Dodaj do ulubionych

Szklarska Poreba

10.09.19, 19:48
Jadę na wielkie wakacje do SZ P,całe 5 dni nic-nie -robienia.Mamy pokój na wysokości 750 metrów npm ,więc nie wstając z wyra będziemy w górach a ruszenie palcem w bucie juz bedzie aktywnym wypoczynkiem wink
Edytor zaawansowany
  • elissa2 11.09.19, 00:15
    Zatem udanych tak aktywnych wakacji, Krytyku.
  • a_iii_ty 12.09.19, 18:09
    krytyku,jestes pewnym,ze nic nie bedziesz robil ? cos mi to nie pasuje do twojego wizerunku .

    --
    “People say nothing is impossible, but I do nothing every day.”
    ― A.A. Milne, Winnie-the-Pooh
  • shachar 13.09.19, 02:21
    Właśnie!
    Przynajmniej zrobiłbyś biznes plan jak otworzyć ulepszyć, upięknić, przemysł pamiątkowy, ten plastikowy , z Chin sprowadzony nibypodobny do Poręby badziew, który prawdopodobnie tam zastaniesz na głównych uliczkach.
    Może siewkę lokalnego drzewka wielkości 2 cm w doniczce, żeby bachory, jeden z drugim poczytały, jak o to dbać? Albo jajko nietoperza?wink
  • krytyk2 13.09.19, 08:56
    przepis ajty na mój pobyt prawie by sie ziścił ,ale to ze wyjechalismy z chora Julką/kicha ,kaszle i temperatura do 39 st/ chyba nas przyblokuje .te 700 mnpm jednak sprawia ze powietrze jest bardzo ostre więc wczorajszy spacer juz spowodował ataki kaszlu o młodej.
    Odnosnie zawartości sklepików to widze wyrazna różnice w porownaniu z latami 20 wstecz.Wtedy wszystko wołało po amerykansku ,łącznie z flagą w gwiazdki.Teraz moda na przasnośc i folk.Sklepiki przescigają sie w tym ,który bardziej narodowy,ludowy,polski.Oscypki w 50 odmianach,ciupażki -także.W restauracjach-dania regionalne,szklarskie,karkonoskie,sudeckie,w ostateczności-dolnoślaskie
  • shachar 14.09.19, 03:34
    No to dzięki bogu smile

    Ja byłam w Szklarskiej raz, jakieś 48 lat temu! Dzizas! Kazali mi wchodzić na Śnieżkę na piechotę po śniegu. Pamiętam, że kazano nam także ( mi i mojej siostrze) opalać się na leżakach, albo nie ruszać się pół godziny. To było straszne. Mam zdjęcie z wyciągu, kiedy siedzę u ojca na kolanach, w jakichś koszmarnych rajstopach, zamiast portek zimowych.
  • krytyk2 14.09.19, 21:05
    dzisiaj to dzieci rządzą -pytasz sie nieustannie co by jeszcze chciały a czego na pewno nie chcą.Najgorzej jest z jedzeniem ,przynajmniej u Julki-nic jej nie odpowiada a potem i tak wybór padnie na gofry z bitą smietana i wszystkimi dodatkami.Wczoraj zjadała owoce a smietane /bo mdła/ i gofra/bo mokry i gumowaty/ zjedli pospołu starzy.Mnie w gardle stanął koktajl z kwasnych malin/gdzie im do naszych!/ i gorzkiej bitej smietany za całe 15 zeta.Jadłem toto w minute/bardzo wąski małopojemny wazonik/.Wjazd na Szrenice w jedna strone na dwoch odcinkach- jedyne 40 zł.ceny amerykanskie ,jakośc -dolnosląska
  • shachar 15.09.19, 02:11
    Moje prywatne zdanie jest takie, że to nie jest zdrowe kiedy dzieci rządzą, bo dzieci nie mają wykształconych ograniczeń. Bedą prosiły o 3 gofry z górą bitej, no i co? no i git. O rajd na kucyku i kozie, i o strzelnicę koniecznie.
    Nie wiem, czy w takim wypadku przyjebać od razu pięciolatkowi z lacza, czy się nad sobą użalać.
    To są fantastyczne obserwacje, jak inaczej my byliśmy wychowywani.
    Ze Szklarskiej pamiętam tylko te posiadówki na leżakach, kiedy miałam napawać się słońcem bez ruchu, przykazanie mamy abym nie siadała na desce klozetowej w czasie siusiania, owo wchodzenie na Śnieżkę na piechotę ( wtedy zrozumiałam , że wchodzenie pod górę is not my thing)
    I pamiętam, że w świetlicy wtedy oglądałam film z Brigitte Bardot. Ale to była laska w swoim czasie!
  • jan_stereo 22.09.19, 23:45
    Jakies zdjecia bys wrzucil z tych gor, abysmy uwierzyli ze nie klamiesz nas zwyczajnie, kto to widzial aby jakas Szklarska Poreba istniala.
  • elissa2 25.09.19, 00:44
    big_grin
  • krytyk2 25.09.19, 13:18
    wiesz Janie ,że obecnie wszystko można w mediach wytworzyc od zera..ale powracając do Szklarskiej Poręby- to ona przeciez -jak słusznie zakładasz-nie istnieje realnie tylko jako symbol,tak jak przysłowiowa obrona Częstochowy.Symbol ucieczki od szarej nizinno-depresyjnej rzeczywistości
  • shachar 26.09.19, 02:30
    Większość 'cudów świata' istnieje jako symbol w moim osobistym odczuciu, gdzie byś się na globusie palcem ( albo nawet obiema nogami) nie zatrzymał. Kiedy teraz dumam, dlaczego wiele miejsc uważam za przereklamowane, a inne nie, to to zależy jednak tylko i wyłącznie od mojego psychofizycznego nastroju. Na wiele miejsc łypałam zmęczonym okiem, albo miałam co innego na głowie, albo chciałam zaliczyć, że 'byłam' odfajkować, albo cała wycieczka uderzała w moje finanse zanadto...a niektóre wydawały mi się piękne, bo szłam za rękę z nowo upieczonym zakochankiem (Kair) a bryza wiatru łopotała mi w koszuli, albo wszyscy pili lufy na ulicy (Vegas) co mi się strasznie podobało. Albo chabry u mojej babci na polach...I takie tam...wszystko jest bajka wykrzywiona albo w tę albo w tamtą stronę..
    a niziny wcale nie są depresyjne, owczarki nizinne są stamtąd, przydał by mi się jeden na świstaka i dwa podhalańskie na jelenie.
  • krytyk2 27.09.19, 15:05
    masz sporo racji z tym subiektywizmem odbioru miejsc,ale ja mam przekonanie,ze pewne miejsca maja dla mnie szczególny sentyment, że tak powiem -krajobrazowy.Jest np wiele miejsc w Tatrach,których obraz zapisał się mojej pamięci i robi mi się ciepło ,gdy nagle wyobraźnia mi je przywoła.Takim miejscem jest np widok z Przysłopa Miętusiego na Czerwone Wierchy,takimi miejscami jest wiele punktów widokowych na szlaku z Kasprowego do Świnicy,wiele punktów widokowych z grani Orlej Perci na Doline Pieciu stawów i Tatry Wysokie oraz na stronę Zakopanego i Podhala.Czy byłem tam z zoną czy kochanką,sam czy z kimś obrazy te wciąz tak samo powalają mnie swoim pięknem

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka