Dodaj do ulubionych

O starzeniu sie

24.06.19, 01:52
text krytyka:
"się kolega zasklepił całkiem do srodka.To już objaw starości-niechęć do jakichkolwiek zmian i nowych doswiadczeń.
Wiem ,że to jest jedyny ratunek przed szybkim starzeniem się -właśnie kontakt z innymi i/lub/przeżywanie nowych doswiadczeń,sytuacji.Poki jestes ciekaw swiata ,póty jakos sie trzymasz,inaczej tylko zjazd "
**********
Nikt z nas mlodszym nie bedzie. Krytykowi sie wydaje, ze kremy przeciwzmaszczkowe powstrzymaja process starzenia sie. Wedlug niego, ciekawosc swiata, nowych sytuacji to kontakty z innymi. Dla mnie to wypelnianie luki jaka w czlowieku powstaje z latami. Krytyk obraca sie w swiecie nagromadzonej wiedzy i dochodze do wniosku, ze ta wiedza jakos nie znalazla miejsca w jego umysle. Stad poszukiwania nowych doswiadczen w dyrdymalach innych ludzi. Dorosly czlowiek, spelniony, nie szuka nowych wrazen poza samym soba. Krytyk to wlasnie praktykuje. Znam ludzi, ktorzy od dziesiatkow lat przesiaduja w kawiarniach i pierdola glupoty jednoczesnie sluchajac innych. Moj znajomy, przy kazdej niemal okazji staral mi sie relacjonowac zaslyszane historie. Dla mnie to napelnianie umyslu smieciami.
Krytyku, madrzy ludzie, staraja sie oduczac codziennie, glupcy upychaja historie innych we wlasnych glowach. To wlasnie owo czepianie sie tzw. nowych doswiadczen, sluchanie innych
jest dowodem na starzenie sie, zwyczajnie dlatego, ze taki sluchacz nie moze poradzic sobie
z samym soba, musi dostarczac strawy skolatanemu mozgowi. Przegapiles czas, gdy trzeba bylo sluchac, czytac, ogladac i dzisiaj byc zadowolonym z tego, ze nareszczie nie trzeba tego robic. A doswiadczenia ? One przyjda. Kazdy dzien je przynosi, nie trzeba sie za nimi ogladac.
Czy dla ciebie cos poza wiedza wogole istnieje ? Watpie. Glowe masz na tranzystorach. Mnie by to zameczylo. Jak zyc bez jednego sektora ciszy ? Descartes mowiac "mysle, wiec jestem"
byl w bledzie. Nie wiem, czy jestes to w stanie zrozumiec. Nara.



--
“People say nothing is impossible, but I do nothing every day.”
― A.A. Milne, Winnie-the-Pooh
Edytor zaawansowany
  • krytyk2 24.06.19, 10:01
    każdy ma swoją metodę na życie/tak mi sie wydaje/.Weryfikacja tej metody realizuje się właśnie w życiu-moja w moim ,Twoja w Twoim.Może faktycznie nie da się przenieść mojej do Twojego życia.Ale to oznacza ,ze Twojej do mojego -też nie .Wierz mi - wiem, co to cisza i transcendencja.Nie musisz mi tego unaoczniać.Ale tez obserwuję ludzi starych i widze ,że częśc z nich ma nadal dobry kontakt z rzeczywistością a częśc -żyje w rosnącej od niej izolacji.Pewnie nie należy przesadzać z -jak to mówisz-zbieraniem śmieci informacyjnych,ale czym innym jest ładowanie sobie do głowy całego kubła a czym innym wyłuskiwanie własnie tych a nie innych cennych informacji.Jestem przekonany ,ze nie da sie dobrze funkcjonowac ,będac odcietym od kontaktu z ludżmi i że taka izolacja-mimo czasem dobrego samopoczucia izolującego się-konczy sie forma dziwactwa.Żadnych skrajności,bo te są niezdrowe.
  • krytyk2 24.06.19, 10:12
    Jeszcze jedno-twoje pojęcie wiedzy i sposobu jej gromadzenia -jest naiwne.Nie ma czegos takiego-i to stanowi istotę dzisiejszych czasów-jak zdobycie wiedzy i doświadczenia w czasach młodości a potem odcinanie kuponów od tego kapitału.W sensie dosłownym wygląda to tak ,że mój kolega skończył informatykę w latach 90 tych i chcac dalej pracowac w zawodzie musiał w ostatnich latach wyjeżdżać co rusz na różne doksztalty ,bo jego zasoby wczesniej zdobytej wiedzy dawno sie wyczerpały.Tak jest z wiedza ,a jesli weźmiemy doświadczenie to ono jest zdobywane przez całe zycie i nie tylko to-ilośc przechodzi tu w jakośc ,tj nie da sie w prosty sposób zsumowac doswiadczen i miec taki sam wynik -porównując ludzi.Wiek ma tutaj też niebagatelne znaczenie.Młody bedzie probował rozwalic mur głowa na 100 różnych sposobów.Stary juz wie,ze nie warto
  • a_iii_ty 28.06.19, 01:54
    Zeby cos wyluskac, trzeba najpierw ten kubel przerobic. Nie ma tu zadnej recepty na dlugowiecznosc. Znam ludzi, ktorzy malo sie nie sfajdaja gdy moga z kims porozmawiac. Znam tez takich, w tym moja Babcie, ktora dozyla 95 lat w samotnosci, szczesliwej. Byla w latach 90 tych najstarsza obywatelka swego slaskiego miasteczka. I jedyna nie bioraca udzialu w zebraniach seniorow. Szydelkowala, pasjami rozwiazywala krzyzowki i ludzi spotykala jedynie w kolejce po mieso.
    W 1972 po smierci swego meza, mojego dziadka, nawet usunela telefon z domu ku przerazeniu swych corek, w tym mojej mamy. Chcialbym dozyc jej wieku z takim humorem i pasja do zycia ... w samotnosci. Przezyla wszystkich, w tym tych, co wedlug ciebie "powinni" byc zdrowsi przez kontakty z ludzmi. O jakich cennych informacjach mowisz ? O tych, co to uslyszal jeden z drugim w telewizorni i potem dzielil sie z innymi ? Albo jak lepiej kurze uciac glowe, czy nie sikac pod wiatr ?
    Dla mnie to wszystko mumbo-jumbo, bez sensu. Lepiej czytac ksiazki i poklonic sie znajomym bez wdawanhia sie w dyskusje i wymiane pogladow, najczesciej nie oryginalnych. Tak, sens moze miec tylko kolko ludzi o wspolnej pasji. Od tego bym nie uciekal, ale gadac po to by gadac, a nuz sie jakis diamencik w smietnisku znajdzie ?
    Pozdr, Jedrus.

    --
    “People say nothing is impossible, but I do nothing every day.”
    ― A.A. Milne, Winnie-the-Pooh
  • krytyk2 28.06.19, 16:56
    nie miałem na mysli żadnej długowieczności!
    miałem na myśli żywość umysłu,a cenne informacje -dla każdego są czym innym.Chodzi mi o to ,że niektórzy ludzie w wieku 50-60 lat dziecinnieją zupełnie i zajmuje ich strumień rzeczywistości płynący tuz przed ich nosem.Natomiast inni maja 90 lat i potrafią się jeszcze zainteresować i wyrobić pogląd na ostatnie zmiany klimatyczne i rolę Ajatolachów w Iranie .
    Fantastycznie jest umieć odpłynąć w katharsis i wsłuchiwać się w puls życia,ale drugą stroną tego samego medalu jest rozumienie związków przyczynowo-skutkowych dziejących sie wokół nas.Odcinasz jedno od drugiego i chcesz mi wmówić,że to jest ważne a tamto nie.nie zmieniam zdania nt twojego smutnego spsobu starzenia się.
  • mmkaa11 28.06.19, 07:18
    "Jak zyc bez jednego sektora ciszy ? Descartes mowiac "mysle, wiec jestem"
    byl w bledzie."

    Zgadzam sie z Toba. To byl blad. Nie jestesmy swoim umyslem i myslami.
    No moze w malutkim stopniu, przejsciowo i tymczasowo.
    Ale pora z tego wyjsc wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka