Dodaj do ulubionych

ile jest cukru w cukrze ?

11.06.13, 16:17
albo: ile jest czegos, o czym myslimy ze jest, w czyms ... dla przykladu, ile jest dobra w zlym uczynku ( z pozoru zlym) ... ile prawdy w ogolnie akceptowanej prawdzie, ile wolowiny w kielbasie poza papierem toaletowym ... ile zycia w nasze egzystencji ? temat moze glupi jak w tytule watku, ale ... no wlasnie ... ile madrosci w nim wokol glupoty ?
  • jan_stereo 11.06.13, 23:41
    a_iii_ty napisał:

    > albo: ile jest czegos, o czym myslimy ze jest, w czyms ... dla przykladu, ile j
    > est dobra w zlym uczynku ( z pozoru zlym) ...

    Skoro to Dobro stworzylo Zlo, zatem pewnie jedno od drugiego daleko nie lezy...
  • a_iii_ty 12.06.13, 15:58
    no wlasnie, tylko jakos cisza w temacie ...
  • krytyk2 12.06.13, 16:02
    relatywista powiedziałby w takiej sytuacji-to samo co dobre dla ciebie może być zlem dla mnie,wiec te kwalifikacje etyczne sa czasem bardzo nieoczywiste
  • a_iii_ty 12.06.13, 16:50
    czyli nie istnieje cos takiego jak "dla wspolnego dobra" ? czy to wlasnie nie jest definicja demokracji ?
  • krytyk2 12.06.13, 18:36
    wczoraj premier Tusk podniósł najniższą płacę w kraju.Dla najmniej zarabiających pracowników to dobrze,dla ich pracodawców-źle.Przyklady mogą iśc w tysiące.
    Teraz ja:na dzisiatki zmian legislacyjnych i bieżących rozporzadzeń tylko kilka zadowala mnie i poprawia moja sytuacje ,reszta -nie.Nie znam wspólnego dobra-chyba tylko to,zeby powietrze ,woda,ziemia były czyste.w tym akurat nikt nie zdobywa się na wysiłek dla dobra wspólnego-patrz największe gospodarki swiata USA i chiny odmawiające podpisania porozumienia z Kioto.
  • a_iii_ty 12.06.13, 19:52
    nie znasz wspolnego dobrza, czy nie uznajesz ?
    --
    Rozumiem - powiedzial kapitan - kaftan dla tego pana.
  • krytyk2 12.06.13, 21:59
    pytasz teoretycznie czy praktycznie wink?
    Jeśli teoretycznie-to uznaje ,a jakże!
    Jeśli praktycznie-to nie zetknalem się...bo musisz wiedzieć ,ze w przypadku dobra wspólnego,to ono głownie zależy od jego respektowania przez pozostałych "wspolnikow".A jakze głupio wygląda się gdy robi się pewne rzeczy jako wyjątek...
  • jan_stereo 12.06.13, 21:17
    krytyk2 napisał:

    > relatywista powiedziałby w takiej sytuacji-to samo co dobre dla ciebie może by
    > ć zlem dla mnie,wiec te kwalifikacje etyczne sa czasem bardzo nieoczywiste

    No nie wiem, ja siegnalem do prapoczatkow chrzescijanskich, gdzie dobry bog stworzyl zlego szatana...pytanie co jest dobre dla wszystkich, wedlug wszystkich i czy jest to faktycznie dobre. Widzisz, mozna by powiedziec, ze dobrym dla kazdego (jak sie go by spytac) jest zycie wieczne, ale osoba madra rzeknie, ze wcale nie jest to takie dobre....
  • a_iii_ty 12.06.13, 21:22
    nie wazne co osoba mundra powie: zyjemy w tej czy innej formie non-stop ... z zycia nie ma ucieczki, gdyz zycie nie ma alternatywy, a smierc jest drugim biegunem narodzin, nie zycia jako takiego ...
    --
    Rozumiem - powiedzial kapitan - kaftan dla tego pana.
  • jan_stereo 12.06.13, 23:12
    jakby smierc byla drugim biegunem narodzin, to nam tu spora dysproporcja czasowa panuje, pomiedzy czasem jaki spedzamy na zycie, a okresem przebywania w usmierceniu...
  • krytyk2 12.06.13, 22:02
    W relacji z bogiem ten relatywizm moglby wyglądać tak:to co dobre dla boga nie jest dobre dla człowieka i odwrotnie.
  • jan_stereo 12.06.13, 23:10
    wiesz, ja to moge nawet zawezic do wlasnej osoby, to co dla mnie jest dobre w poniedzialek nie musi byc dobre w piatek ;')

    Tylko o jakich dobrach my tu gadamy teraz ?
  • krytyk2 13.06.13, 05:31
    taki miałem wczoraj nastroj wakacyjny-słońce ładnie swieciło ,blekitne niebo,lekka bryza dla ochłody i zrobilo mi się błogo/po pracy smile.../.Zastanowilem się na czym polega ten nastroj wakacji.I wiecz co mi wyszło?Że w tym nieokreślonym błogim stanie gdzoes przebłyskuje sama przyjemność życia.Mówimy o tym o tamtym,zachwycamy się tym czy owym,rożnicujemy,wartościujemy ,stopniujemy a zycie samo stoi za tym wszystkim nieme,niezauwazalne..bo jak je okreslic skoro jest kanwa tego wszystkiego,skoro bez niego nie byłoby niczego -żadnej wartości?
    To jest nastroj swietnie pasujący do piosenki Edyty Geppert -"kocham cię życie"
    Więc albo jesteśmy na tak albo na nie.
  • rzeka.suf 13.06.13, 12:51
    no i dlatego ludzie w krajach o duzej zawartosci blekitu w kolorze nieba, sa generalnie bardziej na tak niz na nie. bo przeciez nie chodzi o sam fakt zycia/ vide theon greyjoy/, ale o jego jakosc rowniez. i dlatego latwiej nam plawic sie w apoteozach kanwy zycia, kiedy wytwarza ono nastroj wakacyjny niz uparcie i skrycie kochac listopadowy poranek.
  • jan_stereo 14.06.13, 13:54
    ja, duzo bardziej lubie te listopadowe i grudniowe chwile, wydaja mi sie mocniej i glebiej przenikac w moja psychike, daja tez silniejsze kontrasty (mrok dziala na i pobudza moja wyobraznie duzo silniej niz swiatlo) w przeciwienstwie do bajkowego nieba, te ostatnie sa wygodne ale jakies takie 'rozwodnione' emocjonalnie, jak po zastrzyku przeciwbolowym, oslabiajac moje zmyslyi ich czujnosc.
  • rzeka.suf 14.06.13, 19:29
    jedni lubia smoki a inni zjadac niemowleta plci meskiej
    czemu nie jezdzisz na wakacje na islandie np?
    --
    to tak odbijajac od tematu kanwy, bo to akurat rozumiesz podobnie do mnie
  • jan_stereo 16.06.13, 00:42
    rzeka.suf napisała:

    > czemu nie jezdzisz na wakacje na islandie np?

    Od dawna planuje, ale wcale nie trzeba Islandii, wystarczy Szkocja i jej deszczowe niebo.... Poza tym to mam zasloniete okna w domu, poprzez zaklejenie ich folia metalowa, wiec jest ciemniej ;"))
  • rzeka.suf 16.06.13, 01:38
    no wiec czemu nie wykonales jeszcze tego planu? czy moze to niewykonanie planu jest czescia wiekszego planu-moze znajdujesz przyjemnosc w tym, ze sobie tej wymarzonej przyjemnosci nie dostarczasz?
    a co do okien, to uroczewink
  • jan_stereo 16.06.13, 01:44
    no bo jezdze w inne miejsca...a chmury to ja mam za oknem na codzien, taka pogoda jest w UK...Islandie chciem zobaczyc dla ksiezycowego krajobrazu...no i sie tam wodki napic po zmroku...
  • rzeka.suf 16.06.13, 01:48
    no wlasnie o to chodzi: po co jezdzisz w miejsca inne niz takie, ktore najbardziej cie interesuja/pociągają?
  • jan_stereo 16.06.13, 01:55
    ja mam wiele miejsc ktore mnie najbardziej pociagaja...looo jezu...
  • rzeka.suf 16.06.13, 02:04
    a ja mam dwa laptopy przed soba od popoludnia i wciaz mi sie cos nie udaje...mam juz tego serdecznie dosc.
    niemniej jednak dziwne jest dla mnie to, ze jak dotad wybierales na wakacje lokacje przeciwne do rzekomo ulubionych
  • jan_stereo 16.06.13, 02:10
    rzeka.suf napisała:

    > niemniej jednak dziwne jest dla mnie to, ze jak dotad wybierales na wakacje lok
    > acje przeciwne do rzekomo ulubionych

    Serio tak robilem ? Ja myslalem ze zawsze jechalem do tego co mnie ciekawilo.
  • rzeka.suf 16.06.13, 19:40
    no moze, ale to tak jakbys powiedzial, ze lubisz jesc ryby, a idac do restauracji zamawial mieso ssakow. z ciekawosci, oczywiscie. tylko czemu to, czego nie lubisz wydaje ci sie ciekawsze.
    nie stresuj sie, tak sobie wkrecam srubewink
  • krytyk2 14.06.13, 21:22
    blekit odkrywa czystą postać,niepogoda- to przemijajaca przypadłość smile
  • rzeka.suf 14.06.13, 23:14
    no ... zalezy gdzie wink
  • jan_stereo 14.06.13, 13:50
    Wiesz, zycie stoi za wieloma rzeczami, tymi milymi jak i bardzo nieprzyjemnymi, one wszystkie maja wspolny mianownik, swiadomosc zycia, wlasnie. 'Tak' i 'nie' bedzie sie zatem nieustannie przeplatac z soba ;'))
  • krytyk2 14.06.13, 21:20
    o cos innego mi chodziło w tym "na tak".To trochę bardziej w kierunku optymiści -pesymiści.Różne nas historie w zyciu spotykają,jak spotka pesymistę to nawet najprzyjemniejsza będzie niedobra. O optymiście mówi się z kolei ,ze on "wbrew" nieszczęściom będzie parł ku dobremu zakończeniu.
    Przyjemnośc zycia jest podstawowa wartościa,tak nas skonstruowala natura,wiec jest to stan bardziej naturalny niż cierpienie.Ten wektor ku przyjemności zmusza nas żebyśmy ruszyli tyłki, gdy rzeczy biora obrot w nieprzyjemnym dla nas kierunku.To "nie jedynie nam się przydarza adzieki "tak" -zyjemy i trwamy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka