Dodaj do ulubionych

Gniazdo pustułki LIVE

  • niwela.zj 09.05.06, 19:40
    > www.gniazdo.noma.pl

    Dziękuję Ci za link. Będę obserwował tak jak gniazdo orła-live- ale ono już się
    skończyło bo nic się nie wylęgło. Na pamiątkę zostały mi fotki orła zrobione z
    monitora.

    Pozdr.
  • skun2 11.05.06, 21:44
    ja tam chciałem zajrzeć, ale się nie połączyło.
    Działa to wogóle?
  • niwela.zj 12.05.06, 09:10
    Nawet przed chwilą oglądałem: 83.238.217.119/Java1.html

    pod tym linkiem. Udało mi się zajrzeć w chwili kiedy ptak przeciągał skrzydła i
    widać było jajka, 6szt koloru brązowego. Zrobiłem fotki z monitora.

    Pozdr.
  • ohala 12.05.06, 20:53
    Istotnie, w środę i czwartek można było co najwyżej pooglądać reklamy tej zacnej
    firmy, Pustułki jakby chwilowo ''zaplątały'' się w to ''kablowisko''. Ale dziś
    jest już od rana dobrze, ok.16 trafiłam na zmianę On się rozsiadł Ona odleciała
    na łowy do pobliskiego parku najpewniej. Jajka są pięknie ubarwione a samiec
    trzeba przyznać ładniejszy od ''małżonki'', urocze te czarne kropelki na
    skrzydłach. Z wielkiej ciekawości wybiorę się tam wkrótce zlokalizować to
    miejsce, to jest ściśle sródmiejska ulica Katowic. Wracając do techniki w czym
    jestem słabawa to u mnie jest tak że jeżeli podglądam dłużej niż pół godziny to
    potem nie wrzucam już żadnej innej strony muszę na chwilę wyłączyć całość. Nie
    ma tego problemu przy ''niemieckich'', ''polskich'' bociankach, a już z
    kanadyjskim orłem siedziałam po 3 i więcej godzin i wszystko ''grało''.
    Przepraszam, może to nie jest to forum na ten problem, ale rzeczywiście za
    dużo tych usterek ostatnio niemiłych dla nas ''podglądaczy'' Pozdrawiam.
  • ohala 29.05.06, 17:40
    Uprzejmie donoszę z Katowic że dziś od rana nasza Pustułka zaczęła
    ''rozwiązywać''. W/g mojej oceny są już trzy pustułczęta. Cykałam fotki jeżeli
    będą ok. to je podeślę, acha na boczku leżą jeszcze dwa jaja co z resztą nie
    zauważyłam bo za duży kocioł się uczynił kiedy ojciec dzieciom przyfrunął z
    obiadem. Serdecznie pozdrawiam.
  • ohala 30.05.06, 16:18
    Dzisiaj dwa razy wcześnie rano obserwowałam karmienie (lekkostrawny gołąbek).
    Jest już komplet na świecie-- przeliczyłam nózki podzieliłam przez 2 i tak mi
    wyszło.Bardzo żywotne te puchate urwisy.Pozdrawiam.
  • ohala 31.05.06, 19:56
    Czy ktoś podgląda? bo nikt mnie nie poprawia.Jest piątka i siedzi kupom na
    szóstym jaju.A przed chwilą zaś ''gołembina''-kolacyjka.Pozdrawiam z Katowic.
  • niwela.zj 31.05.06, 20:27
    > Czy ktoś podgląda?

    Nie jesteś osamotniona. Śledzę systematycznie ale tylko wejściami i muszę trafić
    na moment. Zrobiłem fotki jajek bo miałem takie szczęście i aparat pod ręką.
    Młodych jeszcze nie widziałem.
    Żeby pustułka gołębia wzięła to mnie dziwi bo gołąb jest tej wielkości lub
    większy od pustułki. W książce jest napisane, że pożywienie to gryzonie, młode
    ptaki i duże owady. Jak nie zobaczę, że ma gołębia to nie uwierzę.

    Pozdr.
  • ohala 02.06.06, 00:38
    Młode, ledwo wyfrunięte z gniazda i całkowicie bezbronne, których w warunkach
    dużego miasta jest teraz moc.Akurat tu ja miałam szczęście i trafiałam na pory
    ''posiłku''(zwykle patrzę między 6 a 8 rano), potem jak czas pozwoli a serwer
    mnie nie zabanuje.To jest ''typ'' miejski, gdzieś wyczytałam że jest ich o dobre
    parę tysięcy par więcej niż pustułki tzw. leśnej, całość oczywiście chroniona.
    Zmiana warunków bytowania ciągnie też za sobą określone zmiany w diecie, kto by
    gonił w zakamarkach miejskich za myszą czy szczurem jak ptaszków od lewa do
    prawa a gołąbek też bardziej treściwy a tak samo łatwy łup jak młody
    wróbelek.Wczoraj kilka metrów nad moją głową szpaki rozpaczliwie walczyły do
    końca o swojego malucha którego sroka unosiła w dziobie, to normalne obrazki o
    tej porze roku, a widział kto tak bronionego gołąbka to chyba najmniej
    troskliwi ptasi rodzice. Na tym tle wielkość nie przedstawia najmniejszego
    znaczenia , dla pustułki?.Te pazury ten dziob jak cęgi.
    www.ptaki.info/abc/media/p_pustulka-4.jpg
    A tu dwa króciutkie teksty na ten temat
    www.pwg.otop.org.pl/drapo1.php
    salamandra.org.pl/fauna/pustulka/pustulki.html
    Ach, ja nie umiem się streszczać. A muszę się podzielić mocnymi wrażeniami już
    z poprzedniego dnia--cyknęłam ok. 6;35 co widzę:plecy matki, po prawej zbita
    kula pieciu łebków a obok ledwo kołyszące się bialutkie ''coś''.Po tym wypadki
    nastąpiły już bardzo szybko puk dziobem i na sekundkę uniosła w górę swojego
    ostatniego malca(duża część skorupy lezała w rogu). Dzieliła mało sprawiedliwie
    dwa maleństwa wydawały się być troszku przygaśnięte. Na finał przybieżał tata
    z wróbelkiem trzymanym za łebek bo gołębie przynosi po wstępnej obróbce bez
    glowy, ale dfrunął z ''jedzonkiem''.Raniutko muszę zajrzeć co zaś się dzieje w
    tym ciasnym mieszkanku.Pozdrawiam.
  • ohala 02.06.06, 09:05
    Kajam się,zbyt emocjonalnie podeszłam do tego liczenia, chyba jest szóstka.
    Zasugerowałam się chyba tym białym kolorem i skorupami obok leżącymi.Od 8;15
    ok.10min. były same,potem mała przekąska.Oby w tym składzie jak najdłużej.
    Poprawiam link:
    salamandra.org.pl/fauna/pustulka/pustulki.html
  • ohala 02.06.06, 09:14
    Na początku nic już nie wiem. Za karę zamilknę.
  • niwela.zj 02.06.06, 13:14
    Dziękuję za cenne i wyczerpujące informacje dot.pustułek.
    Ten link w dalszym ciągu jest błędny.

    Dzisiaj po godz. 8 udało mi się zobaczyć karmienie i od razu zrobiłem fotki.
    Młodych jest na pewno 6szt. bo tyle było jajek.

    Proponuję abyśmy zaczęli prezentować fotki z tego gniazda na forum Ptaki.
    Wcześniej pisałaś, że też robisz fotki gniazda.
    Ja mogę zacząć bo mam zrobione jajka w gnieździe no i dzisiaj jak karmi młode,
    ale może masz inne karmienie wcześniejsze. Ja cyfraka pożyczam i obecnie mam
    do niedzieli włącznie, a później przerwa na ok.2tyg. bo cyfrak wyjeżdża.
    Czekam na odpowiedź.
    Pozdr.
  • ohala 02.06.06, 22:07
    Jeżeli to miało być zaczepnie to ja obronnie.Nie chciałam nikomu udowadniać że
    zrobiłam doktorat z pustułek. pierwszy link na potwierdzenie że populacja tzw.
    miejska górą, ale i wynikające z tego zagrożenia znaczne-to co mnie smuci
    -upadki z gniazd-a ''nasza'' para wybrała chyba najmniejsze lokum w okolicy.W
    drugim (o fatum) pada rzeczony goląbek w skladzie diety.To tyle , żadnych
    behawiorystycznych rozpraw na ten temat przecież podglądamy głównie z powodu
    naszych pasji i dla przyjemności. Mój ostatni link napisałam tak:na
    początku h jak huba ttp://--nic już niewiem...(ta huba specyjalnie coby weszło)
    bo właśnie po raz trzeci nie wskoczyło i zostałam z pokracznym postem.
    Przechodzę do meritum i się streszczam. Materia techniczna stanowi nie od dziś
    dla mnie ścianę nie do przebicia ,doprowadza mnie nie raz do łez, ale się nie
    zniechęcam pracuję nad sobą ale jak widać...... Zdjęć z monitora mam ok. 40 .
    Połowa naprawdę tylko ''na pamiątkę'' , ale to pierwsze cyknięte 20V poprawne,
    jest ich kilka i i z gołąbkiem właśnie. Mam też 6 jaj w przeddzień pierwszego
    wyklucia, a potem dużo cykania w ostatni tydzień.Teraz zaczynają się dla mnie
    schody: zmniejszyć i wysłać, to dla mnie Himalaje a instrukcja aparatu-język
    plemion Bantu.Ale czuje się na tyle teraz zmotywowana że postaram się o pomoc i
    biorę się do pracy.Tym samym ustępuję pola i proszę wrzuć już teraz swoje fotki
    ja dołączę wkrótce. Serdecznie pozdrawiam.
  • niwela.zj 03.06.06, 16:31
    > Jeżeli to miało być zaczepnie to ja obronnie.Nie chciałam nikomu udowadniać że
    > zrobiłam doktorat z pustułek.

    Wcale nie to chodzi, a jeśli już to drugie to gratuluję.

    Dzisiaj znów miałem szczęście bo przed godz.9 samiec przyniósł mysz, no i zaczę-
    ło się karmienie. Zrobiłem parę fotek. Pierwsze już wrzuciłem na forum Ptaki,ale
    nie dzisiejsze tylko jeszcze z jajkami.
    Obserwuję dalej ale od poniedziałku nie będę miał juz cyfraka.

    Pozdr.
  • niwela.zj 03.06.06, 16:44
    >Zrobiłem parę fotek. Pierwsze już wrzuciłem na forum Ptaki,

    Co do zdjęć to mogę pomóc w opracowaniu tylko musisz ściagnąć sobie z sieci
    program GIMP po polsku bo ja takim się posługuję i podam Ci krok po kroku co
    robić i prześlę mailem na pocztę jeżeli oczywiscie chcesz. Ja też się sam
    nauczyłem po podpowiedziach na forach.
    Wtedy fotki z gniazda będą pełniejsze w treści bo z dwóch źródeł.

    Pozdr.
  • ohala 04.06.06, 10:43
    Teraz dostrzegłam że to jeszcze nie Twoje zapowiedziane fotki, ale to fajnie bo
    będzie jeszcze ciekawsze. Pozdrawiam
  • niwela.zj 04.06.06, 11:16

    > Teraz dostrzegłam że to jeszcze nie Twoje zapowiedziane fotki

    To są już moje fotki tylko tam się nie loguję bo tak mi wygodniej.

    Pozdr.
  • niwela.zj 06.06.06, 13:19
    Dzisiaj od rana widzę, że młode pustułki już nie są dogrzewane. Rodzice muszą
    więcej pokarmu szukać bo 6 dziobów jest otwarte.
    Jeszcze dzisiaj następne fotki z gniazda ale wcześniejsze, bo od wczoraj nie mam
    cyfraka bo wyjechał na 10 dni.

    Pozdr.
  • ohala 26.06.06, 22:59
    Miałam dołączyć ''wkrótce'' a zrobiła się z tego wieczność.Przed chwilą
    'podesłałam'' dużą część chiba z 50 fotek, czy będą dobre, czy ciekawe, czy
    wreszcie moderator da zielone światło sama jestem ciekawa. Kosztowało mnie to
    ogrom pracy i samozaparcia, po tym jak z ''niewielką pomocą
    przyjaciół''przepadły mi z aparatu fotki (30V-1VI).Korzystałam z programu
    Photoshop czy jakoś tam i szło jakoś póki nie odezwał się Myster Ctrl.. i znów
    padłam na kolana ale tylko na krótko.Te cudne urwisy z poddasza poddtrzymywały
    mnie chyba na duchu. Ale do meritum: gołąbek, pytałam się bardziej
    doświadczonych amatorów, już nawet znawców w temacie więc gołąbek młody owszem
    ale nie niesiony takim maluszkom do gniazda ze wzgledów technicznych pewnie i
    głównie. To co widać na fotce z 20V było gołąbkiem, bendem sie upierać. Miała
    to być historia tej ''rodzinki'' widziana z kilku stron to może i będzie.
    Dramat chyba nie do uniknięcia juz nastąpił więc teraz juz może tylko czekać na
    szczęśliwy finał czyli wielkie fruu.. W mojej książce piszą że pozostają w
    gnieżdzie 27do33 dni, ale przegladając moje fotki i patrząc na te grożne urwisy
    które pozostały, no wcale nie musi brakować tych młodszych.Z moich zapisków
    wynika że 29 były 3, 30V
  • ohala 26.06.06, 23:10
    Miałam dołączyć ''wkrótce'' a zrobiła się z tego wieczność.Przed chwilą
    'podesłałam'' dużą część chiba z 50 fotek, czy będą dobre, czy ciekawe, czy
    wreszcie moderator da zielone światło sama jestem ciekawa. Kosztowało mnie to
    ogrom pracy i samozaparcia, po tym jak z ''niewielką pomocą
    przyjaciół''przepadły mi z aparatu fotki (30V-1VI).Korzystałam z programu
    Photoshop czy jakoś tam i szło jakoś póki nie odezwał się Myster Ctrl.. i znów
    padłam na kolana ale tylko na krótko.Te cudne urwisy z poddasza poddtrzymywały
    mnie chyba na duchu. Ale do meritum: gołąbek, pytałam się bardziej
    doświadczonych amatorów, już nawet znawców w temacie więc gołąbek młody owszem
    ale nie niesiony takim maluszkom do gniazda ze wzgledów technicznych pewnie i
    głównie. To co widać na fotce z 20V było gołąbkiem, bendem sie upierać. Miała
    to być historia tej ''rodzinki'' widziana z kilku stron to może i będzie.
    Dramat chyba nie do uniknięcia juz nastąpił więc teraz juz może tylko czekać na
    szczęśliwy finał czyli wielkie fruu.. W mojej książce piszą że pozostają w
    gnieżdzie 27do33 dni, ale przegladając moje fotki i patrząc na te grożne urwisy
    które pozostały, no wcale nie musi brakować tych młodszych.Z moich zapisków
    wynika że 29 były 3, 30V następne dwa i 31V ostatni. Więc jak ? Ja się szykuję
    i rezerwuję czas na ''czaty''1 albo 2VII.Dużo wrażeń i pozytywnych emocji, a
    przekaz technicznie solidny chyba, nie? Pozdrawiam.
  • ohala 26.06.06, 23:18
    Padam do nóżek, na coś nacisnęłam i wyszło podwójnie. Już zmiatam.
  • grazynaps 29.06.06, 18:04
    Kto wie co mogło się stać z pozostałymi pisklętami? Było ich chyba 6-8,a
    pozostały tylko 2.Zjadły się nawzajem,czy może jakies drapiezniki sie do nich
    dobrały.
  • blotniak32 29.06.06, 20:36
    Zapewne wypadły gdzieś na ulice i przejechał je jakiś pirat drogowy....
  • ohala 29.06.06, 22:52
    Panie 29 06 06 z 18.04 pański dowcip i boskie miłosierdzie nie znają granic.
    A Pan Panie błotniaku, jeśli choć trocha żeś tak ładny jak Ten z fotki(w
    dziale fotki), to mosz wybaczone. Pyrsk ludkowie.
  • niwela.zj 30.06.06, 12:20
    > Kto wie co mogło się stać z pozostałymi pisklętami? Było ich chyba 6-8,a
    > pozostały tylko 2.

    Przecież na forum Ptaki można prześledzić z fotek jak przebiegało i przebiega
    życie w gnieździe.

    Pozdr.
  • grazynaps 30.06.06, 17:36
    Obserwuję dokładnie i zauważyłam miedzy innymi z fotek ,że było 6 pisląt,a na
    drugi dzień zostały tylko 3.Nie wiadomo co się stało z tymi trzema.
    Zwróciłam się z pytanie,czy ktoś z literatury,czy własnych obserwacji wie co
    mogło się stać i czy to jest normalne zjawisko,że już dość duże ptaki gdzieś
    wcięło.Może żyją poza gniazdem? Pozdrawiam Grażyna
  • ohala 01.07.06, 13:44
    Pierwszy z trójki odleciał 12.06, widziałam, i mam cały czas nadzieję że to był
    lot a nie upadek. Wyglądało to naturalnie.Powinien jeszcze wrócić na nocleg, czy
    tak?. Pozostałe dwa są trochę niespokojne na przemian chowają się do wewnątrz
    albo mocno wypatrują.Niestety pstryknęłam 1sek.2 po...Zerkam dalej.. Pozdrawiam.
  • ohala 02.07.06, 15:03
    11.57, po krótkiej gimnastyce fruu.. odleciał następny.Znowu nie zdążyłam
    pstryknąć. To nie takie proste, ćwiczą, na chwilę zasypiają, lustrują okolicę i
    tak na zmianę, a jeszcze dużo nawołują. O 12.35 przyleciała matka była kilka
    sekund nic młodziankowi nie dała, a prosił bardzo.O 14.16 znowu na sekundke,
    to był chyba taki lekki nacisk na małego i zachęta. No na razie bez
    skutku,przemieszcza się tylko od ściany do krawędzi.Ciekawe kiedy były ostatni
    raz porządnie karmione, ja widziałam w czwartek rano, ale to byłby za długi
    post. Zerkam dalej, Pozdrawiam.
  • grazynaps 02.07.06, 16:28
    Dziękuję.Kamień spadł mi z serca.Wyfrunęły,a ja martwiłam się że coś złego im
    się przytrafiło.Miejmy nadzieję,że poza bezpiecznym gniazdem wszystkie przeżyją.
    Pozwoliłam sobie Twoje ostatnie posty skopiować i zamieścić na forum
    obserwatorów bocianiego gniazda w Przygodzicach.Jest tam także niemałe grono
    miłośników tych pustułek.Także byli zmartwieni tym,że pisklaczków
    ubywa.Pozdrawiam Grażyna
  • ohala 03.07.06, 23:44
    A miało być dziś pożegnanie ostatniego pustułczaka, i co?. Sam na lokalu
    całkiem już w rujnacji, sadze mu jakieś wpadają przez dziury w cegłach, pewnie
    to ściana z kominem.
    Zaparł się i już.Od 7rano jak zaglądnełam był ożywiony, bawił się dużym
    kamieniem wygrzebał z pod niej kość pewnie wspomnienie któregoś z byłych
    posiłków, a ta dziura w prawym rogu wypluwała co i raz sadze , było tego pod
    wieczór już sporo.Noi podobnie jak wczoraj na przemian ożywienie, monitoring
    okolicy , krótka dżemka, trochę gimnastyki i toalety upierzenia. Koło południa
    wstrzymałam oddech, i niestety a tam rodzeństwo goli okolice z myszy. Przed
    13.00 przybyła matka, och jaki się zrobił malutki i proszący i dostał malusieńką
    myszkę.Zanim odfrunęła próbowała ogarnąć ten nieporządek na ''podłodze'', i co
    zauważyłam: mocno wyglądała w góre na prawo, na zewnątrz, małego też z tamtąd
    coś często nastraszało.Ale oczy to one mają jak z celownikiem optycznym.Do 16;00
    bez zmian.Ok 20;00 zaglądam a mały wcina b. duże ptaszysko , obiera z piór
    spokojnie, a wszystko czarne od sadzy.Zaglądnełam przed chwilą, wyłoniła się z
    ciemności głowa ze świecącym z lekka okiem. Na forum bocianków z Przygodzic
    jest ładna fotka z 22.06 z14.38 są 3, ja mam ostatni zapis z 21.06 z 7 rano i
    było jeszcze 6,więc w tym przedziale czasu wypadły i zginęły małe. Burzy wtedy
    nie było ale upał nieziemski.Dlatego ten trzeci też powinien zdrowo wykołować i
    poszybować w niebo. To będzie jutro?, myślę. A mnie przy tym nie będzie.Bardzo
    proszę kogoś o choć krótką relację , z największą przyjemnością poczytam
    wieczorem.Serdecznie pozdrawiam.
  • ohala 04.07.06, 07:37
    Godz. 7 rano, lokal pusty, do remontu, została reszta kolacji.Pewnie frunął wraz
    ze świtem.Tak więc powodzenia dla całej TRóJKI PUSTUłCZAKóW życzmy IM tego.
    Gratulacje dla firmy, której do reklamy trafili się tak znakomici aktorzy.Tak
    z rana podyskutowawszy sama z sobą kończę i pozdrawiam. Halina
  • niwela.zj 04.07.06, 13:09
    > Godz. 7 rano, lokal pusty,

    Potwierdzam fotką na forum Ptaki.

    >Tak więc powodzenia dla całej TRóJKI PUSTUłCZAKóW

    Jeszcze dwie fotki z wczorajszego dnia ostatniego malucha. Dzisiaj fotki nie
    wchodzą bo jest jakaś awaria.

    > Gratulacje dla firmy, której do reklamy trafili się tak znakomici aktorzy

    Pozdrawiam i do zobaczenia za rok.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka