Dodaj do ulubionych

Magia znowu dostępna!

09.08.16, 19:48
forum.gazeta.pl/forum/f,37533,Magia_Zycia.html
--
uprawiasz intelektualne disco polo. od dawna /by rzeka.suf/
Edytor zaawansowany
  • jan_stereo 10.08.16, 08:07
    kolejny niestabilny umyslowo i jego znikajace forum ;D
  • a_iii_ty 11.08.16, 17:11
    buahahahahahahahaha

    --
    “People say nothing is impossible, but I do nothing every day.”
    ― A.A. Milne, Winnie-the-Pooh
  • shachar 14.08.16, 19:52
    Zaraz tam dostępna..dla jakiejś grupy, nie wiem, jak tam się wchodzi.
    Kurde, to tak dawno było, że już nie pamiętam, Magia była forum Imka przecież..
    aaa, pamięć mi się odświeża ..
    Luty nie był taki zły, nie był/a debilem przynajmniej, bo to co się produkuje na forach, prosi o miecz do ścinania łbów.
    Luty mial/a dar obserwacji i dlatego umial/a przypierdolic w splot słoneczny, rybolog zbyt był pochłonięty własnym ego, choć też nie był zły, ale jego moc była słabsza.
    Luty mial tez sidekick w postaci jakiejs Horpyny , jak jej było? pamiętacie tę postac internetową która kopała po zębach ,jak się coś nie tak o Lutym powiedziało? smile
  • jan_stereo 15.08.16, 02:57
    Chyba Girlfriend...walczyla o Lutego w takim zaslepieniu i milosci, bo tylko z bliska i naocznie mozna bylo jego milosierdzie dostrzec, jak sie dosiadal do biednych i maluczkich w autobusach i odwzajemnial ich spojrzenia usmiechem lub oddajac wlasne jablko z lunchu...cos jak Obama, pokojowe nagrody nobla, bialy, przyjazny blysk gdy mowil, a wszedzie wojny i uderzenia w sploty sloneczne ;')))
  • a_iii_ty 21.08.16, 16:02
    Mona mama nazywala to ptaszkiem, co to dziury nie zrobi a krew wypije, albo ptaszkiem co konie dusi.

    --
    “People say nothing is impossible, but I do nothing every day.”
    ― A.A. Milne, Winnie-the-Pooh
  • krytyk2 15.08.16, 17:18
    ja po prostu sie zalogowałem/forum prywatne wiec musiałem/i wszedłem.Na razie towarzyszy mi w środowisko Magii Baska

    --
    uprawiasz intelektualne disco polo. od dawna /by rzeka.suf/
  • krytyk2 15.08.16, 17:22
    Może należe do tej grupy wybranych ,chociaz pamietam,że 7 lat temu nie mogłem tam wejść-pojawial sie komunikat "Forum nie istnieje lub jest niedostepne" gdy sie probowalem zalogować
    --
    uprawiasz intelektualne disco polo. od dawna /by rzeka.suf/
  • jan_stereo 16.08.16, 04:15
    Mnie przyszlo na maila powiadomienie, ze wlasciciel dodal moja osobe do uzytkownikow Magii, ale nie sprawdzalem nawet czy rowna sie to z mozliwoscia dostepu do forum...
  • krytyk2 21.08.16, 12:42
    nic tylko wchodzic i pisać

    --
    uprawiasz intelektualne disco polo. od dawna /by rzeka.suf/
  • shachar 21.08.16, 13:07
    Przecież tu wchodzimy i piszemy, jaki jest cel wchodzenia i pisania jeszcze gdzieś , ja nie npiszę nic nowego, czego ode mnie nie czytaliście , to pewne.
  • krytyk2 21.08.16, 20:13
    no,to zalezy czy gospodarz sie włączy,bo wtedy dyskusje wyglada/ją/ły inaczej
    sam wiem ze różni ludzie "wydobywaja" ze mnie różne inspiracje

    --
    uprawiasz intelektualne disco polo. od dawna /by rzeka.suf/
  • jan_stereo 22.08.16, 04:29
    Proponuje zatem abys zwyczajnie przeszedl z zalozycielem Magii na priva, w ramach poszukiwania tych inspiracji...osobiscie nie czuje juz od dawna takiej potrzeby aby sie jeszcze gdzies produkowac.
  • krytyk2 22.08.16, 20:46
    www.koniec-swiata.org/astronauta-nasa-edgar-mitchell-widzial-duzo-smiercia-zdazyl-sie-tym-podzielic/

    Taki cytat z jego wypowiedzi:„Miałem odczucie, że istnieje w kosmosie coś, czego nie rozumiem, mimo że wiedziałem o tym, jak formują się galaktyki, skąd biorą się gwiazdy, pierwiastki i tak dalej. Poczułem się częścią tego wszystkiego. (…) To było realne, abstrakcyjne doznanie, które ukształtowało moje życie na kolejne 30 lat. Musiałem dowiedzieć się, jaka część mózgu za to odpowiadała. Wróciłem więc na Ziemię i zająłem się badaniem tradycji mistycznych”
    Trochę mi to przypomina to co pisał Luty

    --
    uprawiasz intelektualne disco polo. od dawna /by rzeka.suf/
  • jan_stereo 23.08.16, 03:22
    Uwazam, ze to ten sam mechanizm,obszar mozgu, zadzialal w obu przypadkach dajac zblizone odczucia, choc ten astronauta, mial duzo wiekszy dystans... To jest dosc ogolny fenomen. Mozna wywolac sztucznie np. odczucie obcej istoty w tym samym pomieszczeniu, to samo odczucie wystepuje samoistnie np. u niektorych swietych albo 'jebnietych', bo pod jego wplywem zmieniaja potem diametralnie swoje zycie i podejscie do ludzi/swiata.

    Nic nowego, mowiac krotko ;'))
  • jan_stereo 29.07.17, 22:44
    No i jak tam Krytyku, faktycznie magia zycia czy moze jeno magia miesiaca ?
  • krytyk2 31.07.17, 10:42
    To zalezy w jakiej kondycji utrzymany jest nasz umysł...Ostatnio przydarza mi sie cala seria niezwykłych wydarzen,ale ich niezwyklosc rozumiem bardzo osobiscie.Dla przykladu powiem ,ze doswiadczam samotnosci doslownej wypelnionej praca fizyczna,np po kolanach wyrywam 1,5 metrowe zielsko.Potem jestem hydraulikiem osadzajacym kibel,potem budowlancem kladacym na sciane 4 rodzaje tynku,potem elektrykiem zakladajacym oswietlenie trzysekcyjne polaczone z korytarzowym.I na dodatek jestem odciety od Tv i internetu.i otoczony wielka cisza.Tak wrzucony w inność codziennosci przeżywam otwarcie na nowe pola widzenia i magicznosc swoją odpowiedź

    --
    uprawiasz intelektualne disco polo. od dawna /by rzeka.suf/
  • jan_stereo 04.08.17, 21:05
    Pytanie czy doswiadczasz tej magii pomimo tego co robisz (bo i tak musisz) czy tez wlasnie z powodu owych czynnosci, wyglada zatem ze to pierwsze, a cala reszta nie ma juz znaczenia choc dodaje opisowi kolorow i brzmi ciekawiej ;')))
  • krytyk2 04.08.17, 22:08
    Czynności są pierwotne i to one dyktują warunki postrzegania.Tal jak Shachar otwierająca się d z i ę k i kontaktom ze swoimi pacjentami na nowe postrzeganie innych w ich niepowtarzalnosci,ja tez na nowo reinterpretuje siebie i świat -dzięki zmienności ról niezwykłych dla mnie samego.

    --
    uprawiasz intelektualne disco polo. od dawna /by rzeka.suf/
  • jan_stereo 05.08.17, 00:41
    Czyli ze zawsze musisz byc w akcji, najlepiej nowego typu. Myslisz ze warto siebie poznawac (?) czy tez jest to czynnosc (poznawanie siebie) jak kazda inna i nie da sie jej zwyczajnie uniknac bo musielibysmy nic nie robic ?
  • krytyk2 05.08.17, 18:39
    To poznawanie siebie,o ktorym pisałem różni się wyraźnie dla mnie od pozostałych rodzajów,tj od tego które się przydarza w trakcie działań czy tez tego,kiedy skupiam się na analizie samego siebie(introspekcja?).To jest cos dziwnego co mnie napada,zwłaszcza po intensywnym wysiłku w polaczeniu z przemiennością czynności.Normalnie rzecz biorąc robimy to co znamy,tj znamy zasadniczo heurystyke danego działania i jedynie rozwiązujemy problemy w obrębie swojskiego pola.W ten sposób pozostajemy w letargu znanych i bezpiecznych ścieżek.Prawdę mówiąc ani nie znamy samych siebie ani nie znamy świata,więc kazde wybicie z przeświadczenia ze znamy jest korzystne

    --
    uprawiasz intelektualne disco polo. od dawna /by rzeka.suf/
  • kalllka 05.08.17, 19:36
    Normalnie masz na co dzień taki heurystyczny młyn, krytyku?
    Zazdraszczam.
  • krytyk2 05.08.17, 20:24
    Powiem Ci tak:cos jest atrakcyjne gdy jest rzadkie.Jak zaczynasz to miec dzień po dniu,godzina po godzinie traci swoją atrakcyjną niewinność i powab.Dzis dodałem do wszystkiego podlaczanie i odliczanie kaloryferów oraz budowanie drucianych szpalerów do malin

    --
    uprawiasz intelektualne disco polo. od dawna /by rzeka.suf/
  • krytyk2 05.08.17, 20:37
    ziemia jest tu ciemniejsza niż tam.tamta była brazowa,gliniasta i bardzo szybko w czasie suszy robila się skała.ta jest bardziej próchnicza ,10 letnie borówki wystrzelily/mimo stresu przesadzania związanego z odcinaniem polowy korzeni /i wczoraj mogłem w połowie zbierać z wysokości 1,5 m.Wg Natalii,ktora teraz odkrywa kulinarnie warzywa i owoce,tak slodkich malin jak nasze nie jadła w żadnym zieleniaku w Poznaniu.

    --
    uprawiasz intelektualne disco polo. od dawna /by rzeka.suf/
  • kalllka 05.08.17, 20:53
    No nie wiem czy atrakcyjność /dla mnie/ to rzadkość., raczej żyzna rutyna - sprawianie przyjemności innym.. sprawianie ze ktoś się uśmiechnie, może to sport ekstremalny- ale mnie właśnie " stawianie pieców" nakręca.
    Lubię sprawdzać się w codzienności
    No ale ja już jestem dojrzała i wiem ze nie ma na co czekać i ze szczęście składa się z dobrze poukładanych desek podłogowych.
    Po prostu dobrze już wiem, bez nieustannego sprawdzania, co mnie boli i co jest ze mnie.
  • kalllka 05.08.17, 20:57
    .. dobrze wyheblowanych desek podłogowych, miało być.
    Znaczy, ze szczęście się układa..
  • krytyk2 05.08.17, 21:22
    To juz na pewno jestesmy inni- ty i ja.mnie rutyna brzydzi nawet jak opowiadam te samą historię robię to za każdym razem inaczej.Kiedyś uczylem niemieckiego.Po roku zmienilem podręczniki,choć i tak sam wymyslalem program i przykłady a po 3 latach rzucilem to w diably

    --
    uprawiasz intelektualne disco polo. od dawna /by rzeka.suf/
  • kalllka 05.08.17, 21:30
    Ale .. brzydzi????
  • krytyk2 05.08.17, 22:10
    No widzisz!Jesteśmy inni...przepraszam ty jesteś dojrzala-ja młokos/emocjonalny/

    --
    uprawiasz intelektualne disco polo. od dawna /by rzeka.suf/
  • kalllka 05.08.17, 22:15
    Czekajze, nie dam się spławić.. odpowiedz na moje pytanie:
    Co znaczy, ze się "brzydzisz rutyna" ?
  • krytyk2 05.08.17, 22:37
    No to dokladnie/wg klasyka Sarte'a/:jak mam robic cos identycznego n-ty raz to ogarniają mnie dosłownie mdłości.Nie wiem jaki jest mechanizm psychofizjologiczny ale tak właśnie się dzieje

    --
    uprawiasz intelektualne disco polo. od dawna /by rzeka.suf/
  • krytyk2 05.08.17, 22:42
    Podobnie reaguję -wypychająco na zewnątrz -gdy ogarnia mnie chroniczny lęk przed czymś.Należę do tej grupy fizjologicznej ludzi,którzy w stresie tracą apetyt.Moja Asia -przeciwnie- je wówczas na potęgę

    --
    uprawiasz intelektualne disco polo. od dawna /by rzeka.suf/
  • kalllka 06.08.17, 00:36
    Hmmm..
    Tak a'propo fizjologii i programowania /się/
    wiekszosc "programistów" podatnych jest na stres spowodowany predkoscia produktu myślowego; magnez i większość witamin z grupy B- /odpowiedzialnych za centralny układ nerwowy wiec i skurcze mięśni gałki ocznej-stres/ szybko się utleniania . Niedobór rutyny- witaminy K2, oraz D, w warstwie ochronnej, powoduje ze bombardowana stężonym strumieniem infornacji głowa, nie nadąża z przerobem... przypomina to trochę reakcje małego dziecka podczas jazdy samochodem...

    fizyczna praca w kontakcie z przyroda oraz zywa zieleń zjadana w dużych ilościach / "zielenina"/ także czerwone warzywa i owoce /borówki borowki/ czynią cuda.
    warto tez pogadać z miejscowa babka zielarka i popić jejniej mieszanki wypoczynkowej.. albo nalać se samodzielnie oleju do głowy /spożywając mixu olejów-z sokiem z brzozy albo jabłkowym/ jak widzisz po sobie- czego ci zazdraszczam-
    Lato życia sprzyja wymyślaniu cudotworczych receptur ; życzę wiec wam jeszcze mocniejszej rutyny i magicznego magnezu;
    I Oby splot słoneczny zawsze was obejmowal razem- namaste!


  • krytyk2 06.08.17, 16:48
    Bóg zapłać za życzenia.Stres jest spory,zwłaszcza ze za 2 tyg ma dojść do pierwszej w zyciu wizyty moich teściów.Stara jest krytyczna a ojciec bystry i do tego byly budowlaniec/ a większość robot budowlanych to dzieło niżej podpisanego amatora/...

    --
    uprawiasz intelektualne disco polo. od dawna /by rzeka.suf/
  • shachar 06.08.17, 22:52
    Nie, nie, nie.Stara jak jest krytyczna, to należy ją rozbroić jak bombę; od razu na wstępie całuję rączki ślicznej teściowej, w końcu wiem, po kim moja żona ma urodę! I inteligencję, nie zapomnij dodać. Nareszcie przyjechaliście! Nie mogłem się doczekać!Podlej im wodkę z jakąś słodzoną herbatą, to niewinnie na nich podziała w dobrym dla Ciebie kierunku. Nie przejmuj się filozoficznie, ze grubymi nićmi szyjesz, ludzie, zwłaszcza w stresie, bo oni też będą zestresowani, niczego tak nie pragną tak, jak akceptacji i rozluźnienia atmosfery. Człowiek, który sprawia ,że drugi czuje się rozluźniony w jego towarzystwie, wygrywa wszystkie zawody.
    Teścia spytaj po prostu, co by Ci poradził z tym czy tamtym, na pewno chętnie się podzieli i poczuje potrzebny,i powie, że kibel to się wkręca tak, a kaloryfer o,tak.
    Nie pisałabym tego, gdybym sama nie widziała, jakie cuda to działa. Ludzie mają problemy z wchodzeniem w nowe znajomości związane z ocenianiem, tak więc jeśli zrobić totalny skrót i od razu ich potraktować jak przyjaciół bez wstępnych przygotowań, to to rozbrajające jest i każdemu granat wytrąci z ręki. Przygotuj mrożoną herbatę z procentami i szczere opalone oblicze pokaż i nie wierzę, żeby coś mogło pójść źle. Powodzenia ! <3

  • krytyk2 06.08.17, 23:16
    Dobre!Ojciec podobno dopytywal się przy każdej wizycie Asi u nich czy to ja to wszystko robię i nie mogl się nadziwc,bo poprzedni zięć gwoździa w deskę wbić nie potrafił a byl w końcu po zawodówce a tu inteligencik szemrany...Doczekałem się nagrody po 11 latach.
    Julka dzis szalała z wędką,ktora dostala od dziadka na urodziny.Pojechalismy specjalnie nad jezioro,ani ja ani Asia nie mamy zielonego pojęcia nt wędkarstwa.Juz na poczatku doszlo niemal do tragedii,bo żyłka się poplątała i trzeba bylo odroczyć moment pierwszego rzutu na 20 minut.Niecierpliwe zwierzątko rozplakalo się,potem byl problem,bo z powodu braku miejsca na kąpielisku weszliśmy w jakiś wąski przesmyk pomiędzy trzcinami i trzeba bylo dobrze celować żeby nie trafić haczykiem w gąszcz roślin.W sumie,po jednym nieudanym rzucie adeptka ciepnela wędką ze łzami w oczach i trzeba bylo ratować sytuacje gofrem z dodatkami 😊

    --
    uprawiasz intelektualne disco polo. od dawna /by rzeka.suf/
  • shachar 07.08.17, 00:13
    O, tego możesz użyć, swoich obserwacji, jak ważna była wędka dla córki i wnuczki, jak mu opowiesz, to Teścia rozmontuje na dobresmile w końcu to jego krew, a im bardziej oni się poczują istotni w Waszym emocjonalnym życiu, tym bardziej zechcą, aby to życie bylo harmonijne, tak myślę. Ludzie, to ludzie i jak każdy w naszym gatunku, chcą czuć się lubiani. To jest uniwersalne dla wszystkich. Więc w ogóle nie nastawiaj się na przykrości, bo to Ci tylko zepsuje wątrobę, czyli humor, nastaw się na przyjemne spotkanie z dobrze życzącą Twojej żonie i Tobie rodziną, które sam wykreujesz tak, jak chcesz.
  • jan_stereo 05.08.17, 23:36
    Poza snem ma sie rozumiec ;'))
  • jan_stereo 05.08.17, 20:00
    Wyglada mi to bardziej na ogladaniu wlasnych odczuc podczas robienia danej czynnosci, byc moze i do pewnego stopnia jest to poznawanie siebie z takim jednak zalozeniem, ze poznawac siebie w ten sposob mozna w nieskonczonosc (bo i roznych dzialan jest wrecz niezliczona ilosc). Mozna by pojsc nawet i dalej i powiedziec, ze to wlasne spojrzenie na 'siebie' ewoluuje i w zasadzie moze byc kazdego roku inne (dana czynnosc w 2014 wniesie inne emocje niz wykonanie jej w 2017). Tak czy siak, nie mozna moim zdaniem poznac siebie bo jest to wartosc zmienna.
  • krytyk2 05.08.17, 20:19
    Pewnie niezbyt dokladnie opisałem to co jest moim doświadczeniem.Bliżej tego jest określenie np wyrabianie motta życiowego,czyli przeformułowanie sensu zycia.Te nowe czynności w powiazaniu z samotnością dają mi inny/nie wiem czy mogę powiedzieć -lepszy/poglad na życie i jego sens.Takie pojecia jak uczciwość,lojalnosc,serdeczność,dobroć funkcjonuja w nas i wokół nas inaczej w warunkach sytych,inaczej na ulicy Aleppo.To właśnie mialem na mysli-a intensywność pracy,borykanie się z nowymi problemami technicznymi intensyfikuje ostrość spojrzenia i przewartosciowuje wszystko na nowo

    --
    uprawiasz intelektualne disco polo. od dawna /by rzeka.suf/
  • a_iii_ty 06.08.17, 19:12
    to I tak wszystko nie ma sensu

    --
    “People say nothing is impossible, but I do nothing every day.”
    ― A.A. Milne, Winnie-the-Pooh
  • krytyk2 06.08.17, 20:04
    Masz prawo wypowiedzieć swoje zdanie 😊

    --
    uprawiasz intelektualne disco polo. od dawna /by rzeka.suf/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka