Dodaj do ulubionych

prawo moralne we mnie

15.12.19, 12:52
to przekonanie Kanta nie jest aktualne w dobie relatywizmu moralnego.W świecie rozpoznawalny jest logos,duch logiczności przenikający wszystko/wszystko regulują prawa fizyki,istnieje ciąg przyczynowo-skutkowy,obowiązuje zasada niesprzeczności/.Ale -
Czy Bóg jest racjonalny?Czy absurd moralny widoczny az nadto w dzisiejszych czasach jest częścią jego planu?
Czy dobro jest postrzegane przez nas zupełnie róznie -czy tez sa pewne wspólne aprioryczne kotwice tego postrzegania?
Obserwuj wątek
    • shachar Re: prawo moralne we mnie 19.12.19, 03:08
      Oglądałam dziś przez cały wieczór relacji z naszego sejmu w sprawie impeachementu prezydenta i zadaję sobie pytanie, które jest bardzo powszechne tutaj, jak to być może, że poczynania tego człowieka są tak różnie odbierane przez wyborców. Połowa mówi, że to diabeł wcielony, a dokładnie druga połowa, że Jezus.
      Pewnikiem ta diplopia jest tak stara jak sam Jezus.
      Myślę, że większość ludzi, jako istot wzrastających w pewnych kontekstach, uznaje jako wyryte w kamieniu swoje klanowe widzenie rzeczy, łacznie z jego specyficznym 'kompasem moralnym'. Każde przykazanie można wygiąć do niepoznaki.Tak sobie tłumaczę to, czego się dzisiaj nasłuchałam.
      • krytyk2 Re: prawo moralne we mnie 19.12.19, 17:54
        kiedyś ,kiedy pierwszy raz zetknąłem sie z pojęciem utylitaryzmu w filozofii i moralności dosłownie nie mogłem uwierzyć ,że istnieją myśliciele ,którzy twierdzą,że postrzeganie prawdy i podstawowe zasady moralne sa zależne od ludzkich interesów.Kiedy obserwuję dzis działania PIS-u w sejmie,wystąpienia poszczególnych posłów/Kanthaka,Kalety,Wójcika czy Bortniczuka/,to mózg mi staje dęba-jak można pomijać prawdziwy stan rzeczy i pieprzyć takie farmazony.Na pewno-dla własnego wykalkulowanego interesu
          • krytyk2 Re: prawo moralne we mnie 20.12.19, 18:57
            no ,pytanie dla mnie jest retoryczne.Oczywiście ,ze wiedzą o co chodzi.A chodzi o afrodyzjak jakim jest władza i niesione przez nią profity.Furtką do wejścia w ten świat wielkiej polityki była absolutna gotowość zrobienia wszystkiego o co poproszą przełożeni.Poziom ich zeszmacenia w tym względzie jest niewiarygodnie wysoki!A że sa bardzo młodzi i bardzo niedoswiadczeni to w czasie wystapien publicznych ,żwłaszcza w dyskusjach, robia wrażenie tresowanych małp.Najbardziej agresywny i tragikomiczny jest P Kaleta ,którego zrobili wiceministrem sprawiedliwości..Jest tak irytujacy i infantylny i zarazem bezczelny ,że miałbym ochote sprawdzić jego odwagę na obracanym ruszcie nad ogniem
            • krytyk2 Re: prawo moralne we mnie 20.12.19, 19:30
              Sebastian Kaleta -kilka przykładów jego poziomu:
              www.youtube.com/watch?v=8JbcfN8kwOQ
              www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/popoludniowa-rozmowa/news-sebastian-kaleta-o-decyzji-tsue-nie-mamy-za-co-przepraszac-w,nId,3318770
              • elissa2 Re: prawo moralne we mnie 20.12.19, 20:53
                Po I wojnie światowej, po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, pierwszy polski rząd, w dużej mierze składający się z miernot, pokpił sprawę, nie wyciągając żadnych wniosków z historii... www.jpilsudski.org/artykuly-ii-rzeczpospolita-dwudziestolecie-miedzywojnie/polityka-zagraniczna-dyplomacja/item/2133-traktat-ryski-sukces-czy-porazka
                • krytyk2 Re: prawo moralne we mnie 20.12.19, 21:05
                  Widzę pewna zbieżność pomiędzy tamtą sytuacją a dzisiejszą/oprócz braku kwalifikowanych kadr urzędniczych/-i tu i tam mamy do czynienia z roszczeniem dyktatorskim jednej osoby.Wtedy było to roszczenie naturalne i poparte zasługami dla Ojczyzny i charyzmą,dzisiaj-jest to pretensja osobowościowej miernoty,w postaci Kaczyńskiego
            • shachar Re: prawo moralne we mnie 20.12.19, 23:58
              Nie śledzę polskiej, brytyjskiej, rosyjskiej polityki, ale śledzę uważnie co się dzieje w USA i prawdopodobnie dzieje się wszędzie to samo; zamach na poczucie przyzwoitości, na jakiekolwiek wspólnie wypracowane cywilizowane zachowanie. Przychodzą nowi z podejściem 'a ja mam cywilizację w dupie i co mi zrobicie?' No faktycznie nic. Bo co to jest wstyd przed innymi i samym sobą, trzymający ludzi w ryzach kiedyś, dawno temu? Ano wielkie nic dla ludzi nie operującymi tymi pojęciami. Oto patrzymy wielkimi gałami na ludzi- zawodowych bandytów, którzy są bezkarni, bo ponad połowa z nas popiera ich z jakichś powodów i im kibicuje. Ja Wam mówię, dożyjemy jeszcze takiego Mad Maxa, że włos się jeży.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka