Dodaj do ulubionych

tylko dziecinstwo ma sens

22.08.13, 07:17
to, co potem to niepotrzeba udreka ....
--
jaskinia, z czysciutkim piaskiem jako podloga, zrodelkiem krystalicznej wody, z pieknym widokiem na wzgorza, drzewami owocowymi wokol, rwaca rzeczka i rybkami rzucajacymi sie na haczyk z radoscia ... i nic nie robic, tylko byc ... acha i o zachodzie slonca, butelka dobrego wina i cygarko skrecane miedzy nogami pieknej dziewczyny ... won z telewizja, internetem, szkolami, kosciolami, fabrykami, polityka, medycyna i kupami ludzkimi ...
    • jan_stereo Re: tylko dziecinstwo ma sens 23.08.13, 11:16
      a_iii_ty napisał:

      > to, co potem to niepotrzeba udreka ....

      W dziecinstwie najsilniej sie przezywa wiele rzeczy, rowniez tych radosnych, wiele jest nowego, brak rutyny i to sie docenia z obecnej perspektywy, ale nie wszystko jest takie rozowe z samej racji bycia dzieckiem. To nasza pamiec zazwyczaj wygania wiele niemilych zdarzen chcac pameitac tylko te dobre. Kiedys 'zawsze' bylo lepiej nic obecnie ;'))
        • a_iii_ty Re: tylko dziecinstwo ma sens 23.08.13, 16:30
          Nie, tu chodzi o niepowtarzalna w dalszych okresach zycia prostote doznan...sen rozumu
          --
          jaskinia, z czysciutkim piaskiem jako podloga, zrodelkiem krystalicznej wody, z pieknym widokiem na wzgorza, drzewami owocowymi wokol, rwaca rzeczka i rybkami rzucajacymi sie na haczyk z radoscia ... i nic nie robic, tylko byc ... acha i o zachodzie slonca, butelka dobrego wina i cygarko skrecane miedzy nogami pieknej dziewczyny ... won z telewizja, internetem, szkolami, kosciolami, fabrykami, polityka, medycyna i kupami ludzkimi ...
          • jan_stereo Re: tylko dziecinstwo ma sens 23.08.13, 21:14
            a_iii_ty napisał:

            > Nie, tu chodzi o niepowtarzalna w dalszych okresach zycia prostote doznan...se
            > n rozumu

            to ja nie wiem, mniej obecnie mysle niz za dzieciaka, wowczas wlasnie staralem sie na sile wszystko pojac i zrozumiec (kazde slowo, miejsce, zwierze, relacje, zdarzenia), a teraz sobie odpuscilem i nawet nie wnikam.
            • a_iii_ty Re: tylko dziecinstwo ma sens 23.08.13, 23:24
              to nie to samo jasiu .... kiedsy jak dostales sandalki, nie obchodzil cie numer buta ani marka ...
              dzisiaj nawet jak zapomnisz, ze to adidas, to i tak wiesz ze to adidas ... i ze masz np. numer 9 ... to przeszkadza ...
              --
              jaskinia, z czysciutkim piaskiem jako podloga, zrodelkiem krystalicznej wody, z pieknym widokiem na wzgorza, drzewami owocowymi wokol, rwaca rzeczka i rybkami rzucajacymi sie na haczyk z radoscia ... i nic nie robic, tylko byc ... acha i o zachodzie slonca, butelka dobrego wina i cygarko skrecane miedzy nogami pieknej dziewczyny ... won z telewizja, internetem, szkolami, kosciolami, fabrykami, polityka, medycyna i kupami ludzkimi ...
              • jan_stereo Re: tylko dziecinstwo ma sens 23.08.13, 23:54
                wlasnie bardzo mnie obchodzily wowczas te sprawy, tylko tym sie zylo, jakiej marki beda te wszystkie ciuchy no i czy sa na moj rozmiar czy nie, teraz nabralem do tego dystansu i laze w czymkolwiek...no chyba ze mowa o niemowlectwie, wowczas faktycznie bylem mega od rozumu oderwany...
                • a_iii_ty Re: tylko dziecinstwo ma sens 24.08.13, 04:30
                  ja mowie o latach 6-12 ... nie wierze ze majac 9 lat na przyklad obchodzilo cie czy masz wranglery z pewexu czy drelichy z domow centrum ... nie to bylo wazne ...
                  --
                  jaskinia, z czysciutkim piaskiem jako podloga, zrodelkiem krystalicznej wody, z pieknym widokiem na wzgorza, drzewami owocowymi wokol, rwaca rzeczka i rybkami rzucajacymi sie na haczyk z radoscia ... i nic nie robic, tylko byc ... acha i o zachodzie slonca, butelka dobrego wina i cygarko skrecane miedzy nogami pieknej dziewczyny ... won z telewizja, internetem, szkolami, kosciolami, fabrykami, polityka, medycyna i kupami ludzkimi ...
                  • shachar Re: tylko dziecinstwo ma sens 24.08.13, 11:33
                    E tam, Imek, chyba do przedszkola nie chodziles.Moze nie gacie z pewexu byly wazne, ale kto ma hulajnoge a kto nie, kto w zabawie w pancernych bedzie marusia, a kto tylko Lidka..smile No faktycznie, sielanka.Wiesz jaki to stres?!
                    • a_iii_ty Re: tylko dziecinstwo ma sens 24.08.13, 16:22
                      Wole to niz kloake doroslosci ....
                      --
                      jaskinia, z czysciutkim piaskiem jako podloga, zrodelkiem krystalicznej wody, z pieknym widokiem na wzgorza, drzewami owocowymi wokol, rwaca rzeczka i rybkami rzucajacymi sie na haczyk z radoscia ... i nic nie robic, tylko byc ... acha i o zachodzie slonca, butelka dobrego wina i cygarko skrecane miedzy nogami pieknej dziewczyny ... won z telewizja, internetem, szkolami, kosciolami, fabrykami, polityka, medycyna i kupami ludzkimi ...
                  • jan_stereo Re: tylko dziecinstwo ma sens 26.08.13, 10:23
                    interesowalo mnie skad ktos ma resoraka a ja nie mam, i to takiego fajnego z Francji sprowadzanego, dlaczego ktos ma lepszy dlugopis na 3 wklady a ja zwykly, piornik z miekkim wypelnieniem, na magnesy i ze specjalnymi przegrodami, a ja jakis taki skorzany pokrowiec..mialem obryte wszystkie szlaki przewozowe tych dzieciecych pierdol moich rowiesnikow....dlaczego ktos mial bajeranckie trampki z naklejkami, a jakies takie szarawe bez szpanu..to sa te same emocje i przejmowania sie co u doroslych tylko wzgledem innych dupereli....no i wielkie swieto w mojej glowie jak podarowano mi bluze z USA, kontrastowalem na tle polowy klasy i kazde dziecko to rozumialo i przezywalo potem w identyczny sposob...
                    • rzeka.suf Re: tylko dziecinstwo ma sens 26.08.13, 13:28
                      ja jako dziecko mialam duzo roznych takich dupereli wlasnie. pamietam, ze kolekcjonowalam naklejki czy tam sreberka, opakowania z czekoladek itp, ale nie pamietam, abym zastanawiala sie nad tym, ze ktos ma cos fajniejszego niz mialam ja.
                      choc mysle, ze mieli. nie pamietam, zebym przezywala jakos bardzo, ze kolezanka ma suknie komunijna znacznie bardziej strojna niz moja np.
                      pamietam, jak mi dzieciaki rozkradly lalki z pewexu, ktore przynioslam do szkoly/ jakies pierwsze klasy/ - nie bylo mi szkoda lalek, bylo mi przykro, ze one to zrobily, nie umialam tego zrozumiec, ze te lalki znaczyly dla nich wiecej niz ja.

                      takze, moze nie wszystkie dzieci maja identyczne podejscie do swiata.
                      • jan_stereo Re: tylko dziecinstwo ma sens 26.08.13, 14:18
                        rzeka.suf napisała:

                        > takze, moze nie wszystkie dzieci maja identyczne podejscie do swiata.

                        Tak samo wlasnie jak i dorosli,..... a ze Ty bylas w mniejszosci w swoim podejsciu do zabawek to tylko podsumowanie, ze takie rozwazania jak powyzej o przewagach dziecinstwa nad dorosloscia sa perspektywa mocno indywidualna i nie ma co robic z niej prawidel.
                        • rzeka.suf Re: tylko dziecinstwo ma sens 28.08.13, 15:08
                          nie zaprzeczysz chyba jednak, ze dziecieca perspektywa postrzegania swiata jest odmienna od tej doroslej.
                          dziecko, chociazby, nie operuje aparatem pojeciowym wlasciwym doroslemu, w miare wyksztalconemu czlowiekowi. pojmowanie czasu i przestrzeni, relacji miedzy przedmiotami percepcji, dopiero sie ksztaltuje. swiat dziecka jest po prostu inny.
                          z tymi bucikami Imka - tak dzieci sobie nawzajem zazdroszcza posiadanych obiektow, czynia to instynktownie, a pewnie tez dzieki wzmocnieniu ze strony srodowiska. ale nie potrafia w zaden sposob sie wobec tego zdystansowac, nie posiadaja raczej chyba zdolnosci refleksji bardziej abstrakcyjnej. sa zanurzone w zyciu, w przezywaniu, w tu i teraz calkowicie. to jest generalna zasada, nie wiem czy istnieja od niej wyjatki.
                          byc moze w tych archaicznych czasach, gdy Imek byl dzieckiem, sam fakt posiadania sandalkow wyroznial go sposrod rowiesnikow?
                          stad taki czasem infantylny Imek nie potrafi wyobrazic sobie, ze kilka lat pozniej w przedszkolu liczylaby sie juz ich marka?
                          • shachar Re: tylko dziecinstwo ma sens 28.08.13, 16:33
                            ale nie potrafia w zaden sposob sie wobec tego zdystansowac, nie posiadaja raczej chyba zdolnosci refleksji bardziej abstrakcyjnej. sa zanurzone w zyciu

                            toteż dlatego, moim zdaniem, wszelkie nierówności podziału zauważa i przeżywa o wiele bardziej dramatycznie. Wchodzenie w życie społeczne, kiedy jest się małym kapsztylem, i nic się nie może z tym zrobić, to nie je bajka. Nie wiem, jak ten aspekt życia dziecięcego ominął Imka, ale jeśli tak to on pamięta, jak pisze, to dobrze dla niego, co mi tam.
                            • rzeka.suf Re: tylko dziecinstwo ma sens 29.08.13, 00:54
                              moze wcale nie ominal, tylko - jak gdybalam wczesniej - jego dziecinstwo przypadlo na czas jeszcze wiekszych niedoborow.
                              a moze nie, i powod zachwytu Imka nad dziecinstwem jest calkiem inny.

                              byc moze tez ja wchodzilam w zycie na pozycji uprzywilejowanej i stad nie pamietam jakichs dotkliwych przezyc zwiazanych z 'nierownoscia podzialu'. ale te dramaty dotyczace roweru na komunie, resorakow, barbie, wydaja mi sie tak calkiem niewinne, tak smieszne, mialkie. tak, moze subiektywnie przezywane sa ciezko, ale hmm bez przesady...
                              • shachar Re: tylko dziecinstwo ma sens 29.08.13, 11:47
                                byc moze tez ja wchodzilam w zycie na pozycji uprzywilejowanej i stad nie pamietam jakichs dotkliwych przezyc zwiazanych z 'nierownoscia podzialu'. ale te dramaty dotyczace roweru na komunie, resorakow, barbie, wydaja mi sie tak calkiem niewinne, tak smieszne, mialkie. tak, moze subiektywnie przezywane sa ciezko, ale hmm bez przesady...

                                Dokladnie tak, moim zdaniem dobrze wyjasnilas poczucie niezrozumienia twojego subiektywnych dzieciecych przezywan.
                                Pewnie, ze wiekszosc tamtych problemow jest smieszna i mialka z perspektywy doroslego. dziecko moze rownie dramatycznie przezywac brak posiadania nogi, czy rodzica, jak brak odpowiedniej klasy piornika, prawdopodobnie dlatego, ze bardzo silnie wystepuje wtedy chec 'mienia tego co inni'. To jest troche inny odcien chcenia, niz np chec posiadania mikroskopu w celu badan mikrobow.Dziecko bez mikroskopu, kiedy mikroskop to cos extra, ma inne poczucie braku, niz dziecko bez szansy na piornik chinski z pachnaca gumka, gdy 90% ma takowe piorniki
                                A propos twoich lalek z peweksu, przypomnialo mi sie pewno zdarzenie na wakacjach.
                                Moja ciocia miala niewielki sad, wlasnie nadeszla pelnia sezonu na wisnie-szklanki. to takie duze soczyste wisnie.Ja i reszta dzieciakow, potomstwa siosttr ciotki, mialysmy dostep do tego sadu, ale bylo powiedziane, ze my, a nie reszta dzieci ze wsi, bo po wisniach na drzewie nie zostaloby nic w 2 dni. Tak wiec ja i ze trzy kuzynki obzeralysmy sie wlasnie garsciami owocow, nawet jakis konkurs jedzenia na czas urzadzilysmy, az przyturlal sie do nas jakis chlopak maloletni i pyta, czy moze polasowac. No dobrze, ale zeby ciocia nie widziala, tylko troche.Ale on chcial wiecej, dozo chcial, no to sorry, dosyc juz. Na to on zaczal sie podkradac przez plot, wiec go pogonilysmy. Medzil i medzil, wiec zrobilam z nim deal, ze dam mu duza garsc jak juz przestanie sie podkradac i pojdzie sobie. On bardzo milo prosil ze chce te garsc wisni, a potem jak juz je dostal, to tak mnie sklal, ze do tej pory to pamietam, bo bylam w lekkim szokusmile
                                • rzeka.suf Re: tylko dziecinstwo ma sens 29.08.13, 13:08
                                  czekam, az Imek wyklaruje sytuacje.
                                  jesli kiedys piornik chinski byl tym, czym dzis jest supermiskrop/wlasny kon w stadninie/ prywatny szofer dowozacy dziecko do szkoly, tj fanaberia o jakiej praktycznie nikomu sie nie snilo, a marzeniem przecietnego dziecka byla para nowych, jesli mozna, butow..., to nic dziwnego, ze dziecinstwo wydaje sie blizsze sensownosci niz doroslosc, gdzie fakt posiadania obuwia jest przyjety jako pewnik, a licza sie o wiele bardziej powierzchowne detale.

                                  ale Imek nie pisze...
                                  • jan_stereo Re: tylko dziecinstwo ma sens 29.08.13, 13:38
                                    rzeka.suf napisała:

                                    > czekam, az Imek wyklaruje sytuacje.

                                    Bo tylko Imek byl dzieckiem ?

                                    > jesli kiedys piornik chinski byl tym, czym dzis jest supermiskrop/wlasny kon w
                                    > stadninie/ prywatny szofer dowozacy dziecko do szkoly, tj fanaberia o jakiej pr
                                    > aktycznie nikomu sie nie snilo, a marzeniem przecietnego dziecka byla para nowy
                                    > ch, jesli mozna, butow

                                    Piornik i inne duperele wyznaczal swego rodzaju przynaleznosc grupowa, taki status, co mialo wplyw kto sie z kim kumplowal a z kim nie, czy sie bylo wykluczonym z paczki prestizowych znajomych czy nie, i tu byl czesto stres mlodego czleka..

                                    >..., to nic dziwnego, ze dziecinstwo wydaje sie blizsze sensownosci niz doroslosc, gdzie fakt > posiadania obuwia jest przyjety jako pewnik, a licza sie o wiele bardziej powierzchowne detale.

                                    Brakuje mi tu wyjasnienia, co konkretnie sprawia iz jest to 'nic dziwnego', tak dzieci jak i dorosli maja swoje powierzchowne detale o ktore dbaja. Tak samo jak chodzenie do szkoly wyda sie udreka dla danego dziecka tak samo znajdzie sie dorosly zapatrujacy sie podobnie na obowiazek pracy. Nie widze jednak owej oczywistosci tutaj, dlaczego jedno mialoby byc mniej upierdliwe od drugiego ? Pamietaj ze piszesz to z obecnej, doroslej juz perspektywy,a jakos dziwnym trafem wszystkie dzieci chca sie stac doroslymi, a dorosli jak Imek dziecmi. Dla mnie to to to samo co gadanie ze kiedys bylo lepiej, taka nostalgia za tym czego juz nie ma i pomiatanie terazniejszoscia, bo ta jest dostepna od 'zaraz', zatem nic w niej specjalnego, ale kiedys to juz bedzie mega wypas, ze starczej perspektywy.

                                    • rzeka.suf Re: tylko dziecinstwo ma sens 29.08.13, 19:26
                                      'czekam, az Imek wyklaruje sytuacje.
                                      >
                                      > Bo tylko Imek byl dzieckiem ?'

                                      nie, czekam dlatego, zeby dowiedziec sie, czy poprawnie odczytuje Imka indywidualne dziecinstwo.
                                      ---
                                      'Piornik i inne duperele wyznaczal swego rodzaju przynaleznosc grupowa, taki status, co mialo wplyw kto sie z kim kumplowal a z kim nie, czy sie bylo wykluczonym z paczki prestizowych znajomych czy nie, i tu byl czesto stres mlodego czleka..'

                                      jakos nie pamietam, zebym kumplowala sie z tymi, ktorzy mieli fajne piorniki, albo zeby nie chcial sie ze mna kolegowac badz chcial wlasnie ktos z uwagi na posiadane przeze mnie duperele. jesli juz, to pamietam raczej dzieci interesownosc w zakresie odpisywania ode mnie prac domowych, sprawdzianow itp. nigdy tez ani matka ani ojciec nawet nie mowili mi, ze mam sie z kims nie zadawac, bo jest biedniejszy/ zadawac, bo jest bogatszy. wlasnie pamietam, ze matka wrecz lubila zapraszac do domu i karmic moich znajomych w roznym sensie zaniedbanych. takze to, co piszesz, to jakis kosmos i absolutnie nie jestem w stanie uznac tego za norme, raczej za jakis twoj osobisty niefart towarzyski.
                                      ---
                                      nic dziwnego w tym znaczeniu, ze radosc z posiadania butow/ smutek z powodu ich braku wydaje sie duzo lepiej ugruntowana w sensie niz radosc/smutek zwiazany z ich marka, z wszelkimi takimi wlasnie symulakrycznymi detalami. radosc z posiadania butow jest sensowna, bo buty sa istotne. radosc z nike'ow sensowna jest tylko w sensie symbolicznym.
                                      • jan_stereo Re: tylko dziecinstwo ma sens 29.08.13, 19:47
                                        a u nas w klasach (mowa o tych najnizszych od I do III) byla swego rodzaju konkurencja, a jak ktos mial komputer-magnetowid to naturalnie wszyscy chcieli wpasc do tej osoby wlasnie, a nie jakiegos Edka co lazil wiecznie w tych samych ciuchach i pachnial myszami, no takie bylo dzieciece postrzeganie. Pamietam tez jak sie strasznie chwalono kiedy jakis wujek badz ciocia byli w USA, no normalnie jakby jakiego boga tam mieli. Masa pierdol tworzyla aure, juz nie wspomne jak sie jarali dzieciaki bo nabyli buty marki Sofix (no paniska byli na pol miasteczka, bo brat im wystal je w kolejce 48godzinnej), co zadaje klam jakoby marka sie nie liczyla u bachorow, tylko samo butow posiadanie.

                                        Z mojego kuzyna sie nawet w sumie obecn smieja w jego licealnej klasie, ze nie nosi trendy ciuchow tylko jakies stare polacie, nikt go wiec nie chce nigdzie zaprosic, poza tymi paroma co wygladaja podobnie...mozliwe, ze mialas jakies oderwane postrzeganie motywow innych lub sobie je inaczej interpretowalas, albo mialas zwyczajnie wlasny swiat ;'))
                                        • rzeka.suf Re: tylko dziecinstwo ma sens 29.08.13, 20:01
                                          no, dobrze, powiem wprost: znow zioniesz pewnoscia, ze ty i twoje doswiadczenia/mysli/odczucia sa normalne, sa norma.
                                          to takie raczej beznadziejne podejscie, jesli chodzi o dyskusje. a smieszne jest, ze rownoczesnie Imkowi czy mi odmawiasz prawa do takiego ujmowania sprawy.

                                          ps: ja pewnie zylam we wlasnym swiecie. a na pewno mialam wieksze prpblemy niz jakies duperele.
                                          • jan_stereo Re: tylko dziecinstwo ma sens 29.08.13, 20:41
                                            Ja cos Imkowi odmawiam ? Przeciez nawet nie ma go w naszej rozmowie, poza tym, ja opisuje wrazenia odnoszace sie chyba do jakichs 120 osob, by tyle bylo w 4 rownoleglych klasach u mnie w szkole i nie bardzo wiem dlaczego mialbym uznac ich za marginalna grupe, zwlaszcza, ze obserwowalem ich przez kilka lat.

                                            ps. poza tym zdaje sie ze Ty sama pisalas o sobie jako o niszowcu.
                                              • shachar Re: tylko dziecinstwo ma sens 29.08.13, 22:18
                                                ale lalki zaiwanili smile

                                                ja nie wiem, kiedy moje doswiadczenie mowi mi cos, to ciezko mi wyobrazic sobie doswiadczenie inne, zgola przeciwne do mojego, w podobnym kontekscie historyczno-kulturowym ,ze tak powiem (powszechnych brakow, kultu gadzetow )
                                                ale dopuszczam i taka mozliwosc, ze dziecinstwo to sielanka, gdzie zrownowazone osobniki pomagaja najslabszemu w klasie i dziela sie sniadaniem.

                                                moze to zalezy od miejsca i kontekstu? Wakacje maja to do siebie, ze sie wklada jakiekolwiek portki i lata za kurami, a w szkole jest dzungla z malpami?
                                                • rzeka.suf Re: tylko dziecinstwo ma sens 29.08.13, 23:04
                                                  ja nie pisalam, ze dziecinstwo wlasne postrzegam jako sielanke. juz pomijajac problemy w domu, to inne dzieci zdawaly mi sie kompletnie obce, niezrozumiale, nieczule. na ogol wszystkie, choc oczywiscie byly wyjatki, choc moze raczej gradacje.
                                                  takze co do sielanki, to raczej powiedzialabym, ze ja mialam/mam takie sielankowe nastawienie do zycia, innych/ choc nie slodkie, to mnie odstrecza, wykrzywia/, ale inni jakos mi nie pozwalaja tak sie dluzej traktowac hehe.
                                                  ale w ogole nie pamietam szkoly jako 'dzungli z malpami'.

                                                  mialas takie cos, ze chcialas szpanowac? ze chcialas wbic sie w grupe, zyskac pozycje w grupie za pomoca tego swiecacego, szeleszczacego co masz?

                                                  a co do doswiadczen innych niz wlasne w podobnym kontekscie historyczno - kulturowym, to ich istnienie jest niezaprzeczalne. kiedys odbylam ciekawa, choc bulwersujaca dla mnie rozmowe z kolega, ktory wytlumaczyl mi dlaczego zostal za mlodu skinheadem.
                                                  tzn, zawsze istnieja jakies zmienne, jakies detale rozniace i wyznaczajace wybory jednostki. srodowiskowe i moze wrodzone w jakims stopniu rowniez. i te, hmm, hehe, wplywy planetarne.
                                              • jan_stereo Re: tylko dziecinstwo ma sens 29.08.13, 23:52
                                                rzeka.suf napisała:

                                                > u mnie bylo 6 rownoleglych klas i ja nic takiego, co opisujesz nie zauwazylam.
                                                > czy to znaczy, ze mam racje? wg twojej dziwacznej nieco logiki, tak wink

                                                No nie do konca, bo to tak, jakby pytac slepego czy jesli nie widzi Slonca, mimo ze ten drugi je widzi i widzi, ze inni tez je widza, to moze go faktycznie nie ma ;'))
                          • jan_stereo Re: tylko dziecinstwo ma sens 29.08.13, 09:57
                            rzeka.suf napisała:

                            nie zaprzeczysz chyba jednak, ze dziecieca perspektywa postrzegania swiata jest
                            odmienna od tej doroslej. dziecko, chociazby, nie operuje aparatem pojeciowym wlasciwym doroslemu, w miare wyksztalconemu czlowiekowi. pojmowanie czasu i przestrzeni, relacji miedzy przedmiotami percepcji, dopiero sie ksztaltuje. swiat dziecka jest po prostu inny.



                            To ze ich swiat jest inny mentalnie nie podlega tu dyskusji, my sie staramy ustalic czy bycie dzieckiem samo w sobie daje przewage nad doroslymi w posiadaniu mniejszej liczby problemow, badz tez posiadanie problemow mniejszych ;'))

                            Ja nie mam takiego przekonania, bo jak zwykle, wszystko zalezec bedzie tutaj od indywidualnej sytuacji danej osoby, a statystycznie jest tak, ze jak rodzic ma kiepsko to i jego dziecku super nie bedzie (chyba ze jest durne i nic nie trybi), bo to wszystko dociera do tych mlodych, a ze jeszcze nie posiadaja owi mlodzi ludzie rozwinietego dystansu do wielu rzeczy, zycia (brak doswiadczenia), to przezywaja je mocniej, nieproporcjonalnie.
    • shachar Wasil 25.08.13, 02:19
      Sami chcieliście, więc spiszę to, co usłyszałam, a są to fascynujące historie widziane oczami dziecka... na początek opowiem Wam historię o Wasilu, Który Miał Ogród i Go Strzegł Jak Pies, potem będzie o cioci Janeczce. chodzącej w jedwabnych szlafrokach i palącej papierosy przez fifkę,i o jej mężu hazardziście, będzie o dziadku Rodku w tużurku i o babci Wandzi i cioci Kazi, najwspanialszwej kucharce, nawet lepszej od babci Wandzi. Wszystko to przypłynęło do mnie jakiś czas temu, jestem zakochana w tych opowieściach za każdym razem, kiedy je słyszę ...smile
    • shachar Re: tylko dziecinstwo ma sens 25.08.13, 22:10
      'Go placidly amid the noise and haste, and remember what peace there may be in silence. As far as possible without surrender be on good terms with all persons. Speak your truth quietly and clearly; and listen to others, even the dull and the ignorant; they too have their story. Avoid loud and aggressive persons, they are vexations to the spirit. If you compare yourself with others, you may become vain and bitter; for always there will be greater and lesser persons than yourself. Enjoy your achievements as well as your plans. Keep interested in your own career, however humble; it is a real possession in the changing fortunes of time. Exercise caution in your business affairs; for the world is full of trickery. But let this not blind you to what virtue there is; many persons strive for high ideals; and everywhere life is full of heroism. Be yourself. Especially, do not feign affection. Neither be cynical about love; for in the face of all aridity and disenchantment it is as perennial as the grass. Take kindly the counsel of the years, gracefully surrendering the things of youth. Nurture strength of spirit to shield you in sudden misfortune. But do not distress yourself with dark imaginings. Many fears are born of fatigue and loneliness. Beyond a wholesome discipline, be gentle with yourself. You are a child of the universe, no less than the trees and the stars; you have a right to be here. And whether or not it is clear to you, no doubt the universe is unfolding as it should. Therefore be at peace with God, whatever you conceive Him to be, and whatever your labors and aspirations, in the noisy confusion of life keep peace with your soul. With all its sham, drudgery, and broken dreams, it is still a beautiful world. Be cheerful. Strive to be happy.'
      • a_iii_ty Re: tylko dziecinstwo ma sens 29.08.13, 18:47
        Przed 12 ... Bahdaje, Niziurskie, Ozogowskie
        To co potem to szmelc
        --
        jaskinia, z czysciutkim piaskiem jako podloga, zrodelkiem krystalicznej wody, z pieknym widokiem na wzgorza, drzewami owocowymi wokol, rwaca rzeczka i rybkami rzucajacymi sie na haczyk z radoscia ... i nic nie robic, tylko byc ... acha i o zachodzie slonca, butelka dobrego wina i cygarko skrecane miedzy nogami pieknej dziewczyny ... won z telewizja, internetem, szkolami, kosciolami, fabrykami, polityka, medycyna i kupami ludzkimi ...
          • a_iii_ty Re: tylko dziecinstwo ma sens 30.08.13, 03:40
            Ktos kiedys powiedzial: ksiazki dla dzieci musza Byc pisane tak samo jak dla doroslych tylko ze Jeszcze lepiej.
            Podobnie Picasso powiedzial ze Jego malarstwo nie umywa sie do rysunku dzieci ..
            Bez komentarza zostawiam.



            --
            jaskinia, z czysciutkim piaskiem jako podloga, zrodelkiem krystalicznej wody, z pieknym widokiem na wzgorza, drzewami owocowymi wokol, rwaca rzeczka i rybkami rzucajacymi sie na haczyk z radoscia ... i nic nie robic, tylko byc ... acha i o zachodzie slonca, butelka dobrego wina i cygarko skrecane miedzy nogami pieknej dziewczyny ... won z telewizja, internetem, szkolami, kosciolami, fabrykami, polityka, medycyna i kupami ludzkimi ...
    • elissa2 Re: tylko dziecinstwo ma sens 30.08.13, 15:14
      Imek użył określenia "niepotrzebna udręka"; jak dla mnie sygnalizuje tym, że bardzo cierpi psychicznie tęskniąc za swoim dzieciństwem. Pewnie za beztroską a nie za flamastrami, adidasami, ciuchami, za fajnym uczuciem, że jego rower był lepszy niż ten kolegi, itd itp
      • shachar Re: tylko dziecinstwo ma sens 30.08.13, 16:10
        Moze rzeczywiscie Elissko rozmowa obsunela sie na buciki jakos tak jednostronnie, ale Imek nie napisal' w moim zyciu tylko dziecinstwo mialo sens' ale uogolnil, co zawsze zreszta robil ( i jak znakomta wiekszosc chyba to czyni), ze swojego doswiadczania wysnuwa prawdy niby ogolne, ktore prawdami nie sa , tylko jednym zyciorysem przymglonym i przeinaczonym tez poprzez to, co mu sie pozniej przytrafilo.
        Niepotrzebna udreka to moze wlasnie dziecinstwo, zwazywszy na brak mechanizmow obronnych. czyli kolkiem wrocilismy do poczatku watku, Twojego wpisu ze wszystko zalezy od tego, jak sie komu toczylo przedtem i potem.
        to ja ide do banku, i na poczte, przynajmniej wiem, co mam tam zrobic
        kiedys kazali mi cos pozamiatac i nie rozumialam, co to jest zamiatac dokladnie, albo pilnowac siostry, to jej poderznelam nadgarstek szklem wink a teraz ? luz blues
      • jan_stereo Re: tylko dziecinstwo ma sens 30.08.13, 19:24
        elissa2 napisała:

        > Pewnie za beztroską a nie za flamastrami, adidasami, ciuchami, za fajnym uczuciem, że jego rower był lepszy niż ten kolegi, itd itp

        Zakladamy wiec, ze w dziecinstwie Imka (?) nie bylo zadnych trosk i ze Imek o nic sie emocjonalnie nie troszczyl (tu sobie mozna zapodac dowolny przedmiot, osobe, zwierze, rosline). Mnie to tez jakos nie pasuje do ogolnego obrazu swiata, jesliby chciec to roztoczyc tez i na inne dzieci.
          • krytyk2 Re: tylko dziecinstwo ma sens 31.08.13, 19:09
            Nie wiem czy zauwazyliści u siebie takie zjawisko,że wszystko to co przeszłe-nie tylko okres dzieciństwa!-wydaje się pozbawione wszelkich wad.Moje dzieciństwo,moja młodość,ba-nawet okres sprzed 3-4 lat jest "lepszy" niż to co przydarza mi się dzisiaj.Teraźniejszośc to meka podejmowania (trudnych )decyzji,korych wynik jest jeszcze nie znany.to stwarza napiecie,ktore jest nieprzyjemne.Po latach ,po pewnym czasie pamięć tego nieprzyjemnego uczucia zaciera się i pozostaje tylko nostalgia za czasami,w których mieliśmy większe mozliwości,niż obecnie.to jest tesknota za czymś miemozliwym ,za arkadią cudu innych wyborow,ktore się nigdy nie zdarzyly,a które mogly się zdarzyć.Czasowosc nam ciąży.
      • a_iii_ty Re: tylko dziecinstwo ma sens 31.08.13, 02:39
        Tesknie za czasami gdy zycie bylo przede mna.
        Tesknie za czasami gdy ciekawosc wszystkiego dominowala moje zycie ... bylem tu I teraz.
        --
        jaskinia, z czysciutkim piaskiem jako podloga, zrodelkiem krystalicznej wody, z pieknym widokiem na wzgorza, drzewami owocowymi wokol, rwaca rzeczka i rybkami rzucajacymi sie na haczyk z radoscia ... i nic nie robic, tylko byc ... acha i o zachodzie slonca, butelka dobrego wina i cygarko skrecane miedzy nogami pieknej dziewczyny ... won z telewizja, internetem, szkolami, kosciolami, fabrykami, polityka, medycyna i kupami ludzkimi ...
        • jan_stereo Re: tylko dziecinstwo ma sens 31.08.13, 12:07
          a_iii_ty napisał:

          > Tesknie za czasami gdy zycie bylo przede mna.
          > Tesknie za czasami gdy ciekawosc wszystkiego dominowala moje zycie ... bylem tu
          > I teraz.

          Wychodzi z tego ze zaspokajanie checi poznawania swiata prowadzi to tesknoty za czasami kiedy mniej sie o tym swiecie wiedzialo. Paradoks ;'))
          • a_iii_ty Re: tylko dziecinstwo ma sens 31.08.13, 15:48
            Bingo !!!
            W dziecinstwie masz wszystko przed. Soba I nic za soba. W doroslym zyciu nie masz nic przed soba I wszystko za soba..




            --
            jaskinia, z czysciutkim piaskiem jako podloga, zrodelkiem krystalicznej wody, z pieknym widokiem na wzgorza, drzewami owocowymi wokol, rwaca rzeczka i rybkami rzucajacymi sie na haczyk z radoscia ... i nic nie robic, tylko byc ... acha i o zachodzie slonca, butelka dobrego wina i cygarko skrecane miedzy nogami pieknej dziewczyny ... won z telewizja, internetem, szkolami, kosciolami, fabrykami, polityka, medycyna i kupami ludzkimi ...
            • krytyk2 Re: tylko dziecinstwo ma sens 31.08.13, 19:16
              Nie zgadzam się z taka genralizacja,zycie dorosle to zbyt pojemne pojecie,to co piszesz pasuje do starości 80-letniego dziadka,ktory faktycznie stoi już tylko nad grobem!Pomysl ,ze jesteś jeszcze młody-kiedys o sobie teraxniejszym tak pomyślisz!I będziesz żałowal tych możliwości ,które jeszcze miałeś a pogrzebales.Prostych możliwości-sprężystego kroku,mozliwosci seksualnych,zdrowia,urody,jeszcze gładkiej skory...
          • a_iii_ty Re: tylko dziecinstwo ma sens 01.09.13, 16:48
            Problem w tym ze mnie nie interesuja rzeczy nieznane ...poznanie ich zawsze konczylo sie tym samym ...
            --
            jaskinia, z czysciutkim piaskiem jako podloga, zrodelkiem krystalicznej wody, z pieknym widokiem na wzgorza, drzewami owocowymi wokol, rwaca rzeczka i rybkami rzucajacymi sie na haczyk z radoscia ... i nic nie robic, tylko byc ... acha i o zachodzie slonca, butelka dobrego wina i cygarko skrecane miedzy nogami pieknej dziewczyny ... won z telewizja, internetem, szkolami, kosciolami, fabrykami, polityka, medycyna i kupami ludzkimi ...
            • krytyk2 Re: tylko dziecinstwo ma sens 01.09.13, 19:07
              od kilku lat jestem w sytuacji ,ze wciąż wystawiam się na nowe sytuacje,przezycia ,doznania.Nie powiem tu, że wszystkie są przyjemne, ale mogę z pewnością stwierdzić,ze nie nudzę się i będąc czasem zmuszonym do rozwiazywania całkiem nowych problemów "gwarantuję" sobie tym samym ciekawe zycie.Pewne sytuacje sa dla mnie zamknięte,tj wiem-podobnie jak Ty-co wyniknie z czego i nie bawi mnie wchodzenie w nie. To wynika z wieku i doświadczenia...ale to, co ciągle mnie "podnieca", to jest to, jak ja zareaguję na nowe wyzwanie i czy -wbrew swoim wyobrażeniom na temat samego siebie-nie stchórzę i nie podniosę rękawicy.Tak,Andrzeju,tym co jest zagadką jestem ja sam dla samego siebie a nie-rzeczywistość.
              • a_iii_ty Re: tylko dziecinstwo ma sens 02.09.13, 01:12
                Masz racje ... coraz czesciej zaczynam skupiac sie na samym sobie gdyz pewnie tam lezy odpowiedz na dreczace mnie pytania.
                --
                jaskinia, z czysciutkim piaskiem jako podloga, zrodelkiem krystalicznej wody, z pieknym widokiem na wzgorza, drzewami owocowymi wokol, rwaca rzeczka i rybkami rzucajacymi sie na haczyk z radoscia ... i nic nie robic, tylko byc ... acha i o zachodzie slonca, butelka dobrego wina i cygarko skrecane miedzy nogami pieknej dziewczyny ... won z telewizja, internetem, szkolami, kosciolami, fabrykami, polityka, medycyna i kupami ludzkimi ...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka