Dodaj do ulubionych

filozofia Platona w ( polskiej) służbie zdrowia

15.06.19, 13:06
ostatnio,na skutek kolejnego przymusowego kontaktu ze służbą zdrowia,zacząłem zastanawiać się nad sylwetką dobrego lub złego lekarza.
Wywoływałem z pamięci kolejnych lekarzy ,którzy sie mną zajmowali w różnych sytuacjach zdrowotnych.Wniosek ,ktory wyciagnąłem z tych analiz był mniej więcej taki:
dobry lekarz nie ma twarzy,jego zachowania sa dokładnie takie same jak innego dobrego lekarza.Dr Koppa z Czempinia zachowuje sie tak samo jak dr Balcerowiak z Szamotuł.Uważność,otwartość umysłu,analityczność,nie lekceważenie żadnego szczegółu wywiadu z pacjentem,wielotorowość ewentualnych interpretacji tego co widzi i słyszy,empatia,takt,spokój.Pojecie dobrego lekarza podpada pod pewien ideał znajdujący się w mojej głowie i ma walor obiektywny-widac wyraźnie czy i jak pewni lekarze spełniaja ten ideał a inni -nie.Że ten ideal jest czyms namacalnym dowodzi sytuacja,w której pojawienie sie jednej cechy z wymienionych zwykle pociąga wystapienie nastepnych.Myśląc o Koppie otwieram przestrzeń ,w której pojawia sie Balcerowiak i -poza zmysłowoscią związana z ich wyglądem wiekiem ,płcia ,kolorem skóry,nie ma zadnej róznicy pomiedzy tymi osobami jako lekarzami.Inaczej jest z lekarzami kiepskimi-oni sie róznia pomiedzy soba,kazdy ma inna ceche dominującą wyciagnieta z rejestru wad.
Edytor zaawansowany
  • jan_stereo 15.06.19, 21:12
    Jeden kiedys dobry lekarz badal ostatnio moja babcie, generalnie nabijal sie z niej, a kiedy moja matka siegala do torebki (po chusteczki), wowczas stawal sie strasznie mily, myslac ze zaraz wyjmie pieniadze.

    Przeslanie z kazdego miejsca szpitalnego jest ogolnie takie, trzymaj sie i dbaj o swoje zdrowie abys jak najdluzej nie musial isc z wizyta do lekarza.
  • krytyk2 15.06.19, 22:28
    no i Twój post jest dowodem na to ,że nie miałes kontaktu z dobrym lekarzem,a tacy istnieją,w znakomitej mniejszości,oczywiscie
  • jan_stereo 15.06.19, 23:08
    bylem wszystkiego 2 razy w swoim zyciu w szpitalu, wiec generalnie wolalbym aby tak pozostalo, nie chce znac ani dobrych ani zlych lekarzy, tak zdrowiej.
  • a_iii_ty 17.06.19, 01:43
    dzisiaj to nie sa lekarze tylko agency platni wielkiej pharmy.

    --
    “People say nothing is impossible, but I do nothing every day.”
    ― A.A. Milne, Winnie-the-Pooh
  • shachar 18.06.19, 00:47
    Dobry lekarz to pewnie taki, który dokłada do interesu, tak samo jak dobry właściciel zieleniaka czy dobry landlord. Tak to widzę.
    Trzeba wariata, żeby dywagować 2 godziny dlaczego kolana bolą, sprzedawać koperek po 59 centów czy brać $300 za mieszkanie. Ale właśnie jeśli takiego wariata się spotka, który nie koniec własnego ogona widzi i swojej familii, to wiemy, że mamy do czynienia z kimś niezwykłym.
  • krytyk2 18.06.19, 18:49
    nie wyobrażasz sobie do jakich paranoi dochodzi w wielu przypadkach.Lekarz,który przyjmował mnie o godzi 21,30 w Wolsztynie,miał w tym dniu do przyjęcia ok 30 pacjentów!Podczas oczekiwania na wejście do niego w zatłoczonej poczekalni przychodni ortopedycznej,zajrrzałem do internetu ,żeby sprawdzic ,jakie ma opinie i okazało się ,ze funkcjonuje na etacie w 6 placówkach-wszystkie w Poznaniu i okolicach.Jestem przekonany ,ze w tym dniu zaczynał pracę poprzedniego dnia,schodząc z dyżuru nocnego w szpitalu na Lutyckiej,potem jechał na godziny do szpitala na Krysiewicza i całkiem wyżęty jechał do wolsztyna /byc może zahaczając jeszcze o dwie placówki medyczne .../W ostatnim czasie w Polsce dwoch lekarzy zmarło na dyżurze a podczas sledztwa wyszło ,że była to ich 4-5 doba pracy BEZ PRZERWY!To są chorzy ludzie .zarabiaja pewnie do 50 tys miesiecznie ,ale praktycznie robią z siebie szmatę ludzką
  • krytyk2 18.06.19, 18:56
    Jaka jest jakośc tego akurat lekarza ,świadczy o tym to w jaki sposb zostalem potraktowany.Rzuciwszy zaledwie okiem na zdjecia rentgenowskie moich stóp,tonem czlowieka prawie zasypiajacego a co najmniej kompletnie znudzonego spytał z czym do niego przyszeddłem.Kiedy opowiedzialem mu swoj przypadek skomentował ,ze nie mam zlamania tylko zwichniecie,wymienił nazwe stawu i spytal czy chce chodzic dale w gipsie czy w ortezie.Nie obejrzal nogi,nie spytal jak sie czuje,czy mnie boli,gdzie mnie boli ,nie sprawdził stanu aktualnego tego zlamania/czy zwichniecia/ ,po prostu wystawil kolejna recepte na fraxiparynę i pozegnał.
  • shachar 22.06.19, 03:30
    Ja bym powiedziała, że jakość usługi zależy od ceny zapłaconej. Możesz kupić wizytę, kiedy ortopeda będzie głaskał Twoją nogę przez 3 godziny i pukał w każdy cm2 i gdzie boli pytał.
    Czego chcesz Krytyku? Bo ja chcę karminego z ręki kurczaka mięsnego, bo rolnik powinien mieć morale karmienia ludności.
  • krytyk2 23.06.19, 00:01
    przyjeżdżaj do mnie .tu dostaniesz kure karmioną ekologicznie i grzebiącą i owoce bez oprysków

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.