12.03.06, 13:04
Proszę o pomoc.Dostalam do wykurowania gawrona-zostal znaleziony na śniegu.Ma
łapki wyciągnięte do tylu i nie może chodzić.Poza tym jest w niezlej
kondycji,skrzydla w porządku,łapy też nie są uszkodzone(stawia opór przy
zginaniu,ale nie potrafi utrzymać ich zgiętych).
Karmię go pęsetą,dając mu kawalki wolowiny obtoczone w ziarnie dla
kanarków,poza tym dostaje doustnie(albo dodziobniesmile multiwitaminę oraz
glukozę.
Nie bardzo wiem jak mu pomóc i czy to wogóle możliwe.Sam nie je wiec nie wiem
jak rozszerzyć mu dietę,jest u mnie już 5 dni.
Edytor zaawansowany
  • niemed 12.03.06, 14:17
    Jeżeli jesteś z Warszawy namawiam żeby go odwieżć do dra Kruszewicza.
    Przerabiałem podobną sytację parokrotnie z różnymi ptakami i z reguły jest tak,
    że jeżeli ptak nie jest poważnie kontuzjowany lub chory, wtedy szybko, w ciągu
    godzin, wraca do dobrej formy; jeżeli jego stan nie poprawia się szybko to
    pomoc w warunkach domowych nie będzie wystarczająca.
  • mojanoga 12.03.06, 15:49
    Niestety nie mieszkam w WawiesadTeż ju kilka razy próbowałam odratować ptaki,ale
    zwykle dużo mniejsze.Nie udało mi się,bo nie jadły.Tutaj sytuacja jest taka,że
    nie ma problemów z karmieniem(trzeba tylko odpowiednio głęboko włożyć
    kąseksmile.Martwię sie raczej,że nadmierny wyprost nóg nie ustąpi.Chciałabym
    wiedzieć co mu jest....
  • niemed 12.03.06, 16:05
    Jeżeli nie zauważyłas złamań kości nóg, a ptak nie przyjmuje naturalnej postawy
    ciała ani nie wykazuje swojej zwykłej aktywności ruchowej, tylko leży na boku
    albo na plecach to być może ma uszkodzony centralny układ nerwowy,
    najprawdopodobniej rdzeń kręgowy... Ale to tylko gdybanie.
  • mojanoga 12.03.06, 16:08
    Złamań nie ma,skrzydla ok(machał nimi jak mialam go na rękach).Problemem są
    nogi-nie umie się na nich utrzymać,są caly czas wyciągnięte w stronę ogona,ale
    jak je zginam(taka "rehabilitacja) to normalnie zaciska palce na moim palcu i
    stawia opór-więc to nie rdzeń.To jakieś porażenie spastyczne,ale nie wiem jaka
    może być przyczyna.
  • niemed 12.03.06, 16:35
    Brakuje danych z anamnezy do różnicowania: etiopatomechanizm urazowy vs
    infekcyjnysmile))
    Kiedy rok temu wydarłem z kocich łap sójkę jej stan odpowiadał mniej więcej
    temu co piszesz o gawronie, z tym, że ogólnie była gorsza i przewracała się na
    jeden bok przy próbie wstawania, a napięcia mm. w łapkach nie umiałem ocenić,
    wydawało mi się OK. Wtedy po dobie trzymania w domu zawiozłem ją do dra
    Kruszewicza i w rozmowie z panią w Azylu dowiedziałem się jak w ogólności
    postępują w takich razach: poza ogólnym zaopiekowaniem podają antybiotyk o
    szerokim spektrum (beztlenowce!) i obserwują; więc zakres ich interwencji w
    takich sytuacjach kiedy nie wiadomo co jest, także jest ograniczony (chyba!)
    Chyba na Twoim potrzymałbym go jak długo się da, zdając się na naturę, +ew.
    jakiś metronidazol może?

  • mojanoga 12.03.06, 16:38
    O widzisz!!DziękismileJakbyś jeszcze wykombinowal co można mu do jedzenia
    dawać...Bo nie wiem czy na mojej diecie długo pociągnie.Tak sobie pomyślalam,że
    dam mu szansę-wyjdzie to dobrze,nie uda sie-widocznie tak miało być.
    Antybiotyk podam i będę obserowaćsmilePoza tym chyba ćwiczenia rehabilitacyjne mu
    nie zaszkodzą...
  • niemed 12.03.06, 16:50
    Uruchomi się sam, tu bym nie wkraczał bo skąd wiesz kiedy?
    Poczekaj trochę i zajrzyj tu jeszcze później i jutro. Jak się wszyscy zejdą na
    forum to jeszcze na pewno coś interesującego dodadzą, łażą jeszcze chyba po
    polach z lornetkamismile))))
  • mojanoga 12.03.06, 17:00
    Nie można pozwolić żeby mięśnie "zastaly" się w nienatulanej pozycji(to samo
    jest u ludzi).A odezwę się na pewno-napiszę jak się ma Ptaszysko(bo tak go
    nazwalamsmile.
  • niemed 12.03.06, 17:15
    Powodzenia!smile))
  • blotniak32 12.03.06, 17:43
    Cześć
    Zadzwoń może do ogrodu zoologicznego i zapytaj.Może poradzą Ci telefonicznie i
    nie będziesz musiała go tam zawozić.
    Warszawa 022/6702207,Wrocław 071/3483024 mam też do innych miast jeżeli trzeba.
    Ale sprubój w Warszawie.
    Pozdrawiam. Tomek
  • marta_znawca 12.03.06, 18:13
    Co do jedzenia to podawaj mu różne owoce (z naszego kraju!) tłusty twaróg,
    ziarna... kup też w sklepie wedkarskim tzw.białe robaki lub też dżdżownice,
    bardzo dobry pokarmsmile
    --
    Dokarmiajmy ptaki (zimą).
  • mojanoga 13.03.06, 08:06
    Dzięki za pomoc.Robaki chcialam kupić,ale akurat nie bylo,a potem weekend...
    Spróbuję dzisiaj.
    Z owoców teraz to chyba tylko jabłka,a ser zaraz kupię.
    Sprobuję sie dodzwonić do ZOO-dzięki za numery.
    Pozdrawiam i odezwę się jeżeli będą jakiekolwiek zmiany.
  • mojanoga 14.03.06, 08:28
    Gdyby Ptaszysko umiało mówić to by Ci powiedziało co myśli o serzesmile))Gawron ma
    się dobrze,niestety nie wiedzę poprawy.Zaczęłam podawać mu cocarboksylazę i
    zestaw wit.B.
  • grazynaps 14.03.06, 19:11
    Bardzo lubię gawrony i zimą je dokarmiam.Moje osiedlowe gawrony z apetytem
    zjadaja suchy pokarm dla psa.Myślę,że im nie szkodzi,bo miejskie ptaki aby
    przeżyć zrobiły się wszyskożerne.Oczywiście do tego musi mięc wodę.Może jego
    stan jest związany ze stresem.Pozdrawiam Grazyna.
  • marta_znawca 15.03.06, 15:05
    Tzn. młodym ptakom podaje sie biały ser zmieszany z zżółtkiem jaja kurzego
    posypanym glukozom. Ja na białych robakach, dżdżownicach i na tym własnie serze
    wychowałam kosa!!!wink
    --
    Dokarmiajmy ptaki (zimą).
  • blotniak32 15.03.06, 18:02
    No widzisz...Ale z Ciebie jest dobra mama...
  • marta_znawca 15.03.06, 19:06
    hehe... dzieki błotniakwink Nie chwalac się wychowałam juz wiele ptaków... a moze
    by tak załozyc temat: Ile i jakie ptaki wychowałeś/aś???
    --
    Dokarmiajmy ptaki (zimą).
  • niemed 15.03.06, 19:09
    smile
  • mojanoga 16.03.06, 09:20
    Suchy pokarm sprobuję mu podać,wezmę taki dla szczeniąt to będą małe granulki.
    Poprawiam się Marta-gawron nie lubił sera jak mu dawalam do dzioba,ale jak
    zostawiłam kawalek to sam bardzo chętnie zjadł.Niestety ze względu na to,że nie
    stoi na nóżkach tylko leży na brzuchu ciężko mu jest cokolwiek samemu zjeść.Nie
    wygląda na zestresowanego-nie próbuje uciekać,nie wyrywa się(wyrywał się tylko
    przy wkłądaniu tego serasmile)Poza tym jest już u mnie tydzień i chyba przywykł.
    Jedna nóżkę już podwija pod tułów,druga nadal wyciągnięta pod ogonsad
    Zaraz mu jeszcze żółtko podam.
  • kamikazi 17.03.06, 11:35
    Tak na marginecie dodam, że Ośrodek Rehabilitacji Ptaków Chronionych "Ptasi
    Azyl" nie przyjmuje nowych ptaków (do odwołania) z powodu ptasiej grypy. Można
    się oczywiście poradzić telefonicznie bo ośrodek cały czas działa.

    Tu jest kilka przydatnych telefonów.
    woliera.com/index.php?pid=448
    A skład mieszanki nabiałowej jest podany na stronie STOPu
    stop.eko.org.pl/portal/index.php?module=pages&id=12
    Pozdrawiam,
    Kasia Goworek
  • mojanoga 17.03.06, 13:17
    Wielkie,wielkie dzięki!!!!!!
  • mojanoga 17.03.06, 13:37
    Dzwonilam do Azylu-być może ptak zostal podtruty.Mam mu dać ok 3 tyg.
    szansy.Jeżeli po tym czasie nie będzie poprawy to niestety...sad
  • wrexham 17.03.06, 13:55
    marta, moze mi powiesz dlaczego jakos nigdy nie widzialam, zeby ptaki zjadaly
    dzdzownice z chodnikow po deszczu? przeciez sa wtedy latwo dostepne, a jednak
    nie rzucilo mi sie w oczy, zeby je zbieraly? nawet myslalam, ze one ich nie
    jedza, a ty tu piszesz, ze karmilas ptaszysko dzdzownicami?
    --
    wiec jeszcze seta - znakomicie - padniemy, ale zgodzcie sie,
    ze z tylu roznych drog przez zycie, kazdy ma prawo wybrac zle
  • niemed 17.03.06, 14:56
    Też bym nie zjadł mojej ulubionej pizzy "z chodnika po deszczu"smile)))
  • wrexham 18.03.06, 11:52
    dlaczego? umyta, blyszczaca i pelznie po chodniku - pizza ideal smile
    --
    wiec jeszcze seta - znakomicie - padniemy, ale zgodzcie sie,
    ze z tylu roznych drog przez zycie, kazdy ma prawo wybrac zle
  • niemed 18.03.06, 13:59
    No chyba, że pod "jeszcze jedną setę", Martosmile
  • zoomaniak 17.03.06, 15:12
    To jeszcze mało widziałaś tongue_out
  • mojanoga 17.03.06, 15:20
    Kupiłam gawronowi robaki (białe,dla ryb),jak nie zechce to nie zje.
  • marta_znawca 17.03.06, 20:10
    Widziałam duzo razy jak rodzice kwiczołów,kosów i wogóle drozdów i kawek dawały
    komary,dżdżownice i inne robaki małym, a dlaczego dorosłe niejedza to niewiem...
    moze poprostu mają inny pokarm , smaczniejszy od dżdżownic... ale to tylo moje
    zdaniesmile
    --
    Dokarmiajmy ptaki (zimą).
  • wrexham 18.03.06, 11:57
    no moze tongue_out
    ale widzialam ptaka (kos to byl chyba) jak delikatnie wyciagal dzdzownice
    (chyba) z ziemi; ciagnal ja za jeden koniec tak zeby nie przerwac; to
    widzialam, ale zeby zbieraly z chodnika nie widzialam, a chodze po tym swiecie
    juz dobre trzydziescipare lat i staram sie obserwowac; w tym kontekscie twoja
    wypowiedz jest nieprzydatna, a wersja niemeda bardzo przekonujca smile
    wrex.
    --
    wiec jeszcze seta - znakomicie - padniemy, ale zgodzcie sie,
    ze z tylu roznych drog przez zycie, kazdy ma prawo wybrac zle
  • wrexham 18.03.06, 11:58
    to bylo do zoomaniaka, a sie wpisalo pod marta, a marcie dziekuje za
    odpowiedz smile
    --
    wiec jeszcze seta - znakomicie - padniemy, ale zgodzcie sie,
    ze z tylu roznych drog przez zycie, kazdy ma prawo wybrac zle
  • mojanoga 18.03.06, 13:13
    Być może dorosle ptaki nie lubią dżdżownic z ulica,ale za to robaki z
    miseczki...Zeżarł(bo inaczej tego nawać nie mogęsmile całe zakupione przeze mnie
    pudeleczko robakówsmileTempo miał ekspresowe,szkoda,że taka porcaj kosztuje 8
    zl,bo raczej codziennie nie będziem mógl dostawaćsad
    Jak go puściłam na podlogę żeby posprzątać jego pudło to zaczął się odpychać
    skrzydłami i nawet trochę (nieporadnie-ale jednak!!!) nogami!!Nadal leży na
    brzuchu,ale wydaje mi się,że ma więcej sily w ńóżkach.
    Nienawidzi tylko mycia,ale nie mam wyjścia ponieważ niestety zalatwia się pod
    siebie,a potem jeszcze się czołga...Boję się,że mu zniszczę pióra tym
    myciem,ale nic innego nie przychodzi mi do głowysad
  • wrexham 18.03.06, 13:24
    a jak go myjesz? ja widzialam jak myli ptaki umorusane w ropie czy innym
    mazucie po prostu plynem do naczyn i mowili, ze nic im sie nie stanie, wiec
    jesli przemywasz mu piora delikatnie wacikiem i woda to powinno byc ok smile
    pozdrawiam cie bardzo i zycze wytrwalosci w pielegnacji, a dla ptaszyska glaski
    po glowce i zyczenia powrotu do zdrowia
    wrex.
    --
    wiec jeszcze seta - znakomicie - padniemy, ale zgodzcie sie,
    ze z tylu roznych drog przez zycie, kazdy ma prawo wybrac zle
  • mojanoga 18.03.06, 13:29
    Myję go pod kranem,letnią wodą.Delikatnie wacikiem to raczj się nie da bo
    zwykle jak przychodzę do pracy to trochę tego ma na piórach i odchody są
    zaschnięte...
    Dzięki Wam Ptaszysko ma szansę wyzdrowieć,za co oboje dziękujemysmile)
  • niemed 18.03.06, 14:19
    To Ci się chyba Ptaszysko poprawia , bo wcześniej pisałaś, że sam nie je.
    Może mu do tego pudła sypać trociny, takie niezbyt drobne wiórki, które
    dostaniesz gratis w każdej stolarni. Miałabyś z głowy ( i on ) mycie.
  • mojanoga 21.03.06, 09:07
    Są trociny-nienawidzi ichsmile)Wogóle od wczoraj zrobił się "pan i wladca"smile)
    Domyślam się,że mu się poprawia i nawet się ucieszyłam jak mnie dosyć mocno
    dziobnąl,bo wcześniej to wylko tak leciutko lapal dziobem-może byl za
    slaby.Zjada bardzo dużo i wszystko mu smakuje.Obie lapki ma już podciągnięte
    pod brzuszek.Jest tylko kolejny problem-ta lapka,która dlużej byla niesprawna
    jest prawie bez piórsadOdleżyny,albo po prostu starte od ciągnięcia jej po
    ziemi,mam nadzieję,że jak go będę wypuszczala to już będzie ciepło.
  • niemed 21.03.06, 09:24
    Ciekawe, że nie rwie się do latania?
  • mojanoga 21.03.06, 13:32
    Rwie się..jak jest u mnie na rękach.Myślę,że to dlatego,że jeszcze nieprzyjmuje
    pozycji odpowiedniej do poderwania się z ziemi.Skrzydeł używa obecnie tylko
    jako podpór dzięki którym sie przemieszczasad
  • marta_znawca 24.03.06, 18:43
    U Ciebie paczka białych robaków kosztuje 8zł???! U mnie 3... a co do gołej nuzki
    to pióra niedługo odrosną. Dobrze ze ptaszek zdrowiejesmile I niemyj go codziennie
    bo straci taka osłonke z piór i niebedą wodoodpornesmile
    --
    Dokarmiajmy ptaki (zimą).
  • mojanoga 27.03.06, 09:31
    Ptaszysko od kilku dni czuło się coraz gorzejsadByl coraz słabszy,nie mial
    apetytu...Wczoraj go uśpiłam,bo nie moglam patrzeć jak się męczysad(Szkoda,ale
    czasem tak jest lepiej...
  • niemed 27.03.06, 10:45
    Teraz fruwa sobie po niebieskich łąkach, nie martw sięsmile
  • wrexham 28.03.06, 20:13
    ojej... a juz bylo lepiej, mialam nadzieje, ze wydobrzeje zupelnie...
    szkoda ptaszyska...
    tak czy owak zrobilas chyba wszystko co bylo mozna
    pozdrawiam sad
    --
    wiec jeszcze seta - znakomicie - padniemy, ale zgodzcie sie,
    ze z tylu roznych drog przez zycie, kazdy ma prawo wybrac zle

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka