Dodaj do ulubionych

poradzcie cos !

06.09.13, 23:26
mam ogromny problem, wspomnialem juz o tym na forum ... zona ma kliniczna depresje, bardzo gleboka ... od 3 lat juz niemalze. zadne leki nie pomagaja, od grudnia byla 18 razy na pogotowiu i prawie caly czas rest w szpitalu ... czuje sie bardzo zle, bierze 10 lekow rano i wieczorem, chodzi od sciany do sciany, nie spi i lekarze nie wiedza co z nia robic ... jak wroci do domu, do mnie to za 3-5 dni laduje znowu w szpitalu ... na za soba probe samobojcza w marcu tego roku ... cierpi ... ja od 3 lata jestem tata-mama i trzymam rodzine w kupie ...
czy jest jakies wyjscie z tego ? zadne zmiany lekow nic nie daja, wiec to odpada ... elektrowstrzasy nie pomogly ... czy jest jakas alternatywna metoda leczenia depresjii ?
podpowiedzcie cos ... wiem jest forum o depresji ale tam niczego sie nie dowiedzialem czego juz bym nie wiedzial i probowal ...
Imek.
--
jaskinia, z czysciutkim piaskiem jako podloga, zrodelkiem krystalicznej wody, z pieknym widokiem na wzgorza, drzewami owocowymi wokol, rwaca rzeczka i rybkami rzucajacymi sie na haczyk z radoscia ... i nic nie robic, tylko byc ... acha i o zachodzie slonca, butelka dobrego wina i cygarko skrecane miedzy nogami pieknej dziewczyny ... won z telewizja, internetem, szkolami, kosciolami, fabrykami, polityka, medycyna i kupami ludzkimi ...
  • elissa2 06.09.13, 23:41
    serce mi się kroi gdy to czytam sad
  • elissa2 07.09.13, 00:04
    wiesz, jeśli jest to faktycznie kliniczna depresja to tylko leczenie farmakologiczne
    tak przynajmniej piszą, choćby tutaj pokonacdepresje.pl/rodzaje-depresji-2/
    "Główną metodą leczenia tego typu depresji jest kuracja farmakologiczna. Zakłada się bowiem, że psychoterapia nie przyniesie efektów, gdyż pacjent nie ma ani siły, ani motywacji do jej podjęcia. W najcięższych przypadkach niezbędna jest hospitalizacja. Depresja endogenna zwykle trwa około 6 miesięcy. Istnieje szansa na pełne wyleczenie, niestety bardzo często choroba nawraca."
  • elissa2 07.09.13, 00:09
    www.amazon.com/The-Mindful-Way-Through-Depression/dp/1593851286
  • a_iii_ty 07.09.13, 05:25
    dziekuje elissko ....
    --
    jaskinia, z czysciutkim piaskiem jako podloga, zrodelkiem krystalicznej wody, z pieknym widokiem na wzgorza, drzewami owocowymi wokol, rwaca rzeczka i rybkami rzucajacymi sie na haczyk z radoscia ... i nic nie robic, tylko byc ... acha i o zachodzie slonca, butelka dobrego wina i cygarko skrecane miedzy nogami pieknej dziewczyny ... won z telewizja, internetem, szkolami, kosciolami, fabrykami, polityka, medycyna i kupami ludzkimi ...
  • malwi.4 07.09.13, 01:16
    weź się za "siebie" - i już jej troszkę pomożesz, twój stan wpływ na jej stan!!!
  • a_iii_ty 07.09.13, 05:28
    czym ma byc to wziecie sie za siebie ? wyjasnij mi to ... dodam ze przez 3 lata niemalze gotuje, pracuje, karmie, podaje leki, przytulam, namawiam na rozrywke, wyganiam pod prysznic, piore, opiekuje sie trojka dzieci ... w miedzyczasie stracilem dom, oszczednosci emerytalne ... czy chodzi ci o stanie na glowie ?????
    --
    jaskinia, z czysciutkim piaskiem jako podloga, zrodelkiem krystalicznej wody, z pieknym widokiem na wzgorza, drzewami owocowymi wokol, rwaca rzeczka i rybkami rzucajacymi sie na haczyk z radoscia ... i nic nie robic, tylko byc ... acha i o zachodzie slonca, butelka dobrego wina i cygarko skrecane miedzy nogami pieknej dziewczyny ... won z telewizja, internetem, szkolami, kosciolami, fabrykami, polityka, medycyna i kupami ludzkimi ...
  • malwi.4 07.09.13, 11:18
    dodam ze przez 3 lata niemalze gotuje, pracuje, karmie...

    no własnie, gdzie tu coś dla ciebie?? jak twoja psychika?? chodzisz do psychologa?? masz jakieś źródło, z którego możesz czerpać wsparcie, równowagę, wyciszenie czy tylko tak żyjesz z dnia na dzień??

    masz bardzo ciężko!! współczuję!!

    myślę, ze i tak sobie dobrze radzisz...
  • shachar 07.09.13, 07:30
    Imus, co my wiemy o depresji?

    Kazdy z nas robi wiekszy lub mniejszy managment smutkow, idzie spac, potem wstaje , ogarnia sie i tyle. A co zrobic z osoba, ktora odmawia zycia w tym trybie? Nie wiem.
    W sumie na logike kazdy z nas powinien tkwic w ciezkiej depresji, ale wybieramy opcje niemyslenia, zeby latwiej nam bylo przebujac sie do konca, ktory i tak jest wiadomy.
    A ile jest wspomagaczy, od religii po woode, zeby ten bezsens bycia na ziemi lekko zniwelowac.


    W szkole na psycholo nauczyciel twierdzil ze depresja to nie choroba, tylko 'another way of being'

    Nie wiem, gdybym chciala byc absolutnie szczera, to powiedzialabym, ze moze pozwolic takiej osobie byc w tej depresji, ze wszystkimi konsekwencjami? Ale to jest zdanie kogos, kto nigdy nie byl w sytuacji podobnej do Twojej.

    Moze Twoja zona ucieka w chorobe? Trzy lata temu zbierales sie do Polski , przynajmniej tak pisales. Twoja zona miala wtedy meza, ktory chce wyjechac, dzieci ktore sie zaraz porozjezdzaja po swiecie, w polaczeniu z zyciem na kupie ale jednak w kompletnej izolacji, jak to sie ma w suburbiach, co wesolego jej pozostalo?

    A moze tego nie da sie logicznie wytlumaczyc, bo jej stan jest kompletnie pozbawiony wytlumaczalnych przyczyn?

    Pisze to laik, ktoremu instynkt zycia uwalnia w organizmie odpowiednie chemikalia, ktore cos tam reguluja, w tym nastroj. Nie wiem, co by sie dzialo, gdyby nie bylo tego balansu, nie potrafie sobie tego wyobrazic.


  • a_iii_ty 07.09.13, 07:48
    nie wiem czym jest depresja, wiem czym jest smutek i zniechecenie ... ale depresja to okropna choroba ... nie trafia nic do czlowieka chorego, wyglada to jak lenistwo i narzekactwo, ale to cos glebszego ... ci ludzie nie potrafia myslec jak czlowiek zdrowy ... tez czasami mysle, ze ona ucieka w chorobe, co samo w sobie moze byc wlasnie choroba ...
    --
    jaskinia, z czysciutkim piaskiem jako podloga, zrodelkiem krystalicznej wody, z pieknym widokiem na wzgorza, drzewami owocowymi wokol, rwaca rzeczka i rybkami rzucajacymi sie na haczyk z radoscia ... i nic nie robic, tylko byc ... acha i o zachodzie slonca, butelka dobrego wina i cygarko skrecane miedzy nogami pieknej dziewczyny ... won z telewizja, internetem, szkolami, kosciolami, fabrykami, polityka, medycyna i kupami ludzkimi ...
  • rzeka.suf 07.09.13, 14:12
    moze ketamina?

    nie wiem, wspolczuje twojej zonie i calej rodzinie.
  • 7zahir 07.09.13, 08:12
    Shachar napisała:

    <Moze Twoja zona ucieka w chorobe? Trzy lata temu zbierales sie do Polski , przynajmniej tak pisales. Twoja zona miala wtedy meza, ktory chce wyjechac, dzieci ktore sie zaraz porozjezdzaja po swiecie, w polaczeniu z zyciem na kupie ale jednak w kompletnej izolacji, jak to sie ma w suburbiach, co wesolego jej pozostalo? >

    Też tak myslę.
    To może być ucieczka i strach, że zostawisz ja jak poczuje się lepiej.
    Wysilek fizyczny pomaga w leczeniu.
    Weź ją na siłownie, spacery , bieganie.
  • 7zahir 07.09.13, 09:01
    poczytaj tu:
    ekozetka.pl/index.php?id=258
  • krytyk2 07.09.13, 19:16
    jeśli coś miałoby mieć sens w tak beznadziejnej sytuacji to chyba wlasnie to co radzi Zahir-wysilek i ruch daja naturalne zasoby przyjemności i zadowolenia...tyle ,ze taki ktoś musiałby się najpierw zdecydować na jakikolwiek wysiłek..
  • a_iii_ty 07.09.13, 21:00
    W tym wlasnie problem. Ona zrezygnowala juz.
    Dzisiaj z nia rozmawialem. Jest w okropnym stanie.

    --
    jaskinia, z czysciutkim piaskiem jako podloga, zrodelkiem krystalicznej wody, z pieknym widokiem na wzgorza, drzewami owocowymi wokol, rwaca rzeczka i rybkami rzucajacymi sie na haczyk z radoscia ... i nic nie robic, tylko byc ... acha i o zachodzie slonca, butelka dobrego wina i cygarko skrecane miedzy nogami pieknej dziewczyny ... won z telewizja, internetem, szkolami, kosciolami, fabrykami, polityka, medycyna i kupami ludzkimi ...
  • elissa2 07.09.13, 21:19
    zwierciadlo.pl/2012/psychologia/relacje-spoleczne/spacer-w-parku-pomaga-w-leczeniu-depresji-i-poprawia-pamiec
    Depresję kliniczną można wyleczyć a raczej zaleczyć na jakiś czas bo bardzo często wraca.
    Dopóki chory jest w "stanie ostrym" zawsze odpowie, że nie widzi sensu.
    Depresja kliniczna objawia się ciągłym obniżeniem nastroju, niechęcią do działania, smutkiem i rozdrażnieniem. Objawy te nie mijają z czasem lecz ulegają pogłębieniu. W przeciwieństwie do osób doświadczających depresji w sensie potocznym, osoby chore na depresję kliniczną, nie są w stanie wziąć się w garść i ruszyć do przodu. Depresja kliniczna paraliżuje wszelkie działania, które mogłyby poprawić samopoczucie chorego. Podejmowanie ich, nie przynosi ulgi, ani poprawy.

    Osoby cierpiące na depresję kliniczną, mają dojmujące poczucie beznadziejności i bezsensowności robienia czegokolwiek.
    Nieprawidłowość procesów biochemicznych zachodzących w mózgu sprawia, że osoby z depresją kliniczną, nie są w stanie wpływać na swój nastrój i samopoczucie, tak jak mogą to robić wszyscy pozostali, którzy co jakiś czas doświadczają naturalnych stanów depresyjnych.

    Depresja kliniczna bezwzględnie wymaga pomocy specjalistów. Pomoc ta polega na leczeniu farmakologicznym i psychoterapii. Nie mniej ważne jest także wsparcie ze strony bliskich i znajomych. Dla osoby z depresją najważniejsze jest to, że inni rozumieją jej zachowania i reakcje, a nie potępiają ich, bo sami radzą sobie ze swoją „depresją”.

    chcezycanietylkoistniec.wordpress.com/2013/02/09/depresja-endogenna-czyli-moja/
  • a_iii_ty 08.09.13, 00:39
    Mysle ze moja zona jest juz poza zasiegiem leczenia farmakologicznego.
    .

    --
    jaskinia, z czysciutkim piaskiem jako podloga, zrodelkiem krystalicznej wody, z pieknym widokiem na wzgorza, drzewami owocowymi wokol, rwaca rzeczka i rybkami rzucajacymi sie na haczyk z radoscia ... i nic nie robic, tylko byc ... acha i o zachodzie slonca, butelka dobrego wina i cygarko skrecane miedzy nogami pieknej dziewczyny ... won z telewizja, internetem, szkolami, kosciolami, fabrykami, polityka, medycyna i kupami ludzkimi ...
  • elissa2 08.09.13, 01:14
    Oczywiście nie jestem specjalistą, ale wydaje mi się że nie ma czegoś takiego w przypadku depresji, nawet tej najcięższej.
    Zdaniem dr Magdaleny Nowickiej z SWPS, wyniki badań sugerują, że osoby cierpiące na kliniczną postać depresji lub lęków powinny być zachęcane przez terapeutów do stosowania zabiegów kontrolowanych, tak aby z czasem poprawa nastroju stała się u nich działaniem zautomatyzowanym.
    kobieta.newsweek.pl/osoby-z-depresja-mimowolnie-pogarszaja-sobie-nastroj,76568,1,1.html
    A może skontaktuj się z nią
    www.centrumprasowe.swps.pl/psychologia/dr-magdalena-nowicka
  • shachar 08.09.13, 01:29
    Kurcze, ja też się nei znam, ale myślę że przekierowanie myśli przez osobę cierpiącą na depresję, jest tak samo miemożliwe, jak zrobienie salta do tyłu przeze mnie. Często pisze się o tej niemożności robienia rzeczy, co dla nas wydaje się mozliwe przy uzyciu jakiego takiego wysiłku intelektualnego ( zgonienie się z wyra, uczesanie, wyjście na dwór). Wbijanie depresyjnego w poczucie winy' bo jakby chciał , to by mógł' podobno jest nie na miejscu.

    Z kolei czytałam jakiś czas temu o kobiecie, która wyciągneła sie za uszy poprzez chodzenie na spacer, ale to taki na maxa po 6 godzin. Zmęczenie plus ekspozycja na słońce powoli zaczęly zmniejszać objawy.
  • elissa2 08.09.13, 01:47
    pl.shvoong.com/medicine-and-health/pediatrics/2378648-delfiny-lecz%C4%85-autyzm-nerwic%C4%99-depresj%C4%99/
    news.bbc.co.uk/2/hi/health/4465998.stm
    Jakiś czas temu oglądałam świetny film dokumentalny o ośrodku terapeutycznym gdzieś nad Morzem Czerwonym. Aż mi się zamarzyło trafić do takiego smile
  • shachar 08.09.13, 02:08
    Obcowanie ze zwierzętami działa cuda na psychikę, zarówno u dotkniętych jakaś patologią jak i normalesów. Pomijam tu ludzi skrzywionych, dla których zwierzę 'śmierdzi' i ' jest brudne'.

    Może obarczyć zonę zyciem i dobrostanem jakiegoś bezbronego istnienia? Narzucić obowiązek karmienia, czyszczenia kuwety/wyprowadzania na spacer?

    Moja mama wydawała się być permanentnie niezadowolona z życia i oschła jak choinka w lutym, aż razu pewnego przywlokłam do domu kota. Ten kot i ojciec Rydzyk w radiu przywrócili jej krążenie krwi w organiźmie, wyzwolili poczucie celu i sensu w życiu.
  • 7zahir 08.09.13, 19:30
    a_iii_ty napisał:

    > W tym wlasnie problem. Ona zrezygnowala juz.
    > Dzisiaj z nia rozmawialem. Jest w okropnym stanie. >

    Co znaczy zrezygnowała?
    I co dalej ?

  • jan_stereo 08.09.13, 01:15
    Stymulacja mózgu

    W terapii takich przypadków depresji, które są oporne na tradycyjne leczenie wykorzystuje się także magnetyczną stymulację mózgu. Stosuje się ją w celu aktywowania pewnych newralgicznych obszarów mózgu.

    Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) w 2006 roku zatwierdziła urządzenie o nazwie Neurostar TMS Therapy System do stosowania u dorosłych, u których przynajmniej jeden lek antydepresyjny okazał się nieskuteczny.

    Pole magnetyczne wytwarzane przez to urządzenie kierowane jest na przedczołową korę mózgową, gdzie wtórnie wyzwalana jest aktywność elektryczna. Specjaliści uważają, że wynikające w ten sposób zmiany chemiczne dotyczą właśnie tych obszarów mózgu, które biorą udział w powstawaniu depresji.

    Stymulacja mózgu to terapia odbywająca się na zasadzie 40-minutowych sesji leczniczych, przeprowadzanych w gabinecie psychiatrycznym lub w szpitalu i trwających przez okres od czterech do sześciu tygodni. Metoda ta obciążona jest pewnym ryzykiem, codzienne sesje mogą powodować bóle głowy, istnieje też ryzyko wustąpienia drgawek.

    Udowodniono, że skuteczność takiego urządzenia w leczeniu przewlekłej ciężkiej depresji jest zbliżona do leczenia elektrowstrząsami. Ta licząca 70 lat technika nadal jest stosowana w przypadku najpoważniejszych depresji i pacjentów opornych na leczenie. Magnetyczna stymulacja mózgu jest jednak znacznie mniej agresywną metodą.

    Nerwowe „rozruszniki”

    Niektóre przypadki przewlekłej, trudnej do wyleczenia depresji próbuje się leczyć za pomocą wszczepiania pacjentom specjalnych „rozruszników”, które wysyłają stałe lub okresowe impulsy elektryczne do tych części układu nerwowego, które wpływają na nastrój.

    Począkowo taką głęboką stymulację mózgu tosowano w celu zmniejszenia mimowolnych ruchów u pacjentów cierpiących na chorobę Parkinsona. Metoda ta polega na wszepianiu pod skórę w obrębie klatki piersiowej rozrusznika, który za pośrednictwem elektrod i przewodów wysyła impulsy elektryczne do mózgu. Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) zatwierdziła urządzenia produkowane przez Medtronic i Cyberonics Houston do użytku także ze wskazań psychiatrycznych, właśnie do leczenia pacjentów z ciężkimi i przewlekłymi zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi.

    Badania dowodzą, że stan 21 do 30% pacjentów ze stymulatorem nerwu błędnego uległ poprawie, a u 16 do 17% udało się uzyskać remisję.Nadal w leczeniu depresji jest to jednak postępowanie eksperymentalne i kontrowersyjne, a do tego drogie i mocno inwazyjne.
  • a_iii_ty 08.09.13, 02:05
    TSM jest finansowo nie osiagalne dla mnie ...
    --
    jaskinia, z czysciutkim piaskiem jako podloga, zrodelkiem krystalicznej wody, z pieknym widokiem na wzgorza, drzewami owocowymi wokol, rwaca rzeczka i rybkami rzucajacymi sie na haczyk z radoscia ... i nic nie robic, tylko byc ... acha i o zachodzie slonca, butelka dobrego wina i cygarko skrecane miedzy nogami pieknej dziewczyny ... won z telewizja, internetem, szkolami, kosciolami, fabrykami, polityka, medycyna i kupami ludzkimi ...
  • jan_stereo 08.09.13, 02:47
    a moze ten izofluran, o ile jest dostepny w jakikolwiek sposob:


    antydepresanty czasami nie są skuteczne w leczeniu ciężkich i opornych depresji, dlatego anestetyk izofluran oferuje nową nadzieję jako alternatywa do elektrowstrząsów. Pierwsze prace nad skutecznością tego środka znieczulającego przeprowadzono w latach 90 XX wieku w Europie.

    W tym też kontekście izofluran może okazać się interesującą alternatywą, według prac, które zrealizował prof. Weeks z University of Utah.

    Prof. Weeks i jego zespół przetestowali ten środek w badaniu pilotażowym, porównującym 20 pacjentów poddanych elektrowstrząsom z 8 pacjentami zażywającymi ów lek.

    Badacze amerykańscy dzięki temu mogli stwierdzić, iż obydwa sposoby pozwalają na znaczącą obniżkę objawów depresyjnych.

    A jednak, pacjenci po elektrowstrząsach doświadczyli zaburzeń pamięci, płynności mowy i szybkości przetwarzania informacji. Co prawda, objawy te zniknęły w ciągu 4 tygodni.

    Natomiast u pacjentów, którym podano izofluran, nie stwierdzono żadnych objawów zaburzeń zdolności kognitywnych, ani w okresie tuż po terapii, ani w ciągu kolejnych 4 tygodni.

    Do tej pory przeprowadzono bardzo niewiele badań nad skutecznością anestetyków w leczeniu opornej depresji. Dlatego mimo że trop izofluranu wydaje się bardzo interesujący, potrzebne są dodatkowe badania, potwierdzające wyniki uzyskane przez amerykańskich naukowców.

    copyright sciencenews.pl
  • a_iii_ty 08.09.13, 02:25
    Dziekuje wszystkim za porady. Jest mi lzej jak z Wami rozmawiam. Od 3 lat zyje jak w nierealnym swiecie. Zielone swiatelko na koncu tego tunelu zdaje sie gasnac. Origami i cwiczenia qigong trzymaja mnie w pionie.
    --
    jaskinia, z czysciutkim piaskiem jako podloga, zrodelkiem krystalicznej wody, z pieknym widokiem na wzgorza, drzewami owocowymi wokol, rwaca rzeczka i rybkami rzucajacymi sie na haczyk z radoscia ... i nic nie robic, tylko byc ... acha i o zachodzie slonca, butelka dobrego wina i cygarko skrecane miedzy nogami pieknej dziewczyny ... won z telewizja, internetem, szkolami, kosciolami, fabrykami, polityka, medycyna i kupami ludzkimi ...
  • shachar 08.09.13, 02:57
    Imek, tyle lat klepiemy razem w klawiaturę, że siłą rzeczy jesteśmy jakoś tam sobie bliscy.
    Myślę że wyrażę zdanie większości tutaj, że chcielibyśmy pomóc. Może nie wiemy jak, ale interesuje mnie/nas, jak Ci się dzieje. Nie widzieliśmy się i może w życiu nie zobaczymy, ale bardzo żywo mnie obchodzi, zeby nieszczęścia cię unikały.. Znowu mam nadzieję że mówię w imieniu reszty.
    To działa w obie strony. Ty też nam pomogłeś tym wątkiem, wprowadzając zwykłe ludzkie sprawy w internetowe kozakowanie.
    nie przekazałeś forum Stereo, nie zbucefaniłeś się przy odbieraniu wink , pełen szacun.
  • a_iii_ty 08.09.13, 03:37
    Dzieki Gosiu. Klawiaturuje z telefonu. Opuszki Mam wieksze niz literki. Ciezko sie pisze. Napisze wiecej jak sie dostane do kompa.
    --
    jaskinia, z czysciutkim piaskiem jako podloga, zrodelkiem krystalicznej wody, z pieknym widokiem na wzgorza, drzewami owocowymi wokol, rwaca rzeczka i rybkami rzucajacymi sie na haczyk z radoscia ... i nic nie robic, tylko byc ... acha i o zachodzie slonca, butelka dobrego wina i cygarko skrecane miedzy nogami pieknej dziewczyny ... won z telewizja, internetem, szkolami, kosciolami, fabrykami, polityka, medycyna i kupami ludzkimi ...
  • fleuret 09.09.13, 07:12
    Jeśli terapia nie daje poprawy stanu zdrowia tzn., że jest nieprawidłowa lub wręcz szkodliwa. Napisałeś, że żona przyjmuje jednocześnie 10 tabletek. Czy znaczy to, że leczy kilka schorzeń czy raczej są to wszystko leki związane z depresją? Przy współistnieniu kilku schorzeń nie można zapominać, że zarówno dolegliwości fizyczne jak i tabletki leczące te schorzenia, mogą mieć wpływ na psychikę. Nie chce mi się wierzyć, że te 10 tabl. to same psychotropy. To rozwaliłoby najsilniejszego człowieka. Wydaje mi się, że powinieneś jak najszybciej skonsultować terapię żony z dobrym farmakologiem, Piszę to jako córka farmaceutki i osoba, której pierwszą lekturą nie był elementarz, tylko farmakopea. Leki pomagają ale też szkodzą więc zlecane powinny być z wielką starannością, z uwzględnieniem, że leczy się całego człowieka a nie jednostki chorobowe.
  • lola165 09.09.13, 14:22
    Hej Imus, uwazam podobnie jak Fleur ze moze cos tu jest nie w porzadku z diagnoza i zastosowana terapia.
    Podam Ci tu link do klinki doktora Amena, ktory jako psychiatra i neurolog specjalizuje sie w cierpieniach naszego psyche. Cenne jest to, ze zanim przystapi do leczenia farmakologicznego, stosuje wlasnie te alternatywne, naturalne srodki.
    Napisal tez kilkanascie ksiazek z tego zakresu, wiec moze siegnij po ktoras. a i utworzyl fundacje przy swojej klinice, wiec sa opcje dla ludzi w tarapatach finansowych.
    Tu link:
    www.amenclinics.com/
    Trzymaj sie Imek.
  • elissa2 09.09.13, 16:35
    Depresja atakuje/niszczy system odpornościowy a to z kolei prowadzi do niewydolności narządów np wątroby, nerek, dysfunkcji tarczycy i innych gruczołów, przysadki mózgowej, choroby wrzodowej przewodu pokarmowego, niewydolności krążeniowo-oddechowej, całego szeregu problemów kardiologicznych i w ogóle chorób psychosomatycznych
  • fleuret 10.09.13, 07:30
    Dlatego też analiza wzajemnego oddziaływania i skutków ubocznych przyjmowanych jednocześnie związków chemicznych /tabl. przeprowadzona przez farmakologa może coś wyjaśnić. Czasem trzeba zmienić lek lub jego dawkowanie ewentualnie z czegoś zrezygnować aby terapia dawała więcej korzyści niż szkód, bo skutki uboczne i działania nieporządane występują b. często. Ważne jest nastawienie pacjenta do procesu leczenia, więc wprowadzenie jakiś innowacji np. akupunktury czy inne działania z zakresu medycyny alternatywnej mogą wpłynąć pozytywnie na psychikę i polepszyć efekty kuracji.
  • thomi73pl 21.09.13, 10:46

    Re: poradzcie cos !
    elissa209.09.13, 16:35
    Depresja atakuje/niszczy system odpornościowy a to z kolei prowadzi do niewydolności narządów np wątroby, nerek, dysfunkcji tarczycy i innych gruczołów, przysadki mózgowej, choroby wrzodowej przewodu pokarmowego, niewydolności krążeniowo-oddechowej, całego szeregu problemow...

    A z kolei niewydolność wątroby, nerek i tarczycy zakłóca gospodarkę hormonalna, wchlaniania witamin i ważnych minerałów, co właśnie ma wpływ na depresje..
    Szczególnie niewydolność wątroby ma wplyw albo na nerwowość albo na otępienie
    I kółko zamknięte. .
    Pomieszanie przyczyn i skutkow..
    Medycyna Akademicka przyczyny czesto bierze za skutki..

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka