Dodaj do ulubionych

A ja juz myslalem, ze kazdy w Polsce zadowolony...

23.05.13, 22:34
Z Kryska na czele...

www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114757,13923635,Niechciana.html?as=1
chyba, ze ta laska to jakis odosobniony przypadek.

  • a_iii_ty 23.05.13, 22:38
    ja tej pani odstapie US obywatelstwo i machniom ...
  • jan_stereo 23.05.13, 22:43
    ale ona do UK jedzie ;')
  • shachar 23.05.13, 22:45
    Nie czytałam, ale kogo to obchodzi, kto w Polsce jest zadowolony?
    wybrałeś coś innego, to śmigasz na innej linie, nie na tej, na której bujają się warszawscy dorobkiewicze, i nawet jak uda im się kupić droższe portki na krocze, to zawsze będą mieli kompleks niespróbowania, jakby to byo, gdyby postanowlili gnębić nieswoich chłopków smile
  • jan_stereo 23.05.13, 22:54
    Lubie monitorowac innych....o US tez sie bede wypytywal.
  • shachar 23.05.13, 22:50
    A , teraz zdopiero doczytałam, że chodzi o tę okularnicę sprzed tygodnia. . Ona oprócz cockiness nie ma wiele do zaprezentowania, tak mi się wydaje.
  • rzeka.suf 24.05.13, 02:06
    ja ją zaprosze do mnie hehehe, poczuje sie jak w domu, tylko pogodniej. jakis czas temu moglaby sie zalapac do call center, ma odpowiedni wiek i doswiadczenie. ale teraz to juz nie, bo obcinaja rynki wschodnie.

    w ogole, to uwazam, ze ma racje, a takze, ze praktycznie niewiele ugra swoja postawa. ale moze wiele osiagnac, przy sprzyjajacym splocie okolicznosci.
    ale racje ma. chory system i wplatane wen 'ofiary losu'.
  • elissa2 23.05.13, 23:39
    "rozejrzałam" się po znajomych; tylko bardzo nielicznym dzieci nie wyjechały
    a kto wyjechał? wymienię ich zawody:
    cały tabun bo 13 po politechnice (inżynieria środowiska, budownictwo lądowe, architektura szt 2, instalacje, wydz mechaniczny...), 2 szt po uniwersytecie medycznym (lekarz i stomatolog), 2 x fizjoterapeuci (1 sportowy po AWFiS, drugi po uniwersytecie medycznym), reszta po bankowości i finansach, psychologia, fizyka, biologia...
    właśnie dziś media podały, że obecnie co trzeci świeżo upieczony magister jest bez pracy, ale wśród absolwentów kierunków humanistycznych jest to ponad 60%
  • lola165 24.05.13, 14:26
    no i wszystko sie zgadza, tylko ze ta dziewczyna nie ukonczyla zadnej uczelni. i wydaje mi sie ze jest roznica miedzy nonkonformizmem a paranoja, czyli mowiac potocznie ona racze bol w dupie.
  • shachar 24.05.13, 15:23
    Lolcia, ale ona książkę napisała. A wydają tych, ktorym sie chce. Takiej naszej Sowie się prawdopodobnie nie chce, a byłoby z tego lepsze czytadło, niż Masala tego gostka, jak mu tam było....tego redaktorka brodatego...no i masz, niedługo zapomnę jak sama się nazywam.
  • rzeka.suf 25.05.13, 00:42
    ja zaluje, ze filmu naprawde ukryta kamera nie krecilam. to by bylo to.
  • lola165 25.05.13, 03:42
    no wlasnie chodzi o to, ze tej ksiazki żadne ZNANE wydawnictwo nie chce wydac. moze ja wyda wydawnictwo, ktore zajmuje sie printowaniem glupich podrecznikow, ktorych nikt nie czyta, zamiast enuzjastycznie zabrac sie za jej bestseller.
    wiesz jak mowia, zlaj baletnicy nawet rąbek u spodnicy....
    dziewcze mlode jeszcze jest. ten wyjazd do Londynu moze jej uswiadomic, ze akurat Polska nie jest wyjatkiem w calym tym syfie zarobkowym. i ze moze warto wrocic do redakcji i popracowac przez jakis czas " za friko", bo ma talent.
  • shachar 25.05.13, 04:01
    Ale oczywiście, z tą książką to był żart. Wiesz, jak się ma tyle lat co ona, to nie jest się zbyt mądrym, ale za to ma się postawę roszczeniową jak Everest.Wyjazd byłby tu bardzo wskazany, najlepiej do Afryki.
  • lola165 25.05.13, 04:12
    lub na Alaske, ktora nota bene nie jest ponoc taka zla.

    a swoja droga bardzo chetnie obejrzlabym film zza wegla, nakrecony przez Rzeke. wyobrazam sobie ...duzosmile)
  • shachar 25.05.13, 04:24
    Lola, tacy mlodzi ludzie myślą że zycie polega na robieniu kariery. Kto im taki bullshit zapodał, pewnie media. Że jak masz 25 lat, to masz mieć to i to i to. A jak 35 to jeszcze to.
    ponadto w Polsce nie ma jeszcze tradycji brania roku wolnego po studiach i jeżdzenia po świecie.
    W Izraelu to działa, ale tam dzieciaki mają pieniądze na to po służbie w armii. Ale też w Stanach spotkałam się z tym. Chłopak trzymał pamiętnik ze swojej podrózy po studiach.To jest , jak myśle duży otwieracz oczu. Sama żałuję ze nie przeżyłam czegoś takiego w swoim czasie.Znaczy miałam możliwość, ale łeb miałam zabrandzlowany takimi głupotami jak ta dziewczyna, czyli jednak, podróże, czy niepodróze, człowiek jest głupi , dopóki nie zmądrzeje.
  • elissa2 25.05.13, 12:26
    lola165 napisała:

    > no i wszystko sie zgadza, tylko ze ta dziewczyna nie ukonczyla zadnej uczelni.
    > i wydaje mi sie ze jest roznica miedzy nonkonformizmem a paranoja, czyli mowiac
    > potocznie ona racze bol w dupie.
    >
    Ale nie chodzi o nią, jaka jest a jaka nie jest. Chodzi o zjawisko o jakim pisze.
    "Bo to są ludzie, którzy też mają po dwadzieścia parę lat, a już im się nie chce żyć. Opowiadali, że idą do firmy i słyszą: pracujesz, albo wypierdalaj. Nie buntuj się, bo następnego dnia kopniak. A oni kompletnie nic nie mogą powiedzieć. Szary pracownik nie ma żadnego prawa głosu. Nie mogłam nawet podać ich nazwisk, bo panicznie się bali. I ja się nie dziwię."
    I dotyczy to zarówno tych z dyplomami wyższych uczelni i tych z dyplomami średnich technicznych i zawodowych...

    Co do niej... Nawet nie mamy pewności czy jest to realna osoba czy tylko profil psychologiczny stworzony na potrzeby artykułu. Oczywiście są tacy 20+, tak myślący, ale to odrębny temat. Jasiek nawiązał tym wątkiem do wcześniejszych dyskusji na temat warunków pracy w Polsce, zarobków, braku stabilizacji, perspektyw itd itd

    A wiesz ile np firm remontowo budowlanych splajtowało z powodu braku fachowców? Tu wygrany przetarg na wykonanie robót, tu terminy, za których nie dotrzymanie grożą kary finansowe a tu w poniedziałek nie zjawia się do pracy cała brygada bo już w sobotę polecieli do Norwegii... bo polski pracodawca, choćby sobie flaki wypruł, nie jest w stanie zapłacić im nawet połowy tego, co zarobią gdzieś, gdzie "trawa jest bardziej zielona"
  • lola165 25.05.13, 14:11
    a no to sorry ze zle zinterpretowalam intencje Jaska i nie po lini poszlam Elisska.
    a dziewczyna istnieje, jak pisza w komentarzach pod wywiadem, wystapila nawet w telewizji.
  • elissa2 25.05.13, 15:36
    "z Kryską na czele..."
    tak napisał...
    a wcześniej... pamiętasz? była dyskusja, i to niejedna, jak się żyje, pracuje, jakie mają szanse na mieszkanie (żeby kupić mieszkanie na kredyt trzeba mieć stałą pracę i odpowiednie dochody) itd itd A do tego wszystkiego oprócz Warszawy, gdzie jest najlepiej jest reszta Polski i tam już jest tragicznie.

    Tak, widziałam, że ktoś napisał, że ta dziewczyna wystąpiła w jakimś programie tv. Chciałam to zobaczyć. Szukałam. Nie znalazłam. Tzn nie neguję, że ona istnieje. Chodzi mi o sposób w jaki wywołała ten szum. Wg pewnej reguły (np bardzo często stosowanej w reklamie), że jeśli będzie grzecznie, mało kto zauważy, ale gdy się odbiorcę podkręci, zszokuje to już inna sprawa.

    Znalazłam za to głosy:

    "Ten jej pierwszy tekst opisujacy 'krzyk' mlodego pokolenia rozczarowanego rzeczywistoscia brzmial dosc autentycznie..."

    "Wiecie co nam sprzedawali? Jesteście elitą intelektualną!big_grin To się nazywa kłamstwo doskonałe. Skończyłam m.in. politologię wink. Normalnie aż słyszę za plecami rżenie losu ( no bo przecież nie chichot) "

    "Może forma i poziom nie są najwyższych lotów, ale jednak jest w tym dużo prawdy. Czym innym jest pokora i gotowość do nabywania doświadczenia i uczenia się, a czym innym jest pozwalanie na wyzysk. Na to jednak zezwala polskie prawo pracy, dzięki któremu młodzi ludzie mają marne szanse na emerytury, bo pracodawca nie jest zobowiązany właściwie do niczego - wystarczy, że co miesiąc będzie przedłużał umowę o dzieło. Nie ma się co czarować, ale marnie to się przedstawia."

    I jakiś dowcipniś: "A ja tam bym ją zatrudnił w gazetce polonijnej. Darmowa reklama choćby przez czas jakiś gwarantowana." smile
  • lola165 25.05.13, 14:12
  • lola165 25.05.13, 15:57
    a ja znalazlam taki:
    W Londynie mlodzi ludzie robia staze za darmo: w mediach, wydawnictwach, muzeach. Bez zadnej gwarancji pózniejszego zatrudnienia, "internships" trwaja od 3 do ok9 miesiecy, ale znam przypadki, ze i dluzej. Najczesciej pracodawca zwraca im za bilet na metro a jesli dostaja pieniadze to najczesciej najnizsza stawke. W ksiegarniach tez raczej milionów nie zarobi, jakies 5-6 funtów za godzine i tez sa tlumy chetnych. Na te darmowe staze tez sa setki kandydatów, zwlaszcza w wiekszych firmach typu BBc etc, at a pani nie ukonczyla zadych studiów, bo jej nie pasowaly.
    Odnosze wrazenie, ze jest obrazona na caly swiat, bo nie wychodza jakies jej ambitne plany, a przeciez jej sie nalezy. Jej list jakos nie poraza od strony stylistycznej, moze dlatego nikt nie chce opublikowac jej reportazu? Jesli jest napisany podobnym jezykiem to wcale mnie nie dziwi, ze nikogo nie zachwycil. "

    no wlasnie o to chodzi, ze ona ma pretensje do calego swiata. jakas conspiracy theory sobie wydumala( ojca napadnieto, bo zobaczyl cos, czego nie powinien, szkole srednia konczyla w specjalnym trybie, bo ja przesladowano,studiow nie mogla ukonczyc, bo uczelnia nie czekala na czesne, ksiazki nie czhca wydac, bo wydaja nikomu niepotrzebne podreczniki, itd..)
    a ja w przeciwienstwie do Ciebie Elissa uwazam, ze ma duze znaczenie kto jest autorem pisackim, bo to w jakims stopniu uwiarygodnia tresc jako rzeczywistosc zaobserwowana i zapisana.
  • elissa2 25.05.13, 23:38
    tak, czytałam te komentarze, i inne też, gdzie ocenia się ją, jej postawę...
    i tak jak ktoś gdzieś tam napisał: "wielu teraz czeka w napięciu na doniesienia o tym jak boleśnie życie weryfikuje jej oczekiwania..."
    tylko, że - jak sama zauważyłaś - szkołę średnią kończyła w trybie indywidualnym oraz to (jak sama gdzieś tam pisze) wytykali jej to nazywając wariatką... a więc... czy jest sens analizowania jej zachowania i tego co pisze i jak pisze? (ot, choćby jej odzywka, przekręcenie nazwiska p.Kurasińskiego, który proponował jej pracę...)
    Natomiast zjawisko, o którym pisze jest autentyczne. I myślałam, że ten wątek jest właśnie o tym bo, jak już pisałam, mnie przede wszystkim ruszył temat jaki rzuciła bo ten znam z autopsji. Znam bardzo wielu ludzi w jej wieku i wiem z jakimi problemami się borykają,
    nawet takie niedokończenie studiów z powodu nagłej niewypłacalności;
    wyobraź sobie miłą (fakt, o niebo sympatyczniejszą od tej dziewczyny) 24-latkę, z małego miasteczka, w trakcie studiów zaocznych w dużym mieście - ok 300km od miejsca zamieszkania; kosztem wielu wyrzeczeń i ledwie wiążąc koniec z końcem zaliczyła 4 semestry, 2 jej zostały do końca i ... sprawa się rypła; dotychczasowa sytuacja u niej w domu: jej dziadek emeryt, mama zarabiająca 1100 zł oraz ona naprawdę ciężko pracująca za 900zł; śmierć dziadka spowodowała, że kontynuacja studiów, czesne, dojazdy na zajęcia minimum 2 razy w miesiącu, nocleg i inne koszty to bariera nie do pokonania...
  • jan_stereo 26.05.13, 12:17
    pomiedzy takim UK a Polsza w tych pracowniczych sprawach sa takie, ze za rownie chujowa robote, ktora dostac coraz trudniej, w UK dostanie sie i owszem, marna pensje, tylko, ze te 'marnosc', stac czlowieka na w miare normalne zycie wliczajac sensowne wakacje zagraniczne, a w Polsce jest to praca na przezycie od wyplaty do wyplaty. Natomiast osoba obyta w danej profesji inzynierskiej, ma jednak wiekszy wybor tutaj niz w takiej Warszawie, no chyba, ze nalezy do grona 'wtajemniczonych' badz zaczepila sie w slusznym czasie i miejscu, bo wowczas nie ma lepiej. Tylko ze to maly i niereprezentatywny odsetek.

    Moj znajomy (inzynier) wciaz sie procesuje o niewyplacone godziny ktore przepracowal w soboty i niedziele na przestrzeni roku, bo tak mu kazali przychodzic aby prace mogl utrzymac. Tylko, ze prezes firmy sie nie stawial jak dotad na posiedzenia sadowe, bo, przykladowo, musial akurat pojechac na wczasy wczesniej wykupione i jego reprezentantka z usmiechem to oswiadczyla ;')))
  • rzeka.suf 26.05.13, 12:42
    moze inny przyklad zasadniczych roznic:
    moja znajoma, pielegniarka, pracowala na gibraltarze jako oddzialowa w domu starcow z pensja czasem wiele ponad 2000 funtow.
    nie podobalo jej sie, wrocila do polski, robic cos calkiem innego, milion planow, wielkie nadzieje.
    na finiszu marnych oszczednosci dostala prace w dpsie w trojmiescie, pensja 1600 zlotych, czyli tyle, ile placi za mieszkanie plus rachunki. aby sie jakos utrzymac, dorabia jako prywatna opieka. nici z wlasnego legalnego biznesu, bo na to nie ma papierow, bo nie ma ani czasu ani kasy na ich zrobienie. to samo z przekwalifikowaniem. choc moze kiedy dzieciaki podrosna, bedzie to latwiejsze.
    mimo wszystko zostaje tam, bo dzieciom sie podoba, bo rodzina, bo jest 'u siebie' i wreszcie - bo brak kasy na powrot chocby.
    wciaz przekonuje mnie, zebym i ja wrocila. jakos mi sie nie spieszy.
    --
    slysze wlasnie msze z parku. alleluja, alleluja. jakby tak muslimom pozwolili pospiewywac w parku na pelny regulator, kto wie, moze to samo by ich ukontentowalo.
  • krytyk2 09.06.13, 10:15
    jest odrębny problem pracy u kogos i pracy "na własnym".historia kapitalizmu pokazuje ,ze zanim ktoś osiągnie pierwszy zysk i go zakumuluje musi mieć wakacje podatkowe -a mowiac wprost - w sposób grabieżczy zakumulować kapital.Wszedzie gdzie taki okres dzikiego kapitalizmu miał miejsce, potworzyly się potężne firmy i wielkie fortuny.U nas tego nie było i od razu z urzędniczego komunizmu przeszliśmy- w zasadzie bez okresu przejściowego- do urzędniczego kapitalizmu.w tym kraju dobrze się ma -en bloc -tylko rosnaca stale zlodziejska armia urzednicza
  • krytyk2 09.06.13, 10:03
    wszystko co powiedziała ta dziewczyna jest prawdą.Ja wcześniej wielokrotnie pisałem tutaj,ze w Polsce dobra praca jest tylko po znajomości.dlatego czas rekrutacji dla anonimowych ,może i bardzo zdolnych.., trwa miesiącami ,natomiast -dla znajomych -to czas jednego telefonu.Cos Wam powiem -gdyby w tej chwili w Polsce poluzować sztywny gorset biurokratycznych utrudnień- i np. pozwolić-jak to miało miejsce Stanach w przeszlosci/i być może dzisiaj/komus kto chce np sprzedawac na ulicy ciastka własnego wyrobu-robic to,do tego zmniejszyć albo okresowo zlikwidować platnosci ZUS -sowskie,armia realnych bezrobotnych zniknelaby natychmiast.Jest w kraju dużo młodych,podobnych do bohaterki wywiadu,ludzi.Oni bardzo chcą,chcieliby tu nad Wislą realizować swoje marzenia,ale się nie da.
  • krytyk2 10.06.13, 11:18
    wiadomosci.onet.pl/kraj/rzeczpospolita-wielka-ucieczka-mlodych-polakow,1,5536768,wiadomosc.html
  • jan_stereo 10.06.13, 14:48
    Problem w tym ze na wolna inicjatywe juz sie raczej nie pozwoli, nie na tym etapie i nie przy obostrzeniach i kontroli wszystkiego przez Unie, kolejne regulacje mnoza sie jak grzyby po cieplym deszczu i mamy petle na szyi coraz sztywniejsza. Rzad natomiast sie kwapil nie bedzie do redukcji administracji, bo potrzebuje tych stanowisk do obsadzania swoimi ludzmi, tak wiec marazm panuje na coraz wieksza skale, a wolny rynek/handel to mit.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka