Dodaj do ulubionych

Im dluzej przygladam sie...

20.12.16, 18:16
Dramatowi zwanemu cywilizacja, tym czesciej dochodze do nieodpartego
Wniosku, ze jestesmy niekontrolowanym wybrykiem egzystencji.
Czemu ma sluzyc samoswiadomosc, jak nie wlasnej destrukcji ?
Kiedys, bydlatkiem jeszcze bedac, upajalem sie mysla o podrozach gwiezdnych, dzisiaj wydaje mi sie to zalosne. Ludzkosc, jesli wogole
Dojdzie do tego, zniszczy nowy habitat w ten sam sposob, jak to zrobila
Z Ziemia. Motyl, zygzakiem polujacy na soczyste kwiaty, ma wiecej radosci
Z zycia, niz my , dumni, durni ludzie. Niewazne, ze motyl nie zdaje sobie
Sprawy ze swej radosci. On jest radoscia, zyciem, pieknem. Nic poza tym dla motyla nie istnieje. Zyje tylko w czasie terazniejszym. Innego czasu nie ma. Dla motyla oczywiscie.
A my, pierdolnieci, uczymy sie historii, wybiegamy w przyszlosc. I zabijamy, siebie, innych, planete. Historia o Raju I wypedzeniu dziwnie zaczyna przybierac forme prawdy raczej niz mitu. Nie wiem kto, nie wiem kiedy I tak naprawde dlaczego, ale cos mi GODO, ze mialo byc inaczej.
Amen.

"People say nothing is impossible, but I do nothing every day.”
― A.A. Milne, Winnie-the-Pooh
Edytor zaawansowany
  • 20.12.16, 20:43
    nieważne ,czy religijnie ,z Bogiem,czy bez boga -świat sie musi skonczyć.Czasowośc wpisana jest w kazdy byt,nawet gwiazdy.więc koniec w tej czy innej postaci destrukcji jest koniecznością.No bo popatrz-masz alternatywny wariant zycia na Ziemi -piekny ,humanitarny ,bez wojen, pełen miłości i dostatku-i co?I za chwile mamy totalne/wynikajace wlasnie z owej miłości /przeludnienie.Przeludnienie oznacza brak srodków.na kogos musi paśc zeby zszedl z tego padołu

    --
    uprawiasz intelektualne disco polo. od dawna /by rzeka.suf/
  • 20.12.16, 20:45
    Bliższe filozoficznej prawdy na temat istoty bytu w swiecie jest pojecie efemerydy aniżeli trwania.Wszystko jest przejsciowe,nasze zycie też.ale nie jest defekt bytu lecz jego podstawowa przypadłość
    --
    uprawiasz intelektualne disco polo. od dawna /by rzeka.suf/
  • 20.12.16, 22:49
    A wiecej jednak przypadlosc. Choroba inaczej. Jesli wszystko jest efemeryda, to swiadomosc tego moze byc tylko przygnebiajaca.
    Czyli ignorancja motyla jest blogoslawienstwem.

    --
    “People say nothing is impossible, but I do nothing every day.”
    ― A.A. Milne, Winnie-the-Pooh
  • 20.12.16, 22:58
    si

    --
    uprawiasz intelektualne disco polo. od dawna /by rzeka.suf/
  • 22.12.16, 17:43
    stereotypizujesz
    w miejsce motyla wstawmy zuczka gnojowego jako uosobienia 'radosci, zycia, piekna'.
    to powinno zachwiac twoja iscie hollywoodzka wizja

    pytanie 'czemu ma sluzyc samoswiadomosc' zdradza sklonnosci do wiary w finalizm. tymczasem samoswiadomosc, w sensie
    jakims tam wyzszym, tj niesprawiajaca wrazenia sluzenia zwyklemu przetrwaniu moze byc rownie dobrze zwyklym
    odpadem ewolucyjnym.
    brak swiadomosci w formie, o jakiej wiemy, ze wlasciwa jest ludziom, moze byc blogoslawienstwem. ale brak tej swiadomosci
    nie uczyni z zuczka gnojowego motyla, mimo ze ujmujac rzecz z perspektywy swiadomosci oba te organizmy stoja na tym samym
    poziomie. przyjmujac z kolei perspektywe hipotetycznego obserwatora stojacego w takiej odleglosci ewolucyjnej, powiedzmy,
    w jakiej czlowiek stoi wobec zuczka/motyla, mozemy zaryzykowac teze, ze swiadomosc tych trzech organizmow: zuczka, motyla i czlowieka
    nie rozni sie miedzy soba zbyt wyraznie czy istotnie.

    co do wypedzenia z raju, to zawsze zastanawialo mnie, czy zwierzeta tez zostaly wypedzone w ramach jakiejs antropocentrycznej
    łaski, bogjestmilostnego wkurwu i odpowiedzialnosci zbiorowej, tak dla towarzystwa i zeby bylo co do michy grzesznemu czlowiekowi wlozyc, albo zeby
    bylo na co popatrzec z wyzszoscia i z zazdroscia?

    i mozna pomyslec, ze w raju bedzie dokladnie tak samo jak jest tutaj, tylko swiadomosc zostanie nam odjeta. czy to
    zachecajaca wizja? czy westworld raczej.
  • 22.12.16, 21:41
    ostatnio ogladałem film o zdolnych szympansach i programie badania ich inteligencji.Jedna z najzdolniejszych małp była doskonala w slowniku symbolicznym,za ktorym kryły sie poszczególne przedmioty z zycia codziennego a zwl częsci jadłospisu.po wskazaniu symbolu szla do podajnika i wybierala odpowiedni przedmiot.Potrafila tez zapamietac kolejnośc liczb pokazywanych przez ułamek sekundy i nastepnie "ywgaszala" je na switlnej tablicy w kolejności rosnacej.Badana tez była emocjonolanosc szympansow ,ich swiadomosc wlasnych emocji.mysle,ze poj swiadomosci mozna rozciagnac takze na zwierzeta
    --
    uprawiasz intelektualne disco polo. od dawna /by rzeka.suf/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.