Zwróciłyście zapewne uwage ze czasem ludzie wymyslaja takie zdrobnienia ktore nam samym nie przyszlyby do glowy?
Podaje przykład: mnie Magdalenę kolega kiedyś znazwal "Madziurka"-co oczywiscie jest dosc dwuznaczne, mama kolezanki mowila "Magdziu" czego nienawidziłam, przyjaciolka wola "Magdolku" albo "Madzik"
natomiast imię syna- Wojtka przez moją mame zrostalo zdrobnione to "Wosiusia"-babcia bardzo napierala by dac mu na imię Woś po Wosiu Budzyszu ale jakos za bardzo mi sie kojarzylo z Łosiem, natomiast Panie ze zlobka wolaja na mojego synka "Wojtula" jakby byl dzieczynka- moze ldatego ze ma dlugie blond wlosy
A jakie dziwne zdrobnienia uslyszałyscie Wy???