• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

szybka porada

  • 16.08.13, 14:02
    no wiec tak: wynajelam mieszkanie, od 15. sierpnia do 15.sierpnia nastepnego roku, powiedzmy. platne jest do 10. kazdego miesiaca. czy w tym miesiacu, sierpniu, powinnam zaplacic polowe wynajmu/ bo jest juz polowa miesiaca/ czy raczej caly/ ewentualnie bez tych pieciu dni/? jak powinnam zaplacic ostatni czynsz wynajmu?
    Edytor zaawansowany
    • 16.08.13, 14:43
      Placisz do 10go nastepnego miesiaca, ale za to, co odmieszkalas w tym miesiacu, czyli polowe stawki. W przyszlym miesiacu calosc za wrzesien do 10 pazdziernika.

      Data platnosci nie musi odpowiadac terminowi zamieszkania.

      rozumiem ze placisz 'z dolu' nie ' z gory' , ze nie zaplacilas nic gorka .
      Platne jest do 10go nastepnego miesiaca, czy tego?
      • 16.08.13, 14:44
        ostatnie czynsz zaplac za lipiec i polowe sierpnia 1.5 stawki do 10 sierpnia.
      • 16.08.13, 15:00
        place z gory, za te pozostale dni sierpnia.

        dzieki za odpowiedz, kompltenie nie mam glowy do tego, a jeszcze musze leciec po plytki i w ogole. a odkrylam tez wlasnie, ze dostalam 20 dolarow ' dolarow' tipu, heh, nju jorg heh.
    • 16.08.13, 15:12
      musialabys mieć na pismie od kiedy wynajmujesz i wtedy sprawa jasna,bo być może wlasciciel uznal,ze od 15 do 15.go każdego miesiaca
      • 16.08.13, 15:15
        czyli zapłacisz 100% za miesięczną stawkę
      • 16.08.13, 15:30
        problem jest taki, ze to ja jestem tym wlascicielem, ale za cholere nie wiem jak to rozwiazac big_grin tzn wydaje mi sie, ze latwiejszym sposobem jest liczyc od 15 do 15. szczegolnie, tylko co wowczas z tym 10 kazdego miesiaca jako data wplaty. no, tk to jest jak sie uzywa starej umowy bez pomyslenia. no to co teraz?
        • 16.08.13, 15:32
          to juz moze faktycznie latwiej bedzie to liczyc itd, kiedy ona zaplaci tylko polowe za sierpien i dalej normalnie, do 10 kazdego miesiaca...?
          • 16.08.13, 16:16
            sprawa terminu wplaty jest umowna ,rownie dobrze może to być każdy inny dzień miesiąca,wiążący jest termin początku i końca zamieszkiwania.Jeżeli ktoś się wprowadza 15tego to moim zdaniem jest to faktyczny termin rozpoczęcia zamieszkiwania i zarazem umowy,zatem w umowie termin zaplaty powinien zostać przesunięty na np. 20.tego każdego miesiąca/jeśli chcesz zachować logike przesuniecia wplaty w stosunku do początku terminu zamieszkiwania/ i tak bym to rozwiazal
            • 16.08.13, 16:18
              a zatem teraz kazałbym komus zaplacic za caly miesiąc do 20.tego sierpnia
            • 16.08.13, 18:09
              hmm, no tak, ale wplata do 10ego jest w kontrakcie, juz podpisanym, wiec trzeba by bylo zmieniac kontrakt. mnie tam, rzecz jasna, nie ma, zajmuje sie tym moja pelnomocniczka, ktora pojechala wlasnie na urlop. yhm
          • 16.08.13, 16:17
            To wszystko jedno, bylebys nie zapomniala wziac pieniedzy smile
            Ja jak bym miala 10 mieszkan do wynajecia i to w roznych datach rozpoczecia , to poprosilabym za zaplacenie za pierwszy niepelny miesiac, potem cale miesiace, do ktoregos tam kazdego mesiaca, a na koniec, ostatnia rate, to caly przedostatni miesiac plus czesc ostatniego miesiaca, kiedy lokatorzy mieszkaja.
            I jeszcze depozyt, a cosmile jesli wyprowadza sie i nie zaplaca koncowki lub zniszcza.
            I teczke sobie zaloz wink
            • 16.08.13, 18:25
              dziesieciu nie mam, niestety, o, fajnie byloby byc rentierem, a co wink

              depozyt juz podobno wplacony. tak chyba zrobie, jak sugerujesz - pol teraz i normalnie juz od nastepnego miesiaca. a z ta koncowka, to przewiduje, ze jak zwykle bede stratna, bo jakos tak ... to idzie.
              jest jeszcze kwestia remontu, pani by chciala delikatny w lazience i kuchni, a generalny byl dwa lata temu niecale. i jeszcze drzwi wejsciowe wymienic. nosz kurna, zalezy mi na komforcie najemcy, ale bez kurwa przesady. juz poprzednio, cztery lata kasy z wynajmu poszly na remont. czysz jest tak niski, ze chyba jej powiem, ze jak chce, to niech remontuje co zechce. ale za swoje.
              ale najpierw chcialabym dowiedziec sie, jak to wszystko sie prezentuje. ale pelnomocnica poza zasiegiem.

              pojechalam wiec kupic te plytki do lazienki tutaj, wrocilam z poduszka, bardzo ladna zreszta.
              • 16.08.13, 19:44

                zadna stratna! ostatni czynsz to poltora miesiaca i juz. I zrob taki zapis w umowie.
                Jesli czynsz niski to zignoruj te uwagi o remoncie,(lokator widzial mieszkanie i zgodzil sie go wynajmowac,jeszcze bez tematu remontowego) bo nie moze byc tak, zebys wynajmowala mieszkanie po to, zeby go w kolko remontowac dla nastepnego lokatora. Wtedy nawet z dwudziestu nie mozna by sie bylo utrzymacsmile
                Ja wiem, ze to wszystko wyglada inaczej kiedy wynajmuje sie od kogos, niz kiedy samemu jest wlascicielem... wtedy budzi sie instynkt krwiopijcy smile

                • 16.08.13, 20:01
                  instynkt krwiopijcy?
                  tzn wiem, o czym mowisz, ale - taka mam nadzieje, nie no tak nawet ludzie o mnie mowia - ja mojego landlorda nie probuje naciagac na jakies zbedne remonty, luksusy. i staram sie dbac o to, choc to nie moje.
                  takze nie wiem czy to instynkt, ale wiem, ze mnie wkurwia i doluje, kiedy w kims wzbudzam takie instynkty. 'brali moja uprzejmosc za slabosc', tak to chyba bylo i nawet nie pamietam u kogo.
                  juz jej napisalam, mam nadzieje, ze pojela moj tok rozumowania, wzglednie - ze wyolbrzymilam sprawe.
                  dzieki smile
                  • 16.08.13, 20:11
                    W tym sensie, że wtedy oczekuje się zysku, a dla wynajmującego od kogoś każda suma wydaje się ogromna.
                    Ja tylko raz miałam landlorda , znaczy dwa razy, ale w Polsce to był mój znajomy, więc żadnych remontów nie żądałam , u kolegi sami wymieniliśmy wykładzinę. Tutaj w NY raz zapytałam landlorda, czy mógłby mi nie podwyższać czynszu po roku, to się zgodził, bo okazuje się że byłam dobrym lokatorem, jak powiedział, bo płaciłam na czas. Wtedy mnie to strasznie zaskoczyło, że można coś kombinować z czynszem. Ale z kolei , jak zbliżał się termin mojej wyprowadzki, to on poprosił mnie, żebym wyprowadziła się trochę wcześniej, już nie pamiętam, chyba parę dni wcześniej, żeby mógł remont zrobić , malowanie , takie rzeczy...Nie wiem, czy się wyrobił z tym remontem, bo po mojej wyprowadzce troche śmieci zostało, i dziur po gwoździach do szpachlowania.
                    • 16.08.13, 20:45
                      moim zdaniem, sumy jakie odejmuja sobie od czynszu lokatorzy, wydaja im sie zawsze uzasadnione, bo landlord to krwiopijca z zasady, a priori. wiec moze dlatego, jesli ktos ma taki koncept landlorda, to bedzie probowal byc wiekszym cwaniakiem niz on, i zawsze cos zyskac, bo przeciez cena wynajmu 'musi' byc zawyzona. eh kurwa.
                      myslalam nad zmiana drzwi wejsciowych tutaj, ale porzucilam te mysl, kiedy okazalo sie, ze kosztuja one okolo 1500 euro. 'podobnie w polsce', mowi znajomy. byloby to ... 12 miesiecznych oplat czynszowych, jakie 'spijam' z mojej nowej lokatorki. a czesc jeszcze przeciez oddaje spoldzielni. dodajmy do tego 'delikatne remonty kuchni i lazienki'...
                      tu, gdzie jestem lokatorka, moj wspolokator slawny z tekstu' a co mam dbac o to, to przeciez nie moje', rzucil dzis tekst: jak juz wymieniasz okno / zbilo sie 3 lata temu, jest cale przerdzewiale/, to powiedz mu, znaczy landlordowi, niech wymieni tez wszystkie kafelki w lazience'. tu juz mna troche zastrzeslo.
                      bo wiem jak to jest z drugiej strony. co ciekawe, ten koles tez wie, bo tez ma swoja chate w warszawie. moze ma inne podejscie do sprawy: oskubac i uwazac by nie zostac oskubanym.
                      eh
    • 16.08.13, 15:43
      No na logike powinnas zaplacic za caly miesiac (liczac od teraz do 15 wrzesnia), i wypadnie ci dokladnie 12 oplat az do 15 sierpnia nastepnego roku. Moglas sie umowic ze bedziesz placic od pierwszego do pierwszego, wowczas zaplacilabys tylko za pozostale 15 dni, a od wrzesnia juz za caly miesiac i tak dalej.

      Skoro jednak masz umowione od 15 do 15, to jak w pierwszym zdaniu.Jak chcesz wynajmowac pokoje innym osobom to juz wylacznie twoja decyzja jak chcesz im liczyc i jak ci jest wygodniej w stosunku do wlasciciela domu za ktory masz placic, najlepeij aby sie te oplaty pokrywaly czasowo bys nie musiala zakladac za nikogo.
      • 16.08.13, 18:12
        nie, to dotyczy mojego mieszkania w polsce, tj czegos co mozna nazwac mieszkaniem. pokoj jest tam jeden i nie ma balkonu hehe
        • 16.08.13, 18:53
          To juz nie mieszkasz na Gibie tylko w jakims wynajetym pokoju w Polsce ?
          • 16.08.13, 19:08
            Janie, co ty bredzisz? ja jestem swiadoma, ze pisze dzis bardzo bezladnie, ale bez przesady. zawsze mozesz przeczytac caly watek.
            • 16.08.13, 21:32
              Ja bredze, Ty cos piszesz dziwacznie, skoro chcesz placic za to mieszkanie (czy w tym miesiacu, sierpniu, powinnam zaplacic polowe wynajmu), zrozumialemm wiec, ze je wynajmujesz...dobrze ze mnie jeszcze do czytania forum psychologia nie odslylasz.
              • 17.08.13, 02:22
                tak, tak, oczywiscie. w zasadzie nie powinno miec zadnego znaczenia dla sprawy czy ja to mieszkanie wynajmuje od kogos czy komus wink
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.