Dodaj do ulubionych

sowa w kamerze on-line

06.03.09, 21:06
Fantastyczna sowka w kamerce na rosyjskiej stronie.
Niestety nie jestem biegla w rosyjskim ale komentarze na tamtejszej stronie nie wydają sie zbyt fachowe. Zapraszam do komentowania postepów w wysiadywaniu jajek na tym forum.
Bardzo proszę rowniez o identyfikacje co to za gatunek.
Sowka zniosla dzis 3-cie jajko więc na wyklucie piskla przyjdzie pewnie sporo poczekac.
Obraz jest czarno-bialy ale widac dosc dobrze.
Proszę o wpisy co sowka zrobila i o ktorej godzinie. co sie dzieje w gniezdzie.
Do tej pory zaobserwowalam ze zaglada do niej druga sowa i cos jej przyniosla do jedzenia. I raz zajrzala tam sikorka. Drzewo rosnie chyba przy drodze bo czasem slychac odgłos przejezdzającego samochodu. Sowa tez od czasu do czasu pohukuje.
spynet.ru/video/17155-gnezdo-sovy-online.html
Obserwuj wątek
    • kropka Re: sowa w kamerze on-line 07.03.09, 00:12
      Przez 2 dni były tylko 2 jajka, wiec sowa nie traktowała ich poważnie.
      Wylatywała na cała noc i olewała macierzyństwo. Dziś zniosła trzecie i
      najwyraźniej sprawa zrobiła sie powazna. Siedzi prawie cały czas w dziupli,
      wylatuje na kilkanascie minut i wraca. Czasem słychać z zewnątrz sowie
      pohukiwania, ona odpowiada, ale krótkimi, wcale nie "sowimi" krzykami.
      Podejrzewam, ze małżonek znosi jej jedzenie, ale nie do dziupli, tylko zostawia
      gdzies w pobliżu i głosno zaprasza do stołu.
      Do wczoraj w dziupli było czyściutko. Dzis pojawiły sie jakieś smieci, ale nie
      wiem co to. Przez moment wydawało mi się, ze jeden "śmieć" sie porusza (miał
      kształt dżdżownicy). Catering? smile
      W dzień jest nudno. Sowa śpi, czasem sie przekręci na drugi bok, jajeczka pod
      brzuchem poprawi i tyle. Ale teraz - ruch jak na Marszalkowskiej smile
    • kropka Re: sowa w kamerze on-line 07.03.09, 00:24
      własnie pan małżonek przyleciał i wrzucił jedzonko. Niestety, usiadł na brzegu
      dziupli i całkiem zasłonił ogonem pania sowę. Nie wiem co dostała, ale aż
      słychac było "mlaskanie"
      To jest zdecydowanie lepsze od telewizora smile
    • kropka Re: sowa w kamerze on-line 17.03.09, 13:58
      a cóż sie stało z jednym jajem? Stłuczone czy tylko brudne?
      Puszczyki składają od 2 do 4 jaj. Nasza sowa poszalała nadprogramowo. Czyżby
      naturalna selekcja spowodowana brakiem miejsca i sił na wychowanie piątki
      maluchów? A może chwila nieuwagi?
      (fotka z wczoraj)
      Dotąd wydawało mi się, że wysiadywanie jest nudne dla obserwatora. Ale zaczynam
      się denerwować


      --
      Polecam lekturę regulaminu forum i netykiety oraz rozstrzygnięć Trybunału Praw
      Człowieka w Strasburgu /iza.bella.iza/
    • kropka Re: sowa w kamerze on-line 18.03.09, 20:20
      jednak jest 5 jajeczek smile
      Ona sie tak wierci, tak kręci i chrobocze jajeczkami, że zanim sie małe wyklują,
      to w nerwicę wpadnę!
      --
      Polecam lekturę regulaminu forum i netykiety oraz rozstrzygnięć Trybunału Praw
      Człowieka w Strasburgu /iza.bella.iza/
        • kropka Re: sowa w kamerze on-line 22.03.09, 23:07
          myslisz, że wróci po nastepne?
          A może sowy będa teraz ostrozniejsze i nie zostawia gniazda bez opieki?
          Z drugiej strony - jaka delikatnośc trzeba mieć w pysku, zeby wynieść takie
          wielkie jajo i go nie rozbić.

          --
          Polecam lekturę regulaminu forum i netykiety oraz rozstrzygnięć Trybunału Praw
          Człowieka w Strasburgu /iza.bella.iza/
          • krysiagdy Re: sowa w kamerze on-line 23.03.09, 09:36
            Niestety przeczytalam w necie ze kuna moze pozrec spiącego puszczyka kiedy go zaskoczy spiacego w dziupli. Mysle ze w takim starciu puszczyk nie ma szans. Wystarczy porownac wielkosci obu zwierzakow ze zdjec na estonskiej stronie. Kuna potrafi atakowac duzo wieksze od siebie ofiary. Ponoc przegryza kark i zazwyczaj odgryza nawet glowe. Puszcyzk musi uciekac z dziupli kiedy slyszy ze cos sie zbliza. Smutne. Z drugiej strony ponoc kuna jest zwierzyną łowna..wink
    • kropka Re: sowa w kamerze on-line 08.04.09, 00:25
      trafiłam na moment odwiedzin taty. Jazgot był niemożebny, choć niestety nie
      widac było maluchów. Dwie dorosłe sowy całkowicie wypełniły dziuplę.
      Najwyraźniej małżonka bardzo stęskniona, bo tuliła sie do męża, skubała mu
      piórka, oczka mruzyła i w ogóle było wzruszająco smile
      Może zrobią z tego video...
      • pinkink3 juz sie szykuja do lotu 03.05.09, 04:35
        Dzieki za namiar. Fantastyczne!
        Ludzie! Co tam SIE DZIEJE!

        Dzisiaj, tuz po 5 rano czasu tamtejszego, najsilnieszy pisklak
        kilka razy probowal podfrunac na brzeg dziupli.
        Wygladalo to bardzo dramatycznie.
        Wreszcie mu sie udalo i usiadl na jej brzegu. W chwile potem
        wyskoczyl drugi pisklak i probowal zrobic to samo. Przez chwile
        wygladalo na to, ze ten drugi zepchnal pierwszego z krawedzi w dol.
        Nic nie bylo widac poza bialym ksztaltem kuperka.

        Szczesliwie pierwszy ocalal--siedzial pewnie pod tym drugim.
        Za moment jeden z siedzacych na krawedzi wrocil do gniazda. Drugi
        pozostal.
        Dwa a teraz trzy pozostale maluchy patrza w napieciu z zadartymi
        lebkami, co sie dzieje na brzegu gniazda. One chyba jeszcze nie sa
        dosc silne.
        Cos mi sie wydaje, ze przynajmniej jeden lub dwa najsilniejsze lada
        moment pofruna. Ale czy sa do tego gotowe? Czy sobie dadza rade?
        Wszystkie proby z wyskakiwaniem z gniazda odbywaja sie bez
        [widocznej] asysty rodzicow.

        Mam caly czas otwarta(na starym komputerze) strone z ptaszkami i
        zagladam co i rusz.
        Niesamowite...
        • kropka Re: juz sie szykuja do lotu 03.05.09, 20:02
          ja też mam ciągle otwarte okno do dziupli smile
          Najdziwniejsze dla mnie jest to, że maluchy są strasznie aktywne w dzień. Kręcą
          się, podskakują do wyjścia, popiskują - ani im się śni spać. Czy nikt im nie
          powiedział, że są sowami i obowiązuje je nocny tryb życia?
          • pinkink3 jeszcze nie wylecialy 04.05.09, 03:13
            Ciekawe, rzeczywiscie.
            Ciekawa jestem, czy takze widzialas je wyskakujace na krawedz
            dziupli, czy tez wczoraj byl to debiut, a ja akurat mialam szczescie
            to zobaczyc?

            Ze wzgledu na to, gdzie mieszkam, mam te sama pore aktywnosci co
            sowki, bo u mnie w tym czasie jest dzien. Teoretycznie moge je miec
            na oku prawie caly czaswink)
            Dzis jednak nie bylo mnie caly dzien-ogladalam pelikany nad
            oceanem- i nie wiem co wyczynialy. Pierwsze co zrobilam po powrocie
            to policzenie sowek i sprawdzenie, czy zadnej nie brakuje.

            Na szczescie wszystkie cztery siedza grzecznie w dziupli i chyba
            spia.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka