14.11.05, 20:32
Proszę się nie bać, nie będę zadawał pytania "jaka lornetka". Jeśli już raczej
w innym sensie.

Zaczynając od początku - dla obserwatora ptaków lornetka to najbardziej
podstawowy sprzęt. Oglądanie ptaków bez lornetki to jak łowienie ryb bez wędki
albo jak żeglowanie na silniku. Można rzecz jasna ptaszki podglądać w parku i
karmniku, ale jak się chce zobaczyć coś w terenie - bez lornetki ani rusz.

Dlatego normalne jest, że co jakiś czas pojawia się wątek "jaka lornetka".
Ponieważ od pewnego czasu po raz kolejny przymierzam się do lornetki
przejrzałem naprawdę dziesiątki stron i w tym całe forum "Ornitologia".
Informacji jest z jednego punktu widzenia za wiele, a z innego za mało. Jak
się chce tak ogólnie czegoś dowiedzieć, to nie ma problemu. Na tej podstawie
można już wiedzieć czego się chce. Można też znaleźć bardzo pouczające testy
kilkunastu modeli, ale o dalszych kilkudziesięciu panuje głucha cisza. Gorzej,
że owe testy wykonywane są przez astronomów i skupiają się na mało
praktycznych dla ptasiarzy kalibrach lornetek.

Można poczytać specyfikacje, ale one nie zawsze są miarodajne. Dlatego warto
też przeczytać wrażenia użytkownika, który może wiedzę uzupełnić o to czego
nawet na miejscu w sklepie nie sprawdzimy. Mianowicie - jak dany sprzęt
sprawdza się w warunkach terenowych i jak nam przypada do gustu.

Dlatego proponuję - ku ogólnemu poszerzaniu wiedzy - pochwalić się swoim
sprzętem i podzielić wrażeniami. Co to jest, czy wystarcza na potrzeby, jakie
ma wady, co jest dobrego, ile kosztuje itd.
Edytor zaawansowany
  • prezesmiernik 14.11.05, 20:57
    Moja lornetka to wysłużona radziecka BPC3 TENTO 12x40.

    Niewątpliwe plusy to jakość mechaniki - po dwudziestu latach użytkowania całość
    chodzi nadal jak w zegarku. Nic nie trzeszczy, nic nie odstaje, nic się nie
    klinuje w lato i w zimę. Sprzęt - to nie tylko moja opinia i nie tylko mój
    egzemplarz - absolutnie nie do zdarcia. Jeśli chodzi o wykonanie to również nie
    mam nic do zarzucenia. W środku nie ma kurzu, a całość jest ładnie wyczerniona.
    Budowa jest zwarta i niewielka, ale ciężka (ok. 870 gramów).

    Minusy to słaba optyka i niska przydatność do obserwacji ornitologicznych.
    Parametry sprawiają, że obraz i pole widzenia jest małe. Optyka daje brzegi
    obrazu dodatkowo pociemnione i nieostre. Przy powiększeniu 12 razy niewielkie
    skuteczne pole powoduje, że się obraz trzęsie. Bez pewnej dozy wprawy w tej
    lornetce trafianie w cel sprawia trudności. Odległość minimalnego widzenia to
    dobre 8 metrów, co również bardzo przeszkadza, bo często trzeba się cofać, by
    uzyskać ostry obraz. Optyka - jak większość radzieckiej - daje pożółcone kolory.

    Obecnie cena na różnego rodzaju aukcjach waha się w granicach 50-100zł. W tej
    kategorii cenowej na ptaki znacznie lepiej kupić sobie używane radzieckie modele
    z parametrami 10x50. Miałem przyjemność porównywać obraz z takiej lornetki i
    jest większy i o wiele jaśniejszy, przy czym reszta wad i zalet pozostaje.
  • niwela.zj 15.11.05, 11:34
    > Moja lornetka to wysłużona radziecka BPC3 TENTO 12x40.

    Moja też jak wyżej tylko BPC4 8x30. Kupiłem ją chyba 30 lat temu w sklepie.
    Mam ją do dzisiaj w użytkowaniu i nie narzekam no może z wyjątkiem wagi, ale nie
    ważyłem. Soczewki ma z powłokami /MC/ i prawy okular z regulacją dioptryczną.
    Do obecnych lornetek kilka razy się przymierzałem, ale nie leżą mi w ręce,
    jakieś grube, masywne, takie plastykowe i soczewki dają obraz seledynowo zażółco
    ny, może te przez które patrzyłem. Soczewki mogą być z tworzyw sztucznych bo
    dawniejsze były szklane, gdyż nie bylo jeszcze takiej technologii.

    Ale dobrze, że podjąłeś taki temat bo może będzie wymiana spostrzeżeń co do
    rodzaju i jakości lornetek.

    Pozdr.
  • pawelpp 16.11.05, 18:53
    niwela.zj napisał:

    > > Moja lornetka to wysłużona radziecka BPC3 TENTO 12x40.
    >
    > Moja też jak wyżej tylko BPC4 8x30.
    Do obserwacji ptaków używam radzieckiej lornetki Sotem BPC 15x50 i bardzo ją
    sobie chwalę.
    Jest ona zapewne stara, ale przez lata leżała nieużywana. Ma dość duże i bardzo
    ostre pole widzenia, naprawdę dobrą jasność obrazu, nie występują w niej
    tęczowe obwódki. Nie powiedziałbym, że jest ciężka, choć do leciutkich i
    malutkich nie należy. Zaletą też jest spore przybliżenie. Przy tym powiększeniu
    obraz jeszcze nie drży, chyba że uzytkownik lornetki jest zmęczony i trzęsą mu
    się ręce smile

    --
    Pozdrawiam serdecznie
    Paweł
  • carduelis 15.11.05, 12:28
    Ja używam starego (kultowegosmile Zeissa (Dekarem 10/50). Jest to świetna lornetka,
    obraz jest bardzo ostry, zero przebarwień, duża głębia ostrości, bardzo jasna.
    Jedyna wadą tej lornetki jest ciężar (oj boli szyja czasem) no i do kieszeni nie
    da rady włożyć wink Przymierzam się do kupna lornetki o konstrukcji dachowej ale
    na razie forsy brak...
    Pozdrawiam
    carduelis
  • gallinula 22.01.06, 21:51
    Potwierdzam. Używam takiego samego Zeissa już 26 lat. Świetny.nie do zdarcia.
  • blotniak32 15.11.05, 20:32
    Cześć!
    O mojej lornetce już pisałem,ale dzisiaj jak miałbym dylemat "jaka lornetka"
    to powiedziałbym żadna...Niewiem jeszcze czy mam do końca rację,ale myślę ,że
    zamiast lornetki lepiej wyposażyć się w cyfraka z mocnym i jasnym
    teleobiektywem.Oczywiście cena takiego sprzętu jest dużo większa ,ale zastąpił
    by on lornetkę i pozwolił utrwalać ptaki które się widziało.Nie trzeba by nosić
    (tak jak ja robię do tej pory ze względu na brak mocnego teleobiektywu)dwuch
    rzeczy na raz -mianowicie i lornetki i aparatu.Osobiście wiele razy widziałem
    przez lornetkę ptaki (szczegulnie drapieżne),których gatunku nieznam do
    dzisiaj,ponieważ widziałem je przez krótką chwilę a identyfikacja z moim
    doświadczeniem trwa o wiele wiele dłużej.Teleobiektyw uchwycił by moment i
    pozwolił na identyfikacje w domu.Poza tym uważam ,że lepiej przeboleć i odrazu
    szarpnąć się na dobrą lustrzankę cyfrową z dobrym teleobiektywem.Ja np.najpierw
    kupiłem lornetkę poradziecką 7*35 -tanio.Niestety ta była za słaba no to
    dokupiłem również poradziecką 12*40.Wydawało mi się ,że ta będzie dwa razy
    mocniejsza to wystarczy,ale nie wystarczyła,no to kupiłem Fomej PoacherII 8-
    20*50.Ta jest dośc dobra,ale przydała by się luneta.Kupiłem więc lunetę.Okazała
    się kiepska.Kupiłem też lustrzankę (analogową niestety)z dość słabym
    teleobiektywem 300mm,bo szkoda było dać 4000zł za cyfrę.Niestety analogowe
    lustro nie zdaje egzaminu(za dużo nie udanych zdięć,które kosztują).Nareszcie
    szarpnołem się na lunetę z której jestem zadowolony i na lustrzankę cyfrową -
    muszę dokupić teleobiektyw jeszcze tylko....Teraz jak dobrze pujdzie to odłożę
    w kąt wszystkie lornetki i na ptaki będe chodził z aparatem ,a czasami z
    aparatem i lunetą(tą dobrą).Tylko po cholere mi tyle lornetek????W każdym kącie
    lornetka...Suma sumarum chytry dwa razy traci.Warte przemyślenia co?
    Pozdrawiam. Tomek
  • niwela.zj 17.11.05, 19:48
    > zamiast lornetki lepiej wyposażyć się w cyfraka z mocnym i jasnym
    > teleobiektywem

    Czy sobie zdajesz z tego sprawę jakie to są duże pieniądze? Generalnie to masz
    rację w swoich wywodach. Ale nie wiem jaki musiałby być obiektyw aby widzieć to
    co przez przeciętną lornetkę. Może gdybyś podłączył lunetę do aparatu to byłby
    efekt taki jak przez lornetkę bo możliwości techniczne są i nad takim rozwiąza-
    niem warto się zastanowić. Bo każdy obiektyw, który kupisz będzie za krótki albo
    za słaby. Piszesz, że 300mm to za mało, a próbowałeś z telekonwerterem 2x?
    To jeśli 300 mało to i 400mm też nie będzie za wiele, ale może 500mm + telekon
    werter 1,6x lub 2x i z tym juz można poszaleć. Bo nie przypuszczam abyś myślał
    a lustrach 500 lub 1000mm. A wziąłeś jeszcze pod uwagę solidny statyw, choć
    przypuszczam, że masz cyfraka ze stabilizacją obrazu.
    Ja mam system Minolty ale ptaków na codzień nie robię, chociaż się przymierza-
    łem i kupiłem najpierw 400mm/M42+TC 2x, a póżniej okazyjnie 200-400/5,6 AF i
    to wszystko leży i czeka na okazje. Najczęściej używam zooma 70-300 makro i mi
    wystarcza, bo tamte to na specjalne wypady bo to cholerstwo i duże i ciężkie.
    Na forum zamieściłem parę fotek ptaków, które udało mi się zrobić, oczywiście
    takie do obejrzenia bez zachwytu. W przyszłym roku przymierzę się do kupna 5D5
    jak ceny trochę spadną bo teraz to jest nieosiągalne.
    Tak wg mnie to przymierz się do adaptacji lunety do aparatu i przy okazji
    to pochwal się co nabyłeś.

    Pozdr.
  • blotniak32 19.11.05, 18:40
    Cześć!
    Niewiem jaką lornetkę masz na myśli jako "przeciętną lornetkę",ale jeżeli
    przeciętna to jest np.z powiększeniem 10* wystarczy obiektyw 400mm.Jedno
    powiększenie lornetki odpowiada ogniskowej 50mm -czyli 500mm ogniskowej to tyle
    samo co powiększenie 10* w lornetce.Dodaj do tego przelicznik do cyfry np. w
    minolcie 1,5 daje takie powiększenie jak w lornetce 15*.Czyli biorąc pod uwagę
    przelicznik 1,5 raza dla Minolty obiektyw 400mm daje powiększenie 12* w
    porównaniu do lornetek. Ja mam Minoltę Dynax 5D ze stabilizacją obrazu -
    niestety nie mam teleobiektywu,ale to wkrótce.
    Mówisz ,że lepiej przyłączyć lunetę.Zgadza się,mam lunetę ,ale stabilizacja
    obrazu nie działa na ustawieniach manualnych (a wtedy cholercia jest
    najbardziej potrzebna) i ciężko jest zrobić nie poruszone zdięcie.Muszę kupić
    dobry statyw.Mam Velbon 50,ale on ma udżwig do 2,5kg zdaje się i nie
    stabilizuje nawet samej lunety dostatecznie ,a co dopiero lunety z
    aparatem,mimo że luneta waży 2kg.Żeby zdięcia wychodziły trzeba kupić statyw o
    udżwigu przynajmniej 6kg i wężyk spustowy - przynajmniej tak mi się wydaje.
    A przy tym ,że aparat z teleobiektywem to lepsze rozwiązanie niż lornetka będe
    się upierał dalej.Owszem -są to dość duże pieniądze,ale lepiej sprawdza się w
    praktyce jak pisałem wcześniej-a wielu obecnych na tym forum o ile im
    pasjonowanie się ptakami nie przejdzie ,prędzej czy puźniej szarpnie się na
    posiadanie takiego właśnie sprzętu.A lepiej ,żeby to było prędzej ,bo to w
    sumie taniej wychodzi.Wiem to na własnym przykładzie.
    Pozdrawiam. Tomek
  • niwela.zj 19.11.05, 19:15
    > aparatem,mimo że luneta waży 2kg.Żeby zdięcia wychodziły trzeba kupić statyw o
    > udżwigu przynajmniej 6kg i wężyk spustowy - przynajmniej tak mi się wydaje.

    I dobrze Ci się wydaje. A tak z ciekawości, to jaki obiektyw AF masz w planie,
    mam na myśli 400mm AF bo chyba nie dłuższy.

    Pozdr.
  • blotniak32 19.11.05, 19:42
    Sam jeszcze niewiem....Zastanawiam się...
  • blotniak32 21.11.05, 09:21
    A jaki obiektyw Ty byś mi radził kupić? Może Sigma 50-500 f/4-6,3 lub 170-500
    f/5-6,3 lub 135-400 f/4,5-5,6 co myślisz? Znasz kogos kto ma jeden z nich?
    Nie są one moze super jasne,ale przynajmniej nie kosztują 10 000 czy 15 000zł.
    Czy polować na okazje na Allegro i kupić jakiś używany np.300 f/2,8 czy jeszcze
    silniejszy i jasny?
    Tomek
  • niwela.zj 21.11.05, 13:12
    > A jaki obiektyw Ty byś mi radził kupić? Może Sigma 50-500 f/4-6,3 lub 170-500
    >
    > f/5-6,3 lub 135-400 f/4,5-5,6 co myślisz?

    W zoomach jest zasada, że krotność ogniskowej nie powinna być większa niż 2-3x.
    Czyli z w/w pierwszy odpada bo ma krotnośc 10x. Nie znam tych obiektywów i nie
    wiem czy są przystosowane do cyfry. Jest jeszcze zasada, że dobry zoom będzie
    gorszy od przeciętnej stalki, a chodzi głównie o układ soczewek.

    > Czy polować na okazje na Allegro i kupić jakiś używany np.300 f/2,8

    Chyba nie, bo co on Ci daje? do niego jeszcze przedałby się telekonwerter 1,5
    lub 2x, bo oprócz ceny /raczej wysokiej/ nie da porządanego zbliżenia bo i tak
    musisz przymknąć do 8-11 aby mieć przyzwoitą głębie ostrości na dużej odległo-
    ści. Mnie się wydaje, że mógłbyć zainteresować się nowym Tamronem 200-500/5-
    6,3 Di LD /IF/, który jest przystosowany do cyfry. Jest opisany na stronie
    www.tamron.pl ale nie wiem czy są już jego testy. Zobacz jeszcze w Googlach i
    na pl.rec.foto /Onet/i jego archiwum.
    Mnie się wydaje, że dla Ciebie byłaby optymalna Sigma 400/5,6 APO lub bez APO,
    słyszałem o niej wiele dobrych opinii i już się do niej przymierzałem na Alle-
    gro ale wywindowali cenę.
    Polecam jeszcze do poczytania Wolierę nr spec.1/2005, Wyprawy ornitologiczne,
    w której autor pisze wiele ciekawych rzeczy i prezentuje zdjęcia robione
    właśnie tą Sigmą.
    Ja na forum Ptaki zamieściłem parę fotek robionych róznymi obiektywami i jak
    je znajdę to dam linki i warunki expozycji. Może nie są to extra zdjęcia ale
    dla mnie wystarczą jako pamiątka.
    Na razie pozdr.
  • niwela.zj 23.11.05, 18:53
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=533&w=26537990

    Górna fotka robiona z okna, lampa stoi ok.30m od okna. Zdjęcie statyczne gdyż
    gołąb siedział dłuższy czas. Ponieważ to jest ubr. to robione było Min.505si+
    M42/400/6,3 + TC 2x ze statywu. Przysłona 11, czas automatycznie dobierany,
    wężyk, ostrzenie ręczne i dlatego jest więcej zabawy.

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=533&w=25956882

    To też robione sprzętem jak wyżej, ale już z dużej odległości i w godzinach
    popołudniowych. Z ostrością już jest gorzej. Z takim zestawem można robić
    tylko statyczne ujęcia. Jest kłopotliwy w montażu i kadrowaniu.
    I jeszcze jedno ciekawe ujęcie tym zestawem:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=685&w=26151759&a=26151759

    Z tym, że tutaj był używany specjalny filtr p.słoneczny.

    Na razie tyle.
    Pozdr.
  • niwela.zj 24.11.05, 15:58
    A teraz fotki z obiektywów AF, sama wygoda.

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=533&w=25935788

    Górna fotka wykonana Tamronem 200-400/5,6 + D5, ogniskowa 400mm, przysłona 11,
    czas dobierany automatycznie, film ISO 200, zdjęcie robione z wieży widokowej
    z podparcia bo nie było czasu na montowanie statywu, a ptaki sobie płynęły, a
    poza tym to zawsze ktoś wchodzi i trzęsie się podłoga. To jest jedno z kilku,
    które tam zrobiłem i to jest skan z odbitki.
    Ta fotka poniżej jest nieudana i robiona gdzieś indziej Tamronem 70-300/4-5,6
    ale chyba na automacie i pod słońce.

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=533&w=25941456

    a tutaj są młode grzywacze na tej samej lampie co ich rodzic w poprzednim
    poscie. Zestaw jak poprzedni, czas mierzony punktowo /spot/.

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=533&w=29143646

    a tutaj jest drozd śpiewak. Fotka robiona Tamronem 70-300/4-5,6, ogniskowa 300
    przysłona ok.8, bez statywu, czas mierzony punktowo i był chyba dłuższy bo
    głowa rozmazana kiedy dziobał.

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=533&w=29143287

    a tutaj całkowity przypadek, że to zrobiłem. Tamron 70-300/4-5,6 ogniskowa 300
    przysłona 8, czas mierzony punktowo, zrobiłem kilka ujęć bo był czas do kiedy
    odfrunął.
    Oczywiście Tamron 200-400 jest ciężki pow.1kg i nosić go z aparatem to jest
    fatalnie, a zrobienie fotki z ręki bez podparcia raczej niemożliwe. Natomiast
    70-300 można nosić i z ręki można robić z powodzeniem. Na duże odległości nie
    bardzo bo brakuje ogniskowej. Jeszcze na forum Ogród trochę kwiatków zamieści-
    łem robionych tym 70-300 bo on ma fukcję makro 1:2 i jest mnie przydatny.
    Natomiast dla Ciebie byłby przydatny Sigma 400/5,6 lub Tamron 200-500.
    To tyle z mojej strony.
    Pozdr.
  • blotniak32 24.11.05, 18:58
    Dzięki bardzo za informację.
    Tomek
  • kivirovi 25.11.05, 09:33
    Ja polecam lornetki male. Moim zdaniem 8x30 to ideal.

    blotniak-Tobie potrzebna luneta, a widzac Twoja fascynacje cyfra, to bedziesz
    robil digiscopingsmile
  • blotniak32 25.11.05, 18:00
    A co to takiego "digiscoping" ???
  • prezesmiernik 25.11.05, 19:38
    Didigscoping to po prostu robienie zdjec cyfrowymi aparatami przez lunety
    obserwacyjne. Kupuje sie lub robi przejsciowke do okularu i mozna robic bardzo
    fajne zdjecia z zoomem 50x czy co tam daje nasza luneta.
  • niwela.zj 25.11.05, 20:12
    > Kupuje sie lub robi przejsciowke do okularu i mozna robic bardzo
    > fajne zdjecia z zoomem 50x czy co tam daje nasza luneta.

    Ja też wcześniej sugerowałem takie rozwiązanie ponieważ ma już lunetę to wtedy
    kupowanie teleobiektywu jest niecelowe. Tylko solidny statyw.

    Pozdr.
  • blotniak32 26.11.05, 07:49
    Mam lunetę i zmienny okular do fotografi przez nią,ale to nie jest to samo co
    fotografia przez obiektyw z autofokusem.Luneta z okularem 20-60* do obserwacji
    jest jasna i ma duże przybliżenie,także obraz daje dobrej jakości,natomiast
    okular do fotografi daje stałe przybliżenie 20* i jest ciemny,także obraz jest
    raczej kiepskiej jakości.Poza tym przez lunetę nie działają żadne funkcje
    ułatwiające robienie dobrych zdięć np.autofokus,wskażnik idealnego nastawienia
    ostrości,wartość przysłony,czy stabilizacja obrazu.Wszystko trzeba robić na
    oko,a idealne ustawienie ostrości w słabych warunkach oświetleniowych "na oko"
    bez wskażnika jest trudne i dochodzi do tego duże prawdopodobieństwo poruszenia.
    Dlatego często zdięcia wychodzą nie ostre.Statyw też kupiłem,ale i tak podczas
    naciskania migawki robi się mi mimowolne poruszenie aparatu.Teraz chyba wężyk
    spustowy trzeba kupić...Czy to sie kiedyś skończy...? Chyba trzeba się
    przeprosić z wójkiem z "Ameryki" smile.
    Tomek
  • prezesmiernik 03.12.05, 16:31
    Moj nowy nabytek: Nikon 8x40 Action EX

    Lornetka jest wodoszczelna i wypelniona azotem. Korpus metalowy porzadnie
    oblozony guma i bardzo solidnie wykonany. Trzyma sie reku wygodnie i czuc
    pewnosc chwytu. Mechanika rowniez na wysokim poziomie. Wszystko chodzi plynnie,
    z odpowiednim oporem, nic nie trzeszczy i sprawia wrazenie, ze jest w stanie
    duzo przetrwac. Producent twierdzi, ze mozna ja zanurzyc na glebokosc 1 m na 5
    min, ale nie zamierzam jeszcze sprawdzac. W kazdym razie deszcz nie powinien byc
    zadnym problemem. Konstrukcja zwarta i poreczna, wazy 850 g. Tubus jest moim
    zdaniem nizbyt dobrze wyczerniony. W kazdym razie widzialem lepiej zrobione
    wnetrza lornetek.

    Dziwne jest rozwiazanie mozliwosci obserwacji w okularach. Otoz zwykle spotyka
    sie odwijane na zewnatrz gumowe muszle. Natomiast Nikon w tym modelu zastosowal
    rozwiazanie polegajace na regulowanym wysunieciu muszli. Sa przez to twarde i
    nie przylegaja do oka, a komfort jest pewnie mniejszy niz przy gumie. Dla mnie -
    uzywam okularow - nie jest to wielka przeszkoda, bo w okularach jest bardzo
    wygodnie.

    Optyka jest pokryta warstwami przeciwodblaskowymi koloru zielonego. Nie jest to
    pelne pokrycie (tylko MC), ale test odbic w lampie wypadl dla mnie zadowalajaco.
    Natomiast najbardziej mnie do tego modelu przekonalo niesamowite pole widzenia.
    Producent podaje 8.2 stopnia (144m / 1000m), nawet jesli troche oszukuje to i
    tak jest to swietny wynik. Zwykle ma sie do czynienia z polem 7 stopni (122 /
    1000). Oczywiscie w tym przedziale cenowym nie mozna oczekiwac cudow, wiec nie
    cale pole widzenia jest ostre. Natomiast jasnosc w polu jest zachowana nawet
    przy brzegach. Nie zauwazylem tez wyraznej dystorsji przy krawedziach pola.

    Lornetke specjalnie kupowalem wieczorem, aby moc sobie spojrzec przez nia (i
    inne modele) w malo sprzyjajacych warunkach, kiedy wychodzi cala jakosc optyki.
    Obraz jest bardzo czysty, ogromny, przestrzenny i jasny. Patrzylo mi sie
    naprawde przyjemnie i dlatego ja kupilem.

    Plusy:
    - duze pole widzenia (co przy obserwacjach ptakow jest przyjemne)
    - przestrzenny i bardzo jasny obraz
    - ladne kolory, brak zazolcen, czy kremowosci obrazu
    - solidna i zwarta budowa
    - Fog Proof, Water Proof
    - bardzo wygodny pasek na szyje, gruby - typu fotograficznego
    - cena 160$ z podatkiem (USA)

    Minusy:
    - nieostrosc przy krawedziach pola widzenia,
    - slabe wyczernienie wnetrza,
    - twarde muszle,
    - zle rozwiazane klapki na obiektywy, sa zaczepiane do paska, ale przy mojej
    regulacji nie ma na nie juz miejsca, latwo tez z paska sie odczepiaja

    Oczywiscie jako swiezy nabywca jestem bardzo zadowolony. Uznalem, ze jakosc
    obrazu przewaza nad drobnymi niedociagnieciami. Ale za wczesnie na jakies
    specjalne polecanie modelu, bo nie bylo by to uczciwe. Mam nadzieje, ze za kilka
    lat bede mogl smialo zachecac.
  • rostel 04.12.05, 17:53
    A ile taki " Nikon 8x40 Action EX " kosztuje i gdzie go kupiłeś?
  • prezesmiernik 04.12.05, 19:29
    Miałem to szczęście być w USA i zapłaciłem (patrz "plusy"), razem z podatkiem
    160$, czyli około 530 zł. Polska sugerowana cena detaliczna, wedle oficjalnej
    strony Nikona to 879 zł. Lornetki Nikona były akurat tam gdzie byłem bardzo
    szeroko rozpowszechnione, w odróżnieniu od Minolty (jej szczególnie szukałem),
    której nie mogłem w ogóle znaleźć.

    W zasadzie wszystkie lornetki w USA są do 1.5 do 2 razy tańsze niż w Europie.
    Nie wiem skąd się bierze ta różnica, ale podejrzewam kumulację wszelkich
    euro-podatków. Dla przykładu rzeczony Nikon kosztuje 250 Euro we Francji, 200 w
    Niemczech, 140 Funtów w Anglii.

    Wydaje mi się, że jeśli ktoś planuje wycieczkę do USA, lub ma zaufanego
    znajomego, który mógłby takiego zakupu dokonać za oceanem, to jest to świetnym
    rozwiązaniem. Podejrzewam, że podobnej jakości optyki jak w Nikonie, nie
    dostanie się u nas za cenę w okolicach 500 zł. Natomiast w tym przedziale można
    znaleźć wiele ciekawych lornetek w Ameryce.
  • niwela.zj 19.01.06, 20:17
    Miałeś kupić obiektyw do ptaków i jakoś cisza zapanowała na forum?

    Pozdr.
  • blotniak32 20.01.06, 18:40
    Miałem....ale znowu wydało mi się ,że trafiłem okazję i znowu zmarnowałem
    pieniądze.Kupiłem obiektyw używany na allegro za 1500zł.Nazywa się Minolta AF
    REFLEX 500.Jest do niczego.To znaczy przybliża w miarę dobrze,ale jest ciemny-
    f8,ma bardzo wolny autofokus i kiepsko ostrzy.Teraz wiem co to znaczy ,że
    obiektyw jest wyprodukowany specjalnie do cyfraków - bo ten właśnie nie jest.
    Miałem wydać na obiektyw jakieś 3 do 5 tysięcy,ale skoro wydałem już 1,5
    tysiąca i nie jestem zadowolony ,to niewiem co dalej robić.Tamron 500-tka ,też
    może okazać się za ciemny i za wolny...Na 500 ze światłem f4 to mnie nie
    stać,nawet na używaną.W dodatku obiektyw ma jakieś dwie plamki w środku
    chyba ,bo na szkle nic nie widać -dopiero na zdięciach.Zwruciłem na to uwagę
    pużniej.Wcześniej myślałem ,że to może krople wody na obiektywie.Fajnie ,że
    dałem facetowi pozytywny komentaż.Jednym słowem "szkłem dupy nie
    obetrzesz...",a w tym przypadku tanim szkłem...
    Tomek
  • carduelis 20.01.06, 19:52
    Hmm, chyba pozostaje Ci sprzedać ten obiektyw na allegro wink
    Pozdro
  • blotniak32 21.01.06, 17:35
    Cześć
    Sprzedawał raczej nie będe.Gdzieś do sprzedaży nie mam szczęścia,podobnie jak
    do kupowania zresztą...Próbowałem juś sprzedać lustrzankę analogową
    Nikona ,pierwszą lunetę ,aparat kompaktowy...i tylko musiałem wydać na prowizję
    dla Allegro.Kupili by ,ale wszystko za 1/10 wartości.Nie opłaca się.Niech
    lepiej leży.W końcu to wszystko ,to całkiem nowy sprzęt...A obiektyw Minolty???
    Niewiem za którym razem udało by się go sprzedać,ale podejrzewam ,że z moim
    szczęściem również bym stracił na nim sporo.Na razie apetyt na kupowanie mi
    przeszedł.Może kiedyś będzie mnie stać na 500 /f4 to wtedy kupię.Na te głupoty
    wydałem już tylę ,że dobry samochód bym kupił,a tymczasem jeżdżę
    polonezem.Będzie dość na razie.A zresztą ,czy ja muszę robić super
    zdięcia.Wystarczy,że do ptaków nie będe musiał się już ąż tak blisko
    skradać.Powiększenie mam wystarczające.Zresztą tego Jastrzębia zrobiłem 500-tką
    i wyszedł nie najgorzej ...chyba. To tyle...
    Pozdrawiam. Tomek
  • niwela.zj 21.01.06, 20:41
    .A obiektyw Minolty???

    A nie jest to przypadkiem obiektyw lustrzany? Mam taki wykaz obiektywów Minolty
    i tam ten obiektyw stoi jako lustro bo ma stałą przysłonę. To się chyba nabrałeś
    bo do 1000zł kupiłbyś ruskie lustro 10/1000mm.
    Już miałem ochotę od Ciebie to odkupić ale coś mnie tknęło żeby zajrzeć do tego
    wykazu obiektywów i ochota mi przeszła. Wcześniej sugerowałem Ci Sigmę 400/5,6
    którą kupiłbyć do 1000zł na pewno, ale zdecydowałeś inaczej. Nie martw się bo od
    przybytku głowanie boli, ja też mam obiektywów za dużo i nie te, które chciałbym
    mieć.
    A na jastrzębia jeszcze zerknę.
    Pozdr.
  • blotniak32 22.01.06, 08:42
    Tak,ta Minolta to jest podobno jedyny na świecie lustrzany obiektyw z
    autofokusem.Ale autofokus wolny jak cholera.A ruskie lustro też mam,ale nie
    nadaje się ono do noszenia na samym aparacie.Jest za duże i za ciężkie.Musi być
    na statywie.Poza tym ustawianie ostrości w tym ruskim obiektywie (konkretnie
    Rubinar 10/1000mm ) jest uciążliwe(niema autofokusa).Działa z pewnym oporem,a
    ze względu na dużą średnicę szkła ledwo można obiąć pierścień ostrości dłonią -
    dlatego trzeba dość mocno wczepić się palcami w pierścień ostrości i użyć dość
    dużej siły.To pochłania dużo czasu i zanim wreszcie ustawisz ostrość to ptaka
    najczęściej już niema.
    Tomek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka