzę by dać ima ziarna a one, zwłaszcza jak się przestraszą pac w szybę (hałas jest z ulicy z przeciwnej strony, zwłaszcza jak pracuje śmieciarka). Zwykle okna mam należycie brudne ale po świętach sami wiecie, siła wyższa.
  • palczak.madagaskarski 18.10.18, 22:47
    Hm, nie wiem, ale szukałabym w sklepach z wystrojem wnętrz. Chodzi mi o coś takiego: www.pixshop.pl/naklejki-witraze
    A jak byłam dzieckiem, to dostalam kiedyś takie "farbki", z których można było zrobić witraż na okno samemu. Malowało się coś np. na kawałku folii, rysunek zastygał w taką gumiastą błonkę, którą się odrywało i przyklejało na okno. Myślę, że to cudo może być w sklepach plastycznych do kupienia.

    --
    Pod kreską (moje rysunki)
  • nukula4 19.10.18, 07:24
    Dzięki, ładne to jest i owszem ale myślałem że to jest mniejsze a my potrzebujemy światła! W tej sytuacji lepsza byłaby naklejka jak z ekranu dźwiękochłonnego przy ulicy. Jednak w mojej sytuacji najlepiej jak okna są BRUDNE - brud widać gdy słońce świeci i pod określonym kątem czyli rzadko ... podobnie jak święta typu Wielkanoc.
  • nukula4 19.10.18, 22:28
    A jednak można. Dziś przesunąłem ławkę na środek balkonu tak że sierpówka odżywia się naprzeciw okna, przed nią jest ściana a zad nią okna zaś za oknem są wysokie kwiaty. zdziwię się jeżeli znowu się zderzą z szybą. Jak się chce to można.
  • palczak.madagaskarski 21.10.18, 17:18
    No to super smile
    A z tymi witrażami to tak jak pisałam, nie musi być oklejona cała szyba - myślę, że na domowe okno naklejki wielkości "anty-ptaków" sprawdziłyby się dobrze. (Anty-ptaki są zupełnie nieskuteczne na dużych powierzchniach, np. ekranach dźwiękochłonnych, dlatego że ekran jest wielki, a "anty-ptak" mały w stosunku do jego powierzchni, i ptaki próbują je "omijać" ładując się oczywiście przy tym na szybę). Linka do witraży na całe okno wrzuciłam poglądowo, żeby pokazać, o jaki rodzaj naklejek chodzi. W każdym razie - mam nadzieję, że po przemeblowaniu sierpóweczki już będą latały tylko w tę stronę, w którą powinny wink

    --
    Pod kreską (moje rysunki)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.