Moi synowie mają na imię Olgierd i Joachim. Imiona te podobały mi się od kiedy
byłam dzieckiem - Joachim po przeczytaniu książki "Joachim ma kłopoty" a
Olgierd po pisarzach Olgierdzie Terleckim i Karolu Olgierdzie Borchardzie.
Zawsze wydawało mi się, że są to zwyczajne imiona. I nie spodziewałam się że
problemem będzie ich poprawna pisownia.
Przy Olgierdzie często pytana jestem czy imię to kończy się na "t" czy na "d".
Raz w przychodni karta została wypisana na Olgierta.
A wczoraj obchodziliśmy 1 urodziny Joachima i po otwarciu pudelka z tortem po
prostu padłam... Napis brzmiał "Joahim ma rok".
Czy to na prawdę takie trudne imiona??? Już sama nie wiem czy przy podawaniu
imion ma od razu informować jak się je pisze? Zawsze wydawało mi się że w ten
sposób mogę kogoś obrazić. Ale teraz już nie wiem, bo po takich sytuacja
pozostaje tylko niesmak.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.