Dodaj do ulubionych

fizyka kwantowa

15.03.12, 23:17
to ona jest ratunkiem dla naszej cywilizacji...jesli zostanie w pelni pojeta przez czlowieka ..to zmieni sie kierunek naszej egzystencji....zamiast ku przepasci ...ku rozwojowi do innej formy spolecznej bedziey zmierzac..a zatem bedzie to kamien milowy..cos jak wymyslenie koła, zarowki, silnika itp.
  • 8macek 16.03.12, 02:56
    "fizykę kwantową" moja droga, zrozumieć jest w stanie kilka procent populacji ludzkiej...
    a 3/4 ludzi nie rozumie nawet prostej "fizyki newtonowskiej" więc o czym mowa?

    dla naszej cywilizacji nie ma już żadnego ratunku...

    ...no chyba, że przyjmiemy nowe standardy i zaczniemy eliminować z puli genowej "uwsteczniaczy".

  • kryskaetka 17.03.12, 18:06
    ...to moze wymienimy sie informacjami jak rozumiemy fizyke kwantowa...

    ja na poczatek powiem ze to jest cos takiego ze czastki sa jednoczenie i masą i fala ..i w zwiazku z tym czuja sie wzajemnie niezaleznie od odleglosci..czuja tez ze sa obserwowane i zachowuja sie w zwiazku z tym odpowodnio
  • 8macek 17.03.12, 20:27
    krysiu, mimo, że zmniejszyłaś pojęcie "fizyki kwantowej" (w skrócie FK) do rozmiaru punktu przed wielkim wybuchem to ja nie mam najmniejszych wątpliwości, że rozumiesz czym jest FK, a przynajmniej większość jej składowych.
    ale przyznaj, oglądałaś ten filmik prawda? smile
    www.youtube.com/watch?v=yPnrLAK3BK4&feature=related

    gdybyśmy zaczęli tu na forum rozważania na temat wszystkich teorii na których FK się opiera to byśmy się zestarzeli na śmierć, nie warto więc nawet zaczynać.
    jedną ze składowych FK jest teoria superstrun i tutaj taki cytacik (by michio kaku):

    "Struna heterotyczna jest zamkniętą struną z dwoma typami drgań, zgodnie i przeciwnie do kierunku ruchu wskazówek zegara, które są traktowane oddzielnie. Drgania zgodne z kierunkiem ruchu wskazówek zegara odbywają się w dziesięciowymiarowej przestrzeni, natomiast drgania w przeciwnym kierunku wypełniają dwudziestosześciowymiarową przestrzeń, w której szesnaście wymiarów uległo kompaktyfikacji (w oryginalnej, pięciowymiarowej przestrzeni Kaluzy piąty wymiar był skompaktyfikowany przez zwinięcie do okręgu)."

    big_grin
  • kalllka 17.03.12, 21:22
    Ty tak zawsze i do wszystkich przemawiasz osmiornico?


    bo wydajesz sie zupelnie nieskrepowany swoim nadeciem snobem
  • 8macek 17.03.12, 21:38
    > bo wydajesz sie zupelnie nieskrepowany swoim nadeciem snobem

    ...no i ostatnim chamem i szowinistyczną świnią, zapomniałaś dodać.

    nie zmuszam nikogo do dyskusji ze mną, a ty kalllka jak masz z moimi postami jakiś problem to jest to twój problem a nie mój.
    big_grin
  • kalllka 18.03.12, 02:19
    rzadko zapominam
    nie mam problemu z twoimi postami tylko przygladam sie twojej rozchwianej postawie
    masz tendecje do wypuszczania sie z jezorem na naukowe bezdroza oraz naduzywania emocji
    zwlaszcza w bezczelnym osiaganiu celu
    tyle

  • 8macek 18.03.12, 02:48

    no czyli jednak masz problem...
    nie wiem, może idź z tym problemem do psychologa czy jak?
    smile
    ja tu ci niewiele pomogę bo nie mam pojęcia (żadnego) o tej dziedzinie nauki
    big_grin
  • kalllka 18.03.12, 11:06
    wisz co koles jestes fiksat



    powini cie czem predzej odlepic od sieci
    tyle



  • kryskaetka 18.03.12, 00:20
    tego filmiku nie widzialam ..ale zeczywiscie ten eksperyment jest mi znany i najbardziej do mnie przemawia....teorje strun juz tu kiedys przerabialismy na forum..pare lat temuwink

    niezly jest jeszcze eksperyment z kroplami krzemu na tafli lustra wody, ktore to jest umieszczone na stole ktory emituje ultradzwieki....widac gołym okiem jak działa FK,,ale nie znam linku



  • apersona 16.03.12, 12:59
    > to ona jest ratunkiem dla naszej cywilizacji..

    takich cudów nie czyni
  • kryskaetka 17.03.12, 18:06
    a dlaczego..rozwin prosze
  • a_iii_ty 16.03.12, 22:12
    oj kryska, jak rodem z masowek komunistycznych ... czy ty wydoroslejesz ? do czego dobrego doprowadzilo kolo ? albo elektrycznosc ? albo silnik ? ale tak szczerze ? co w tym dobrego ze mamy silnik ? albo ipody, albo TV ? w czym to ulzylo ludzkosci ?
    nie tedy droga ... Budda, Chrystus sa odpowiedziami, niestety, gowno z tego wyszlo i koniec juz bliski, zadne kwanty, sranty, antymaterie itp niczego nie zmienia ... czlowiek to bestia i nie rozumiem po jakiego chuja wogole sie pojawil w tym wszechswiecie ?
  • 8macek 16.03.12, 22:54
    andrzeju, jeju, jeju!
    albo mi wyjaśnisz logicznie co ma budda i chrystus do fizyzyki kwantowej albo mi podasz nazwę/nazwy psychostymulantu/ów, który/e zaaplikowałeś sobie przed napisaniem tego postu.

  • a_iii_ty 17.03.12, 00:11
    ok, jade na kleju butaprenie a z tym linkiem kwantow i buddy/chrystusa to chyba gruba przesada ... chodzi o to, ze ratunkiem dla cywilizacji jest droga duchowa a nie postepy nauki ... kapiszo ?
  • kalllka 17.03.12, 00:54
    na muniu!
  • 8macek 17.03.12, 03:21
    chodzi o to, ze ratunkiem dla cywilizacji jest droga duchow
    > a a nie postepy nauki ... kapiszo ?
    tak, teraz już fszysko jasne!
    szkoda mi cię chłopie sad
    --
    mutanty z PiSdogłowiem powinny obligatoryjnie podlegać aborcji!
  • a_iii_ty 17.03.12, 14:01
    daruj sobie
  • kryskaetka 17.03.12, 18:11
    im starszy jestes tym bardziej rozgoryczony..tym faktem...tym wiecej rzeczy ci sie nie podoba..tym wiecej rzeczy cie wkurza...ale u podstawy tej frustracji lezy bliskosc i nieuniknionosc smierci
  • a_iii_ty 17.03.12, 22:11
    to nie jest rozgoryczenie, raczej otrzezwienie i realizacja prostego faktu, z ktorego nie zdajesz sobie sprawy i nie ma sensu nawet dyskutowac z Toba na ten temat ... wiedza, ktora posiadasz nie ma nic wspolnego z madroscia, ktora ja mam ( a ktora ty tez posiadziesz z wiekiem) ...
  • 8macek 17.03.12, 22:25

    jędrek, a co byś wolał: mieć pewność, że po śmierci nie ma nic i się kończy twoje istnienie raz na zawsze czy mieć pewność, że po śmierci twoja "dusza" będzie się błąkać po nieskończonej czasoprzestrzeni bez żadnego większego sensu?
  • a_iii_ty 18.03.12, 00:35
    8macek napisał:

    >
    > jędrek, a co byś wolał: mieć pewność, że po śmierci nie ma nic i się kończy two
    > je istnienie raz na zawsze czy mieć pewność, że po śmierci twoja "dusza" będzie
    > się błąkać po nieskończonej czasoprzestrzeni bez żadnego większego sensu?
    ***
    nie moge odpowiadac na pytania, ktore nie maja sensu ... po pierwsze: nie ma czegos takiego jak smierc ... to najwieksza iluzja jaka mozemy doswiadczyc ... zycie nie ma drugiego bieguna w postaci smierci i niebytu ... istnieje tylko zycie. Po drugie, nie ma czegos takiego jak moja dusza, istnieje tylko wszechswiadomosc, ktorej malutka czastka jest moja swiadomosc ... po trzecie, o jakim blakaniu mowisz ? wszystko istnieje wszedzie a ruch jest tylko atrybutem w naszym wymiarze ... chyba ci wystarczy by uswiadomic sobie, ze rozumiemy calkiem w inny sposob istote zycia i egzystencji i dlatego nie moge ci odpowiadac na pytania, ktore sa rodem z "newtonoskiego" rozumienia swiata ... daruj sobie.
  • 8macek 18.03.12, 00:50

    no dobra, to jak już tak podchodzisz do tematu to napisz mi proszę, co się TOBĄ dalej będzie działo jak już twoje ciało zgnije i zamieni się w kupkę nawozu?
  • a_iii_ty 18.03.12, 01:08
    8macek napisał:

    >
    > no dobra, to jak już tak podchodzisz do tematu to napisz mi proszę, co się TOBĄ
    > dalej będzie działo jak już twoje ciało zgnije i zamieni się w kupkę nawozu?
    ***
    ze MNA ???? nie ma czegos takiego jak JA ... a co sie dzieja z kropla wpadajaca do oceanu ?
  • 8macek 18.03.12, 01:20
    kropla wody składa się z atomów zawsze istniejących fizycznie i podlegających prawom fizykochemicznym ale nie ma świadomości i nie może kierować swoim postępowaniem. jak to się ma do ciągłości życia materialnego i niematerialnego wymyślonego przez ciebie?
    --
    www.youtube.com/watch?v=X5zVlEywGZg&feature
  • a_iii_ty 18.03.12, 01:36
    8macek napisał:

    > kropla wody składa się z atomów zawsze istniejących fizycznie i podlegaj
    > ących prawom fizykochemicznym ale nie ma świadomości i nie może kierować swoim
    > postępowaniem. jak to się ma do ciągłości życia materialnego i niematerialnego
    > wymyślonego przez ciebie?
    ***
    ta ciaglosc nie jest moim wymyslem ... twoj podzial zycia na sfere materialna i niematerialna nie ma sensu ... wszystko jest swiadomoscia, tzw niematerialnosc to zwykly aspekt tej samej swiadomosci ... to ze kropla wody nie manisfestuje swej swiadomosci, nie znaczy to wcale ze jej nie ma ... my ludzie lubimy takie podzialy: chemia organiczna i nieorganiczna, ruch i bezruch, zycie i smierc(niebyt) ... miedzyatomowe przestrzenie wypenione sa inteligencja i informacja, inaczej mowiac swiadomoscia ... kropla jest madrzejsza od ciebie, bo wie, ze musi polaczyc sie z oceanem ...
  • 8macek 18.03.12, 02:39
    <<twoj podzial zycia na sfere materialna i niematerialna nie ma sensu>>

    imek, coś ci sie chyba pomyliło bo ja nigdy nie uznawałem czegoś takiego jak "niematerialność".

    "niematerialność" to wymysł autorów bajek takich jak biblia.

    istnieje wyłącznie materia tylko, że w różnych "stanach skupienia" i w różnych "stadiach oddziaływania". czyli jest ta zwykła materia, jest antymateria i jest ciemna materia (stanowiąca większość masy wszechświata). a świadomość to nic innego jak zaawansowana forma przetwarzania informacji przekazywanej przez nośnik i gromadzonej w magazynie. a do tego trzeba zawsze jakiegoś rodzaju materii. nie może być czegoś takiego jak niematerialna świadomość bo z braku punktu odniesienia nie miałoby sensu jakiekolwiek istnienie takiej świadomości. do czego byłaby potrzebna i jak miałaby być wykorzystywana skoro by jej samej nie było w sensie materialnym?
    smile
    moja koncepcja jest mianowicie taka:
    życie jest materialnym, skonsolidowanym bytem i kończy się raz na zawsze (gdy budująca je materia ulegnie rozproszeniu) i z tą chwilą ustają możliwości przetwarzania informacji płynących z różnych nośników (np. fal elektromagnetycznych) i zgromadzonych w magazynie (którym był np. ludzki mózg).

    a jaka jest twoja propozycja?
    smile
  • a_iii_ty 18.03.12, 11:49
    istnieje wyłącznie materia tylko, że w różnych "stanach skupienia" i w różnych "stadiach oddziaływania". czyli jest ta zwykła materia, jest antymateria i jest ciemna materia (stanowiąca większość masy wszechświata). a świadomość to nic innego jak zaawansowana forma przetwarzania informacji przekazywanej przez nośnik i gromadzonej w magazynie. a do tego trzeba zawsze jakiegoś rodzaju materii. nie może być czegoś takiego jak niematerialna świadomość bo z braku punktu odniesienia nie miałoby sensu jakiekolwiek istnienie takiej świadomości. do czego byłaby potrzebna i jak miałaby być wykorzystywana skoro by jej samej nie było w sensie materialnym?

    moja koncepcja jest mianowicie taka:
    życie jest materialnym, skonsolidowanym bytem i kończy się raz na zawsze (gdy budująca je materia ulegnie rozproszeniu) i z tą chwilą ustają możliwości przetwarzania informacji płynących z różnych nośników (np. fal elektromagnetycznych) i zgromadzonych w magazynie (którym był np. ludzki mózg).

    a jaka jest twoja propozycja?
    ****
    spojrz na zwykle krzeslo, albo stol, dom, monete srebrna, aparat fotograficzny, olowek, samochod czy na cokolwiek ... co albo kto za tym stoi ? TWORCA ... ale nie tylko, zeby moglo cos istniec najpierw musi byc prawzor, blueprint czyli IDEA ... zycie istnieje PRZED forma jaka znamy w postaci "magazynow i przekaznikow materialnych", w przeciwnym razie bez tego pierwotnego, swiadomego WDECHU nic nie posiadaloby mozliwosci istnienia i rozwoju.
    Nie podam ci teraz zrodel, ale sa zaawansowane badania i juz prawie pewnosc, ze tzw MIND, czyli umysl istnieje poza naszym mozgiem, a nasz mozg tylko "podlacza sie" pod ten wszechmagazyn ... wierze w to, ze caly, materialny obserwowalny swiat to tylko maly procent calej egzystencji i cala zabawa zaczyna sie jak nasze cialo odpada z tego zycia jak lisc od drzewa ... za duza wage przywiazujesz do materii i jej mozliwosci przekazywania informacji ..
    zycie tak naprawde zaczyna sie tam, paradoksalnie, gdzie wkracza tzw smierc. Dochodze do wniosku, ze nasza cala percepcja rzeczywistosci jest NA OPAK.
  • kryskaetka 18.03.12, 00:14
    wiedza?a jaka to wiedza..podziel sie ...co tam znowu przeczytales a czego ja nie czytalam
  • a_iii_ty 18.03.12, 00:38
    ja mowie o madrosci, nie o wiedzy ... wiedze to ty masz, ja mam madrosc ... zapewniam Cie, ze prosty chlop, widzacy wschod slonca i kwitnace magnolie obsiane rosa moze byc madrzejszy niz fizyk kwantowy ....
  • kryskaetka 18.03.12, 22:24
    a skad wywodzi sie mądrosc? twoim zdaniem

    prosty chlop ma swoja madrosc ale nie wymysli niczego co uzdrowi ludzkosc ..a naukowcy moga to zrobic dzieki wiedzy jaka posiadają,,mowie tu o prawdziwych naukowcach a nie sprzedawczykach
  • a_iii_ty 18.03.12, 22:48
    nic nie dociera kryska do ciebie ... ludzkosci potrzeba duchowej naprawy a nie nowych generacji ipodow i szczepionek ... oj, ci mlodzi inzynierowie ... mundre to ale nie za bardzo
  • kryskaetka 19.03.12, 22:38
    a dlaczego uważasz ze jedno z drugim sie kłóci? czy ktos kto pojal fizyke kwantowa nie moze byc jednoczesnie uduchowiony?
    duchowa naprawa idzie moim zdaniem w parze z wysokim poziomem edukacji. wesmy dla przykladu miliony polakow ktorzy wierza w zabobony katolickie..wiekszosc z nich to prosci, niewyksztalceni ludzie, ktorzy nie potrafia nabrac dystansu do swiata, nie potrafia rozwijac sie duchowo...a to dlatego ze przestali sie uczyc, przestali czytac, przestali pytac

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka