Dodaj do ulubionych

Fotojoker wyciera sobie gębę i miastem i klientem

03.01.08, 22:53
Z FOTOJOKERA (punkt w Billi, ul. Curie-Skłodowskiej) otrzymałem, po
zamówieniu zdjęć, podrapaną płytę.
Zgłosiłem reklamację na papierze.
Odpisano mi, że "nie jesteśmy w stanie ustalić, w którym momencie
mogły one (napisano "rysy") powstać". A więc - może u mnie?
Dalej jest propozycja:
"(...) proponujemy skorzystać z urządzenia DFM, które jest w
sklepie. W ten sposób Pana nośnik nie będzie narażony na podobne
uszkodzenia". Ordynarna kpina!
Choć ten punkt jest w Bydgoszczy (pieczątka pod treścią listu i
stempel na znaczku), a centrala w Kędzierzynie-Koźlu, list opatrzony
jest nagłówkiem GRUDZIĄDZ.
Zdaje się, że ktoś tu wyciera sobie gębę i Grudziądzem i moją osobą,
robiąc takie żarty.
Kierowniczka punktu, mimo że ja podałem swoje nazwisko, nie
umieściła swojego na odpowiedzi.

Podaję to na tym forum, bo być może w ten sposób trafi to do
siedziby spółki w Kędzierzynie-Koźlu.
Edytor zaawansowany
  • pamirk 04.01.08, 06:43
    W zdaniu:
    >Odpisano mi, że "nie jesteśmy w stanie ustalić, w którym momencie
    > mogły one (napisano "rysy") powstać".

    treść "(napisano: "rysy")" jest moim komentarzem.
    pamirk
  • pamirk 04.01.08, 06:56
    By jeszcze dokładniej powiedzieć:
    W skardze mówiłem o "podrapaniu".
    Kierowniczka pisała o "rysach".
    pamirk
  • gonzor 05.01.08, 02:45
    zawracanie d..y płytką za 80 groszy. Weź idź z kartą do terminala i nie siej
    paniki... Robisz fotki idiotencanonem i się spuszczasz nad swoim marnym losem
  • pamirk 06.01.08, 21:16
    gonzor napisał:

    > zawracanie d..y płytką za 80 groszy. Weź idź z kartą do terminala
    i nie siej
    > paniki... Robisz fotki idiotencanonem i się spuszczasz nad swoim
    marnym losem
    ---------------------------------------------------------------------
    To nie tak.
    Trzeba ponownie w domu nagrać płytę (wiele osób tak archiwizuje
    fotki). A co, jak nie ma oryginałów na dysku?
    W jednym zamówieniu (ok.100 zdjęć) brakowało kilkunastu. Wykonaj
    teraz w domu żmudną pracę i wypisuj, która fotka jest, a której
    brakuje. Zanieś to jeszcze raz do punktu i odbierz. Tracisz czas.

    Odpowiedź kierowniczki była kuriozalna - "rysy mogły powstać wskutek
    przesuwania się płytki" i sugestia, ze może to ja taką dałem.

    Wystarczyło po ludzku przeprosić.
  • mzewa 07.01.08, 08:39
    wyślij zdjęcia do wywołania internetem, nic ci nie porysują

    wpisz w google "zamów zdjęcia przez internet" i wyskoczą ci wszystkie firmy w
    Polsce wykonujące te usługę

    pzdr

  • 4pol 17.04.08, 04:59
    To jest chyba szerszy problem.
    Ja też! Byłem w Alpach, oddałem zdjęcia, wywołali, oglądam i mam
    Rysy. Nie wiem czemu, przecież w Alpach byłem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka