Dodaj do ulubionych

w jednym języku ładne, w innym nie

19.03.12, 13:09
czytałam niedawno ponownie "Bez oręża" i zwróciłam uwagę na pewien niuans. występuje tam kobieta o imieniu Jakuba (nie Jakubina). jest Włoszką, więc sprawdziłam jak to mogło po włosku brzmieć. i co? znalazłam zamiast twardej i na moje ucho grubo brzmiącej Jakuby, śliczną i delikatną Giacomę (mają też formę Giacomina, podejrzewam, że pierwotnie było to spieszczenie od Giacomy, potem usamodzielnione), która również bardziej mi się podoba od Jakubiny, że o Żaklinie nie wspomnę.

innym takim imieniem jest Genowefa, która po francusku dla mnie wygląda uroczo (Geneviève), a po polsku w najlepszym wypadku kojarzy mi się z zawadiacką Genowefą Bombke.

a wy macie takie imiona, które w jednym języku lubicie bardzo, a w innym wręcz przeciwnie? ewentualnie jeśli był już taki wątek, to proszę o podlinkowanie. Geneviève, pamiętam, przewinęła się jakiś czas temu, ale nie kojarzę wątku, w którym byłoby takie zestawienie.

--
lylis.blox.pl
smykowysmak.blox.pl/html
www.kurczak.one.pl/jedenprocent/ - dla mojego synka...
Obserwuj wątek
    • quasi.modo Re: w jednym języku ładne, w innym nie 19.03.12, 13:20
      No tak, mi np. podoba sie polska Eugenia ale niemiecka Ojgenia/Ojgeni (zapis fonetyczny) juz nie uncertain
      Z drugiej strony podoba mi sie np. Valentin i Valerie (czyt. Waleri) ale polskie odpowiedniki juz znacznie mniej.

      --
      trzeba się najpierw zgubić, żeby się odnaleźć?
      • kamelia04.08.2007 Re: w jednym języku ładne, w innym nie 19.03.12, 14:00
        quasi.modo napisała:


        > Z drugiej strony podoba mi sie np. Valentin i Valerie (czyt. Waleri) ale polski
        > e odpowiedniki juz znacznie mniej.


        nie podobaja mi sie męskie imiona, które się ze francuskim kończa na -in, albo -en, bo wymawiane sa te końcówki, jak a przez nos (albo po polsku ę). Imie które sie kończy na a jest dla mnie imieniem dla kobiety (tak, wiem Barnaba i Beatrycze).
        I tak nam wychodzi:
        - Martin (marta albo marte)
        -Julien
        -Sébastien
        -Augustin (tu jeszcze dochodzi au, wymawiane jak o i namy ogsta)
        -Florentin
        itd, itp





        --
        tutiturum
    • olinininka Re: w jednym języku ładne, w innym nie 19.03.12, 13:24
      Na mojej liście jest bardzo dużo takich imion: np:
      - Cecile (nie wiem jak to napisać ale po angielsku lepiej brzmi) - po polsku Cecylia (ładne, ale po angielsku lepiej),
      - Michelle to chyba Michalina (po angielsku podoba mi się, po polsku nie)
      - Josefine (Józefina mi się nie podoba a wersja francuska tak)
      - Evelin (Ewelina po polsku brzmi gorzej niż po angielsku)
      - Walery (Waleria już nie ma takiego wdzięku)
      - Alice (Alicja to już nie to samo)
      - Suzana lubię francuską wersję (nie wiem jak napisać po francuskusmile, (polskiego odpowiednika czyli Zuzanny nie lubię)
      w tej chwili nie pamiętam wszystkich imion, ale pewnie jeszcze parę ich znajdę

    • ksiezna_pani1 Re: w jednym języku ładne, w innym nie 19.03.12, 13:42
      Serafine - Serafina, wprawdzie polska wersja jest śliczna, ale francuska jest jeszcze lepsza.
      To samo tyczy się Delphine, Josephine/Josefina, Wilhelmine, Clementine, .
      Bardzo nie lubię Magdalena, ale Madelaine bardzo mi się podoba.
      Inne przykładu
      Adrianna - Adrienne
      Albertyna - Albertine
      Apolonia - Apolline
      Elzbieta - Elisabeth
      Franciszka - Francoise
      • aneladgam Re: w jednym języku ładne, w innym nie 19.03.12, 13:45
        mnie też się Franciszka średnio podoba, prawdę mówiąc, za to włoska Francesca brzmi ślicznie, ulotnie, delikatnie...

        żeby nie było, że "wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma", choć lubię Martę, to angielska Martha u mnie odpada, to samo dotyczy Urszuli - poza polską wersją nie podoba mi się chyba żadna. tak że w drugą stronę to też działa smile

        --
        lylis.blox.pl
        smykowysmak.blox.pl/html
        www.kurczak.one.pl/jedenprocent/ - dla mojego synka...
        • ksiezna_pani1 Re: w jednym języku ładne, w innym nie 19.03.12, 13:54
          aneladgam napisała:

          > mnie też się Franciszka średnio podoba, prawdę mówiąc, za to włoska Francesca b
          > rzmi ślicznie, ulotnie, delikatnie...
          >
          > żeby nie było, że "wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma", choć lubię Martę, to ang
          > ielska Martha u mnie odpada, to samo dotyczy Urszuli - poza polską wersją nie p
          > odoba mi się chyba żadna. tak że w drugą stronę to też działa smile

          Po litewsku brzmi i wygląda jeszcze gorzej - Morta.
          • aneladgam Re: w jednym języku ładne, w innym nie 20.03.12, 14:53
            ksiezna_pani1 napisała:

            > > Martha u mnie odpada, to samo dotyczy Urszuli - poza polską wersją
            > nie p
            > > odoba mi się chyba żadna. tak że w drugą stronę to też działa smile
            >
            > Po litewsku brzmi i wygląda jeszcze gorzej - Morta.

            no, fatalnie wygląda
            kojarzy się oczywiście ze śmiercią sad

            --
            lylis.blox.pl
            smykowysmak.blox.pl/html
            www.kurczak.one.pl/jedenprocent/ - dla mojego synka...
            • aneladgam Re: w jednym języku ładne, w innym nie 20.03.12, 14:55
              a w wikipedii znalazłam abstrahując od tematu, w nawiązaniu do Marty:
              "Do dawnych zdrobnień zaliczała się np. Marusza (wsł., od wsł. Marchwa), oraz m.in. Marocha, Marsza, Marszka, Marucha, Maruchna, Maruszka (też od innych imion na Ma-, np. od Małgorzaty)"
              --
              lylis.blox.pl
              smykowysmak.blox.pl/html
              www.kurczak.one.pl/jedenprocent/ - dla mojego synka...
          • aneladgam Re: w jednym języku ładne, w innym nie 19.03.12, 14:39
            zdrobnienie Franka mi się podoba, Franciszka nadal nie smile
            może kiedyś...
            w dodatku u mnie nie ma argumentu na nadanie imienia w wersji obcojęzycznej, więc zaprzątam sobie nimi głowę tylko teoretycznie wink
            --
            lylis.blox.pl
            smykowysmak.blox.pl/html
            www.kurczak.one.pl/jedenprocent/ - dla mojego synka...
    • lipsmacker Re: w jednym języku ładne, w innym nie 19.03.12, 13:54
      olianka, ja mam z kilkoma imionami z Twojej listy to samo ale w odwrotna strone smile

      Michalina - uwielbiam za charakternosc, za to nie znosze mieciutkiej Michelle ktora w moim pokoleniu w AU byla prawie tak popularna jak obecnie w Polsce Julia.

      Alicja - uwazam za wspaniale, pelne czaru imie, Alice niby tez ladnie ale juz nie to samo, natomiast zmiekczale Alicia okropne.

      Waleria - piekne, Valery brzydkie a powszechne zdrobnienie Val po prostu ohydne


      Ponadto:

      Lucja po polsku dystyngowanie, pieknie, Lucy to jakis zart nie imie
      Maria - najpiekniejsze, ale nie w wymowie angielskiej gdzie robi sie z tego Maryja
      Kamila - urocze, za to nie znosze angielskiej posowni Camilla, mimo ze wymowa taka sama, moze to za sprawa okropnej ksieznej Camilii
      Urszula - sliczne, Ursula - nie jestem przekonana, to "yrs" mi zgrzyta
      Zuzanna - swietne mimo aktualnej popularnosci w Polsce, natomiast Susan nudne nudne nudne





    • zum.zum.zone Re: w jednym języku ładne, w innym nie 19.03.12, 13:54
      o tak! cale mnostwo! Szukajac imion dla dzieci z zalem porzucam rozne imiona, bo nie podobaja mi sie albo po francusku, albo po polsku. Na szybko:
      - Simon - za zimny, Szymon i zdrobnienia cieply i mily (pomijajac zabojcza popularnosc)
      - Hanna - po polsku ladna + mnostwo zdrobnien, po francusku zostaje Ana - nie bardzo
      - Célestine, Léontine, Léopoldine, Pauline - bardzo mi sie podobaja, po polsku mniej
      - Zuzanna i zdrobnienia po polsku tak, po francusku Suzanne mniej
      - Emma - po polsku bardzo, francuska wymowa Ema duzo mniej
      - imiona zaczynajace sie "j" po fr. zaczynaja sie gloska "ż" i zmienia to zupelnie brzmienie imienia
      Twoj przyklad z Giacomą przemieniona w Jakubę bardzo dobry : )
    • kamelia04.08.2007 Re: w jednym języku ładne, w innym nie 19.03.12, 14:06
      Juliusz, jeszcze na upartego przejdzie, ale francuski Jules, ja słysze jako żul (ma byc u umlaut)
      melina - nie i jeszcze raz nie.

      Carole - ja po prostu slysze karol (bo tak sie mówi), a karol to dla mnie zasze bedzie chłop

      Dominique - imie obrzydliwe, nie pozwalające odróznic plci, w ogóle bezplciowe, a jeszcze mi sie kojarzy z tym starym zbokiem dziwkarzem


      --
      tutiturum
    • gaudencja Re: w jednym języku ładne, w innym nie 19.03.12, 21:06
      Był kiedyś mniej więcej podobny (ale jednak nieco inny) wątek:
      forum.gazeta.pl/forum/w,12924,69382113,,Nie_podoba_mi_sie_.html?v=2 i tu: ttp://forum.gazeta.pl/forum/w,12924,65481267,,Imiona_ktore_podobaja_sie_wam_w_wersji_niepolskiej.html?v=2
      Zbliżony jest też tu:
      forum.gazeta.pl/forum/w,12924,82368123,,jak_polskie_imiona_sa_odbierane_w_innych_krajach.html?v=2

      Co najbardziej mnie zawsze dziwiło, to to, że pięknie brzmiące dla polskiego ucha imiona w obcej wersji potrafią być szpetne i starodawne dla osób pochodzących z kraju, w którym jest to wersja ojczysta. Pisałam kiedyś w tym kontekście o Marguerite.

      --
      De gustibus...
    • abiela Re: w jednym języku ładne, w innym nie 19.03.12, 21:29
      W wersjach zagranicznych bardzo podobają mi się:

      Charlotte, Carlotta
      Elisabeth (Elżbieta już dużo mniej)
      Lovisa (choć Ludwikę też lubię)
      Felix (wolę niemiecką wymowę)


      Wolę po polsku:

      Konstancja (a nie Constanze na przykład)
      Tytus (wolę polską wymowę)
      Michalina (nie Michelle)
      Aniela (a nie Angela czy Angelique)


      --
      O książkach
      O wszystkim innymsmile
      W Archipelagu o ciele...
    • bohemiere Re: w jednym języku ładne, w innym nie 20.03.12, 11:03
      Ogólnie mam takie wrażenie już od dawna, że Polskie imiona są cięższe niż np francuskie, włoskie czy angielskie, lub sa ich cięższą wersją. Tam gdzie u nas Lucyna tam w anglojęzycznych Lusi (fonetycznie ozywiście), u nas Krystyna - tam Kristin. Taki wniosek, że u nas y - tam i.
      --
      Przepraszam, że bywam niemiła - staram się być po porstu szczera.
      • aneladgam Re: w jednym języku ładne, w innym nie 20.03.12, 11:47
        generalnie mam podobne wrażenie, ale już z Justyną jest moim zdaniem dokładnie na odwrót (wiem, że nie lubisz, no ale swoje powiem smile))) - po francusku i angielsku brzmi właśnie ciężko (prawdopodobnie za sprawą pierwszej spółgłoski), po polsku zaś bardzo delikatnie i zwiewnie
        --
        lylis.blox.pl
        smykowysmak.blox.pl/html
        www.kurczak.one.pl/jedenprocent/ - dla mojego synka...
        • bohemiere Re: w jednym języku ładne, w innym nie 24.03.12, 18:01
          Nie złoszczę się, bo mówisz ogólnie, a nie o mnie, poza tym do mnie po imieniu mówi tylko ojciec, dziadek i pani w okienku pocztowym ;] Wersji francuskiej nienawidzę, już nawet polska jest lepsza. Ale najgorsza jest wersja rosyjskojęzyczna - Ustinja.
          --
          Przepraszam, że bywam niemiła - staram się być po porstu szczera.
    • niwius Re: w jednym języku ładne, w innym nie 24.03.13, 16:17
      Zuzanna - po polsku brzmi pięknie, a Susan mocno tak sobie, generalnie w każdym innym języku brzmi gorzej
      Johann - bardzo mi się podoba, za to nasz Jan nie, Juan, John, itd też nie
      Eveline - brzmi uroczo, za to nasza Ewelina jest okropna
      Małgorzata - po polsku ładnie, w innych językach może nie źle, ale gorzej niż po polsku
      --
      Rozdupcył pan mi motorynkę.
    • annthonka Re: w jednym języku ładne, w innym nie 24.03.13, 23:26
      Ładniej po polsku
      Uwielbiam Michalinę, ale Michelle już nie.
      Ostatnio przekonałam się do Aurory, ale francuska wymowa jest z kolei okropna.
      Nasza Małgorzata zdecydowanie bardziej mi leży niż Margaret czy Margot, nie wspominając o czeskiej Markecie.
      Śliczna Dionizja i okropna Denise.

      Ładniej w innych językach
      Jakuba wyjątkowo nie lubię, ale włoski Giacomo, angielski Jacob czy rosyjski Якoв brzmi miło dla ucha.
      Bardzo lubię Mathilde, Clementine, Cecile, Domitille - zdecydowanie bardziej niż polskie odpowiedniki.
      Nasza polska Małgorzata zdecydowanie bardziej mi leży niż Margaret czy Margot, nie wspominając nawet o czeskiej Markecie.

      • miraflores5 Re: w jednym języku ładne, w innym nie 06.12.19, 18:24
        Aurelia ślicznie, francuska Aurelie(Oreli) już nie
        Aurora ok, francuska Aurore(Oror) już mi się nie podoba
        Andrzej ok, gorzej z Andreasem, Andrew(Endrju) czy Andre
        Stefan fajnie, gorzej ze Stevenem(Stiwenem)
        Józefina fajnie, Josephine(Dżozefin, Żozefin) jakoś nie czuję
        Wolę Agnieszkę od Agnes(Agnes, Anies, i Agnese( Anieze)
        Konstancja( nie Constanze, Constance)
        Polska Maria a nie zagraniczna Marija (wymowa)
        Laurencja (a nie włoska czy hiszpańska Lorenza, że przemilczę już rosyjską Ławrientiję)
        Helena(lepsza niż rosyjska Jeliena)
        Emilia lepsza od anglojęzycznej Emily
        Julia lepsza niż Dżulia czy Żulia
        Zuzanna lepsza od Susan(Sjuzan)

        Candice mi się podoba, polska Kandaka tragiczna wręcz
        Valentin czy węgierski Balint lepszy od Walentego
        Genevieve bardziej mi się podoba od Genowefy
    • ksiezna_pani1 Re: w jednym języku ładne, w innym nie 17.08.13, 22:55
      Phoebe po polsku Feba uncertain

      --
      "Retoryka porządku jest typowa dla wszelkich ugrupowań o charakterze totalitarnym. Sprzątanie, czyli usuwanie, to chwytliwa metafora pozbywania się ze społeczeństwa jednostek, których dana nienawistna ideologia akurat nie akceptuje, na przykład zbyt niezależnych kobiet (czarownice, feministki), mniejszości narodowych, wyznaniowych i seksualnych, niepełnosprawnych." (Piotr Oczko, "Kraj miotły i szczotki")
    • sulimira Re: w jednym języku ładne, w innym nie 07.12.19, 01:09
      Aleksandra podoba mi sie w polskim, ale w angielskim z "x" z tym gz dzwiekiem zupelnie mi nie pasuje.
      Nikola podoba mi sie w polskim, ale Nicole (Nikol) nie brzmi dobrze w angielskim, Nicolette rowniez.
      Michelle fajnie brzmi w innych jezykach, ale polska Michalina za bardzo kojarzy mi sie z meskim Michalem.
      Zuzanna jest fajna, ale Suzanne jest do niczego.
      Wanda jest fajna, ale łanda po angielsku juz nie.
      Antonina jest fajna po polsku, ale Antoinette czy Antonique brzmi nieciekawie.
      Michael podoba mi sie, Michal juz nie.
      Charlotte brzmi fajnie, ale Szarlota zupelnie mi nie pasuje.
      Stanislaw podoba mi sie, a Stanislau, Stanislav juz mniej.
    • hanna.konstancja Re: w jednym języku ładne, w innym nie 11.12.19, 11:05
      Sofia, Charlotte, Grace, Francesca,Zara, Michelle zamiast MicHALINY.Rosyjska Lilja (jak z filmu Modysoona) i również z jego filmu- bodajże skandynawska Elin. Moja francuska chrześniaczka Edme smile

      --
      "Talenty trzeba chronić, chwastom wszędzie łatwiej "

      "Wszystko co nie jest autobiografią jest plagiatem"
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.