Dodaj do ulubionych

Konkretne Pomysły na Zagospodarowanie Bardzo Dużej

07.11.18, 00:45
Gotówki.

Macie w końcu te niezmierzone pieniądze. Co z nimi robicie? Słucham.
Edytor zaawansowany
  • shachar 07.11.18, 01:23
    Ok.
    Jak będę miała bardzo duże pieniądze, to pójdę do dobrej szkoły. Pójdę na wykłady z filozofii, matematyki, logiki, nie wiem czego jeszcze. Robienia francuskich sosów i ostrzenia maczet.
    Zasadzę lawendowe pole. Kupię 4 kozy. Zatrudnię weterynarza do wszystkich zwierząt moich ( jaki to luksus, kiedy płaci się $600 za wizytę). Nie wiem co jeszcze, po prostu nie umiem sobie tego wyobrazić, co mogłabym jeszcze chcieć.



  • a_iii_ty 07.11.18, 01:35
    1. Splata wszystkich dlugow moich i dzieci.
    2. Pomoc ciezko chorym dzieciom finansowo gdy operacja ratowalaby zycie.
    3. Zakup hotelu/restauracji w dochodowym resorcie by miec swiezy doplyw gotowki.
    4. Dla siebie wygodny, drewniany dom z widokiem na gory.

    --
    “People say nothing is impossible, but I do nothing every day.”
    ― A.A. Milne, Winnie-the-Pooh
  • shachar 09.11.18, 02:09
    Lubię swój tok myślenia. Jedyne, co mnie intelektualnie rajcuje, to pozostanie w relacji uczeń- nauczyciel. Tylko czasu brakuje.
    Nie mam długów, oprócz cmentarza, ale to jest projekt na długie lata, nie mam nic przeciwko, żeby to się ciągnęło.
    Uwielbiam chodzić do szkoły, ale, mając tylko porównanie Polski i USA to tylko w usiech. Polski system był straszny, choc więcej wiedzy wkuwalnej mi zapewnił. Amerykański jest jakiś bardziej miły dla mózgu, nie osacza cię, że jesteś debil i zaraz twór rodzic się o tym dowie.
  • a_iii_ty 09.11.18, 14:09
    Mozesz jasniej troche ? Widzisz, ja widze ten system od kindergarten do master degree u swoich dzieci, plus moj wlasny computer college i 15 lat pracy na uniwersytecie. I wyglada to szmelcowato w porownaniu do tego co doswiadczylem w PRL.

    --
    “People say nothing is impossible, but I do nothing every day.”
    ― A.A. Milne, Winnie-the-Pooh
  • paco_lopez 08.11.18, 13:59
    Ostatnio mam jakieś małe zapotrzebowanie. Kupiłem sobie reeboki z przeceny za 140 razem torebką foliową i nowe szare spodnie dresowe bardzo milutkie za 70 . No nie wiem. Domku z widokiem na góry nie kupię. Wolę tam jeździć raz na jakiś czas. Przenosić się mi nie chce. Mam tu dwa piętra z ogrodem i garażem. Może większy garaż bym sobie zbudował ?? Nie wiem....
  • a_iii_ty 08.11.18, 14:26
    Jak nie wiesz to przeslij troche funduszy na moje konto poste restante. Ja bede wiedzial. Posle ci fotke.

    --
    “People say nothing is impossible, but I do nothing every day.”
    ― A.A. Milne, Winnie-the-Pooh
  • 7zahir 08.11.18, 21:50
    Humor poprawia.

    Odnowilabym trochę mieszkanie i zaprosiłabym na mój koszt moje dzieci z NY

    Zbudowalabym windę w bloku rodziców ,
    gdzie w przyszłości zamieszkam , żeby oni teraz i ja później moglibyśmy bez wysiłku
    Schorowanych stawów wychodzić na spacerki z psiakiem.

    W takich chwilach marzy mi się różdżka Harry Pottera 😁
  • jan_stereo 08.11.18, 22:11
    Gra w szachy, hiszpanski, podroze, Czile w dol do Patagonii, 4 tygodnie, a potem to mozna i Atacame, ale i inne rejony zbadac, mnie brakuje czasu na 1/3 swoich pomyslow.
  • a_iii_ty 08.11.18, 22:45
    Gra w szachy? Teraz to dopiero mowisz ? Zapylaj na lichess.org i daj znac

    --
    “People say nothing is impossible, but I do nothing every day.”
    ― A.A. Milne, Winnie-the-Pooh
  • jan_stereo 08.11.18, 23:04
    Mistrzostwa Swiata sie zaczynaja w piatek, ide kibicowac Caruanie ;')
  • paco_lopez 08.11.18, 23:12
    Ja też polubiłem turnieje szachowe. Byłem raz w hotelu i był taki turniej dla młodzierzy. Wspaniali ludzie z różnych krajów. Khm sami biali.
  • shachar 09.11.18, 01:36
    U nasz ci, którzy na tym zarabiają przy stolikach szachowych w parkach na gościach którzy uważają że umieją grać w szachy, to sami czarni.
  • a_iii_ty 09.11.18, 02:20
    Oni graja tzw. Blitz, 5 minutes for each player. To jest oficjalnie nielegalne granie ma pieniadze. Wymieniaja pieniazki jak nikt nie widzi.
    Sa miedzy nimi robiacy niezla dniowke.

    --
    “People say nothing is impossible, but I do nothing every day.”
    ― A.A. Milne, Winnie-the-Pooh
  • shachar 09.11.18, 03:22
    Blitz nie blitz, ogrywają ludzi, głupkami nie są, co sugerowaliście z Lopezem w wymianie zdań o białych championshipach..
  • a_iii_ty 09.11.18, 14:12
    Kto gdzie sugerowal ze to sa glupki ?

    --
    “People say nothing is impossible, but I do nothing every day.”
    ― A.A. Milne, Winnie-the-Pooh
  • paco_lopez 08.11.18, 23:05
    Hiszpański, rozmówki z hiszpanką . Chile . Taki ze mnie lopez że nigdy nie byłem w Ameryce Chyba mi się też tam zachciało. Peru Chile Paraguay.
  • a_iii_ty 09.11.18, 00:13
    No wlasnie. Dlaczego lopez ?

    --
    “People say nothing is impossible, but I do nothing every day.”
    ― A.A. Milne, Winnie-the-Pooh
  • paco_lopez 09.11.18, 09:55
    Tak miałbym na nazwisko , jakbym się urodxił w łacińskim świecie. Jako tutejszy odstaję od stereotypu wyglądowego większości mieszkańców kwartału. Matka ma długi nos , a ojciec ciemne włosy miał. Szybko się opalał . Ja dobrze biegam na 400 . A lopez to szybki. Poza tym powolny. Miłośnik trzech kolejnych mundiali w krajach hiszpańskojęzycznych. Fan drużyn Ameryki Południowej na forze.
  • paco_lopez 08.11.18, 23:09
    Jedni na przykład tu nie daleko mieli taki pomysł , że kupili sobie mercedesa. Jest chyba wiele możliwości w stuletniej naszej krainie do wydania sporej sumy. Tutaj dookoła tak patrzyłem to nie mają ludzie z tym problemu.
  • ada_ww 09.11.18, 14:05
    paco_lopez napisał:

    > Jedni na przykład tu nie daleko mieli taki pomysł , że kupili sobie mercedesa.

    Jak mieli na to pieniadze, to mieli racje. Jakbym miala wiecej pieniedzy, to tez kupilabym sobie mercedesa.

    > Jest chyba wiele możliwości w stuletniej naszej krainie do wydania sporej sumy.

    Ale chyba w tej waszej krainie ludzie moga i maja jeszcze prawo decydowac na co wydaja spore sumy z wlasnych pieniedzy, czy juz nie?

    > Tutaj dookoła tak patrzyłem to nie mają ludzie z tym problemu.

    Masz z tym problem, czy tylko sie przygladasz?
  • paco_lopez 09.11.18, 16:34
    Chyba tobie coś odbiło.
  • ada_ww 09.11.18, 17:17
    paco_lopez napisał:

    > Chyba tobie coś odbiło.

    Frustracja z powodu braku mercedesasmile
  • paco_lopez 09.11.18, 23:11
    Daj spokój mercedes to dla mnie teraz unnecesary spending. Wolałbym plymoutth barracuda z 73 i tego mógłbym zazdrościć. Ale maski gwoździem nie zarysuję. Zawiść z resztą bardzo ludzka rzecz nie końska.
  • krytyk2 09.11.18, 17:16
    O d zawsze twierdze ,ze nie zasługuję na bardzo duże pieniądze,bo tak naprawdę nie wiedzialbym co z nimi zrobić .Prawda jest taka ,ze bardzo duzą kasę zdobywają bardzo wybitni specjaliści/od pomnazania kasy/ i oni tez wiedza jak ją zagospodarować-w koncu taka kasa nie pojawia się na zasadzie "stoliczku nakryj się " tylko poprzez pasmo setek drobnych decyzji służacych powiększeniu stanu konta.Powiem wprost -takie pytanie świadczy o "amatorstwie" zadającego pytanie.Bo załozone jest /s/konsumowanie dużej kwoty a intencją tych ,ktorzy do dużych pieniędzy doszli jest ciągłe pomnażanie tych pieniędzy

    --
    uprawiasz intelektualne disco polo. od dawna /by rzeka.suf/
  • ada_ww 09.11.18, 17:18
    krytyk2 napisał:

    > O d zawsze twierdze ,ze nie zasługuję na bardzo duże pieniądze,bo tak naprawdę
    > nie wiedzialbym co z nimi zrobić .

    Zarob i daj mi, ja bede wiedziala, co z nimi zrobic.


  • krytyk2 09.11.18, 17:42
    widze ze zupełnie nie zrozumiałaś mojego tekstu

    --
    uprawiasz intelektualne disco polo. od dawna /by rzeka.suf/
  • blauerzweigelt 10.11.18, 00:46
    nie wiem, co bym zrobil. nie mialem mozliwosci sprawdzenia.

    statystyka glosi, ze wiekszosc ludzi wydalaby to na wiecej posiadania, spozycia cukru pod roznymi postaciami, wiecej pizd lub chujow w zaleznosci od plci, czy tez tzw orientacji. ja pewnie tez, tylko nie wiem, gdzie lezy moja granica.

    znaczy wiecej ziemi, wiecej stali, wiecej mineralow, wiecej cukru i wiecej bialka, jak najrzadszego, bo wstyd jesc zwykle, wiecej jebania. i tu chyba lista sie zamyka.

    to co wiem na pewno, splacilbym mieszkanie siostry, i odnowilbym na glanc totalny pewien dosc stary samochod ktory nalezy do mnie i czeka na lepsze czasy., staroc jak ja, ale jakos go lubie, choc to nie zabytek.

    tego tez nie zabiore zreszta do grobu. takie tam selfistyczne pierdolenie baka. a bak brzdaka.

    i tyle. reszta to zapewnienie sobie do konca, by bylo zdrowie, zarcie, a posciel ciepla i sucha. a tego zadna kasa nie zagwarantuje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka